Krystian Tomala zaskoczył. Nawet mnie…

10 komentarzy

Zastępca prezydenta miasta Krystian Tomala przeszedł samego siebie. Na jednym z portali umieścił taki oto tekst: http://wszystkoconajwazniejsze.pl/krystian-tomala-bogate-glowy/Jeśli ktoś ma ochotę poczytać – odsyłam. Ja jednak pozwolę sobie na wybranie niektórych tylko złotych myśli Pana Tomali. Pozwoliły mi one na doznanie zgoła skrajnych emocji w bardzo krótkim czasie. Najprawdziwszy uśmiech, najpierw lekkiego zażenowania, a potem gorzki, gdy uświadomiłem sobie, że przecież niektórzy dadzą się zwieść pustosłowiu, a czasami wręcz zlepkom wzajemnie sprzecznych informacji.

Tekst Pana Zastępcy to przejaw klasycznej medialnej, wprawdzie sprawnie pomieszanej, ale jednak zwykłej papki. Jestem zdania, że przejawów takiej samorządowej propagandy, która momentami wręcz uwłacza jej odbiorcom, nie należy zostawiać bez komentarza, zwłaszcza że na samym końcu natchnionego tekstu Krystian Tomala bez zażenowania obnaża intencje, które nim kierowały.

Po kolei zatem… Sam tytuł “Bogate głowy w Gliwicach. Polska Krzemowa Dolina” oznacza co najwyżej dwie rzeczy. Przede wszystkim autor chwali się, że termin per capita nie jest mu obcy, a po drugie wyraźnie sygnalizuje, że pewne trendy nasilające się w światowej gospodarce są mu obce. Odwołując się bowiem do „Doliny Krzemowej”, podobnie jak inni nasi wiodący samorządowcy, nie ma pojęcia, że dwie czy trzy nasze inwestycje w inicjatywy, które nie są żadną nowością w światowej gospodarce, to zdecydowanie dolna półka. Już wkrótce opublikuję swój archiwalny tekst, który idealnie komentuje ten temat. Teraz jednak wróćmy do tekstu Pana Tomali.

Najpierw stoi w nim wręcz entuzjastycznie:

Kondycja finansowa Gliwic jest świetna, a wiele wskazuje, że w przyszłości może być jeszcze lepsza. 

Po to tylko, by dużo dalej (jakby w nadziei że mało kto z czytelników do końca dobrnie?):

Równie dobrze kondycja ekonomiczno – finansowa Gliwic prezentuje się w raportach opracowanych przez renomowaną agencję ratingową Fitch Ratings. Po dokładnej analizie dokumentów finansowych miasta Fitch potwierdził międzynarodowe ratingi długoterminowe Gliwic dla zadłużenia w walucie zagranicznej oraz krajowej na poziomie „BBB+” oraz długoterminowy rating krajowy na poziomie „A+(Pol)”. Pierwsza nota oznacza dobrą, a druga wysoką wiarygodność kredytową. Perspektywa obydwu ocen jest stabilna.

I może jeszcze fragment:

Przez lata Gliwice praktycznie się nie zadłużały. Dopiero od niedawna wykorzystują pieniądze z kredytów pozyskiwanych w Europejskim Banku Inwestycyjnym na korzystnych warunkach – możliwych właśnie dzięki wysokim ocenom ratingowym.

Co według Pana Tomali znaczy sformułowanie „świetna kondycja finansowa”? Bo dalej nie widać tej obwieszczanej świetności. Bardzo ciekawe jest też, co wskazuje, że ta kondycja może być w przyszłości lepsza? Może jakieś konkrety?

Ćwierć wieku temu Gliwice były miastem biednym, mało atrakcyjnym, smutnym i bez przeszłości. 

Wytłuszczenie zostawiam, bo sam autor je zastosował. To już zwyczajnie irytujące. Nie wiem czy Pan Tomala naprawdę wierzy, że głosząc wraz z prezydentem miasta „Przyszłość jest tu”, może to robić dlatego tylko, że została ona nam nagle dana przez jego szefa? Nie wiem także, co wiedział o Gliwicach przed 25 laty z perspektywy miejscowości na Opolszczyźnie, w której nadal mieszka, ale zapewniam go, że nie było to miasto smutne i mało atrakcyjne, a przyszłość była tu zawsze. Do owej „przyszłości” za chwilę zresztą jeszcze wrócę.

Nie za bardzo też chce mi się analizować ten zgrabnie napisany a przecież żenujący propagandowy wyrób, zatem ograniczę się jeszcze tylko do dwóch „malinek” jego autora.

Bezrobocie praktycznie w Gliwicach nie istnieje, a zarobki są wysokie 

Znów wytłuszczenia Krystiana Tomali. Szanowny Panie, podał Pan dalej, że

Stopa bezrobocia na koniec grudnia 2013 roku według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wyniosła w Gliwicach jedynie 7,2 proc. 

Informuję Pana zatem, że bezrobocie „praktycznie by nie istniało” gdyby ta stopa wyniosła 0,72% i obowiązkiem samorządu jest dążenie do takiej jej wartości, a nie upajanie się tym, że wynosi ona „jedynie” 7,2%. Jeśli zaś o zarobki chodzi, to w Gliwicach kwoty wynagrodzeń dla zbyt wielu prezesów i członków rad nadzorczych sprawiają, że ze 2 tysiące ludzi mogłoby nic nie zarabiać i nadal „na głowę” wychodziłoby, że pobierają 4137 złotych miesięcznie!

Druga obiecana „malina”:

To w Gliwicach budowane są bezzałogowe drony „FlyEye”, wykorzystywane na potrzeby polskiego przemysłu zbrojeniowego. 

