List do PO i PiS w sprawie wyborów samorządowych

W związku z decyzją o kandydowaniu w najbliższych wyborach samorządowych skierowałem do gliwickich struktur PO i PiS list, dotyczący spraw w tym kontekście podstawowych. List prezentuję w pliku pdf. Został on poprzedzony następującą notą:

Do gliwickich struktur Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości
na ręce Radnych Janusza Szymanowskiego i Jarosława Wieczorka.

 

Szanowni Państwo!

Być może to właśnie po stronie niepartyjnego kandydata leży konieczność stanowczego wypowiedzenia tego, co powiedziane przez kandydata którejkolwiek partii na stanowisko prezydenta Gliwic byłoby uznane za oznakę słabości lub co najmniej niezręczność. Zrobię to zatem prosto i bez ogródek: żaden partyjny kandydat wystawiony w tegorocznych wyborach nie wygra z Zygmuntem Frankiewiczem. Co więcej, zmieni się trochę arytmetyka w Radzie Miejskiej, ale tak naprawdę umocnić się w niej może tylko Koalicja dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza. Nie czas teraz na analizę przyczyn takiego stanu rzeczy, ale musi ona prowadzić do jedynego oczywistego wniosku: powielenie modelu „walki” między dwoma głównymi graczami polskiej sceny politycznej na naszym podwórku jest dokładnie tym, czego może sobie życzyć obecny prezydent. To sytuacja dobrze przez niego i jego otoczenie rozpoznana i łatwa do zdyskontowania. Wydaje się zatem, że nie inaczej będzie i w tych wyborach, których wynik będzie tym bardziej przesądzony, im liczniejsi, czyli słabsi, będą kontrkandydaci. Wyborcze zwycięstwo formacji Zygmunta Frankiewicza byłoby bardzo prawdopodobne nawet w przypadku, gdyby zdecydowała się ona na zmianę twarzy i sam Zygmunt Frankiewicz nie wystartował w wyborach.

Ważnym czynnikiem słabej pozycji partii politycznych w przyszłych wyborach jest oczywiście sytuacja ogólnopolska i zarysowujące się być może poważniejsze zmiany w układzie sceny politycznej. Decydujące znaczenie w Gliwicach ma również fakt, że przedstawiciele obu największych partii w Radzie Miejskiej nie tylko nie spełnili pokładanych w nich nadziei (to czy w ogóle mogli to temat na odrębną dyskusję), ale niektóre ich posunięcia są wręcz dla stałego elektoratu niezrozumiałe.

W związku z powyższym składam już w tym momencie bardzo konkretną propozycję stworzenia „gliwickiego modelu wyborczego”, który tak naprawdę powinien być rozwiązaniem optymalnym na poziomie gmin. Proponuję poparcie mojej osoby w wyborach na stanowisko prezydenta Gliwic i przyjęcie już na tym etapie odpowiedzialności za przyszłość miasta. Jestem gotów do rozmów i przedstawienia gliwiczanom już w trakcie kampanii wyborczej trzech zastępców prezydenta miasta, reprezentujących największe siły polityczne. Sam niezwiązany z żadną partią kieruję w ten sposób przekaz także do Waszych elektoratów: Gliwice są dobrem wspólnym. Po 20 latach samorządzenia jedynym możliwym i najlepszym dla miasta modelem na najbliższą kadencję jest konsekwentne współrządzenie. Potraktujmy wszyscy najbliższe 4 lata jak najpoważniej, gdyż za sprawą ostatnich posunięć obecnego prezydenta wiele się tu zmieni. Odpowiedzi na zastaną sytuację i pojawiające się w związku z nią pytania muszą padać bardzo szybko i stanowić wypadkową wspólnego interesu. Takim interesem może być tylko dobro miasta. Rzeczywistość postawiła właśnie pierwsze z takich pytań: czy Gliwice mają wygrać najbliższe wybory samorządowe? Powtarzam je Państwu w tym momencie, proponując bardzo konkretną reakcję na rzeczywistość i wzniesienie się ponad „obowiązujące” negatywne wzorce. Bardzo proszę o odpowiedź na tę propozycję, wynikającą z głębokiej rozwagi i pragmatyczną.

Pozwolę sobie zwrócić Państwa uwagę, na właściwą wersję „listu otwartego”, którą załączam do tej noty i publikuję w Info-Poster.eu – wypowiadam się tam nieco szerzej na temat sytuacji Gliwic i samej propozycji.

