Likwidacja tramwaju – wielki przekręt?

8 komentarzy

Info-Poster konsekwentnie stara się publikować najciekawsze wypowiedzi Czytelników, zamieszczone w formie komentarza. Nie inaczej jest i tym razem. Z całą pewnością może to być dobry początek poważnej dyskusji. Ze swej strony zapraszam zarówno autorów koncepcji rozbudowy siecie tramwajowej, jak i wszystkich zainteresowanych do poważnych rozmów. Mam do tej koncepcji parę istotnych uwag. Wydaje się, że czas najwyższy na poważne rozmowy. Proponuję zorganizowanie konferencji. Osoby zainteresowane bardzo proszę o kontakt na adres:

naczelny@info-poster.eu

A oto tekst komentarza:

Uważam że likwidacja tramwaju była jednym wielkim przekrętem, i w normalnym cywilizowanym kraju osoba odpowiedzialna za taki krok byłaby skazana na polityczną i towarzyską banicję, a nie wygrywała kolejne wybory . Postaram się powoli ustosunkować do całej sprawy w kilku punktach. Jest to jedynie moja interpretacja faktów, a zbierzność do rzeczywistych wydażeń i osób jest przypadkowa.

1. Cała sytuacja rozpoczęła się moim zdaniem wraz z objęciem przez miasto akcji TŚ. Wiadomo jak to jest w naszym mieście. Pewne kręgi osób muszą mieć w Gliwicowicach nad wszystkim kontrolę. Jeżeli nad czymś nie ma kontroli to to nie istnieje. Tak więc kilku, lub jeden pan zaczął delikatne naciski na TŚ, być może nawet je szantażując. To wtedy, (być może z TŚ ) wyszły ulotki rozlepiane na mieście o tym, że władze Gliwicowic chcą zlikwidować tramwaj. Nie wierzę, że rzecznik nie był wtajemniczony i nic nie wiedział o rozgrywkach, ponieważ przyjął taktykę, że najlepszą metodą obrony jest atak: fałszywe władze Gliwic, sprawa do prokuratury i t p.  Następują dalsze naciski, chodzi albo o przejęcie całej zajezdni celem stworzenia nowej spółki miejskiej, włączenia jej w struktury sąsiedniej spółki, bądź przynajmniej obsadzenia zajezdni kadrą z kręgów miasta. Bardziej opłacalna jest pierwsza opcja: prezes, zarząd. TŚ nie poddają się naciskom. No to ja wam teraz pokażę: zaoram a noga tramwajów w mieście więcej nie postanie (pkt 3).

2. Niedorzeczna argumentacja: tramwaj jest nieekologiczny, przestarzały, znikąd donikąd, torowiska w opłakanym stanie (pkt 3) i tym podobne ble ble ble. Decyzja już dawno zapadła, tylko dla niepoznaki zrobiono jakieś pseudo konsultacje społeczne na których wyśmiewa się ludzi zabierających głos, wyłącza im mikrofony. Przeciwnicy likwidacji to oszołomy, hejterstwo na forach internetowych rozpasane do granic możliwości: jacy to ci obrońcy tramwaju są zacofani, nieżyciowi, oszołomy. Po torach jeździ złom a autobus jest ekologiczny, nowy, dopiero co kupiony z 2008 roku. Przy czym nie wspominano o tym, że napędzany jest silnikiem, który  spala węglowodory, a produkty uboczne spalania tychże zasilą okolicznych mieszkańców swoimi wyziewami. Tramwaj zużywa prąd, który produkowany jest poza miastem i tak, czy tramwaj jeśdzi czy nie.

