Nadzór Prawny Wojewody manipuluje faktami! Czy to tylko niekompetencja?

Otrzymałem właśnie odpowiedź Wydziału Nadzoru Prawnego datowaną na 7 sierpnia 2013 r:

 Pismo WNPPrzypomnę najpierw, że 24 lipca wystosowałem do Wojewody Śląskiego skargę na czynności WNP. Przedstawiona wyżej odpowiedź przekonuje mnie jedynie o tym, że nieuzasadnione było łagodzenie jej tonu przez łączenie jakości wykonanych przez organ nadzoru czynności li tylko z brakiem staranności. W tej chwili nie mam wątpliwości, że mam do czynienia z niezrozumiałą i niedopuszczalną chęcią zbagatelizowania i w efekcie ukrycia faktu, że wysokiej rangi przedstawiciel samorządu oraz jeden z prezesów spółki z udziałem gminy w sposób ewidentny naruszyli prawo. W efekcie organ, przewidziany do natychmiastowego wkraczania w takich sytuacjach i usuwania defektów prawnych, posuwa się do manipulowania zarzutami osoby informującej, przeinaczania ich oraz, co udowodnię za chwilę, wprowadzania w błąd Sądu.

W powyższym piśmie WNP posunął się po raz kolejny do wprowadzenia jednej ze stron w błąd, tym razem chodzi o mnie samego. Niestety, od wielu miesięcy – przyznaję to z prawdziwym rozgoryczeniem – stosuję regułę ograniczonego zaufania do osób i instytucji zajmujących się moimi wysuwanymi od roku i w znacznej części już potwierdzonymi zarzutami. Biorąc za dobrą monetę kolejne niezgodne z prawem i naginające fakty odpowiedzi i wyjaśnienia już dawno musiałbym zrezygnować, a ewidentne łamanie prawa trwałoby dalej w najlepsze.

Przede wszystkim NIEPRAWDĄ JEST, że „Sąd Rejonowy (…) postanowieniem z dnia 22 maja 2013 r. postanowił umorzyć postępowanie przymuszające w sprawie nieprawidłowości w zakresie składu rad nadzorczych spółek PRIUM – MOSTY sp. z o.o. i PRIUM – BET sp. z o.o.”

Najmniej istotne jest tu powtarzające się (!) mylenie nazw spółek, choć może ono łącznie z wynikającymi z niestaranności (?) pomyłkami, o których napiszę niżej, dać wyobrażenie o jakości „przeprowadzonych czynności nadzorczych”. Zacytowane wyżej stwierdzenie zawiera w sobie nieprawdziwe stwierdzenie, gdyż 22 maja Sąd przede wszystkim POTWIERDZIŁ ROZWIĄZANIE Z MOCY PRAWA RADY NADZORCZEJ PRUiM – MOSTY Sp. z o.o.!!! Poza tym WEZWAŁ zarząd do złożenia wniosku o wykreślenie aktualnego składu rady nadzorczej i wpisania nowych członków a także do wykazania przez zarząd posiadania ważnych mandatów do sprawowania swoich funkcji. Sąd 22 maja wydał wprawdzie drugie Postanowienie, w którym umorzył postępowanie o przymuszenie, ale TYLKO w przypadku spółki PRUiM – BET Sp. z o.o. Zdaniem Sądu fakt złamania ustawy kominowej przez wejście Henryka Małysza w skład rady nadzorczej PRUiM – MOSTY nie skutkuje rozwiązaniem rady nadzorczej PRUiM – BET z mocy prawa.

A zatem wbrew temu, co stwierdził w swoim piśmie organ nadzoru, Sąd nie umorzył „postępowania przymuszającego w sprawie nieprawidłowości w zakresie składu rad nadzorczych spółek PRIUM – MOSTY sp. z o.o. i PRIUM – BET sp. z o.o.”, a jedynie w przypadku jednej z nich (tej, w której Małysz zasiadał wcześniej zgodnie z prawem). Warto tu jeszcze zwrócić uwagę na ewidentną manipulację WNP polegającą na użyciu sformułowania „umorzyć postępowanie przymuszające w sprawie nieprawidłowości w zakresie składu rad nadzorczych”, którego SĄD NIGDZIE NIE UŻYŁ (!). Sąd bowiem nawet w tym drugim Postanowieniu umorzył POSTĘPOWANIE PRZYMUSZAJĄCE (w sprawie złożenia odpowiednich dokumentów, a nie nieprawidłowości!). Użyte przez WNP sformułowanie łączące w taki sposób „przymuszenie” i „nieprawidłowości” w spółkach, zwłaszcza wśród osób nieznających sprawy wywołuje wrażenie, że sąd po prostu umorzył postępowanie w sprawie nieprawidłowości. Tymczasem postępowanie w sprawie nieprawidłowości trwa w najlepsze, czego WNP „nie zauważył” i co pominął w swoim piśmie.

