Kwota wolna od podatku – jak głosowali posłowie Ziemi Gliwickiej?

Tak to jest, że niestety nie zawsze da się reagować natychmiastowo na bieżące wydarzenia. Chciałbym zatem wrócić do kwestii kwoty wolnej od podatku dochodowego, której wysokość mogła zmienić się w czwartek 5-go lutego. Wybrańcy Narodu zdecydowali jednak, że zostanie ona na dotychczasowym poziomie 3091 zł, co oznacza, że wysokość powstałej w ten sposób ulgi podatkowej nadal wynosi 556 zł. Jakie można z tego wysnuć wnioski? 

 

A) Nasi posłowie uważają, że jeżeli ktoś zarabia ponad 257 zł miesięcznie to należy z niego zedrzeć podatek dochodowy, ponieważ za tę kwotę spokojnie można się utrzymać i żyć w luksusach. Można przecież korzystać pomocy społecznej, prawda? 

 

B) Nieistotne są wytyczne Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, wedle których minimum egzystencji dla jednej osoby to 521,11 zł. MINIMUM EGZYSTENCJI.

 

C) Koalicja rządząca nawet nie chce rozmawiać o tym projekcie, ponieważ odrzuciła go już w PIERWSZYM CZYTANIU.

 

Z wystąpienia uzasadniającego projekt zmiany ustawy:

 

„20 lat temu czy ponad 20 lat temu, kiedy wprowadzono w Polsce system podatku dochodowego od osób fizycznych, kwota wolna od podatku była równa mniej więcej siedmiu–ośmiu pensjom minimalnym.  10 lat temu były to już cztery pensje minimalne. Dzisiaj kwota wolna od podatku nie przekracza dwóch pensji minimalnych, mało tego, kwota wolna od podatku jest mniejsza niż jedna średnia krajowa. Dla porównania w Hiszpanii, o której wiemy,że nie dzieje się w niej najlepiej, kwota wolna od podatku jest 24-krotniewyższa – łatwo przemnożyć 3091×24 – w Wielkiej Brytanii – 20-krotnie wyższa, w Finlandii – 22-krotnie wyższa, w Niemczech – 10-krotnie wyższa, w Austrii –14-krotnie wyższa. Generalnie kwota wolna od podatku w Polsce w skali Unii Europejskiej jest najniższa.” (Referował poseł Sławomir Kopyciński).

 

Ocena projektu klubu PO wyrażona ustami posłanki Ewy Wolak: 

 

„Klub negatywnie ocenia przedmiotowy projekt ustawy. Wg autorów projektu wprowadzenie proponowanych rozwiązań przyniesie pozytywne skutki gospodarcze, społeczne i prawne, jednakże zakładają, że wpłynie on na obniżenie dochodów budżetu o kwotę13,6 mld zł, nie wskazując przy tym źródła jego finansowania. Szacowane skutki wejścia w życie projektu ustawy w proponowanym kształcie stanowić będą zatem bardzo duże obciążenie dla finansów publicznych.”

 

Cała dyskusja jest bardzo ciekawa i do niej odsyłam zainteresowanych. Stenogram zaczyna się od strony 208.

(http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter7.nsf/0/51BD104863344A45C1257DE400015935/%24File/86_b_ksiazka.pdf)

 

Co do obciążenia finansów publicznych, chciałbym od siebie zauważyć, że na samą pomoc społeczną samorządy wydały w 2013 roku ponad 40 miliardów zł.!! Być może nie ma sensu zabieranie ludziom pieniędzy i przepuszczanie ich przez maszynę urzędniczą (skarbówka, ośrodki pomocy społecznej), która po drodze przejada część tych pieniędzy, żeby na końcu w formie pomocy społecznej to co zostało wróciło do najbiedniejszych? Może wcale nie potrzebujemy tworów w postaci kart dużej rodziny? Może przyniosłoby to jakieś oszczędności w sektorze publicznym?

 

Projekt podwyższenia kwoty wolnej od podatku został odrzucony głosami PO i PSL. Posłowie Ziemi Gliwickiej głosowali następująco:

ZA ODRZUCENIEM projektu w pierwszym czytaniu byli: Krystyna Szumilas, Tomasz Głogowski, Andrzej Gałażewski, Jacek Brzezinka, Borys Budka, Jan Kaźmierczak (wszyscy PO). 

PRZECIWKO: Jerzy Polaczek, Piotr Pyzik (obaj PiS), Marek Stolarski (SLD, wcześniej Twój Ruch).

 

PS: Ten tekst mógł powstać dzięki JAWNOŚCI ŻYCIA PUBLICZNEGO, realizowanej w drodze publikacji stenogramów i relacji z posiedzeń sejmu.

PPS: Zainteresowanych tematyką kwoty wolnej od podatku zapraszam na bardzo przejrzystą i ciekawą stronę http://kwotawolna.pl/

Bartosz Rybczak

7 Comments on "Kwota wolna od podatku – jak głosowali posłowie Ziemi Gliwickiej?"

  1. marianandrzejczak | 8 lutego 2015 at 3:51 pm | Odpowiedz

    Nie pojmuję sztucznego poruszania  sprawy kwoty wolnej od podatku. Na miejscu "pasożytów" kazalbym płacić podatek od braku dochodów. Tak by  "murwysyny" dostawały  od nas dużo ODCHODÓW w których  mogłiby  pasożytować do woli i żywić się równem…….tym co  dostarczono

    BANDA z technicznego lunaparku.

