Moje życie jest bardzo kolorowe… – wywiad z Natalią Janoszek

Natalia Janoszek, modelka z Bielska-Białej, mimo młodego wieku ma na swoim koncie wiele sukcesów. Niedawno reprezentowała Polskę w finale Supermodel International 2012 w Tajlandii, gdzie zdobyła nagrodę specjalną. Brała udział w licznych pokazach i sesjach fotograficznych, a wkrótce wystąpi także w filmie…

W wywiadzie dla Info-Postera zdradza, z kim lubi pracować i jaki jest jej przepis na sukces…

Info-Poster: Wielu ludzi wyobraża sobie życie modelki jako ciągłe pokazy, konkursy piękności. Jak w rzeczywistości wygląda Pani praca?

Natalia Janoszek: W rzeczywistości zależy to od modelki. Można pracować w kraju, za granicą, robić jedną lub dwadzieścia sesji miesięcznie. Jak na razie większość czasu spędzam za granicą. We wrześniu i październiku kręcę film w Indiach, na początku listopada mam sesję zdjęciową na Goa, a później lecę do Meksyku na finał Swimsuit USA International Model Search oraz sesję do kalendarza. Oczywiście nie zawsze tak było. Kiedy zaczynałam, mając 15 lat, brałam udział w darmowych sesjach, by nabrać doświadczenia. Z czasem zaczęły pojawiać się coraz lepsze oferty i nowe możliwości. Uwielbiam podróżować, dlatego częste wyjazdy nie stanowią dla mnie problemu.

Info-Poster: Co tak naprawdę ważne jest w Pani pracy? Czy sama uroda wystarczy, żeby zostać Miss?

Natalia Janoszek: Dużo zależy od charakteru. Pamiętam, że podczas mojej pierwszej sesji fotograf stwierdził, że nie mam szans w modelingu, ponieważ jestem za niska. Właśnie wtedy postanowiłam, że zostanę modelką. Uroda się przydaje, ale nie jest najważniejsza. Poza tym od upiększania modelek jest makijaż, który może zdziałać cuda. Na pewno liczy się także doświadczenie. Trzeba przejść sporo sesji, by nauczyć się dostosowywać do wymagań fotografa i rodzaju zdjęć. Modeling jest jak aktorstwo – tyle że emocje musimy „zatrzymać” na zdjęciu. Moim zdaniem modelka powinna także łatwo nawiązywać kontakty. Za każdym razem poznaje się nowych ludzi, z którymi trzeba szybko złapać wspólny język. Należy być przygotowanym na pracę w różnych warunkach. Rok temu w marcu miałam sesję zdjęciową w strojach kąpielowych w Hiszpanii. Pamiętam, że było bardzo zimno, padał deszcz, a ja pozowałam w bikini w oceanie. Mimo bólu głowy lub kiepskiego samopoczucia na planie trzeba być profesjonalistą i wykonać swoje zadanie najlepiej jak się potrafi. Praca modelki wcale nie jest łatwa, dlatego wielu dziewczynom, które maja urodę i wymiary, nie udaje się utrzymać w branży. Dla mnie liczy się tez pasja. Praca bez pasji jest bardzo uciążliwa – niezależnie od zawodu.

Info-Poster: Z kim lepiej jest pracować – z kobietami, czy mężczyznami?

Natalia Janoszek: Z profesjonalistami 🙂 Nieważne, czy to kobieta czy mężczyzna, liczy się stosunek do pracy. Zdarza się, że zazdrosne dziewczyny zniszczą sukienkę, w której trzeba wystąpić. Zdarzają się tez mężczyźni, składający dwuznaczne propozycje. Najbardziej lubię współpracować z ludźmi, którzy wiedzą jakie jest ich zadanie i traktują to co robią poważnie. Oczywiście zawsze staram się, by na sesji panowała luźna i przyjazna atmosfera. Często wychodzimy po sesji na imprezy, robimy sobie wzajemnie żarty, wygłupiamy się… Wiemy jednak, kiedy powiedzieć dość.

Info-Poster: Czy bywa tak, że piękna kobieta jest traktowana jak wystawiany na sprzedaż przedmiot?

Natalia Janoszek: Jakby na to nie patrzeć – modelka w pewnym sensie jest przedmiotem. Przedmiotem, który reklamuje inny przedmiot. Swoim ciałem, uśmiechem sprzedajemy towar. Trzeba mieć do tego dystans. Kiedy jestem na sesji czy na wyborach, odgrywam swoją rolę. Na co dzień jestem zwykłą dziewczyną, studiuję spotykam się ze znajomymi i zamieniam niebotycznie wysokie szpilki na wygodne trampki. Może dlatego wielu ludzi, których poznaję, nie może uwierzyć, ze jestem tą samą osobą, którą widzą na zdjęciach. Bardzo mi to odpowiada, że mogę jednego dnia budzić się jako Supermodel, a kolejnego – jako ja. Przez to moje życie jest bardzo kolorowe.

