Nie będzie śledztwa w sprawie Tomali – kuriozalne okoliczności decyzji.

17 komentarzy

Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa, którego… nie zarzucałem!

Otrzymałem właśnie zawiadomienie o odmowie wszczęcia przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach śledztwa w związku z moim zgłoszeniem dotyczącym dyrektora MZUK, czasowo pełniącego funkcję zastępcy prezydenta miasta Krystiana Tomali. Z uwagi na kuriozalny charakter tegoż przytoczę je w całości:

Zawiadomienie o odmowie wszczęcia śledztwa

Sekretariat Prokuratury zawiadamia Pana, jako osobę która złożyła zawiadomienie o przestępstwie, że postanowieniem Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Gliwicach z dnia 9 listopada 2012 pod sygnaturą akt V Ds/111/12 odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez zastępcę Prezydenta Miasta w Gliwicach oraz inne osoby w zakresie wskazanym w zawiadomieniu o popełnionym przestępstwie.

zawiadomienie podpisała Pani referendarz.

Zacznijmy od samej treści, w której uderza ogromna niekonsekwencja. Skoro napisane jest „zawiadomienie o przestępstwie” oznacza to albo że przestępstwo było, albo że zgłaszający, czyli ja, miał całkowitą pewność, że było i zgłosił jego popełnienie. Nic podobnego! Zgłosiłem podejrzenie popełnienia przestępstwa, niezależnie od tego, jak bardzo jestem przekonany o tym, że ono rzeczywiście popełnione zostało. Błędu w nazwaniu stanowiska pana Tomali nie będziemy się czepiać.

Stanowczo jednak więcej uwagi poświęcę temu oto fragmentowi: „odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków”. Zaskoczyło mnie to stwierdzenie ogromnie, ponieważ w żadnym razie nie zarzuciłem w żadnym punkcie mojego zgłoszenia niedopełnienia obowiązków przez Krystiana Tomalę. W zasadzie nie zarzuciłem również przekroczenia uprawnień, bo nie można tu bezkrytycznie zakwalifikować zarzuconego przeze mnie niewłaściwego zatrudniania pracowników. Powiem wprost – w zawiadomieniu można było również napisać, że odmówiono śledztwa w sprawie naruszenia ustawy o wychowaniu w trzeźwości i byłaby to prawda, bo ustawa nie została naruszona, a ja również nie zarzucałem jej złamania. Większość przytoczonych przeze mnie faktów, mogących częściowo mieć w takim kontekście nawet rangę materiałów dowodowych, dotyczyła raczej opisanego w Art. 228 Kodeksu Karnego „przyjęcia korzyści majątkowej lub osobistej albo jej obietnicy” w związku z pełnieniem funkcji publicznej. Czyn mający znamiona tego przestępstwa nie musi się nawet wiązać z konkretną decyzją w sprawie interesującej udzielającego korzyści, ale może również polegać na zapewnieniu sobie przychylności pełniącego funkcję publiczną, na którą udzielający liczy w przyszłości. Kuriozalne i nie do przyjęcia jest, że o takiej kwalifikacji prawnej opisanych przeze mnie zachowań nie wspomniano w odmowie ani słowem. Zaskakuje to tym bardziej, że w świetle opisanych przeze mnie okoliczności można mówić o obu formach udzielenia korzyści. Ta kwestia wymaga krótkiego przedstawienia.

Na zamieszczonym poniżej zdjęciu widać logo przedmiotowej w moim doniesieniu strony KlassikAuto.pl, której właścicielem jest Krystian Tomala i której część – jak sam twierdzi – oddał w dzierżawę w lutym 2012 roku, co zgłosił w Rejestrze Korzyści (inna sprawa, dlaczego zgłosił to zatem dopiero 18 kwietnia, skoro ustawa przewiduje dla zgłoszenia takiego faktu maksymalnie 30 dni od daty zaistnienia).