  2. Taki banał, jak "dyscyplina partyjna" podczas ważnych dla rządu i opozycji głosowań, jest niedzielnemu filozofowi nieznana? Z kalendarza, który przedstawił wynika, że najbardziej prospołecznym był rząd SLD, ale już następujący po nim PiS bez powodu zmniejszył kwotę wolną od podatku o połowę, chociaż równocześnie był tak rewolucyjnie "prospołeczny", że zlikwidował 40-procentowy podatek dochodowy dla najbogatszych Polaków. To zapewne miało zbawienny skutek dla budżetu państwa. PO idąc śladem niedoszłego koalicjanta też zredukowała wolną kwotę o połowę, po chwili podnosząc stawki VAT, dlatego, albo i nie dziś mamy to, co mamy, czyli wzrost liczby najbogatszych i najbiedniejszych (co akurat jest smutnym trendem światowym, a nie tylko polskim efektem rządów PO), przy czym liczba najbiedniejszych, czyli czwartej grupy, rośnie zdecydowanie dynamiczniej. Bijący w oczy przyrost ludzi w skrajnej i tej "do zaakceptowania" nędzy widać na ulicach Gliwic, chociaż oficjalnie miasto słodzi poetyką najniższego procentu bezrobotnych w województwie. Nie bardzo to rozumiem, ale być może ma to związek z lawinowo kurczącą się populacją Gliwic, a ci wykluczeni w centrum miasta, to turyści z powiatu?

    Dla B. Rybczaka mam podchwytliwą zagadkę na niedzielny wieczór: weryfikując politykę PiS na przestrzeni lat, do której grupy bliżej posłom tej partii? Za pomoc mogą służyć oświadczenia majątkowe i finansowe tarapaty partii. Jako dodatkową podpowiedź niech potraktuje to, czego zabrakło w jego "słowie na niedzielę", czyli jak na przestrzeni lat zmienia się liczba niewymienionej dotąd drugiej grupy Polaków, tzw. "klasy średniej", do której chyba się zalicza? Trzecią, czyli miliony jakoś jeszcze unoszących się na powierzchni możemy swobodnie zignorować, o nich dbają przecież "niezależne samorządne związki zawodowe", czego liczne przykłady mamy we wszystkich mediach, bez względu na kolor i wyznanie, prawda?

    Ament.

  3. Dziękuję Info Posterowi za informację !

    Na tym przykładzie widać jak główne media w tym internetowe są "kupione" – brak informacji o głosowaniu lub szybko znika. Hańba – to właściwe słowo kierowane do głosujących "za". Tłumaczenie dyscypliną partyjną – tylko pogarsza sprawę. Można domniemywać, że gdy partia, w ramach dyscypliny, poleci uśmiercić osobę nie radzącą sobie finansowo – będzie to wykonane. Zresztą to głosowanie zapewnia możliwość uśmiercania najuboższych w ramach prawa.

    Kwota minimum egzystencji to minimalna kwota potrzebna do przeżycia. Ta kwota pozostaje opodatkowana. Czyli osoby o takich dochodach muszą zapłacić podatek a tym samym – nie mają szans do egzystencji. To jest proste jak 2+2 a pokrętne tłumaczenia o możliwościach uzyskania zasiłków socjalnych tylko może świadczyć o totalnym braku znajomości Konstytucji i zadań posłów.

    Kto głosował "za" jest za fizyczną eliminacją osób najuboższych. Ciekawe kiedy nadejdą czasy gdy znowu będziemy słyszeć tłumaczenia: "wykonywałem tylko rozkazy".

     

  4. marianandrzejczak | 8 lutego 2015 at 9:08 pm | Odpowiedz

    AMEN nie AMENT

     

    Ament znaczy po łacinie "głupiec",

    • Brawo, chociaż trochę szkoda, że tak szybko i bezpardonowo podsumował kolega tysiące wiernych właśnie tak kończących modlitwy, także do PiS i zdradził puentę.

  5. Ze swojej strony to ja pytam co posłowie Ziemi Gliwickiej w swojej kadencji zrobili dla swoich wyborców? A kwota wolna od podatku/miesiąc to po prostu upodlenie. Wsadziłabym to do kieszeni takim pseudo politykom i kazała przez miesięc egzystować. Może daliby receptę jak żyć za taką jałmużnę?

  6. Pijak dostaje 520zl to minimum egzystencji.  bzdura, to za duzo co maja powiedziec emeryci ktorzy uczciwie pracowali i maja niewiele wiecej. Na nich ciaza oplaty zycie leki. PIJAK MA TE 520ZL DLA SIEBIE. G…..o obchodzi go czynsz swiato gaz srodki czystosci nawet zarcie dostanie. I wszysto mu dadza. Bez pracy nic nie powinni dostac niech szukaja pomocy u dzieci i rodziny. Dzieci zyja w luksusach a tatus zyje z naszych podatkow. Mam na to przyklad w wlasnym otoczeniu i szlag mnie trafia.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*