Miejska Komisja Wyborcza naruszyła Kodeks Wyborczy

Otrzymałem już Uchwałę nr 3 MKW w Gliwicach z 6 października 2014 roku z wyszczególnieniem wad, które należy usunąć w terminie 3 dni. Po rozmowie z Sędzią Barbarą Klepacz, otrzymałem wyjaśnienia dotyczące samej procedury przyjmowania i weryfikacji zgłoszeń. Okazuje się, że termin 3 dniowy dla decyzji KW wynika z wytycznych PKW, które tak właśnie (ciekawe dlaczego?) wykładają użyte w ustawie pojęcie "niezwłocznie". Dlatego właśnie możliwe jest po zgłoszeniu dokonanym 2 października o godzinie 15, "niezwłoczne" otrzymanie Uchwały 6 października o 15.30  Cóż, na szczęście wady nie są poważne, choć ich usunięcie będzie uciążliwe dla samych zainteresowanych. Przez to, że nie otrzymaliśmy Uchwały w piątek, konieczny będzie najprawdopodobniej pilny wyjazd do Wrocławia. Poniższe pismo ma już zatem wyłącznie "archiwalne" znaczenie…

KWW Dariusza Jezierskiego "Gliwiczanie" już 2 pździernika o godz. 15 rozpoczął procedurę rejestracji list kandydatów do Rady Miasta. Tymczasem do dziś, to jest 6 października, do godziny 9.15 nie otrzymał żadnych informacji odnośnie ewentualnych usuwalnych wad zgłoszenia. Postępowanie Miejskiej Komisji Wyborczej w sposób ewidentny narusza Kodeks Wyborczy i to co najmniej w dwóch punktach. Kwestionuję poniżej sposób weryfikacji podpisów, oraz tryb podejmowania uchwał, ewidentnie krzywdzące nasz Komitet Wyborczy Wyborców. Ponieważ nie istnieje adres poczty elektronicznej do korespondencji z MKW w Gliwicach, pismo do Przewodniczącej Komisji, Sędziny Barbary Klepacz, przesłałem na adres Pani Joanny Nowatkowskiej-Banaszak, Zastępczyni Naczelnika Wydziału Kadr, Szkoleń i Płac. Oto jego treść, a poniżej przedmiotowe Pismo:

Szanowna Pani, ponieważ nie istnieje żaden ujawniony publicznie adres poczty elektronicznej, na który można kierować korespondencję do Miejskiej Komisji Wyborczej, pozwolę sobie załączone pismo skierować na ręce Pani Przewodniczącej Barbary Klepacz za Pani pośrednictwem. Nie ukrywam, że ponieważ to własnie Pani przekazywałem informację, że z wielu powodów zależy mi na usunięciu ewentualnych wad własnie w weekend, czuję się szczególnie pokrzywdzony niewłaściwymi procedurami stosowanymi przy przyjęciu zgłoszenia naszego KWW.

Jak zapowiedziałem w Piśmie, rezygnuję z trybu skargowego, jednakże proszę Panią Przewodniczącą o ustosunkowanie się do niego i pilne przesłanie odpowiedzi w wersji elektronicznej.
 
z wyrazami szacunku
Dariusz Jezierski
 
 
MKW1
MKW2

15 Comments on "Miejska Komisja Wyborcza naruszyła Kodeks Wyborczy"

  1. Drobna uwaga: nie "pani sędzina", a "pani sędzia", chyba, że posze Pan do żony sędziego?

    • ” Dziś mniej istotne jest to, jaki zawód wykonuje lub jaką funkcję pełni mąż jakiejś pani; ważniejsze jest to, czym ona się zajmuje. Dlatego sędziną zaczęto nazywać nie żonę sędziego, lecz kobietę sędzię. (…) Współcześnie na określenie kobiety wykonującej zawód sędziego używa się dwóch nazw − sędzia isędzina, przy czym ta druga ma charakter potoczny. Nie jest błędem również używanie słowa sędzinaw tradycyjnym znaczeniu − jako żony sędziego.”