Sam Krystian Tomala uznał zatem, że dochód, który osiągnie z dzierżawy (przyjmijmy tę wykładnię, skoro w świetle prawa broni się ona) jest korzyścią. Należy zatem przyjąć, że wszelkie działania, zwłaszcza wymierne finansowo, na korzyść strony KlassikAuto.pl również będą korzyścią jej właściciela, czyli Krystiana Tomali. Z całą pewnością będzie zatem korzyścią reklamowanie się tej strony na plakacie dużej imprezy (Rajdu Starych Samochodów). Da się to dość łatwo określić finansowo (nakład plakatu, wartość takiej reklamy itp.) i wówczas możemy mówić o korzyści finansowej. Jeśli natomiast zważymy prestiż imprezy i korzyść propagandową z umieszczenia logo strony na jej plakatach w towarzystwie innych poważnych instytucji, naturalną satysfakcję właściciela itp., możemy również mówić o korzyści osobistej. Rzecz w tym, że obie te korzyści były nabyte w sposób nieuprawniony, bowiem impreza, a zatem druk plakatów również finansowane były w części ze środków publicznych, pochodzących z resortu, którym kieruje Krystian Tomala. Z powodów czysto etycznych, po objęciu funkcji zastępcy prezydenta miasta i uświadomieniu sobie, że miasto przekaże na tę imprezę środki publiczne powinien on odstąpić od jakiejkolwiek formy reklamowania przy tej okazji prywatnego portalu, a to nieodstąpienie ma również, niestety, znamiona czynu zabronionego.

Szerszym i trudniejszym zagadnieniem jest natomiast kwestia reklamowania się na stronie, której właścicielem jest urzędujący zastępca prezydenta miasta, publikujący na niej regularnie (a więc w sposób rzeczywisty działający również na rzecz pozyskiwania reklam) różnego rodzaju podmiotów gospodarczych. Sygnalizowałem to również w zeznaniach, zdając sobie sprawę z pewnego precedensowego charakteru sytuacji i podkreślając, że jeśli da się ona wybronić w świetle prawa, mamy do czynienia z poważną luką prawną, dzięki której można mówić wręcz o nowoczesnym systemie wręczania korzyści majątkowej poprzez wykupienie reklamy odpowiedniej wielkości na odpowiednio długi czas. Podkreślałem również, że w tym wypadku pełniona przez Krystiana Tomalę funkcja ewidentnie wpływa na reklamową atrakcyjność strony – mówiąc wprost nie jest ona tym samym produktem, co strona o tej samej tematyce prowadzona np. przez 19 letniego studenta hobbystę i mamy do czynienia z sytuacją, w której urzędnik samorządowy mimo stworzonej wydolnej prawnie fikcji jest rzeczywistą twarzą kampanii reklamowych. To właśnie ten przypadek, w którym wykupienie reklamy (a zatem korzyść majątkowa) może się wiązać z pewnymi nadziejami na przyszłość ze strony wykupujących. Z całą pewnością przypadek ten i jego zgodność z prawem powinien ocenić Sąd a nie Prokuratura.

Na koniec kilka słów na temat przepisów ewidentnie krzywdzących obywatela składającego doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Wszystkich, którzy uważnie przeczytali zawiadomienie uderza, że nie dość, że nie podaje ono nawet nazwiska Prokuratora wydającego postanowienie, to jeszcze nie zawiera ani słowa uzasadnienia tej decyzji. Pokrzywdzonemu oraz instytucji państwowej, samorządowej lub społecznej, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie (art. 306 § 1 oraz art. 325a k.p.k.), przysługuje zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa lub dochodzenia. Uprawnienia do wniesienia zażalenia nie przyznano obywatelowi, który złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Tylko uprawnionym do złożenia zażalenia przysługuje natomiast prawo przejrzenia akt.