Z wyrazami szacunku
Dariusz Jezierski

A oto list, w którym wyjasniam sprawę szczegółowo:

Partie – List

3 Comments on "List do PO i PiS w sprawie wyborów samorządowych"

  1. Całkiem dobrze przygotowany zarys porozumienia przynajmniej na część pierwszą czyli kampania samorządowa obawiam się, że raczej ci panowie nie pójdą na to. 1)  PO wystawi kandydata, żeby pozbyć się oligarchy wariant raczej mało prawdopodobny biorąc pod uwagę ostatnie wybory gdy robili wszystko, żeby ich własny kandydat Wygoda przegrał. Raczej uważam, że wystawią najsłabszego kandydata Budkę, żeby tylko Frankiewicz pozostał na stanowisku. 2) Co do PIS to oni o ile prawdą jest co pisano w wywiadzie w Życiu Gliwic chcą mieć większość w radzie miejskiej. Nie zdziwiłbym się gdyby nie wystawili żadnego kandydata oraz wezwali swoich wyborców w Gliwicach do głosowania na Frankiewicza. Poza tym nie ma pan żadnej gwarancji, że działacze PO oraz PIS nie wytną panu numeru pod tytułem sprowadzenie Buzka Kaźmierczaka Kaczyńskiego którzy jakimś dziwnym trafem nagle wezwą do głosowania na Frankiewicza.

  2. Gdyby to zalezalo od tychze radnych, to moze by na to i poszli, ale przeciez partyjniaki maja swoich dowodcow, ktorzy wywieraja twardy nacisk na nich i ich decyzje, a na tychze przywodcow partyjniakow taki sam nacisk wywieraja inne jeszcze tajne bractwa, w tym i swieta reka biskupia tu i tam namaszczajaco docisnie. Dlatego plan skupienia wrogich sobie partii (ktore bardzo latwo poroznic)  i sojusz, z jakze mizerna opozycja, jest z gruntu utopia. Zbigniewa Wygode, pelnomocnika referendum w 2009 roku, szybko zapisano do PO i od razu stal sie kandydatem tej partii na prezydenta. To byla dobra zagrywka, bo jako jedyny referendysta wszedl do rady miejskiej i zostal jej przewodniczacym. Przez pol kadencji udawalo sie utrzymac koalicje ZF w miniejszosci. Mialby moze szanse wygrac i prezydenture, ale rozbicie wewnatrz PO na tych od Galazewskiego i od Kazimierczaka, czyli Frankiewicza, zniweczylo ten zamiar. Spora czesc elektoratu PO byla tez przekonana, ze jak poprzednio, kandydatem PO jest Frankiewicz. Byli wrecz wprowadzani w blad przez samego Frankiewicza, ktory np. zapraszany przez Kazimierczaka pojawial sie na spotkaniach ze Schetyna, ktory sciskal mu 'spracowane' dlonie, co potem mozna bylo zobaczyc w lokalnych mediach. Takze jego eminencji biskupa usciski zimnej, oslizlej i galaretowatej raczki Frankiewicza byly w tych mediach. Nie mowiac o czulych usciskach jego magnificencji rektorskich.

  3. Witam.

    Cały czas czekam na alternatywę dla kultu jednostki ZF. Niestety żadne z ugrupowań politycznych nie jest zainteresowane zmianą władzy. Pisząc inaczej – jest zainteresowane jej trwaniem w obecnej formie. Dlaczego? A no właśnie istnieją podstawy takich postaw – jeśli nie polityczne – to pewnie ekonomiczne.

    Kilka lat temu grupa zapaleńców a może idealistów zamierzała to zmienić. Politycy różnych maści deklarowali wsparcie /potrzebne na odpowiedź dla maszyny propagandowej frankistów/, szkoda że tylko deklarowali… Istniała realna szansa przerwania tego "układu" w Gliwicach ale tak naprawdę zostaliśmy celowo wystawieni do "odstrzału". Parę osób na tym zyskało, parę straciło – a układ naszą słabością się wzmocnił.

    Cieszę się że w Panu tli się iskierka nadziei, że być może vox populi zmusi polityków do działania, Cieszę się że wydaje Pan swoją gazetę że jest jakaś – choćby mała kontrola nad samowładztwem w mieście.

    Ja, niestety straciłem wiarę mądrość społeczną gliwiczan, uważam nawet że nie warto dla nich głowy nadstawiać…wiem, to przykre ale prawdziwe.

    Pozdrawiam

     

Leave a comment

Your email address will not be published.


*