Małżonka rektora Politechniki Śląskiej zdetonowała radę nadzorczą PWiK?

Na początku 2013 roku małżonka rektora Politechniki Śląskiej Andrzeja Karbownika, Krystyna Madejska-Karbownik, weszła w skład rady nadzorczej Centralnego Ośrodka Informatyki Górnictwa SA. Podmiot ten jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa. Niestety jednak dla Pani Madejskiej-Karbownik, krótko potem weszła ona również do rady nadzorczej Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o., a zatem spółki z większościowym udziałem Gminy Gliwice.

Fakt wejścia do rady nadzorczej PWiK Sp. z o.o. został w tym przypadku potwierdzony wpisem do KRS z 4 marca 2013 roku. Oznacza to prawdopodobnie, że w dniu, w którym Walne Zgromadzenie Wspólników podjęło uchwałę o powołaniu Krystyny Madejskiej-Karbownik, Rada Nadzorcza Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji przestała istnieć, gdyż została rozwiązana z mocy prawa z powodu złamania ustawy kominowej.

Jest to sytuacja podobna do tej z jaką mieliśmy już do czynienia w przypadku PRUiM-MOSTY Sp. z o.o. i Henryka Małysza, oraz GKS PIAST SA i zastępcy prezydenta miasta Piotra Wieczorka.

Zgodnie z ustawą kominową, osoby nią objęte (a zatem także członkowie organów nadzoru jednoosobowych spółek Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego oraz spółek z udziałem większościowym SP lub j.s.t.) mogą zasiadać w radzie nadzorczej tylko jednej ze spółek wymienionych w art. 1 pkt 4-7 tej ustawy.

Sankcja za złamanie ustawy określona jest w art. 14 tejże:

Art. 14. 1. Za nieprzestrzeganie przepisów ustawy organy nadzorcze jednostek organizacyjnych wymienionych w art. 1 pkt 2-7 ulegają rozwiązaniu z mocy prawa.

2. Właściwy organ nie może powołać osób, które pełniły funkcje w organach rozwiązanych w trybie ust. 1, na następną kadencję jako przedstawicieli Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego do organów, o których mowa w art. 2 pkt 7.

 

W radzie nadzorczej PWiK Sp. z o.o. zasiada zastępca prezydenta miasta Piotr Wieczorek, który w dodatku odpowiada za nadzór właścicielski gminy nad spółkami z jej udziałem. Dodatkowo Pani Madejska-Karbownik zmieniała w tejże radzie prawnika Grzegorza Jaworskiego, który zasiadł w Radzie Nadzorczej GKS Piast SA. Ciekawe, że sam mając świadomość, że musi z jednej z rad nadzorczych zrezygnować, nie dostrzegłby takiej konieczności u swojej następczyni…

Sama zainteresowana musi się legitymować stosownym egzaminem państwowym, a zatem wiedza w zakresie nadzoru właścicielskiego nie powinna być jej obca. Pomóc powinien również małżonek, rektor Andrzej Karbownik, który sam zasiada z kolei w radzie nadzorczej jednej z gliwickich spółek prawa handlowego. Czyżby niekompetencja tych wszystkich osób – którym za kompetencje wszak płacimy – sprawiła, że konieczne stanie się podjęcie natychmiastowych kroków prawnych.

O implikacjach rozwiązania rady nadzorczej PWiK z mocy prawa poinformuję w jutrzejszym artykule. Stosowne informacje przekażę Najwyższej Izbie Kontroli oraz Sądowi KRS w celu wyjaśnienia sprawy.

Dariusz Jezierski

 

5 Comments on "Małżonka rektora Politechniki Śląskiej zdetonowała radę nadzorczą PWiK?"

  1. Geniusz. Cepy  myślaly? Wyższe wykształcenie te barany mają? Chyba za kury i kaczki. Ha ha ha

  2. 1. Nikt sam się nie wyznacza (nie zgłasza) do RN, a tym bardziej nie powołuje ("nie wchodzi"), tak więc bezpośrednią odpowiedzialność za ten stan rzeczy ponoszą przede wszystkim osoby wykonujące uprawnienia z tytułu nadzoru właścicielskiego – prezydent miasta i jego zastępca, a także statutowe organy spółek.