3. Zaoram i już. Bo tak. Na 24gliwice.pl padł argument, bodajże spod klawiatury heli21b, że najlepszą metodą zniszczenia linii kolejowej (tramwajowej) jest zgodnie z wojskową sztuką przerwanie jej w dwóch strategcznych miejscach. Padło na most na Zabrskiej i odcinek Dolne Wały, Wieczorka. Prace były wykonywane w pośpiechu, aby zdążyć przed wyborami. Byle jak i byle szybko. Tak, aby w przypadku jakiegoś kataklizmu i ewentualnej wygranej kogoś innego komunikacja tramwajowa była nie do odtworzenia.  I tu obalam mit o dbałości władz miejskich o zawieszenia kierowców. Gdyby rzeczywiście chodziło o fatalny stan infrastruktury, tory wyrwane by były przede wszystkim z ulicy Zabrskiej i Jagiellońskiej. To tam torowiska są w najgorszym stanie. Tyle tylko, że prezydent swój cel już osiągnął i tamte odcinki ma w głębokim poważaniu. Mam wątpliwości, czy mieszkańcy są zadowoleni z nawierzchni tych ulic. Ktoś rzucił głupie hasło o kostce i władze podchwyciły. Odnoszę wrażenie, że tramwaj w porównaniu do nieustannie hałasujących na kostce pędzących samochodów to była oaza spokoju. 

4. Szybkość i uległość KZK GOP. Gdyby wszystkie nowości wdrażali tak błyskawicznie, bylibyśmy 10 lat do przodu. Patrz ŚKUP.

5. Mydlenie oczu jednym biletem, skomunikowanie autobusu z tramwajem i postawa kierowców autobusowej komunikacji zastępczej w centrum przesiadkowym imienia Zygmunta Frankiewicza koło zajezdni. Wielokrotnie mają miejsce sytuacje polegające na tym, że przyjeżdża tramwaj, pasażerowie w te pędy muszą przebiec wręcz przez ruchliwą ulicę do stojącego po drugiej stronie A4, a kierowca z premedytacją, z uśmiechem na ustach zamyka drzwi i odjeżdża im sprzed nosa, wioząc powietrze. Często w dni wolne trzeba potem swoje odstać na przystanku.

6. Likwidacja po cichu kursów, przystanków. Przykład: bardzo popularny i potrzebny przystanek na wysepce koło dworca. 

7. Argument o złym przebiegu linii: A4 jeździ w identycznym przebiegu, a wydłużenie lini do Teatru Muzycznego to nie zapotrzebowanie na takie przewozy, tylko brak możliwości postawienia WC dla kierowców na starej pętli.

8. Ciekawa koncepcja rozbudowy komunikacji tramwajowej w Gliwicach znaleziona w internecie:

http://piotruniowski.blogspot.com/2010/11/propozycja-rozbudowy-komunikacji.html

8 Comments on "Likwidacja tramwaju – wielki przekręt?"

  1. Nie jestem przekonany, że Mieszkańcy chcą kolejnych placów budowy. Budowa DTŚ i starówka dają się we znaki. Nie wyobrażam sobie powrotu do starej lini 4 z powodu kosztów. Można Gliwice podłączyć do krwioobiegu tramwajów jedynie w nowy (tańszy i lepszy) sposób. Tramwaj na Zwycięstwa nie jest chyba niezbędny Mieszkańcom. Nie chcę wywoływac kłótni. Ale nie widzę szans na powrót "starego tramwaju".  

    • Co do przebiegu linii tramwajowej trzeba wziąć pod uwagę czy będzie na to stać miasto szczególnie ze wzgledu na tzw. Podium. Nie wiadomo też w jakim stanie pozostawi finanse Frankiewicz oraz czy w ostatniej minucie nie podpisze jakiś umów, które będą musieli następcy. Poza tym podzielam opinię przedmócy, że mieszkańcy są zmęczeni już mającymi miejsce robotami. Może trzeba ewentualnie pomyśleć o jakiejś nowej koncepcji linii tramwajowej. Bo na metro to raczej miasto nie stać. Jesteśmy za małym miastem nie takim jak Warszawa poza tym mogą być wstrząsy podobne do tych w Bytomiu. Jeżeli pan chce coś zmieniać proponowałbym likwidację straży miejskiej ta formacja nie przynosi żadnych korzyści. Poza tym ich obowiązki może z powodzeniem wypełniać policja. 