Czyżby sugerował Pan, że przemysł zbrojeniowy wykorzystuje je do podpatrywania konkurencji? Chyba tak, bo przecież wszędzie indziej drony buduje przemysł zbrojeniowy np. na potrzeby armii. Czołgu już nie będę Panu wypominał – obiecałem, że to koniec.

Ale zapowiedziałem też, że wrócę do kwestii „przyszłości”. W związku z żenującym sposobem w jaki Pan zakończył swój tekst:

A więc innowacje. Wiele działających w mieście firm informatycznych i projektowych, związanych z sektorem motoryzacyjnym, współpracuje z najlepszymi koncernami na świecie, np. z Ferrari. Branża, która ulokowała się w Gliwicach kilkanaście lat temu ciągle się rozwija, ale potrzebne są nowe impulsy rozwoju gospodarczego. Gliwice chcą postawić także na branżę lotniczą. To może się udać dzięki stabilizacji władzy samorządowej i racjonalnemu selekcjonowaniu działań.

„Stabilizacja władzy samorządowej”, powiada Pan? Sugeruje Pan, że przez 22 lata jeszcze się nie ustabilizowała? Pan czasem czyta, co pisze? Mogę to skomentować raz jeszcze powtarzając, że w Gliwicach przyszłość była zawsze, jest teraz i będzie także bez Pana i tego całego „nieustabilizowanego” samorządu.

Dariusz Jezierski

9 Comments on "Krystian Tomala zaskoczył. Nawet mnie…"

  1. Tekst powinien zawierać zakończenie :

    "Pleć pleciugo, byle głupio, byle długo"

  2. Ty Tomala powiedz czasem ile jest ludzi w gliwicach co pracuje w strefie budżetowej na 0,5 etatu. Ile jest ludzi co przekształcono etat na 0,5 etatu. Poszukaj w szkołach wśród pracowników administracji gdzie pracują na 0,5 albo na 3/4 za marne pieniądze, bo Frankiewicz tak chciał

  3. Może by tak Tomala pochwalił się iluż to nauczycieli zwolnił po to, żeby powstała Hala Podium

  4. Jak na osobiste przemyślenia pana Tomali, to nie ma tu sprzeczności. Parę lat temu popatrzył w strone Gliwic i pomyslał, że jego przyszłość jest tu. W tej swojej mieścinie mógłby co najwyżej fermę otworzyc i kury macać,  a to się trzeba narobić!  No to wymyślił u  kogo by tu doktorat wysmażyć, komu w ego nadmuchać żeby sie opłacało.

    A stabilizacja władzy samorządowej? Z jego punku widzenia jeszcze mu  jej brak. Taki vice na chybcika stworzony. Na pewno mu to doskwiera, więć płodzi teraz te peany. Znaczy że się stara, wybory tuz tuż.

  5. Kaczyński: Zmiany trzeba zacząć od Śląska

    http://niezalezna.pl/57525-kaczynski-zmiany-trzeba-zaczac-od-slaska

    Czyżby już były niektórym znane wyniki kontroli NIK w gliwickim magistracie?

  6. Nader ciepło, żeby się z chrześciajńską lubością znęcać nad tekstem wiceprezydenta, którego jedyny walor określa nota o wielkiej aktywności na portalach społecznościowych. Teraz rozumiem skąd się biorą laurki i udawane połajanki na UM pod artykułami, ciągle jednak nie rozumiem, jakim cudem tak zapracowany gość znajduje czas na takie propagandowe pleple, które natychmiast zbiera czerwone oceny? Ma to w kontrakcie? Ale jedno mnie rozbawiło. Daty tego peanu na cześć Dobrodzieja co prawda nie ma, ale się Tomala zachwyca technologiami, jakąś sobie "krzemową dolinę" uroił, m.in. latawcami z Gliwic. Niedawno czytałem, że jeden taki Wojsku Polskiemu podczas manewrów zaginął. Znaleźli go po tygodniu chyba, albo dwóch. Kilkadziesiąt kilometrów za poligonem. Afera po byku. Urwał się dron ze smyczy naszej armii, a wyprodukowała go gliwicka "krzemowa dolina Tomali", o tym w tekście Krystian nie wspomina. Mam nadzieję, że nasi eksperci nie pracują nad uzbrajaniem latawców, wystarczy mi, że wybitniejsi od nich produkują śmieciowe aplikacje, czym we wzroście dochodów konkurują z portalem sprzedającym bilety lotnicze w…Rumunii. W technologiach już nie. Prawda czasu, prawda ekranu.

    Krystian, koniecznie obejrzyj komediowy serial "Dolina Krzemowa". Odnajdziesz się w roli Jareda. Tylko pamiętaj, że cały czas jesteś w sitcomie. Nawet po wyłączeniu ekranu.

     

  7. Lepsze farmazony posuwa na tweeterze:
    https://mobile.twitter.com/KrystianTomala

  8. Czy pan Tomala się już obudził ? ja domyslam się że w UM są wysokie zarobki o ktorych p. Tomala mówi ale zwykly szary gliwiczanin zasuwa za 1600 na super wymarzonej strefie na umowie zlecenie przedluzanej co miesiąc najpierw adecco 1 czy tam 2 potrem po hoho Bóg wie jakim czasie "awans" do adecco a potem…..no własnie KRYZYS i zwolnienei i zas zaczynamy od nowa o tym jakos p. Tomala nie wspomina, CZŁOWIEKU OBUDŹ SIĘ !!!! albo "skończ waść wstydu oszczędź "

Leave a comment

Your email address will not be published.


*