Nasi kandydaci – Okręg nr 1 (Galeria)

Wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom prezentujemy dziś kandydatów do Rady Miasta Gliwice z listy KWW Dariusza Jezierskiego "Gliwiczanie" w Okręgu nr 1:

Joanna Cichocka

JOANNA CICHOCKA

 

Wojciech Golonka

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Marian Andrzejczak

MARIAN ANDRZEJCZAK

 

Piotr Caban

PIOTR CABAN

 

Aniela Nowak

ANIELA NOWAK

 

Elżbieta Techmańska

ELŻBIETA TECHMAŃSKA

 

Tomasz Grelski

TOMASZ GRELSKI

red.

11 Comments on "Nasi kandydaci – Okręg nr 1 (Galeria)"

  1. Cichocka na prezydenta.

    • Póki co, niech się do RM dostanie 🙂

      • Pewnie sylwetki kandydatów będą przedstawione, ale czy Marian Andrzejczak nie był kiedyś w stowarzyszeniu Gliwiczanie dla Gliwic? Jego przewodniczącym? Były wojskowy? Być może wygląd myli z kimś innym…

        • Nigdy marianandrzejczak nie był przewodniczącym w/w stowarzyszenia ale zawsze był za odłączeniem Łabęd od Gliwic gdy  istnieje ta  władza. Gliwice się cofają ponieważ TA władza zapomniała o ludziach będacych najistotniejszym czynnikiem rozwoju. TA władza skupiła się na swoim świecie i wokół tegoż  swiata się kręci . Wracając do secesji Łabęd to od lat mamy taki cel. Zawsze byliśmy pacyfikowani przez puste obietnice. Dlatego temat się oddalał. Po co jednak  odchodzić gdy jest szansa obalić tę pogardzaną  przeze mnie władzę w  wyborach? Gliwiczanom wmówiono że Gliwice to miasto sukcesu. To jest nieprawda gdyż to miasto jest sukcesem dla wybranych i tylko dla nich. O tym już napisamo tysiące postów . www. zycie-w-korycie.strefa.pl Gliwice Strefa Sukcesu? Dla kogo? http://info-poster.eu/wp-content/uploads/2012/09/Gliwice-Strefa-Sukcesu1.pdf usafajs vel marianandrzejczak

  2. Do kandydatki Joanny Cichockiej pytanie. Reprezentuje okręg związany z Łabędami. Jakiś czas temu Łabędy próbowały odłączyć się od Gliwic.W wyniku działań radnej Sowy nic z tego nie wyszło. Co Jaonna Cichocka myśli o odłączenie się Łabęd od Gliwic? Dla ułatwienia dodam, że osobiście jestem "za".
     