      http://www.rjp.pan.pl/

      • Na przywołanej przez Pana stronie czytamy:

        "W starannej polszczyźnie sędzina to żona sędziego, natomiast kobieta wykonująca zawód sędziego to (pani) sędzia (odmiana: pani sędzia, tej pani sędzi, tę panią sędzię, tą panią sędzią, o tej pani sędzi, te dwie panie sędzie, tych dwóch pań sędzi itd.). Potocznie określa się także nazwą sędzina kobietę-sędzię. Nie powinno się jednak tego robić w polszczyźnie starannej ani oficjalnej."

        http://180c9.skroc.pl

        • Ależ ja nie neguję Pana stanowiska, a tylko prezentuję okoliczności łagodzące. Sugerując przy tym, że tekst, niezależnie od potoicznego użycia słowa „sędzina” dotyczy spraw dużo powazniejszych niż purystyczne traktowanie języka. 

  2. Niech Pan pamięta, że w czasie referendum podrzucono komitetowi referendalnemu 78 podpisów osób nieżyjących od wielu lat. Do tej pory policja i prokuratura nie ujawnili sprawcy (lub sprawców). Myślę, że komitet referendalny będzie się domagał tego.

    • Gdybym był w składzie Obywatelskiego Komitetu Referendalnego (a nie byłem) nie pozwoliłbym na pozostawieniu pomówień, które kierowano pod adresem OKR w zawieszeniu. Niestety o słabości wielu poczynań decyduje ich efemeryczność. Niestety…

  3. A co z Jarzębowskim, może być pełnomocnikiem wyborczym Frankiewicza?

    • Tak jak sądziłem – z punktu widzenia Komisarza wyborczego, w którego gestii jest tylko i wyłącznie ochrona przestrzegania Kodeksu Wyborczego – tak. Na takie stanowisko zresztą oczekiwałem, bowiem przestrzeganie ustawy o pracownikach samorządowych jest obowiązkiem urzędników, w tym prezydenta. Do niego też dziś jeszcze zwrócę się z pytaniami w tej sprawie i propozycją rozwiązania problemu. Chciałem zwyczajnie uniknąć „zbicia” sprawy poprzez odesłanie mnie (po 14 dniach zapewne) do Komisarza Wyborczego. Stanowisko Komisarza właśnie otrzymałem i dziś jeszcze je opublikuję.

  4. UCHWAŁA PAŃSTWOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ
    z dnia 1 września 2014 r. w sprawie wytycznych dla terytorialnych komisji wyborczych dotyczących wykonywania zadań do dnia głosowania w wyborach organów jednostek samorządu terytorialnego, zarządzonych na dzień 16 listopada 2014 r.
    7. Niezwłocznie po przyjęciu dokumentów zgłoszenia, nie później jednak niż w ciągu 3 dni, terytorialna komisja wyborcza bada je w regulaminowym składzie i ustala, czy:
    1) zgłoszenie spełnia ustawowe wymogi itd.

    ponieważ 3 dzień to niedziela więc termin upływa w poniedziałek.

    A może zrobić to "porządnie" i ciekawe jakie to wady wykryli. 

    • Cóż, o godzinie 10 rano w piątek były zweryfikowane wszystkie podpisy. W czwartek sam odebrałem obietnicę, że w piątek otrzymam uchwałę, a członkowie Komisji zostali poproszeni o przyjście nazajutrz, aby dokończyć moje zgłoszenie. Nic nie stało na przeszkodzie, aby „niezwłocznie” miało miejsce w piątek. ZWŁASZCZA, że 3 dzień upływa w niedzielę i ZWŁASZCZA, że traci się większą część poniedziałku, bo uchwała zostaje doręczona po południu. „Nie później niż w ciągu 3 dni” z wytycznych należy rozumieć nie jako termin standardowy, a skrajny. Zwłaszcza, że Komitety nie zgłaszały się jednocześnie.

