List otwarty Bartosza Rybczaka do prezydenta miasta…

5 komentarzy

List o

listoo

5 Comments on "List otwarty Bartosza Rybczaka do prezydenta miasta…"

  1. Zygmunt Frankiewicz nie ma moralnego prawa być prezydentem. Nazwał nieprzyzwoitymi tych gliwiczan, którzy chcieli wziąź udział w referendum.

  2. Udostęonienie informacji publicznej jest psim obowiązkiem urzędnika. Jeśli tego nie robi, powinien wylądować w więzieniu. Wobec tego należy w tę sprawę zgłosić do prokuratury i sądu. A do ZF nie ma co pisać. On ma gdzieś nieszkańców, jeśli tylko nie zagraża to jego osobistym interesom. To człowiek skrajnie bezczelny. Za wszelką cenę trzeba odsunąć go od rządzenioa Gliwicami.

  3. Popieram, a nie chodzi o to aby z urzędem walczyć, ale aby domagać się praw, które nam są dane.  Oni urzędnicy z prezydententem na czele nie mogą stać ponad prawem. Dobrze, że jest Pan Jezierski, Pan Rybczak i inni, którzy z otwartą przyłbicą budzą do życia jeszcze trochę zaspane, (przestraszone) Społeczeństwo Obywatelskie.

  4. Po prostu urzędnicy założyli, że zwykły obywatel nie ma prawa mieszać się do ich grajdołka. "Chcecie wiedzieć jakie umowy zawieramy? A po kiego wam to wiedzieć? Płaćcie swoje podatki i siedźcie cicho."

  5. Od lutego i jeszcze dwa miesiące …niezły rekord – widać, że autor listu zadaje dość trudne pytania, wymagające głowienia się i pracy więcej niż jednego urzędnika 🙂  chociaż gdzieś tam w przepisach błąka się jeszcze to przemiłe słowo "niezwłocznie".;)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*