    • Pozwolę sobie w tej istotnej sprawie przedstawić oficjalne stanowisko KWW Dariusza Jezierskiego „Gliwiczanie” Kilka lat temu rzeczywiście mówiło się o ewentualnej możliwości odłączenia Łabęd od Gliwic i przywrócenia im utraconych kilka dekad wcześniej praw miejskich. Całe przedsięwzięcie nigdy jednak nie przeszło w fazę chociażby próby realizacji, pozostając raczej dyskutowaną alternatywą. Naszym zdaniem, ewentualne doprowadzenie do takiej secesji nie zależy od woli pojedynczych osób czy ich grup, a raczej od woli wyrażonej przez ogół (większość) mieszkańców. Oczywiste jest, że taka sprawa przesądzona musiałaby zostać w referendum lokalnym. Zanim jednak temat ponownie miałby stać się dyskutowany, należy uwzględnić kilka najważniejszych czynników, które byłyby ważące  na przyszłości Łabęd, jako osobnego miasta. Przede wszystkim trzeba tu podkreślić, że obecna sytuacja ekonomiczna tej dzielnicy dalece odbiega od tej, jaka miała miejsce w czasach świetności największych zakładów przemysłowych – Huty Łabędy i Bumaru Łabędy. Niezależne od samorządu czynniki spowodowały, że pogorszyła się ona diametralnie i Łabędy wręcz potrzebują pomocy i impulsów rozwojowych, aby powstrzymać pewne negatywne procesy ekonomiczne i społeczne. W naszym programie wyborczym te sprawy zajmą sporo miejsca, prowadząc do konkluzji, że Gliwice już w najbliższych latach muszą koniecznie takie impulsy wygenerować. W obecnej sytuacji nie widać właściwie obszarów, z których miałyby się brać przyszłe dochody miasta Łabędy, przekładające się na jego budżet. Skąd miałyby się wziąć środki na konieczne inwestycje, budowanie infrastruktury niezbędnej każdemu miastu, rozwiązanie problemów gospodarki komunalnej itp. Z całą pewnością ewentualną secesję Łabęd poprzedzać musiałby zatem – i to dla dobra przyszłego miasta – wieloletni proces przekształceń i przygotowywania niezbędnej infrastruktury. Zanim zacznie się jednak taki proces wdrażać, trzeb dowiedzieć się, czy odłączeniem Łabęd od Gliwic zainteresowana jest żywo cała społeczność tej dzielnicy, czy jedynie stosunkowo wąska grupa ludzi, upatrująca w nim szansy rozwojowej Łabęd. Jako puentę wskaże tu wyniki ostatniego referendum w Szkocji, w której wydawało się tendencje odśrodkowe są szczególnie silne. Okazało się, że większość optowała jednak za pozostaniem w strukturach Wielkiej Brytanii. Wydaje się, że w tej chwili mieszkańcy Łabęd nie wyrażają w sposób widoczny zamiaru secesji. Nie oznacza to rzecz jasna, że temat nie pojawi się w przyszłości.

      • Droga Pani. Po pierwsze chciałbym uzyskać wyłącznie Pani zdanie, a nie KW: jest Pani za, czy przeciw odłączeniu Łabęd od Gliwic? Po drugie, sama Pani pisze, że w tej sprawie potrzebne jest referendum lokalne (do którego Frankiewicz nigdy nie dopuści), więc nieuprawniony jest Pani komentarz, że "Wydaje się, że w tej chwili mieszkańcy Łabęd nie wyrażają w sposób widoczny zamiaru secesji." Po trzecie wreszcie Łabędy przyłączone do Gliwic nigdy się nie podniosą, więc mamy błędne koło. I na koniec: mam wrażenie, że to nie Pani Cichocka pisze, tylko Pan Jezierski, a Pani Cichocka nawet nie widziała tekstu?

        • Szanowny gliwiczaninie, nie wiem co odpowie na to Pani Cichocka, ale ja sam odniosę się przede wszystkim do momentu w którym raczył się Pan odnieść do mnie. Przede wszystkim, kandydaci startujący z naszych list wypowiadają się za siebie. Nie wiem jak robiły to inne komitety, ale ja przekonywałem każdego z osobna do swojej wizji i swoich pomysłów na miasto. Może Pana zaskoczę, ale w Łabędach mieszkałem kilkanaście lat, tam pracowałem, tam nadal mieszka moja rodzina i z tego chociażby powodu ta dzielnica zajmuje mnie szczególnie, co ma odzwierciedlenie także w programie wyborczym. Podobnie zresztą jest z Sośnicą, w której również mieszkałem kilkanaście lat. Dlaczego swoje w części merytoryczne komentarze chce Pan koniecznie uzłośliwić posuwając się do zwyczajnie krzywdzących sugestii, to już Pana tajemnica. 