Aby wyjaśnić, jak zasadnicza jest różnica między „umorzeniem postępowania o przymuszenie” a „umorzeniem postępowania w sprawie nieprawidłowości” dodam, że Postanowieniem z 10 czerwca Sąd umorzył również postępowanie o przymuszenie względem PRUiM – MOSTY Sp. z o.o. Dlaczego? Bo zarząd złożył wniosek, do którego złożenia PRZYMUSZAŁ Sąd przedmiotowym postępowaniem. I tylko do tego przymuszał, zatem osiągnąwszy cel to postępowanie umorzył. Nie przeszkadzało mu to Postanowieniem z 26 lipca odmówić dokonania wpisu składu nowej rady nadzorczej i potwierdzić złamanie ustawy kominowej i rozwiązanie rady nadzorczej z mocy prawa.

Czyżby Wydział Nadzoru Prawnego nie rozumiał czym jest umorzenie postępowania o przymuszenie??? Czyżby nie zapoznał się z następnymi Postanowieniami w sprawie, które ewidentnie potwierdziły moje zarzuty i przez analogię MUSZĄ BYĆ ODNIESIONE DO PRZYPADKU PIOTRA WIECZORKA W GKS PIAST SA??? Czy właśnie potwierdzenie złamania prawa przez prominentnego samorządowca jest tym, przed czym tak wzdraga się dyrektor WNP Krzysztof Nowak??? Bo jeśli tak, to koniecznie musi zmienić pracę na mniej stresującą, gdyż właśnie do podejmowania takich decyzji został na to stanowisko powołany.

Organ Nadzoru miał również czelność zwrócić uwagę, że postanowieniem z 13 czerwca 2013 r. Sąd „postanowił umorzyć postępowanie przymuszające dotyczące wchodzenia Henryka Małysza w skład rad nadzorczych spółek PRIUM – MOSTY sp. z o.o. oraz Silesia Asfalty SA”.

Zacznijmy od tego, że Silesia Asfalty, to spółka z o.o. Ale do tej niedbałości WNP powoli się chyba wszyscy przyzwyczajamy, choć coraz mniej w jej kontekście dziwi merytoryczna wartość podejmowanych w przedmiotowej sprawie decyzji.

Problemy mamy tu jednak znacznie poważniejsze. Oto bowiem Postanowienie z 13 czerwca jest efektem oczywistej MANIPULACJI WYDZIAŁU NADZORU PRAWNEGO. Aby ją zrozumieć wystarczy cofnąć się do tego oto dokumentu:

Pismo Wydziału Nadzoru PrawnegoTo właśnie tym pismem, na skutek mojej skargi, WNP zwrócił się do Sądu z informacją o nieprawidłowościach. Proszę zauważyć, że nie ma tu ani słowa o spółce Silesia Asfalty! WNP całkowicie bowiem zignorował część skargi odnoszącą się do niej i Marka Sanecznika (jakim prawem, jeszcze będę dochodził). Skąd zatem Silesia Asfalty wzięła się we wspomnianym wyżej postanowieniu z 13 czerwca? To bardzo proste, okazuje się bowiem, że w czasie „przeprowadzonych czynności nadzorczych” nadzór prawny zdołał jeszcze pomylić numery KRS spółek i w przypadku PRUiM-BET podał nr KRS… spółki Silesia Asfalty! Czy ktoś sądzi jeszcze, że przez 6 miesięcy WNP starannie badał sprawę?

Silesia Asfalty odpowiedziała jak najbardziej rzetelnie:

odp SilesiaI teraz pora na podsumowanie tego, co naprawdę zrobił Wydział Nadzoru Prawnego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Przez swoją skandaliczną w kontekście całej ciągnącej się miesiącami sprawy „pomyłkę” skierował działania Sądu na fałszywy trop, podając błędny numer KRS. Drugą, znacznie poważniejszą kwestią jest celowe działanie polegające na PRZEINACZENIU MOJEJ SKARGI. Raz jeszcze przypomnę odpowiednie fragmenty.

Ja sam napisałem do wojewody Śląskiego:

W PRUiM sytuacja wymknęła się spod kontroli tak dalece, że prezes Henryk Małysz zasiadał jednocześnie w trzeciej radzie nadzorczej (Silesia Asfalty sp. z o.o., od 1 stycznia 2008 r), łamiąc również zapisy artykułu 4 z zastrzeżeniem artykułu 6 ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Wskazane zapisy przywołanej ustawy w szczególnych przypadkach pozwalają na zasiadanie co najwyżej w dwóch radach nadzorczych.”

A tak odpowiedział WNP:

Zasiadanie zaś Pana Henryka Małysza w radzie nadzorczej spółki Silesia Asfalty Sp z o.o. nie stoi w sprzeczności z art. 4 ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, gdyż ww. spółka nie jest spółką wymienioną w art. 1 ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, czyli nie podlega regulacjom tej ustawy.”

