„Nie jestem fanem Profesora Berezowskiego, ale…”

Co jakiś czas staram się publikować szczególnie interesujące wypowiedzi Czytelników, czy to nadesłane e-mailem, czy też zamieszczone w komentarzach. Poniższy tekst jest komentarzem do artykułu: http://info-poster.eu/co-konsultowala-dr-sally-montgomery-czyli-o-centrum-nauki-w-gliwicach/. Jego autorem jest znany również z innych portali Gleiwitzer49. Z racji merytorycznych walorów, zamieszczam komentarz w całości. (dj)

… nie jestem „szczególnym fanem” Profesora Berezowskiego, no nie jestem i już.

Tu jednak, przynajmniej częściowo, zgodzić się z nim muszę – oczywiście przy założeniu, że owo „Cóś”, nazwane Centrum Nauki „Kopernik” lub „swojsko” Gliwickie Centrum Nauki w tym mieście ma sens. A czy ma, to już inna sprawa. Według mnie nie ma. Centrum Nauki „Kopernik” w swych ideowych założeniach to propagowanie nauki w ogóle, to propagowanie jej idei, wolności i humanizmu, to przybliżenie jej „czarnoksięskich” tajemnic, jej kuchni wreszcie, owemu przysłowiowemu „prostemu człowiekowi”, a młodzieży w szczególności. Jeżeli tak to rozumiemy, to jasną rzeczą jest, że owo Centrum gdzieś w „centrum” aglomeracji ją obsługującym się powinno znaleźć, aczkolwiek nieprzypadkowym. Takim miejscem dla mnie jest sąsiedztwo Planetarium w Parku Chorzowskim. Łączy ono bowiem możliwość obejrzenia niejako dwóch interesujących dydaktycznie naukowych obiektów w trakcie jednej szkolnej wycieczki.  Dodatkowo dojazd łatwy i mniej więcej jednakowy dla całego regionu.

Jeżeli jednakże owo Centrum, w tym przypadku Gliwickie Centrum Nauki, o idei nadal „Kopernikańskiej” miałoby powstać w Gliwicach to, … to rację ma Berezowski. Urzędnicy, czy to gliwiccy, czy to metropolitalni (czyli nijacy) ani nawet jakaś tam „pańcia z Irlandii” sprawy nie załatwi – bo to nie zadanie na takie móżdżki.

Oczywistą rzeczą jest, że obecnie nie ma żadnej koncepcji tego Centrum, a wypowiedzi „decydentów” to blef. Dla nich bowiem „Centrum” to kilkanaście tysięcy metrów sześciennych żelbetowego badziewia, do którego coś się tam wrzuci, coś zamiesza byle stało, świeciło i „było wizytówką miasta”. Takich „wizytówek” już kilka mamy i raczej ośmieszają niż promują to miasto. Rację ma zatem Berezowski domagając się jakiegoś „naukowego ciała” (a nawet profesorskiego), które nad tym projektem miałoby, przynajmniej intelektualną, pieczę – bo to robota dla mózgu a nie dla …

W cywilizowanym państwie (szkoda, że nie u nas) i oczywiście w mieście o aspiracjach akademickich, taki projekt powinien być poprzedzony konkursem na program takiego Centrum (bo przecież niekoniecznie musi to być „kalka” „warszawskiego Kopernika” – a nawet nie powinno nią być), który oprócz ogólnej „Kopernikańskiej” idei powinien uwzględniać również śląską specyfikę, osiągnięcia i zasługi tego regionu dla kultury materialnej Europy i świata wreszcie (ostatecznie Śląsk dał Europie i światu 12 noblistów). Tu przecież, tu na Śląsku, powstała ogromna ilość kapitalnych technicznych rozwiązań i wynalazków.

Tworzone obecnie Muzeum Śląskie tego nie pokaże – nie pokaże, bo ono takie „śląskie” jak „ruskie pierogi” rosyjskie.

Z tego punktu widzenia Gliwice to jednak mimo wszystko dobry wybór, bo i udział Gliwic w tworzeniu kultury materialnej Śląska był znaczący a może wręcz znamienity, choć obecnie ślady tej kultury są zacierane z pedantyczną wręcz dokładnością, bądź zastępowane różnymi „nowogliwickimi ersatzami”.

Więc może jednak Gliwice … więc może jednak owo Centrum coś dla potomności zachowa … może coś pokaże … czegoś nauczy czy dowartościuje wreszcie … może mój Wnuk będzie jednak dumny z tego, że urodził się w Gliwicach … ALE NAJPIERW PROGRAM, PROGRAM I JESZCZE RAZ PROGRAM – nasz Program, stworzony tu i teraz w ramach konkursu przez naukowców, a nie urzędników, czy jakieś walnięte paniusie.

Rację ma zatem Berezowski, powtarzam po raz kolejny, rację ma …

Dla tego Programu należałoby ogłosić ogólnopolski, a może międzynarodowy konkurs na projekt architektoniczny zadania – bo to zadanie i obiekt na lata i lipa się nie opłaca. A dopiero potem budować, budować i budować …, wstęgi przecinać, przemawiać, ordery brać… dopiero potem.

A gdzie to powinno stanąć, gdzie to wybudować, by najlepiej służyło swojemu celowi?

To przecież fundamentalne pytanie. 

