Lanie wody z halą w tle – komentator trafił w sedno!

Nie pierwszy raz wśród komentarzy pojawia się błyskotliwa, prowokująca wypowiedź na taki czy inny temat. Taki charakter ma również komentarz zamieszczony pod tekstem To nie jest sen. Zamieszczamy go w całości.

Autor ciekawego tekstu i wielu komentujących wykazuje zdziwienie, a tymczasem rzeczywiste uzasadnienie dla takiej decyzji wydaje się być zupełnie inne. W Polsce jest wiele podobnych obiektów wybudowanych przez samorządy, a spółki komunalne zarządzające halami widowiskowymi generują co roku wielomilionowe straty – takie są uwarunkowania prowadzenia tego typu działalności. Jakie są tego konsekwencje w praktyce? Otóż rada miejska co roku przeznacza z środków publicznych określone kwoty na pokrycie strat spółki, a także  umożliwiające jej bieżące funkcjonowanie. Pomysł gliwickich władz jest w istocie genialny, a nie absurdalny. Dlaczego? PWiK to monopolista i spółka generująca zysk. Nie musi zabiegać o klientów i martwić się o wpływy, gdyż jej przychody zapewniają wszyscy mieszkańcy, którzy korzystają z wody (proste wyjaśnienie). Proponowane rozwiązanie przewiduje, że ciężar odpowiedzialności za utrzymanie obiektu i jego bieżące funkcjonowanie nie będzie ponosił nowy podmiot, lecz spółka miejska, której podstawowy zakres działalności dotyczy zupełnie innego bardzo dochodowego obszaru.  Nikt nie będzie stawiał zarzutów, że rada miejska znowu przeznacza z budżetu wielomilionowe kwoty dla nowej spółki miejskiej zarządzającej halą Podium, a więc nie będzie można krytykować ile to (mieszkańców, podatników) kosztuje dotowanie funaberii i megalomanii władz. Dzięki proponowanemu (bardzo zręcznemu) rozwiązaniu hala będzie wspierana dzięki przychodom spółki powstałym z innej działalności operacyjnej – genialny myk, jak mawia młodzież. Dzięki podwyżce cen wody będzie można wspierać Podium i nikt nie będzie mógł marudzić/krytykować, że znowu się zadłużamy, że na to idą finanse publiczne, itd. Dzięki temu genalnemu rozwiązaniu każdy mieszkaniec będzie aktywnie wspierał halę "dzięki wykorzystywanej wodzie".

Mimo wszystko jednak absurd pozostanie absurdem, zachowując – jak wskazał Komentator – wszelkie cechy skutecznego z punktu widzenia władzy rozwiązania. 

8 Comments on "Lanie wody z halą w tle – komentator trafił w sedno!"

  1. To nie jest zadne "genialne" posuniecie, ale prymitywne oszukiwanie ludzi. Pomyslodawcy tego "genialnego" pomyslu, jaki i pomyslodawcy budowy Podium musza stanac przed niezawislym sadem. I stana predzej czy pozniej. Przestepcy musza poniesc kare.

  2. Woda w Gliwicach jest tak zanieczyszczona, ze bedzie musiala byc dostaczana za darmo!

  3. Genialnym posunieciem gliwiczan bedzie wyrzucenie Frankiewicza z urzedu.

  4. Czy aby na pewno? Ile wynosi koszt utrzymania takiej hali, a ile zysk PWiK z napełniania basenów, fontann i wanien, oraz odprowadzania ścieków? Spółka właśnie finansuje bardzo kosztowny remont i rozbudowę nowej siedziby. Jak bardzo musiałaby podnieść ceny usług, którą to podwyżkę musi chyba zaaprobować RM, aby te koszty udało się zamieść pod dywan tak, żeby mieszkańcy je gładko przełknęli? Tylko patrzeć, aż "sponsorem tytularnym" stanie się żyjący z budżetu miasta Piast Gliwice. Pomijam tu fakt, że niedawno magistrat buńczucznie przechwalał się ogromną liczbą zainteresowanych dzierżawą hali, ale zdaje się, okazali się tele-kawalarzami, bo do przetargu nie zgłosił się nikt. Problem, z którym borykają się Katowice w/s operatora Spodka i Centrum Kongresowego, musi spędzać sen z powiek Frankiewiczowi i jego spanikowanym doradcom. Ale to właściwie nie ważne, bo też dla kogo jest to nowość i zaskoczenie? Od lat każdy przytomny człowiek wie, że ta hala, to typowy "Miś" paru kolesi wyjętych z socjalistycznego systemu zarządzania. Widać w Gliwicach mięta do ancient regime, pachnie wyjątkowo intensywnie.

