Mąż stanu czy zwykła marionetka? – bilans prezydentury Andrzeja Dudy

Prezydent RP Andrzej Duda fot. Andrzej Hrechorowicz/KPRP
9 komentarzy

Historia jest nauczycielką życia. To znana prawda. Cofnijmy się więc w czasie o kilkanaście miesięcy, by odświeżyć sobie ważne wydarzenia z tamtego okresu. 24 maja zeszłego roku przeprowadzono w całym kraju drugą turę wyborów prezydenckich. Warto przypomnieć wyniki tamtej (historycznej) rywalizacji.

Wybory w ujęciu liczbowym

Andrzej Duda uzyskał 8.630.627 głosów, pokonując Bronisława Komorowskiego, na którego głosowało 8.112.311 głosów. Była to bardzo zacięta rozgrywka wyborcza, która pod względem czysto matematycznym nie przyniosła wcale triumfalnego zwycięstwa rywalowi dotychczasowego prezydenta RP, ubiegającego się o reelekcję. Wielu komentatorów politycznych zgodnie nawet orzekło, że był to – jak wówczas mówiono – „remis ze wskazaniem na Andrzeja Dudę”.

W głosowaniu wzięło udział 55,34% uprawnionych. Niektóre media uznały, że polskie społeczeństwo jest trwale podzielone na dwie – prawie równe – części, a polityczny rów między nimi jest – zacytujmy – „nie do zasypania”. W ówczesnej debacie publicznej dominowały oceny i opinie radykalne.

W wielu gazetach zamieszczono powyborcze mapki kraju, z których jasno wynikało, że Andrzej Duda zwyciężył w siedmiu województwach (lubelskim, łódzkim, małopolskim, mazowieckim, podkarpackim, podlaskim i świętokrzyskim) a Bronisław Komorowski – w dziewięciu innych regionach (dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, lubuskim, opolskim, pomorskim, śląskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i zachodniopomorskim). W Gliwicach – dla przypomnienia – druga tura ubiegłorocznych wyborów prezydenckich zakończyła się porażką Dudy, który zdobył w naszym mieście 32.289 głosów, podczas gdy Komorowski zebrał ich 48.320 (o połowę więcej).

Od sierpnia do sierpnia

6 sierpnia 2015 roku doszło do oficjalnego zaprzysiężenia nowego prezydenta RP. Zwycięzca majowych wyborów złożył uroczystą przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Od tamtej chwili minął rok. Jaki jest bilans dotychczasowej prezydentury Andrzeja Dudy?

Czy zdołał on spełnić swoje przyrzeczenie, że „odbuduje narodową wspólnotę” i dołoży usilnych starań, by być prezydentem wszystkich Polaków?  Jak obecnie oceniają go wyborcy? Opinie w tym względzie są mocno zróżnicowane, ale jedno wydaje się pewne: zamiar „odbudowania narodowej wspólnoty Polaków” nie został w najmniejszym stopniu urzeczywistniony. Można nawet odnieść wrażenie, że polityczne podziały między różnymi środowiskami w naszym kraju pogłębiły się jeszcze bardziej w okresie minionego roku. 

Blaski…

Roczne rządy Andrzeja Dudy wzbudzają silne kontrowersje. Politycy z kręgów PiS są pełni pochlebnych opinii.Rok aktywności, obecności i otwartości – tak pierwsze 12 miesięcy pracy prezydenta w odniesieniu do polityki wewnętrznej scharakteryzowała Małgorzata Sadurska, szefowa Kancelarii Prezydenta. – To tylko jedna z form jego aktywności – oświadczyła.