      Co do wad, wymieniam: brak nazwisk rodowych u mężczyzn, podany wiek kandydata nie w dniu wyborów tylko w dniu złożenia dokumentów (to po co jest PESEL?), nieskreślenie niektórych opcji (w przypadku „niepotrzebne skreślić”), niepodanie informacji o nieprzynależności do partii politycznej… Drobiazgi – nic takiego, co usprawiedliwiałoby WSTRZYMYWANIE decyzji. Praktycznie dziś powinienem mieć zarejestrowane listy we wszystkich okręgach – tak stałoby się, gdybym otrzymał Uchwałę w piątek. Ale po co, prawda? Jaki interes ma Komisja w tym, aby ułatwić życie Komitetom 🙂

      • Nie zamierzam występować jako rzecznik Komisji.

        Nasuwa się jednak taka prosta refleksja – kandydat na radnego ma problemy z wypełnieniem prostego zgłoszenia, to co będzie później?. Rozumiem, że chodzi o interes konkurencji tj. innych komitetów wyborczych, bo to ich przedstawiciele są członkami Komisji + sędzia. Szkoda tylko, że wśród nazwisk członków Komisji nie znajduję nazwiska powiązanego z Komitetem P. Frankiewicza – byłaby jazda. Przed panem jeszcze rejestracja kandydata na Prezydenta – życzę, aby to zgłoszenie było także pierwsze i bez wad.   

         

        • Nie ma zgłoszeń bez wad. Jak powiedziała dziś Pani Sędzia nasze są drobne. 99% mężczyzn, w tym ja rzadko wpisuje nazwisko rodowe. Inna sprawa – te zgłoszenia wcale nie są proste i wynika to z polskiej choroby – biurokracji. Mamy Pesel, a powtarzamy daty urodzenia i wszystko inne (ot np. ilość lat – cóż, nie może być ta z dnia wypełniania dokumentów, ale z dnia wyborów – po co Pesel?). Co do członków Komisji, naprawdę nie znajduje Pan nazwisk powiązanych z ZF???? A to proszę dobrze się przyjrzeć. Komitet ZF ma takie same prawa zresztą jak wszystkie inne. I bonus w postaci urzędników, którzy pomogą zgłosić co trzeba 🙂 Cóż, takie prawo. I nie neguję go, wskazując jednakowoż, że słowo "niezwłocznie" ma w języku polskim określone znaczenie. Dzięki za życzenia 🙂

          • Ma pan rację, że przepisy są takie jakie są, ale jeśli takie są to co omijamy je? I gdzie są granice "drobiazgów". Czy np. przynależność partyjna lub jej brak to tego typu kategoria. Definicja słowa "niezwłocznie" w tym przypadku brzmi  nie później jednak niż w ciągu 3 dni, Ale koniec, ustępuję pola – proszę tylko o trop kto jest powiązany, bo z informacji z biura komisarza wyborczego z Katowic wynika, że nie ma tam przedstawiciela Komitetu p. Frankiewicza. Kto jest V kolumną?

            A na poważnie, na 1 TVP zaraz zaczyna się prawdziwy teatr.

            Pozdrawiam

            • Z „niezwłocznie” mają problemy sami prawnicy. Upieram się, że skoro pierwszy i jedyny zgłosiłem listy w czwartek, a w piątek o godzinie 10 z minutami skończona była najdłuższa i najbardziej pracochłonna czynność weryfikacji podpisów, „niezwłocznie” oznaczałoby piątek w godzinach pracy komisji (15-17). Dołożenie do tego soboty, niedzieli i połowy poniedziałku czyni z „niezwłocznie” „przewlekle”. Dobrze jednak – zmieńmy temat. Rzucam trop: Tomasz Heryszek. Z całą pewnością jednak nie ma żadnych podstaw do sugerowania jakiegokolwiek niewłaściwego zachowania z Jego strony. Nazwisko podałem, bowiem sugerował Pan, że nie ma osób, które są w jakiś sposób powiązane z ZF. Podkreślam raz jeszcze, że wszelkie sugestie w rodzaju tych z Pana komentarza są dużym nadużyciem.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*