MTJ w sprawie lip z Alei Mickiewicza – pismo do Ministerstwa

5 komentarzy

Do redakcji dotarło pismo Małgorzaty Tkacz-Janik, radnej Sejmiku Śląskiego, wystosowane do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Wydziału Orzecznictwa Administracyjnego w Departamencie Ochrony Zabytków. Dotyczy ono bulwersującej sprawy odwołania się przez Zarząd Dróg Miejskich od decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

mtjOto treść pisma:

Szanowni Państwo,

zwracam się do Państwa  w celu wyrażenia swojego stanowiska w związku  ze skierowaniem do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego odwołania przez Zarząd Dróg Miejskich od decyzji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach z dnia 15 maja 2013 r. sygn. nr K-RD.5130.42.2012.KL (RWP/3429/2013).
Jak wynika z obszernej dokumentacji dotyczącej wyżej opisanej sprawy (przesłanej zarówno przez Radę Osiedlową dzielnicy Wójtowa Wieś jak i stowarzyszenie „Gliwickie Drzewa”)  –  w tym m.in. petycji podpisanej przez prawie 1500 osób  –  aby ochronić  zabytkowy kompleks  zadrzewień przed  wycięciem powstał ogromny, bezprecedensowy w historii miasta, ruch społeczny, który doprowadził do wpisania zarówno drzew jak i okalającego je układu urbanistycznego do rejestru zabytków. Dowodzi to, jak ważne dla lokalnej społeczności obejmującej nie tylko samą dzielnicę Wójtowa Wieś, ale i całe miasto, jest pozostawienie tego obszaru w stanie niezmienionym,  a raczej sugeruje działania wzmacniające coś co zostało zaprojektowane i zachowane mimo wojen w stanie niemal idealnym, tym bardziej cennym, tym bardziej godnym uwagi.

Dlatego też popieram wszelkie społeczne działania,  w szczególności  prowadzone przez Radę Osiedlową dzielnicy Wójtowa Wieś, na terenie której znajduje się obszar objęty decyzją konserwatorską jak i stowarzyszenia  „Gliwickie Drzewa”,    mające  na celu zachowanie  zabytkowego zadrzewienia wraz z układem urbanistycznym w stanie niezmienionym. Decyzja Konserwatora powinna zostać utrzymana w mocy.
Wyrażam  swój głęboki sprzeciw wobec planów miasta co do wspomnianej dzielnicy i w pełni popieram  działania Konserwatora,  Gliwiczan, ze szczególnym naciskiem  na działania Rady Osiedlowej dzielnicy Wójtowa Wieś,  jak również Stowarzyszenia „Gliwickie Drzewa”.  Oczekuję z Państwa strony ponownego, dogłębnego rozpatrzenia sprawy, przedsięwzięcia szczególnych środków w celu uratowania tego drzewostanu zwłaszcza, że władze miasta zdają się nie zdawać sobie sprawy, jak cenny fragment miasta chcą definitywnie zniszczyć przez bezmyślność, bezrefleksyjność oraz niewiedzę urzędników i decydentów.
Zwracam się o utrzymanie w mocy decyzji Konserwatora Zabytków, która ma na celu dbałość o nasze wspólne dziedzictwo,  a nie przedłużanie procedur związanych z wycinką drzew przeszkadzających jedynie władzom Gminy Gliwice.  Drzewa  te podnoszą jakość życia bardziej niż mogłoby się wydawać – ograniczają prędkość samochodów, zapewniają świeże powietrze, zapewniają  i uprzyjemniają rekreację o każdej porze roku. Dlatego też ich wycięcie i zniszczenie tym samym walorów przyrodniczych i historycznych dzielnicy byłoby ogromną stratą dla lokalnej społeczności, której zdeterminowane działania w celu jej obrony dobitnie pokazują wartość przedmiotowego układu urbanistycznego i związanych z nim zadrzewień.
Uprzejmie proszę o pisemne ustosunkowanie się do mego listu.