Info-Poster: Jak to, co Pani robi, wpływa na Pani relacje z bliskimi, przyjaciółmi? Czy możliwe jest prowadzenie „zwyczajnego” życia?

Natalia Janoszek: Niestety, nie można mieć wszystkiego. Częste podróże i obowiązki sprawiają, że mało czasu zostaje dla bliskich i znajomych. Jestem silnie związana z rodziną. Gdy tylko mam czas chętnie wracam do domu. Rodzice bardzo mnie wspierają. Kiedy jestem za granicą, stale utrzymujemy kontakt. Martwią się o mnie, ale dopingują i cieszą się z moich osiągnięć. Przyjaciół mogę wyliczyć na palcach jednej ręki. Niestety, kiedy wyjeżdżam na dłuższy czas, znajomi o mnie zapominają. Nie mam tez wiele czasu na spotkania i pielęgnowanie znajomości. Jednak kiedy jestem w Polsce staram się nadrabiać zaległości. Zawsze znajdzie się ktoś, z kim można się umówić do kina czy na kawę. Na pewno jednak nie mam czasu na związki. Trudno jest znaleźć kogoś, kto wytrzyma moje długie wyjazdy i nie będzie zazdrosny o mężczyzn, z którymi często zdarza mi się współpracować.

Info-Poster: Ile prawdy jest w stereotypach, dotyczących modelek i kandydatek na miss? Czy rywalizacja podczas konkursów jest tak ostra jak pokazują to filmy?

Natalia Janoszek: Stereotypy nie biorą się znikąd. Mnie jak dotąd nie przytrafiły się żadne przykre sytuacje, jednak moje koleżanki coś takiego przeżyły. Miss Portugalii opowiadała mi, jak na jednym z konkursów inna kandydatka pocięła jej suknie finałową. Znam tez przypadek, gdy dziewczyna wsypała innej uczestniczce do szamponu żrący środek, który zniszczył jej włosy. Takie sytuacje zdarzają się na szczęście bardzo rzadko. Mam to szczęście, że na swojej drodze do tej pory spotkałam naprawdę fajne osoby. Z wieloma dziewczynami mam stały kontakt. Wybieramy się na wspólne wakacje, spotykamy na konkursach, sesjach, odwiedzamy. Miła jest świadomość, że gdziekolwiek się wybiorę, zawsze mam kogoś, z kim mogę się spotkać. Wpadając do Hiszpanii umawiam się z Miss Hiszpanii na kawę, z Miss Tajwanu robię zakupy w Tai Pei, a wakacje spędzam u Miss Fiji czy Barbadosu. Chyba mam więcej znajomych na świecie niż w kraju. Trzy razy zdobyłam tytuł Miss Friendship, który inne kandydatki przyznają najbardziej przyjacielskiej Miss.

Info-Poster: Co poradziłaby Pani młodej kobiecie, która chciałaby zrobić karierę jako modelka?

Natalia Janoszek: Nie ma gotowej recepty na sukces. Myślę, że bardzo wiele zależy od charakteru. Przede wszystkim nie można się poddawać. Wiele razy w tym zawodzie odnosi się porażki, powinny one jednak motywować do dalszego działania. Nie można zbytnio przejmować się zdaniem innych. Ludzie są okrutni, uwielbiają podcinać skrzydła, krytykować. Zdarzało mi się czytać pod artykułami o moich zwycięstwach bardzo przykre komentarze. Trzeba robić swoje i nie zwracać uwagi na tego typu opinie. Wielu zamiast cieszyć się z sukcesu reprezentantki ich kraju, wciąż narzeka. Nie ma co z tym walczyć. A na początku warto zbierać doświadczenia, brać udział w sesjach. Nikt modelką się nie urodził…

Info-Poster: Proszę powiedzieć więcej o nagrodzie, otrzymanej na ostatnim konkursie.

Natalia Janoszek: Na konkursie Supermodel International 2012 otrzymałam nagrodę specjalną. Zdobyłam jeden z tytułów – Best in Evening Wear. Pozostałe to Miss Bikni, Miss Photogenic, Miss Personality, Best Catwalk i Supermodel.

Info-Poster: Jak czuła się Pani w Tajlandii, przez wielu uważanej za kraj, w którym żyją najpiękniejsze kobiety?

Natalia Janoszek: W Tajlandii trudno na pierwszy rzut oka stwierdzić, kto jest kobietą, a kto mężczyzną. W tym kraju bardzo swobodnie podchodzi się do zmian płci, wszelkich operacji plastycznych i „upiększeń”. Podczas finału cały czas byłyśmy pod ochroną i miałyśmy naprawdę mało czasu, by zobaczyć Tajlandię z bliska…

 rozmawiała: Magdalena Jezierska

Be the first to comment on "Moje życie jest bardzo kolorowe… – wywiad z Natalią Janoszek"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*