Proszę szczególnie dokładne zapoznać się z tymi wypowiedziami. Najbardziej znaczącą „pomyłką” dyrektora WNP Krzysztofa Nowaka jest bowiem „pomylenie” dwóch ustaw, a tak naprawdę przeinaczenie mojego zarzutu, czyli manipulacja dokonana na treści skargi. Jaki był efekt? Wiceprezes Marek Sanecznik mógł spokojnie odpowiedzieć (przypadkowo zapytany, wskutek „pomyłki”), że wskazana przez WNP ustawa spółki nie dotyczy. Czyżby od początku o to chodziło?

W tym tygodniu podejmę niezbędne kroki w celu dochodzenia moich praw i doprowadzenia w końcu do sytuacji, w której moja skarga zostanie wreszcie rozpatrzona przez osoby kompetentne i niestronnicze. Będę starał się doprowadzić do wyciągnięcia konsekwencji służbowych w stosunku do urzędnika, który posunął się do przeinaczenia mojej wyrażonej na piśmie wypowiedzi (skargi), mającego w efekcie znamiona mataczenia.

Dariusz Jezierski

5 Comments on "Nadzór Prawny Wojewody manipuluje faktami! Czy to tylko niekompetencja?"

  1. zatęsknimy za PRLem | 19 sierpnia 2013 at 10:51 am | Odpowiedz

    Tych zakłamanych urzędasów trzeba z wszystkich instytucji przegonić. To są załgane krętacze i właśnie to jest główny „walor” ich zatrudniania przez rozmaitych innych przekupnych cwaniaków na urzędach.

    • GOGOL PRZEJAZDEM | 19 sierpnia 2013 at 1:36 pm | Odpowiedz

      To już raczej czasy minione.

      Anglicy na to mówią chyba:
      Past Perfect – Czas Przeszły Dokonany
      I wcale to nie znaczy ,że wszystko było perfekt…

      Nie chodzi o to, żeby popadać z jednej skrajności w drugą i miotać się jak karp na wigilię w reklamówce.
      Ale brać to co dobre od każdego.

      A jeżeli chodzi o prawników muszę tu stanąć w ich obronie.
      Są bardzo dobrzy – tak lawirują między paragrafami jak wnuczka mojego znajomego na łyżwach.
      Wszyscy tylko patrzymy kiedy siądzie na d****.
      To by było na tyle.
      G.P.

      • zatęsknimy za PRLem | 19 sierpnia 2013 at 2:41 pm | Odpowiedz

        Przypomnijmy sobie jak „ciężkie zarzuty prywaty” stawiano kiedyś Gierkowi – że zbudował dom w Ustroniu (obok podobnego domu Ziętka, który dziś jest w posiadaniu katowickiego SARPu), albo że miał w Katowicach foliowy namiot, gdzie rosły mu prywatne pomidory 🙂 A niejaki Szczepański szef radiokomitetu prywatnie pływał Pogorią. Gazety pisały wówczas o rzekomo znajdującej się na pokładzie stajni dla koni wyścigowych, o haremie złożonym z dziewcząt o różnych kolorach skóry i o oryginałach obrazów Malczewskiego wiszących w luksusowych wnętrzach. Ale kudy im do tego co mają dzisiejsi polscy oligarchowie i miliarderzy. Skąd się nagle, bo w ciągu kilku-kilkunastu lat stali takimi np. Kulczyk, Solorz, Krauze, a u nas Wajda, Wesołowski, że wymienię tych reprezentatywnych? Kim byli wcześniej? Czy własną pracą człowiek w takim czasie może zarobić dziesiątki i setki milionów a nawet miliardów? Bradzo wątpię.

  2. Najpierw prezydent w piśmie do wojewody wyjaśnił, że skoro Piotr Wieczorek już nie zasiada w 2 radzie nadzorczej, tj. spółki Piast, to nic się nie stało…według powiedzenia, że „co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr”! Ta argumentacja (można się domyślać z jakich powodów) została przez nadzór prawny wojewody uznana jako wystarczające uzasadnienie prawne.

    • marianandrzejczak | 20 sierpnia 2013 at 4:45 pm | Odpowiedz

      SSaczy należy unicestwić fizycznie ( w wyborach)
      Oni zawsze znajdą furtki i interpretacje już bez skakania przez płoty.
      Oni je obalili tworząc właśnie takie furtki
      SSacz nie potrafi żyć w ustalonych normach.
      SSacz to pasożyt ,to szkodnik i tylko jego „likwidacja ” odniesie pozytywny efekt.
      SSacz wymyśli pomroczność ,grypę filipińską, honor Wojtka i inne „gówno”
      SSacz to draństwo , zgnilizna tego Państwa

Leave a comment

Your email address will not be published.


*