Z poważaniem
Małgorzata Tkacz-Janik
Radna Sejmiku Śląskiego

5 Comments on "MTJ w sprawie lip z Alei Mickiewicza – pismo do Ministerstwa"

  1. Pani Małgorzato,
    dziękuję, także w imieniu tych drzew…

  2. W świetle opisanych powyżej działań urzędników miejskich, wydaje się celowe aby redakcja info-postera prześwietliła działania i wydatkowanie pieniędzy z kasy miasta na tzw. północno-zachodnią obwodnicę Gliwic, a szczególnie na działania w zakresie planowania, przygotowania, uzyskania wymaganych pozwoleń, wykupu gruntu od POCH itd. tej inwestycji na odcinku od ul. Sowińskiego do ul. Daszyńskiego. Bodaj od 5 lat mimo wydatkowania z miejskiej kasy (w mojej ocenie) milionów złotych jesteśmy ponownie w punkcie wyjscia sprzed kilku lat tzn. planujemy wariantowo i przygotowujemy kolejny raport oddziaływania na środowisko, a około 2 km odcinka drogi przez pola (sic !) jak nie było tak nie ma (pieniądze zostały bezcelowo wydane i nikt za to nie odpowiada). W zamian, urzędnicy miejscy z wręcz nieprawdopodobnym uporem chcą wycinać lipy i poszerzać ul. Sowińskiego oraz wycinać lipy na ul. Mickiewicza. W połączeniu z wybudowanym łącznikiem os sikornik (przedłużenie ul. Kosów do ul. Nowej Wsi) raczej oczywistym wydaje się próba zdegradowania najpiękniejszych miejsc Gliwic (okolice parku Grunwaldzkiego) i „puszczenia” tamtędy obwodnicy….

  3. Przepraszam wszystkich czytalników za omyłkę pisarską, pomyliłem północ z południem (obwodnica jest oczywiście południowo-zachodnia). Na szczęście nie myli mi się wschód z zachodem…
    Przy okazji dodam jeszcze, że według urzędników brak tego odcinka obwodnicy skutkuje niemożnością wykonania bardzo potrzebnego ronda Sowińskiego/Daszyńskiego/Kozłowska/Mickiewicza (5 wlotowe skrzyżowanie na którym dochodzi zarówno do częstych awantur wśród kierowców jak i kolizji) oraz odkładanego z roku na rok remontu ul. Sowińskiego.
    W zamian urzędnicy chcą (nam ?) zafundować rondo Mickiewicza/Sobieskiego !!! (jak twierdzą urzędnicy dla poprawy bezpieczeństwa,… a ja się zastanawiam czyjego bezpieczeństwa, przecież nie lip, ani nas samych).

    • GOGOL PRZEJAZDEM | 25 sierpnia 2013 at 4:01 pm | Odpowiedz

      obserwator pisze:
      Sierpień 25, 2013 o 11:18 am

      „…Przepraszam wszystkich czytelników za omyłkę pisarską, pomyliłem północ z południem (obwodnica jest oczywiście południowo-zachodnia). Na szczęście nie myli mi się wschód z zachodem…”
      Stary daj spokój.
      „Sierpień 25, 2013 o 11:18 am”
      Niedziela o tej godzinie….?
      Każdemu może się zdarzyć…
      Wg mnie najlepsza jest maślanka , albo woda po ogórkach…
      G.P.

  4. To bandyctwo wielkiej skali, żeby Mieszkańcy musieli się bronić przed bandą urzędasów, nierobów i szkodników. Skandal, że robią to za nasze pieniądze. Z mojej strony Wielkie podziękowania dla Pani Tkacz-Janik. Już wkrótce „podziękuję stosownie” urzędasom. Zbliżają się wielkie chwile wyborcze, i mam nadzieję, że zaczniecie w końcu spadać z tych waszych zapierdziałych stołków.
    Niestety pisma i kultura wypowiedzi to nie dialog z chamami, dlatego koniec z elokwencją- do roboty.
    Pozdrawiam wszystkich, którzy stawili się w obronie lip.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*