Doprawdy niezrozumiałe jest dla mnie, dlaczego obywatel, który poświęcił czas i energię działając w interesie ogółu ma być traktowany restrykcyjnie. W związku z tym co wyżej napisałem oczywiste jest, że mając tę wiedzę i zapoznając się z treścią zawiadomienia złożyłbym zażalenie na to postanowienie. Prawo polskie odmawia mi jednak tego, dopuszczając jako instancję ostateczną takie rozwiązanie. Pozostaje mi w tej sytuacji zrobić dwie rzeczy – napisać do Rzecznika Praw Obywatelskich w związku z restrykcyjnym w sposób prawnie nieuzasadniony podejściem do praw obywatela w kwestii przedmiotowej, oraz do Ministra Sprawiedliwości, zwracając uwagę na lukę prawną i brak funkcjonalnych rozwiązań prawnych w walce z korupcją, która może przyjmować formy niewrażliwej na obowiązujące przepisy. Tak właśnie zrobię jeszcze w tym tygodniu.

Dariusz Jezierski

15 Comments on "Nie będzie śledztwa w sprawie Tomali – kuriozalne okoliczności decyzji."

  1. Darku trzymam kciuki, nie będę tego komentować, bo u nas właśnie tak to wygląda … ot gliwicka rzeczywistość

  2. A czegóż się dziwisz.Mieszkasz w Gliwicach mieście cudów.

  3. Do przewidzenia spolegliwy Żemełko wykonał polecenie małego oligarchy.

  4. Mirella Czajkowska-Turek | 13 listopada 2012 at 9:44 am | Odpowiedz

    A mnie nie dziwi odmowa wszczęcia postępowania. Niestety, gliwicka prokuratura zawsze broni miejskich urzędników.
    Proszę nie poddawać się

  5. Będę szczery Darku, najwyższa pora zgłosić to co się tu dzieje do mediów o wielkim zasięgu. Proponuje Program UWAGA w TVN oni wiedza jak poruszyć sprawy.

    • Jestem za.
      Tylko pierwej proponowałbym wysłać do TVN24 tkzw. expose PRezydenta Frankiewicza ogłoszone po referendum .
      Oni muszą wiedzieć że facet pieprzy o szkodnikach,upiornych postaciach itp.

      A co się stanie gdy gościu posądzi ich o wampiryzm?
      Toż to byłaby tragedia .

  6. „odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków”

    No to dali czadu…
    Sorki, ten wpis miał być obok! Jeszcze raz sorki.
    Aaaa, niech już zostanie -pasiuje !

  7. Kilka maksym 🙂
    Salus rei publicae suprema lex esto. – Dobro publiczne państwa niech będzie największym prawem.
    Feci, quod potui, faciant meliora potentes. – Zrobiłem co mogłem, silniejsi niech zrobią lepiej.
    Locus regit actum. – Miejsce kieruje działaniem.
    (czyli wyżej d… nie podskoczysz)

  8. No to teraz pewnie jezierski beknie przed sądem 🙂

  9. Przecież radzono Panu, żeby dąży Pan do przekazania sprawy do prokuratury niezależnej od prokuratury gliwickiej! Teraz pozostaje zażalenie, ale to i tak nic nie da.

    • Niestety, obywatel nie wybiera sobie prokuratury, do której CBA odsyła sprawę. To wynika z przepisów prawa. Po drugie, jak napisałem nie przysługuje mi zażalenie w tym przypadku jako, że nie jestem pokrzywdzonym ani osobą prawną. Piszę w tej sprawie do RPO. Kieruję również skargę do Prokuratora Generalnego. Proszę raz jeszcze, bez emocji, przeczytać tekst;)

  10. Człowieku ..lokalni prawnicy z całym szacunkiem dla nich to ….nie dopowiem
    Najczęściej podpisują lub w ogóle piszą dokumenty dla petentów kompletni „…..” lub dyslektycy.
    Kilka lat temu miałem przygodę z pewną kancelarią prawną z Gliwic.
    Gdy przeczytałem odpowiedź mnie zamurowało. Pełno błędów logicznych ,literówek i zwykłych gaf interpunkcyjnych. Odpisałem Panu MECENASOWI a ten po moim telefonie mnie zbeształ .
    No cóż LEWNIK
    Horror dlatego od tamtego czasu prawników dzielę na dwie kategorie.
    PRAWNIK i LEWNIK

  11. „PRAWNIK i LEWNIK” – byłbym bardzo zobowiązany za wskazanie jakiegoś PRAWNIKa w naszej mieścinie.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*