W ostatnim roku było 98 krajowych i prawie 30 zagranicznych wizyt Andrzeja Dudy. Odgrywał on też istotną rolę w uroczystych obchodach – stwierdzono w oficjalnym komunikacie –1050-lecia Chrztu Polski oraz organizacji szczytu NATO w Warszawie. – Ponadto nadal funkcjonuje  – pokreśliła z satysfakcją Sadurska – Biuro Interwencyjnej Pomocy Prawnej, utworzone w czasie kampanii wyborczej pod nazwą „DUDAPOMOC”. Wpłynęło do niego dotąd 18 tysięcy listów i wniosków. W efekcie  podjęto 7 tysięcy interwencji i zorganizowano ok. 3 tysiące spotkań z obywatelami. Prezydent podpisał też wiele doniosłych ustaw społecznych, które z pewnością przyczyniają się do poprawy warunków życia obywateli – argumentowała Sadurska.

…i cienie

Przedstawiciele opozycji nie zostawiają natomiast suchej nitki na obecnym prezydencie RP. Nie jest on samodzielną głową państwa, ale zwykłą marionetką spełniającą tylko polecenia Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS – twierdzą jego przeciwnicy, zarzucając Dudzie liczne działania wbrew obowiązującemu prawu. Nie mogą się pogodzić z szokującym dla nich ułaskawieniem – skazanego przez sąd –  byłego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego. Stanowczo krytykują też prezydencką odmowę zaprzysiężenia trzech legalnie wybranych przez Sejm RP sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Nie akceptują faktu podpisania przez Dudę represyjnej ustawy antyterrorystycznej, która drastycznie ogranicza swobody obywatelskie. – Prezydent wielokrotnie złamał konstytucję, której przysięgał przecież bronić – uważają posłowie PO i NOWOCZESNEJ oraz reprezentanci Komitetu Obrony Demokracji. Formułują oni także inne uwagi o charakterze obyczajowym. Opozycjonistom nie podoba się bowiem nadmierne pozowanie pary prezydenckiej do zdjęć podczas 29 dotychczasowych wyjazdów zagranicznych Dudy. Świadczy to o próżności prezydenta i jego żony – mówią w rozmowach z dziennikarzami.

Największe zastrzeżenia ludzi opozycji wzbudza jednak brak realizacji obietnic wyborczych Dudy z okresu ubiegłorocznej kampanii wyborczej. Charakterystycznym przykładem tego zjawiska jest – przekonują – sprawa tzw. „frankowiczów”, czyli osób, które zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich. Opracowany ostatnio prezydencki projekt ustawy w tej materii nie satysfakcjonuje w ogóle „frankowych” kredytobiorców. Odrębną kwestią jest  natomiast stabilność funkcjonowania rodzimego systemu bankowego, dla którego postulaty „frankowiczów” są zupełnie nie do przyjęcia.

Wnioski wydają się oczywiste – Andrzej Duda nie zaskarbił sobie przychylności szerokich kręgów społecznych. Dla wielu osób nie jest po prostu prezydentem wszystkich Polaków. Czy to się zmieni w następnych latach obecnej kadencji prezydenckiej? Można w to poważnie wątpić…

Zbigniew Lubowski

 

9 Comments on "Mąż stanu czy zwykła marionetka? – bilans prezydentury Andrzeja Dudy"

  1. Najwyrazniej pan Jezierski przeszedl na strone pana Frankiewicza. Ciekawe, czy udostepni ten wpis?

  2. Czy ostatnie teksty D. Jezierski pisze na zlecenie Frankiewicza?

    • Przede wszystkim proszę zwrócić uwagę na autorstwo tekstu, który Pan komentuje. Po drugie – dla zaspokojenie ciekawości proponuję tryb dostępu do informacji publicznej i skierowanie stosownego pytania do Zygmunta Frankiewicza. 

  3. Jesli chcecie atakowac, to atakujcie konkretne osoby: Jaroslaw Wieczorek, Gonciarz, Szarama. Pietnujcie zdrajcow. Ale przeciez nie atakuje sie swoich, nie?

