Krystian Tomala – gliwicki antyislamista?

6 komentarzy

„Prywatne” profile w mediach społecznościowych zakładane przez polityków, artystów, mówiąc najkrócej „osoby ze świecznika” dwojako są traktowane. Służą do autopromocji, często propagowania konkretnego przekazu, ale kiedy dają powód do krytyki, stają się jeszcze bardziej prywatne i ta prywatność przekazu podnoszona jest szczególnie głośno.

Dla mnie rozstrzygające jest jedno – forma ekspansji w wirtualną przestrzeń i zawłaszczenia jakiegoś jej ułamka ze swej natury wyklucza prywatność. Pozwalam sobie zatem niniejszym odnieść się do posta, który 24 maja, zatem w przeddzień wyborów do Parlamentu Europejskiego, umieścił na swoim profilu zastępca prezydenta miasta Krystian Tomala.

cytat KT

W dużym skrócie, to wyborczy przekaz REP (Republikanów), niemieckiej partii mocno prawicowej, która tuż przed wizytą premiera Turcji Erdogana (dość wyraźnie antyniemieckiego w swoich wypowiedziach) zdecydowała się na przesyconą ksenofobią kampanię. Przekaz informuje między innymi, iż Turcja nie znajduje się w Europie, nawołuje do powstrzymania islamizacji, premiera Turcji określa mianem „kalifa”, a tych tureckich wyborców, którzy stawią się na spotkaniu z nim określa „fanatycznymi muzułmanami”. Oczywiście znajduje się w tym przekazie jakże sugestywne pytanie, „w jakim kraju naprawdę żyjemy”?

Warto przypomnieć w kontekście tego materiału słowa kanclerz Angeli Merkel z 2011 roku (a zatem 50 rocznicy „przybycia” Turków do Niemiec):

Choć nie wszyscy odnajdują się w niemieckim społeczeństwie, to nie można zapominać, że Niemcy dużo im zawdzięczają. Imigranci w latach 60. przyczynili się do nastania w Niemczech dobrobytu.

Cóż, nie będziemy tu roztrząsać spraw wewnętrznych Niemiec ale z satysfakcją odnotujemy, że wynik wyborczy REP oscyluje na poziomie drobniejszego planktonu i o współczesnych Niemcach dobrze to świadczy. Niepokoi, że partia określająca się jako republikańska tak mocno ksenofobizuje swój przekaz, próbując dać się ponieść narastającym skrajnym prądom. Po co zatem to wszystko w Info-Posterze? Po to tylko, aby wyrazić wielkie zdziwienie i absolutny brak akceptacji dla sytuacji, gdy jeden z prominentnych samorządowców mojego miasta w sposób oczywisty popularyzuje jakikolwiek przekaz, który opiera się na wrogości w stosunku do rasy, narodu i religii. Historia uczy nas, że w latach 20 i 30 ubiegłego stulecia, właśnie w Niemczech rodziło się zło, biorące swój początek w takich miękkich formach ksenofobii. Zakończyło się to holocoaustem. We współczesnych Niemczech dochodzi już teraz do przypadków podpaleń hoteli robotniczych dla Turków itp.

Wypada w tym miejscu zapytać Pana Krystiana Tomalę o miejsce Polski w Europie. Bo skoro chce bronić tej Europy przed islamizacją, to znaczy że Polski także, prawda? Powinien zatem zacząć od tego, co najbliżej. Czy sądzi, że powinien np. uratować nasze miasto przed turecką rodziną, która od wielu lat jest przykładem gospodarności i zaradności, sprzedając na Zwycięstwa jeden z najlepszych kebabów w Gliwicach. Rozumiem, że zastępca prezydenta miasta problemu islamizacji Gliwic nie dostrzegł tylko dlatego, że prosto z Urzędu Miejskiego udaje się na Opolszczyznę, do domu.

A właśnie… A gdyby tak, panie prezydencie?:

Nie chcemy sympatyków mniejszości niemieckiej we władzach Gliwic! Opolszczyzna to nie Górny Śląsk a podatki od płaconych przez nas wynagrodzeń powinny zostawać u nas! Musimy powstrzymać obsadzanie najemnikami z innych miast, a nawet województw kluczowych dla Gliwic stanowisk i funkcji. Powstrzymajmy to 16 listopada!

Przykre, Panie Prezydencie? No właśnie…

Oczywiście, jeżeli post Pana Prezydenta Tomali służył wyłącznie zwróceniu uwagi na nabrzmiewający za naszą zachodnią granicą problem, bardzo przepraszamy za niezrozumienie rzeczywistych intencji.

Dariusz Jezierski

6 Comments on "Krystian Tomala – gliwicki antyislamista?"

  1. Powiadają, że ostatniego Niemca pochowa Turek, ale nie u nas przecież. Tak więc póki co, to spoko panie wice.

  2. Czyżby Opolszczyzna nie chciała u siebie tak wspaniałego człowieka, a gliwicki prezydent go przygarnął z dobroci serca swego????????

  3. Świetna końcówka artykułu. Geniusza z Opolszczyzny nie dotykają podejmowane przez niego decyzje. Czy nie mamy,  żadnego  gliwiczanina, który mógłby być zastępcą Prezydenta? 

  4. Atmosfera w środowisku gliwickich władz i niektórych opozycjonistów od dawna jest duszna. Od niechęci do Obcych, którym władze miasta odmawiały prawa do tanich biletów wstępu na baseny, przez ciągnące się jak flak remonty historycznych obiektów, zwlekanie z rozpoczęciem działalności w Domu Przedpogrzebowym, po jawną niechęć do uhonorowania sławnych gliwiczan, np. Żydów. To bogate miasto repatriantów z Ukrainy nie zaproponowało ani jednemu rannemu Ukraincowi z Majdanu opieki zdrowotnej w którymś ze swoich wspaniale wyposażonych, nowoczesnych szpitali. Coraz bardziej smierdzi tu ksenofobią i homofobią, a z każdym rokiem coraz śmielej poczynają sobie nacjonaliści i narodowcy, i co specjalnie nie dziwi, licznie w barwach klubu piłkarskiego Piast. Repertuar Cesarii Evory wg magistrackich standardów okazał się zbyt ambitnym, ale rodzime disco polo olbrzymim sukcesem. W ogóle artyści nie mają tu czego szukać, a ci egzotyczni nawet nie powinni. Małpy, bambusy, skośni, mongoły, helmuty i ruscy precz! O, Hiszpanie mogą zostać, o ile kopią piłkę. Kilkanaście rodzin z dalekiego świata, które postanowiły żyć w Gliwicach, raczej chyłkiem przemyka ulicami, niż swobodnie oddycha i zaciekawia nas swoją oryginalnością, bo gapimy się za nimi i głupkowato dowcipkujemy. Z Afryką nie mamy żadnych kontaktów, a Azjaci, widząc z kim mają do czynienia w "Nowych Gliwicach", zamiast "wysokich technologii" zaproponowali nam gibanie do obskuranckiej tandety doskonale sprofilowanej pod ciemniaków całego świata, pt. "Gangnam Style". 

  5. Ciekawe co na to niejaki Petros Tovmasyan w końcu skoro teraz Arabowie to może następni są Ormianie.

  6. I jeszcze mapka zaludnienia muzułmanów, żeby juz całkiem uspokoić pana wice: http://www.wykop.pl/ramka/586845/procent-muzulmanow-w-poszczegolnych-krajach-mapa/

Leave a comment

Your email address will not be published.


*