Mariana Andrzejczaka na Święto Zmarłych refleksja

4 komentarze

W tym roku stało się tak, że Marian odszedł. Po ciężkiej, wyczerpującej chorobie, walcząc tak, jak przez całe życie – do końca. Człowiek dobry po prostu. Pomógł wielu ludziom. Pomógł mnie. Nie tyle materialnie, co mentalnie. Dając wrażliwość i zainteresowanie wtedy, gdy trudno było dojrzeć światełko w tunelu. 

Często irytował. Nie… wkurwiał, bo jego kontrolowany, prowokujący wulgaryzmami styl denerwował wielu niezliczone razy. Ale był szczery i wierny swoim prawdziwie lewicowym przekonaniom. Nie oceniajmy ich surowo, bo ta lewicowość była wybitnie proczłowiecza.

Wszedł na moje listy w wyborach samorządowych. Jestem dumny z jego wyboru. Teraz po czasie rozumiem, że po prostu mi ufał.

Niestrudzony fantasta. Jego polityczne projekty były często do bólu naiwne. Ale jakże szlachetne. Nie był już z tej epoki. Chcę wierzyć, że był z przyszłej. 

Nie zobaczylem go w czasie gdy odchodził. Nie epatował swoim cierpieniem, bo do końca absorobowały go sprawy jak sądził ważniejsze. Dzwonił kilka razy, pytał kiedy będę… Nie sądziłem wtedy, że chce się żegnać.

Telefon Piotrka Cabana…. Słowa… "Odszedł wielki Wojownik"… I gorzki żal,,, Łzy, które już niczego nie mogły zmienić.

Tęsknię za jego tyradami, pełnymi złości na rzeczywistość. Na "ssaczy" których piętnował. Za jego zainteresowaniem tym co mnie dotyczy.

Wiele lat temu napisał wiersz, który sam powiedział i nagrał. Publikowałem go w kazde Święto Zmarłych. Zrobię to i dziś.

  

 

4 Comments on "Mariana Andrzejczaka na Święto Zmarłych refleksja"

  1. „…może pozwoli słuchaczom na jeszcze jedną chwilę zadumy i wyciszenia. …”
    Nic dodać…
    Tak właściwie, to dziś najblisi mają święto, już nie na Ziemi ,a jeszcze nie w Niebie…
    Kto o tym pamięta w szary dzień, by być dobrym ?
    Dziś też jest święto. Kiedyś będzie nasze…
    Zaraz się zacznie w mediach:
    PKO, PKP, PKB ,KGB, …
    A tak naprawdę tylko ci ostatni i ich następcy, są zawsze gotowi i nieśmiertelni…

  2. marianandrzejczak | 2 listopada 2012 at 11:59 am | Odpowiedz

    Problem że nikt o niczym nie pamięta.
    Dlatego napisałem ….
    …..Pamiętaj przyjacielu o dniu tym zawsze i wszędzie bo kiedyś i na Twój grób ktoś przybędzie.

    Mówisz prawdę ale tak jest w życiu.
    Tylko że gdyby ludzie pamiętali że po życiu jest śmierć może by się coś zmieniło.

  3. Skoro o okolicznościowych refleksjach to i inna strona tej rzeczywistości. W Polsce Uroczystościom „Wszystkich Świętych”, tj. „Akcji znicz” patronuje drogówka, bo jest to taka doroczna okoliczność, gdy gwałtownie przyrasta liczba „świętych”. W tym dniu bardzo licznie giną ludzie w wypadkach drogowych, tylko dlatego, żeby zapalić światła na grobach, w których tak naprawdę niczego już nie ma. Niczego żywego w każdym razie, z wyjątkiem ewentualnie żerującego na trupach robactwa. Czyż to nie jest absurd?

    • marianandrzejczak | 1 listopada 2014 at 5:21 pm | Odpowiedz

      Masz rację lecz mi chodziło o to byśmy nie wpadali w zachwyt posiadania bo wszystko i tak się zakończy. Nie oznacza to że mamy się biczować ale iść do przodu  oglądając się na innych. Ich potrzeby. Tak to czułem 9 lat temu i tak to czuję teraz.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*