      • W kwestii Podium. Jak można budować halę na 15 tyś osób i zamykać jedną z dwóch ulic, które będą musiały po skończonej imprezie rozprowadzić te tabuny ludzi i samochodów w kierunku centrum ? Zamykając Akademicką  władze miejskie popisały się całkowitym brakiem choćby znajomości zasad funkcjonowania miasta.  Inna sprawa  że taka hala jeżeli wogle jest nam potrzebna powinna stać bardziej na obrzeżach miasta. Następna kwestia : wielka uczelnia a kilka tysięcy studentów dzien w dzień z buta musi maszerować z kierunku dworca i pl. Piastów na uczelnię i odwrotnie. Brak jakiejklwiek komunikacji publicznej do dzielnicy akademickiej. W ostatniej minucie Z.F chce podpisać umowę na wynajęcie hali z operatorem na aż 20 lat. Założe się że umowa będzie tak skonstruowana, że w razie zerwania umowy przz miasto konsekwencją będą wysokie kary umowne.

  2. marianandrzejczak | 14 maja 2014 at 6:23 pm | Odpowiedz

    Tak tylko ku pamięci pod kątem ekonomicznym.. Spółki kwitną to niegdysiejszy artykuł z NG na który odpowiedziałem dłuższym materiałem lecz cytuję z tegoż mały kawałek… Przypadek dodatniego wyniku raz tylko przytoczę gdyż przytoczony w NG sam w sobie jest cynizmem. Chodzi o PKM z wynikiem 5 mln zysku. UWAGA:Trudno nie osiągnąć zysku gdy zlikwidowało się jedynego konkurenta jakim były Tramwaje Śląskie. Dokładnie wyrwano mu serce (tory) by konkurencja nigdy się nie odrodziła. Nieistotnym czy tramwaje kochano czy nienawidzono. Perfekcyjnie i prawnie dobito konkurencję by PKM działał samodzielne i mógł się cieszyć dodatnim wynikiem. Nie wiem czy mialem rację..    

    • PKM ma zyski rzędu 5 mln zł? Rocznie, czy w pięciolatce? W ogóle zysk miejskiego przewoźnika jest czymś dziwnym biorąc pod uwagę, że publiczna komunikacja miejska na świecie, oprócz londyńskiego Tube, jest niedochodowa, a i tam co jakiś czas ostro tną wydatki kosztem pracowników metra. Zysk PKM jest tym dziwniejszy, że jakiś czas temu prezes Szary nieopatrznie skarżył się w mediach, że spółki nie stać na przechowywanie zapisów monitoringu autobusowego, co może prowadzić do jeszcze dziwniejszej konstatacji, że koszt serwera przewyższa kilkumilionowy zysk bezkonkurencyjnego PKM Gliwice.

  3. Najsłynniejsze tango Za najbardziej popularne tango świata uchodzi La Paloma Sebastiana Yradiera (1809-1865). Cesarz Meksyku Maksymilian zapytany przed egzekucją w 1867 roku o ostatnie życzenie, powiedział: – Proszę o odegranie "La Paloma".  dedykuję  władzom Miasta przed wyborami .. https://www.youtube.com/watch?v=y9bYn1bbteg&index=53&list=FLWIJspDoOPzPLBclVmYHUdA

  4. Porównanie ekonomiczne dotyczące zużycia energii przez tramwaj i autobus. Sprawność silnika spalinowego ~30% natomiast silnika elektrycznego to~98%. Na postoju autobus zużywa paliwo smrodząc pod nosy a tramwaj nie. Dodatkowo ilość energii potrzebna do poruszania pojazdu na pneumatykach jest znacznie większa niż na szynach a wię i większe zanieczyszczenie środowiska. Będąc w Krakowie przejeżdżającego tramwaju prawie nie słyszałem a dodatkowo z wysepki wózek inwalicki wjechał bez problemów (bez obniżania częćci podłogi jak to się robi w autobusach). Uważam że taką analizę osoba która ukończyła szkołe średnią jest wstanie przeprowadzić bez problemu. Wwygląda na to że taka nanliza nie została przeprowadzona tylko dlaczego. Jeżeli nie wiadomo dlaczego to napewno wiadomo dlaczego.