    2. Jest kolejnym skandalem, że od 2012 roku kiedy był nagłośniony przypadek niezgodnego z prawem łączenia stanowisk w 2-óch radach przez wiceprezydenta nikt nie zareagował, co potwierdza, iż działania są podejmowane z pełną świadomością i premedytacją. Co więcej, pod koniec 2013 roku zostało wydane zarządzenie PM, mimo tego nadal występują przypadki ewidentnego łamania prawa. Statutowe organy spółek, nadzór właścicielski, obsługa prawna, miejscy radni, podobnie nadzór wojewody, wszyscy biorą kasę za wykonywanie swoich obowiązków, i jednocześnie nikt nie dostrzega tych nieprawidłowości, a zauważa je "dziennikarz obywatelski". Rozpoznanie zjawiska kumulowania stanowisk jest niezwykle proste i wystarczy jedynie wnikliwie przeanalizować informacje zawarte w KRS. Jeśli zatem nikt tego nie kontroluje, mamy do czynienia z totalną kompromitacją, "szokującą niekompetencją", bądź też ze świadomym udawaniem…

    http://ludzie.przeswietl.pl/krystyna-jadwiga-madejska-karbownik

    3. Wydaje się, że I-P winien najpierw skierować oficjalne pismo w tej sprawie do osoby odpowiedzialnej za nadzór właścicielski nad miejskimi spółkami (tj. organu wykonawczego gminy), jak również powiadomić Sąd rejestrowy, a następnie opublikować tekst.

    4. Skala zdiagnozowanych patologii w zakresie procesów zawłaszczania miejskich spółek przez "wąskie grono wybrańców" w powiązaniu z łamaniem obowiązujących przepisów prawa zasługuje na poważną dyskusję publiczną w ramach lokalnej społeczności, co przemawia za organizacją profesjonalnie przygotowanego spotkania w szerszym gronie, do udziału w którym można zaprosić m.in. parlamentarzystów, samorządowców, osoby aspirujące do pełnienia takich funkcji, przedstawicieli środowisk prawniczych, organów kontroli państwowej, aby stworzyć forum wymiany poglądów. Takie rozwiązanie ma również cenne walory edukacyjne, a więc być może część lokalnych organizacji pozarządowych chętnie zaangażuje się w pomoc przy realizacji takiego przedsięwzięcia, a może nawet te znane fundacje, które kiedyś interesowały się działalnością Info-postera. Wydaje się, że jest to realna i konstruktywna propozycja, aby tematyka poruszana na łamach Info-postera dotarła do szerszego kręgu potencjalnie zainteresowanych osób.

  3. A tam. Już będzie się Karbownikowa albo Karbownik jakimiś przepisami przejmować.  Jaki Karbownik i jego otoczenie spec od przepisów niech świadczy regulamin ZFŚS  PŚl, który wysmażył i wprowadził za nic mając zapisy ustawy o ZFŚS na którą się wszak powołuje!   O tu jest to dzieło

    http://administracja.polsl.pl/nieruchomosci/dokumenty/Regulamin%20Zak%C5%82adowego%20Funduszu%20%C5%9Awiadcze%C5%84%20Socjalnych/Regulamin.pdf.

    Oto mamy § 6 tegoż dzieła punkt 1.:"Kryterium dofinansowania różnorodnych form wypoczynku i rekreacji oferowanych w ramach funduszu jest wymiar etatu, okres zatrudnienia w danym roku oraz stopień wykorzystania przez uprawnionego środków funduszu".
    Gdy tymczasem w ustawie mamy Art.8 pkt 1: "Przyznawanie ulgowych usług i świadczeń oraz wysokość dopłat z Funduszu uzależnia się od sytuacji życiowej, rodzinnej i materialnej osoby uprawnionej do korzystania z Funduszu". Kuniec kropka. Nic o stażach i wymiarach etatu. Mało! Wszystkie wykładnie na ten temat, których pełno w internecie głoszą (tu pierwsze z brzega):
    "Czy wysokość dopłat można uzależniać od stażu i wymiaru czasu pracy?

    Nie, nie można. Na przyznanie świadczenia i jego wysokość może mieć wpływ wyłącznie ocena sytuacji życiowej, rodzinnej i materialnej ubiegającego się o świadczenie. Ani okres zatrudnienia ani wymiar czasu pracy nie powinny być brane pod uwagę jako kryterium przyznawania świadczeń."

    "Wymiar etatu, w jakim jest zatrudniony pracownik, nie ma wpływu na przyznawanie świadczeń z Funduszu. Dlatego też pracodawca nie może w regulaminie ZFŚS ani w praktyce wprowadzić zasady ustalania wysokości przyznawanych świadczeń proporcjonalnie do wielkości etatu danego pracownika. Przepisy tego regulaminu nie mogą być dla osób uprawnionych mniej korzystne niż przepisy ustawy. Stąd jedynie dochody pracownika (jego rodziny), a także sytuacja życiowa i rodzinna powinna mieć wpływ na wysokość przyznanych mu świadczeń socjalnych."

    Aha.
    Ustawa w § 12a pkt 1 głosi dodatkowo: "Kto, będąc pracodawcą lub będąc odpowiedzialnym, w imieniu pracodawcy, za wykonywanie przepisów ustawy, nie wykonuje przepisów ustawy albo podejmuje działania niezgodne z przepisami ustawy, podlega karze grzywny."

    I nikt go z tym regulaminem nie wysłał na szczaw…

     

    • Poinformowano mnie, że 20 września 2012 roku Ministerstwo Skarbu Państwa przekazało 85% akcji COIG S.A. na rzecz WASKO S.A. zatem ustawa kominowa nie została złamana.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*