Nadzór właścicielski w Gliwicach to fikcja?

Kto oglądał polecany przeze mnie film (http://info-poster.eu/bajka-na-dobranoc-opowiada-kamil-jany-naczelnik-wydzialu-nadzoru-wlascicielskiego-um/), usłyszał np.:

Nadzór właścicielski jest w skrócie zajmowaniem się spółkami z udziałem Gminy Gliwice w zakresie po pierwsze ich finansów (…) ale nadzorem właścicielskim także jest jakby normowanie stanów prawnych spółek”.

Kamil Jany, Naczelnik Wydziału Nadzoru Właścicielskiego UM tymi słowami prowokuje do zadania dwóch bardzo istotnych pytań:

1. Jak w świetle wykonywanych miesięcznych i okresowych analiz finansów spółek (o których mówi Jany) jawi się zasadność wyodrębnienia dwóch spółek córek (PRUIM-BET i PRUIM-MOSTY) z PRUiM SA, zestawiona z pogorszeniem się wyniku finansowego spółki (z ponad 3 milionów zł rocznie do nieco ponad 1 miliona zł)?

2. Jak Kamil Jany oceniłby wartość nadzoru właścicielskiego sprawowanego przez kierowany przez siebie wydział w kontekście rażących naruszeń prawa ujawnionych przez Info-Poster w zakresie konstytuowania rad nadzorczych spółek miejskich?

Kamil Jany

Głównie opieramy się na tych ustawach, czyli Kodeks Spółek Handlowych i Ustawa o gospodarce komunalnej”.

Także i po tej kwestii trzeba postawić pytanie:

3. Jak to możliwe aby pod czujnym nadzorem właścicielskim Wydziału doszło do rażącego złamania Ustawy o gospodarce komunalnej w przypadku rady nadzorczej PRUiM i Kodeksu Spółek Handlowych, jeśli chodzi o ukonstytuowanie rady nadzorczej spółki SILESIA ASFALTY?

My jako wydział nie powołujemy rady nadzorczej, powołuje to pan prezydent”.

Ponieważ w tym momencie Kamil Jany wykazał się wiedzą w realiach gliwickich prawie ezoteryczną, stwierdzając, że Zygmunt Frankiewicz powołuje rady nadzorcze, można domniemać, że ma dostęp do dokumentów, które z niewiadomych przyczyn są nie do odnalezienia w zakładce Zarządzenia Prezydenta Miasta. Wypada zatem zapytać:

4. W jaki sposób i na podstawie jakich kryteriów zostały powołane poszczególne rady nadzorcze spółek komunalnych?

Chcemy żeby spółki przy pewnego rodzaju własnych zamówieniach stosowały się do naszych wytycznych, to znaczy żeby te ogłoszenia nie tylko pojawiały się na stronie internetowej danej spółki, ale też na przykład w MSI”.

5. Jak w kontekście tych słów potraktować fakt, że Kami Jany i jego Wydział przez wiele lat tolerowali fakt nieposiadania BIP przez niektóre spółki miejskie?

Dopiero w ostatnich tygodniach, po publikacjach Info-Postera, namiastka BIP pojawiła się np. na stronie PRUiM.

6. Jak Kamil Jany ocenia wartość tego BIP i jego kompletność w związku z wyrażonymi wyżej oczekiwaniami co do ogłoszeń, oraz w kontekście przepisów dotyczących informacji publicznej?

Z żalem należy stwierdzić, że ujawnione przeze mnie patologie i przestępstwa związane z zarządzaniem i nadzorowaniem spółek miejskich stawiają pod ogromnym znakiem zapytania wartość tzw. nadzoru właścicielskiego. W związku z tym, iż wynika z tego w sposób oczywisty, że Wydział Nadzoru Właścicielskiego i jego Naczelnik Kamil Jany nie wywiązują się należycie ze swoich obowiązków, zadam na koniec jeszcze jedno pytanie:

7. Kto nadzoruje i kontroluje pracę Wydziału Nadzoru Właścicielskiego?

Dociekliwi Czytelnicy niech na ostatnie pytanie spróbują odpowiedzieć sami. Ja natomiast wszystkie 7 pytań dziś jeszcze skieruję no Pana Naczelnika z prośbą o szybką odpowiedź. Biorąc pod uwagę lekkość, z jaką przekazywał informacje w publikowanym wcześniej filmie, nie będziemy musieli czekać zbyt długo, zwłaszcza że pytania zdecydowanie dotykają zakresu codziennych, rutynowych obowiązków Pana Naczelnika

Dariusz Jezierski

7 Comments on "Nadzór właścicielski w Gliwicach to fikcja?"

  1. A żeby było jeszcze ciekawiej z Wydziałem Kontroli i Audytu Wewnętrznego” w jednym stoją domku”.
    Pod latarnią najciemniej – jakie to prawdziwe.

  2. Odpowiedź na pytania: gadaj dziadu do obrazu. Możesz nam… Wszyscy nam możecie.

  3. Oni się po prostu czują bezkarni nie zdziwiłbym się gdyby wyszło na jaw, że oligarcha po cichu poprzez podstawionych ludzi wykupił całe miasto.

  4. Proponuję Nadzorcom założyć własne firmy.
    Ze swoim kapitałem który można stracić jak coś się spieprzy.
    Bez złotej miski i talerza zamówień z miasta
    Prezesiątka z PRUiM PRUiM Bet czy PWiK mają się za dobrze.
    Ich pracownicy nie potrafią związać końca z końcem a oni mają kasę o jakiej się nie śni Prezydentowi RP
    Śnią im się za to odznaczenia .
    Brodaci mecenasi sztuki,lwy od siedmiu boleści i konsorcja bez zamówień z miasta są jak wyleniałe lwy bisnesu. Im się pod kopułkami pomieszało z tego dobrobytu lecz już niedługo
    Nauczcie się rządzić swoim .Pokażcie rodzime tygrysiątka co potraficie gdy Miasto nie zapłaci albo miasto nie umorzy albo miasto nie rozłoży.
    Po przetrwaniu przez dwa lata podam Wam rękę

    W Polsce brak Putina i dekretów.

    pomoc publiczna za 2011 rok
    2 Agencja Rozwoju Lokalnego Sp. z o.o. zwolnienie z podatku pomoc de minimis 61 097,51
    Chciałbym by te pieniądze służalcza RM przeznaczyła na powstanie Katolickiego Domu Kultury na Ziemowita po szkole specjalnej.

  5. REWIZOR POTRZEBNY OD ZARAZ !
    Ten „Gościu” – na foto-.
    jest wyraźnie niewyspany…
    Jak się wyśpi , to może coś napiszę…
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
    (TZ)

  6. A widział pan redaktor felieton redaktora Jedlickiego jakżeż skutecznie narzeka ten pan na „partyjniactwo” szkoda tylko, że nie dostrzegł, że to nieudolności oligarchy przyczyniła się do tego, że nic z funduszy nie przyznano Gliwicom. Ale w końcu czego mozna oczekiwać od pieczeniarza i błazna.

    link http://gliwice.gazeta.pl/gazetagliwice/1,95519,13313176,Miasto_nie_dostalo_pieniedzy___Nie_lubia_prezydenta___.html

Leave a comment

Your email address will not be published.


*