          Przejdę teraz do meritum – każdy kandydat z naszych list zna nasz program wyborczy lub właśnie go poznaje. W przypadku "Jedynek" są one wręcz po części jego architektami, co chyba jest dość normalne. Nie wyobrażam sobie zatem, żeby mając w jakiejś kwestii określone i zgodne z programem stanowisko, ktoś na każde zapytanie formułował opinię odrębną. Jeśli chodzi o to, że Pana zdaniem nieuprawniony jest komentarz Pani Cichockiej "Wydaje się, że w tej chwili mieszkańcy Łabęd nie wyrażają w sposób widoczny zamiaru secesji", proszę o podanie chociaż kilku przejawów "wyrażania w tej chwili w sposób widoczny" takiego zamiaru. Bo inaczej nieuprawnione okazuje się być Pana mniemanie. Dodam też, że samo użycie przez Panią Joannę określenia "wydaje się", uwalnia ją od zarzutu "nieuprawnienia". Bo jak każdemu, może jej się wydawać wszystko, co tylko jej się wydaje. 😉

          Jako mój wlasny wkład do tej rozmowy dodm tylko istotną kwestię, choć w luźniejszym tonie. Podobnie jak rybaka nie wsadza się do łódki z gołymi rękami każąc mu łowić, podobnie nie wydziela się dzielnicy bez solidnego oparcia ekonomicznego i nie każe się jej być miastem. Wydaje mi się, że Pani Joanna wyraźnie to zresztą zasygnalizowała.

          Przepraszam, że wszedłem w słowo – wyraźnie jednak zostałem "zaczepiony". Polecam również dyskusję z kandydatami z listy, którzy mieszkają w Łabędach. Pan Marian Andrzejczak był chyba nawet jednym z architektów pomysłu secesji Łabęd…

           

  3. zniszczony przez sitwe | 30 września 2014 at 8:37 am | Odpowiedz

    nie tylko łabędy chciałyby się odłączyć od Gliwic,Wójtowa Wieś z Ostropą również.Byłoby to bardzo pożądane aby nie dokładać się do spłacania zobowiązań finansowych za megalomańskie pomysły Zygmunta Szalonego

  4. Od wielu lat specyficzne potrzeby i oczekiwania mieszkańców poszczególnych dzielnic Gliwic były marginalizowane, a same dzielnice  stopniowo podupadały – przykład Łabęd, w których zlikwidowano prężnie niegdyś działający dom kultury, a nawet stację kolejową … Nie wydaje mi się jednak, żeby w stosunkowo krótkim czasie racjonalnym rozwiązaniem miała być secesja poszczególnych dzielnic, bo więcej chyba by to przyniosło szkód, niż pożytku. Ale – bez wątpienia – dzielnice powinny dysponować na swoje potrzeby wyodrębnioną częścią budżetu miasta, mieć wpływ na decyzje dotyczące planowanych na ich terenie działań inwestycyjnych, a zwłaszcza – stać się miejscem, a którym mogą być alokowane różne przedsięwziecia organiozowane przez władze miasta – przecież nie wszystkie imprezy o różnym charakterze, muszą zawsze odbywać się w centrum Gliwic! Tego typu "rozśrodkowanie" powinno w pierwszym etapie podnieść atrakcyjność dzielnic i uaktywnić lokalne społeczności. W tym kierunku powinny też zostać uaktywnione plany budownictwa mieszkaniowego TBS-ów, żeby odwrócić procesy migracyjne, a także działania na rzecz uaktywnienia przesiębiorczości – ergo, zmiejszenia bezrobocia. Dzielnice odległe od centrum miasta same mogą stopniowo stawać się samodzielnym "centrum", a nie peryferiami …

  5. @ Gliwiczanin.      Nasze odpowiedzi powinny Pana zadowolić. Myślimy logicznie i spójnie. Łabędy jako dzielnica Gliwic potrzebują wsparcia i obecnie nie wydaje mi się, by separacja wpłynęła korzystnie na poprawę warunków życia zamieszkujących tam ludzi. Z całą pewnością byłoby wspaniale gdyby Łabędy rozwijały się samodzielnie. Nic nie wskazuje, by na dzien dzisiejszy było to możliwe. Dopełnimy wszelkich starań, by zaniedbane dotąd Łabędy nabrały sił i stanęły na nogi. Gdy pomoc miasta Gliwice okaże sie zbędna wówczas chętnie rozważymy wraz z mieszkańcami Łabęd ich samodzielność .

Leave a comment

Your email address will not be published.


*