    • Ja jestem „ja”, Pan może być „wy”. Także atakujcie, atakujcie, jeśli chcecie 😉
      PS. Czyżby Jarosław Kaczyński i inni parlamentarzyści nie byli konkretnymi osobami? Czy zapytanie ich na co i w jakiej wysokośi idą środki publiczne jest od razu atakiem? Zadziwiająca logika, ale wiele mówiąca, niestety…

  4. … a swoją drogą, wesoło jest. Wystarczy bowiem temat jaki, "bardziej polityczny" rzucić, by się "egzekutywy rózne" obudziły, a ich wierni członkowie głos zaczęli dawać, starym acz we krwi tkwiącym zwyczajem "przez wy". Stąd "piętnujcie", "atakujcie" i inne "-ujcie" oraz "chujcie". Nie wiedziałem, a żyję w "tym miasteczku" juz "parę lat", że Pan Prezydent Frankiewicz, to taką potęgą poltyczną jest i osobistością, i że bez niego ni chu, chu. Pamietam jednakowoż, że dawniej to hasełko "Balcerowicz musi odejść" było wszędzie, więc się deskę w kiblu podnieść obawiałem, by tam na jaką głowę nie natrafić, z tymże okrzykiem. Potem było – "wina Tuska" i oczywiscie nieustajaco "żydokomuna", a od pewnego czasu strach mnie przed Panem Prezydentem Frankiewiczem ogarnia, bo znów zaczynam sie obawiać, że pod kibelkową deską siedzi jaki i drze się "że Frankiewicz musi odejść" i takie tam różne. Z tej to okazji mam uprzejmą prośbę do różnych "poltyków", "dziennikarzy", takze "gliwiczanek" i "gliwiczan" różnych – pozwólcie mi się spokojnie i bezstresowo wysrać – bradzo proszę, pozwólcie …

  5. … no cóż, Prezydentura Pana D. jaka jest, każdy widzi, choć nie koniecznie każdy. Jest taka, jaką miała być i dokładnie według scenariusza, który jeszcze przed wyborami Naczelnik Państwa napisał i na pamięć nauczyć się kazał. Pan D. okazał się aktorem porządnym, może niezbyt zdolnym czy lotnym, ale z pamięcia dobrą i "Reżyserowi" spolegliwym i żadnej tam własnej interpretacji niedopuszczającym. Kwestie aktorskie opanowane na blachę, drugi plan niezły, reżyseria też raczej dobra, od czasu do czasu i "elementy dramatyczne", a i komiczne też, a klęknięcia i raczek całowanie wyborne. Popracowałbym nieco nad mimiką twarzy, a może charakteryzację zmienił lub szminke jaką, by mocniej jeszcze "ust wypiętrzenie" podkreślić, co bez wątpienia ogólny wizerunek by poprawiło, a może "pewnego nieogolonego Ministra Sił Zbrojnych" wręcz w zachwyt wprowadziło, choć nie są to już usta tak młode, jak pewnie być powinny. Dano nam zatem rzecz teatralnie niezłą, w niezłej scenografii, która wprawdzie nie powala, ale do przyjęcia jest dla "ludu pracującego miast i wsi", który przecie nie dramatu oczekuje, ale raczej spokoju i rozrywki trochę, z nutką patriotyzmu lekkostrawnego. Nie ulega zatem najmniejszej wątpliwości, że w "sztuce" tej nie usłyszymy hamletowskiego "być albo, nie być" – bo to nie ta sztuka, a co nawyżej, pod koniec "aktu piątego szczęśliwej prezydentury", kwestię krakowską, a krakusowi szczególnie miłą i bliską: "miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór …"

  6. Wnioski wydają się oczywiste – Andrzej Duda nie zaskarbił sobie przychylności szerokich kręgów społecznych. Dla wielu osób nie jest po prostu prezydentem wszystkich Polaków. Czy to się zmieni w następnych latach obecnej kadencji prezydenckiej? Można w to poważnie wątpić         Zbigniew Lubowski

    Wszystkie sondaże pokazują ponad 63% , nawet 46% (Ibriss) poparcie dla naszego Prezydenta, rowniez i ten: 

    http://beta.telewizjarepublika.pl/prezydent-duda-na-czele-rankingu-zaufania-spolecznego-premier-beata-szydlo

    A więc Panie Lubowski: kończ waćpan i wstydu oszczędź!

Leave a comment

Your email address will not be published.


*