  5. Witam!

    Temat jest nie co bardziej skomplikowany. Tramwaj to jeden z elementów komunikacji miejskiej. I ten cały system jest u nas mocno zapuszczony. Ze wszystkich "problemów" jakie przedstawiał Prezydent w sprawie likwidacji, to jednej rzeczy nie można było mu odmówić – z tramwajem trzeba było coś zrobić. Oczywiście wybrano najbardziej wygodną opcję – pozbyć się wszystkich problemów przez likwidację. Pominę fakt, że utworzono nowe.

    Pierwsza rzecz jaka w Gliwicach kuleje to okolice dworca, poprostu nie ma możliwości sprawnego przesiadania się pomiędzy liniami, w skrajnych przypadkach trzeba pokonać trasę ponad 300m, w tym przejścia z sygnalizacją świetlną. Aż się prosi, żeby obecny ewentualny dworzec autobusowy został utworzony na placu przed dworcem PKP. Jest klika minusów takiego rozwiązania: dworzec trochę zostanie ukryty, na pewnej części linii wydłuży się podróż (zwłaszcza w kierunku zajezdni) oraz manewrujące autobusy będą utrudniały ruch na ulicy Bohaterów Getta. Ale coś za coś.

    I właśnie w tym miejcu widziałbym pętlę tramwajową, choć wcześniej widziałem ją jako pętlę wokół rynku, ale nie ma sensu drugi raz ryć tych samych ulic. Natomiast tramwaj nie może zostać przywrócony dla samego przywrócenia. Powinien dostać zadanie w całym systemie komunikacji. Zadanie jakie bym widział to odciążenie autobusów kursujących pomiędzy Zabrzem a Gliwicami na odcinku Chorzowska/Wolności. Rozwiązanie byłoby następujące, wszystkie autobusy na tej trasie miałyby ograniczoną ilość przystanków do minimum (Jedynie zajezdnia i jeden przystanek w Zabrzu). Za to tramwaj stawałby często, i zbierał pasażerów z mniej uczęszczanych lokalizacji. Jakby ktoś chciał skorzystać z autobusu przesiadałby się na niego na przystanku przy zajezdni, lub na wspomianych w Zabrzu (może dla ułatwienia nazwijmy takie przystanki stykowymi). W ten sposób podróż na trasie Zabrze – Gliwice znacznie by się skróciła dla autobusów, które są mniej nieekologiczne jak rzadziej stają. Tramwaj natomiast może mieć przystanki częściej. Pociąga to też za sobą wprowadzenia pewnych ustępstw w biletach, bo po co ktoś ma kupować bilet osobno na tramwaj (którym pojedzie np. dwa przystanki) a potem na autobus(którym przejedzie 10 przystanków).

    Jest jeszcze jeden problem. Dałbym sobie coś obciąć, że wśród wszystkich znajomych czytelników są osoby, które jeżdzą tylko autem, a dla nich komunikacja miejska jest najgorszym wyobrażeniem zła. Zawalidroga i tyle, niektórzy jasno pytają po co to komu. A że takich osób jest dużo, to i likwidacja tramwaju odbyła się bez echa. W pewnym sensie Frankiewicz zrobił "dobrze" zatwardziałym samochodziarzom. A to, że każdy wybierający KM zamiast własnego pojazdu ogranicza korki w mieście – no cóż kogo to obchodzi. Czyli świadomość gliwiczan jak działa komunikacja jest niska.

    Ostatnim tematem, który chciałbym poruszyć jest brak współpracy pomiędzy miastami w tej kwestii. Niby jest KZK GOP, który ma to regulować, ale jak widać Prezydent bogatszego miasta może więcej. Gliwice już jasno pokazały reszcie, że będą w tej sprawie forsować własne pomysły.

     

    Pozdrawiam

Leave a comment

Your email address will not be published.


*