Mistrzowie i partacze

Napisał do nas Bohdan Łukaszewicz, którego wielu gliwiczanom przedstawiać nie trzeba. Napisał z Bielska-Białej w sprawie, która go zbulwersowała. Po przeczytaniu go przyznam, że mnie zbulwersowała również. Oto jaki afront spotkał gliwicki sport ze strony gliwickich władz. Obudźcie się państwo, gliwicki sport to nie tylko Piast Gliwice…

Oto list w pełnym brzmieniu:

W końcu września br. uczestniczyłem w wyjątkowym dla Gliwic i Politechniki Śląskiej wydarzeniu kulturalnym. Było nim zorganizowane przez Stowarzyszenie Przyjaciół Ziemi Gliwickiej spotkanie z okazji 70-lecia powołania Klubu Sportowego AZS Gliwice. Do spotkania spontanicznie dołączyli się mieszkańcy dzielnicy akademickiej, która także obchodziła podobny jubileusz.

Nic więc dziwnego, że w jubileuszowym spotkaniu, obok zasłużonych działaczy i trenerów, pojawiła się cała plejada wybitnych sportowców, którzy – poczynając już od roku 1947 – tworzyli niezwykły w skali Śląska i kraju wizerunek akademickiego sportu w Gliwicach. Wśród nich byli nie tylko mistrzowie i rekordziści Polski, lecz także mistrzowie Europy i olimpijczycy.

Godnej oprawie jubileuszu towarzyszyła wystawa dzieł wybitnego architekta francuskiego, Pierre’a Sobotty – niegdyś mistrza Polski i olimpijczyka z Rzymu w skoku wzwyż. Jest on z urodzenia gliwiczaninem, studiował na Politechnice Śląskiej i przez wiele lat reprezentował AZS Gliwice. Studia architektoniczne dokończył w Mediolanie, a jego świetne projekty architektoniczne były potem realizowane w Paryżu i wielu miastach Francji, a nawet na Madagaskarze.

Można by przejść do porządku dziennego nad spotkaniem, zorganizowanym w Klubie Pracowników Politechniki Śląskiej przy ul. Banacha, gdyby nie osobliwy, budzący konsternację i zdumienie fakt. Pomimo zaproszenia na pierwszy w historii AZS-u Gliwice jubileusz – ani prezydent Gliwic, ani rektor Politechniki Śląskiej nie tylko nie zaszczycili imprezy swoją obecnością, lecz nawet nie wydelegowali osoby, która by w ich imieniu podziękowała gliwickim mistrzom sportu akademickiego, w większości absolwentom gliwickiej uczelni i wieloletnim mieszkańcom naszego miasta. A taka okazja może się nie powtórzyć, bo lata świetności akademickiego sportu w Gliwicach minęły dawno i bezpowrotnie.

Przyznam szczerze, że w moim długim już życiu nie spotkałem się z podobnym afrontem i lekceważeniem dawnych mistrzów, weteranów sportu i mieszkańców Gliwic, powiatu i sąsiednich miast. Była znakomita i niepowtarzalna okazja, aby pionierów gliwickiego sportu akademickiego godnie uhonorować, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że spotkały się żywe i autentyczne fundamenty tych przedsięwzięć, które obecnie są kontynuowane i realizowane w Gliwicach.

Jako wieloletni gliwiczanin, czynnie uprawiający w przeszłości sport kwalifikowany, a obecnie zamieszkały w Bielsku-Białej, pragnę z całym naciskiem podkreślić, że podobny przejaw arogancji byłby nie do pomyślenia w Bielsku-Białej i w każdym innym mieście, gdzie szanuje się zasłużonych dla miasta ludzi. Dlatego apeluję do prezydenta Gliwic, by skontaktował się z Jackiem Krywultem, prezydentem Bielska-Białej w celu pozyskania odpowiedniej wiedzy i nabycia stosownych umiejętności.

Dzięki temu Zygmunt Frankiewicz będzie mógł dowiedzieć się, jak należy organizować podobne imprezy i jak władze miejskie powinny się zachować w prestiżowej i honorowej sytuacji, wymagającej właściwych manier i dobrego wychowania. Jestem przekonany, że Jacek Krywult, prezydent Bielska-Białej, absolwent Politechniki Śląskiej, wieloletni działacz kultury akademickiej w Gliwicach, nie odmówi gliwickiej władzy życzliwej lekcji w zakresie kindersztuby.

Bohdan Łukaszewicz

4 Comments on "Mistrzowie i partacze"

  1. … no cóż smutne to wielce ale przecież jakie gliwickie. Być może z racji tego, że najwspanialsze lata akademickiego sportu przypadały bodaj na czasy tzw "komuny", obecne władze wolą o tym nie wspominać, a już nie daj Boże świętować czy w inny sposób uczcić. Takie miasto, niestety takie i … i inne już chyba nie będzie. 70 rocznica utworzenia Politechniki też raczej blado wypadła, a o jej twórcach (tak "profesorskich" jak "politycznych") mówiono wyjatkowo mało i poniekąd wstydliwie. Chwilami miałem wrażenie, że co poniektórzy chcieliby historie Politechniki Śląskiej napisać "po nowemu" i zgodnie z aktualną chorągiewką. Takie miasto a może i kraj taki …

  2. Po pierwsze, gliwicka wladza ma gleboko gdzies wszelkei nauki, oprocz jednej: jak napchac wlasna kase. Po drugie. gliwicka wladze nalezy wyrzucic, a nie uczyc. To nie jest zaden partner.

  3. No cóż, smutne i nietaktowne.

    Ale też przykro mi, że nie otrzymałem zaproszenia, a przecież o osiągnięciach sportowców z Gliwic mówiłem wszędzie, ilekroć wypowiadałem się publicznie o wielkiej historii (tak, wielkiej w nauce, kulturze, sporcie, w innych dziedzinach też nie brakowało sukcesów) naszego miasta.

  4. z innej teczki….

     

    Cieszę się że pod władzą Prezydenta Frankiewicza każde miejskie działania były zgodne z prawem.

    Cieszę że u nas nie było tak szumnych prywatyzacji a jeżeli bywały sprzedaże czy przetargi to zawsze zgodne z prawem.

    CBA czepia się jakiś nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych pani z Ministerstwa. U nas ministerstw nie ma a pewnemu Radnemu chyba Olejnikowi odpuszczono. Rozumiem ze skala nijaka ale fakt jest faktem.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Marzena-K-przyznala-sie-do-zarzutow-ma-wplacic-500-tys-zl-poreczenia-majatkowego,wid,18541901,wiadomosc.html?ticaid=117e65

    Nasi miejscy prominenci jak np. Małysz Henryk były szef PRUiM SA zarabiał zgodnie z prawem prawie pół miliona rocznie i był NOTOWANY w KRSach . Firmach z których nie czerpał żadnych profitów bo w OM o tym wzmianki nie ma. Tego typu sytuacje w grupie prominentów czyli Kamaryli prawnej są nagminne i nikt się tym nie zajmuje.

    Nie wierzę by Oni nie pobierali żadnych uposażeń z firm w których się lokowali jako Agenci non profit.

    http://www.zycie-w-korycie.strefa.pl/index5.html

    Ciekawe… Działki pod Europę Centralną , Nowe Gliwice II. Zależności od eli i głównego Kuratora z sądu. Czas się zająć analizą..

     

     

Leave a comment

Your email address will not be published.


*