  5. oficer łącznikowy | 22 marca 2015 at 6:28 pm | Odpowiedz

    Zocha! To nie jest prymitywne oszukiwanie ludzi tylko genialna gra z prymitywnymi ludźmi których w Gliwicach więcej niż mrówek w mrowisku.

    Akurat woda Freto jest czysta. Robiłem badania.A co do tego  że pomysłodawca stanie przed Sądem nie mam wątpliwości. Jeszcze trochę wody upłynie w Kłodnicy ale stanie. Jest pewny ,butny i rozpiera go pycha.

    Durczoka też rozpierała

    • Pycha i absolutna władza musi znaleźć ujście. Tak uczy historia. A włączenie hali do spólki to dzialanie na szkodę spółki czyli Prokurator. Niech nie myślą,że wszyscy gliwiczanie to osoby pozbawione podstawowego poziomu myślenia.

  6. Czy w Gliwicach mamy szanse na jakąkolwiek umowę społeczną? Czy już nie obowiązuje żaden porządek i nie ma szans na przestrzeganie prawa?

  7. Z nieumiejętnie skrywaną i fałszywą satysfakcją pragnę zauważyć, że za propozycją prezydenta lojalnie zagłosowały wszystkie "konserwy", a najchętniej tzw. "bezpartyjny" dwór Frankiewicza, oraz, co nieco mnie zbiło z tropu, sprawujący mandat radnych smarkacze, po których mimo ich "kibicowskiego" rodowodu, spodziewałem się czegoś w rodzaju młodzieńczej "anarchii", a przynajmniej usiłowania chęci do przekonania ich przez "konserwy", do tego że "pompiarze" mają pojęcie o zarządzaniu zupełnie dla nich nowym obiektem. Okazuje się, że dzisiaj młodość oznacza w najlepszym sensie, koniunkuralizm, ale samuważam, że to zakodowane w genach kurestwo. Ja miałbym wątpliwości, wszak Spodkiem zarządzają dyletanci i efekty są powszechnie krytykowane, a władze Katowic właśnie kręcą powróz na swoją szyję wybierając na nowego operatora Spodka i Centrum Kongresowego "kolesi z podwórka". Henryk Błażusiak tak był przejęty nowym zadaniem, że o mało nie pękł podczas tyrady o nieodgadnionych dotąd kompetencjach pompiarzy. Jestem pod dużym wrażeniem, jak wtedy, gdy Frankiewicz i Wieczorek, oburzeni i obrażeni, odrzucali ofertę kupna Klubu Piast twierdząc, że jest niepoważna. Pamiętam też, że prezes Błażusiak ma za rzecznika prasowego, panią mnóstwa talentów, którą pamiętać też musi panujący Nam tutaj Gospodarz i wcale się nie zdziwię, jeśli "Ruda Maruda" zacznie organizować "Wielkie Rzeczy" w hali-mauzoleum.  Ktoś mi wytłumaczył, że w razie powtórzenia znanych w mieście problemów z pozyskaniem inwestora tytularnego (pływalnia Olimpijczyk) i organizacji imprez sportowych i rozrywkowych (o kulturalnych nikt się nie zająknął), prezes Błażusiak zaleje halę wodą, by przez połowę roku była w niej największa na Świecie pływalnia. Przez pozostałą część roku będzie tę wodę mrozić, by mieć największe na Świecie lodowisko, ale to potrwa krócej, bo jakieś dwa-trzy miesiące zabiorą remonty, itp. działalność higieniczna. 

     

    P.s.

    Czytam właśnie, że podczas głosowania w kwestii odpłatności za parkowanie w centrum także nie było większych problemów. Tym razem sprzeciwił się tylko radny Dragon. Patryjoci i Kibole "łaskawie" wstrzymali się od decyzji, czyli kunktatorsko wsparli pomysł Frankiewicza. Oklaski!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*