Rozsądek nakazywałby  usytuowanie Centrum w dzielnicy akademickiej, rozsądek nakazywałby przecież jakieś organiczne powiązanie z gmachami Uczelni z jej osiągnięciami, słowem ze „światem nauki” (jakkolwiek to pojęcie rozumieć będziemy), z jakąś tam atmosferą, którą młody uczestnik szkolnej wycieczki może trochę pooddychać, może poczuć, może pozazdrościć, może, może, może …

No tak, ale to nakazywałby rozsądek – pojęcie które władzom Gliwic nie jest znane. W Gliwicach Pan Prezydent wie lepiej, jest mądrzejszy niż wszyscy inni, jest … namaszczony – dlatego Centrum umyślił sobie … pod radiostacją, pod radiostacją i już…. Dlaczego nie na Wójtowej Wsi albo w Knurowie, dlaczego nie na Sikorniku albo w „Nowych Gliwicach” tego nikt nie wie … MA BYĆ PO RADIOSTACJĄ I JUŻ – powiedziało Nasze Słońce … pod radiostacją !!! – zawtórowało kilka innych słoneczek …

A pod radiostacją ? – no cóż, można owe wycieczki poczęstować dodatkowo „smrodem II wojny światowej i lekko fałszowaną historią”, co patriotyczne jest jak najbardziej i na topie – a że to nikogo od dawna nie interesuje… to zainteresuje…

Więc , no cóż… rację ma Berezowski… tylko… tylko nikt go nie posłucha…

Gleiwitzer49

10 Comments on "„Nie jestem fanem Profesora Berezowskiego, ale…”"

  1. To ma być tu i jednocześnie przez Śląską Sieć Metropolitalną

  2. Centrum Nauki ma sens wszędzie, bo to popularyzavja nauki. Kto pisze inaczej, nie zasluguje, zeby w ogole z nim dyskutowac. Chyba, że chce się, aby jego kraj, byl krajem niedoukow. Szczegolnie CN ma sens w Gliwiacach, gdzie tut. prezydent, Zygmunt Frankiewicz, dr hab. inż., myśli, że komunikacja tramwajowa jest nieekologiczna.

  3. IP pisze w naglowku: "Jego autorem jest znany również z innych portali Gleiwitzer49". IP nie widzi roznicy miedzy jawnym nazwiskiem "Berezowski", a zakamuflowanym nickiem "Gleiwitzer49"? Moze by tak "odwazny ineczej" Gleiwitzer49 sie ujawnil i tez podal swoje nazwisko?

    • Jeśli nie ma się problemu z cytowaniem Matki Kurka nie można mieć problemów z nikami innych blogerów, komentatorów itp. zwłaszcza jeśli są stałe. Zamieszczam tu co jakiś czas takie teksty, jeśli są interesujące i będę to robił nadal. Prawo do pseudonimu daje nawet prawo prasowe. W tekście autor popiera argumentację prof. Berezowskiego. Cenne jest to zwłaszcza wtedy, kiedy tu i ówdzie z poglądami tegoż się nie zgadzał. Cóż, dyskusja publiczna to przecież wymiana opinii. A te nie zawsze są po naszej myśli 😉

      • . Cenne jest to zwłaszcza wtedy, kiedy tu i ówdzie z poglądami tegoż się nie zgadzał. Cóż, dyskusja publiczna to przecież wymiana opinii. A te nie zawsze są po naszej myśli

        Nie moge sie Panie Darku z takim pogladem zgodzic, bo ten "aniolek" czy inny dzidzius wrecz prowokowal wraz echelonem prymitywna nagonke na Profesora, naturalnie przy niemalem aplauzie redaktora Marcina, a wiec "wymiana opinii" wg Pana, to moim zdaniem skrot myslowy;)

        Gdyby Gleiwitzer49, zaraz na wstepie swojej banalnej wypowiedzi rozpoczal od przeprosin, to moglbym zrozumiec, ze ten staruszek zaczyna torowac sobie droge do nieba, ale z takim monologem, to nawet na czysciec nie zapunktowal;)

        Ta dziecina, to nie tylko Gleiwitzer49, ale rowniez labander, Oberschleisser itp.tak, ze widac ze on z klawiatura nie rostaje nawet w lozku:)

  4. Gleiwitzer, jasne, ze nei jestes fanem prof. Berezowskiego, skoro jestes fanem adiunkta Frankiewicza.

  5. W 2009 roku wladze Gliwic z oburzeniem glosily publicznie, ze absolutnie nikt nie chce likwidowac tramwaju. Potem „nieznani gliwiczanie”tlumie (w liczbie 1)„uprosili” Frankiewicza, żeby tramwaj zlikwidowal. Teraz wladze Gliwic przed wyborami wymylisly Centrum Nauki. A ponieważ trzeba jakos z tego wybrnac, pojawia się Gleiwitzer49 i w imieniu ludzkosci oglasza, ze Centrum Nauki w Gliwicach jest niepotrzebne. Teraz wladze Gliwic, pod ostrym naporem „gliwiczan”, zapewne oficjalnie zrezygnuja z budowy Centrum Nauki. Może Gleiwitzer49, to nawet sam swiety „wojtek”…

    A tak przy okazji, to, ze Gleiwitzer49 nie jest fanem prof. Berezowskiego jest najlepszym dowodem, ze Centrum Nauki w Gliwicach jest niezbedne. Trzeba bowiem zaczac nauke od podstaw. GDDKiA oglosila, ze przyjmie do pracy na bramkach na A4, ale pod warunkiem znajomosci tabliczki mnozenia.

  6. Jakakolwiek inicjatywa w Gliwicach, to rzucanie pereł przed wieprze. Doświadczył tego także Jezierski w czasie ostatnich wyborów. Dlatego właśnie Centrum Nauki jest niezbędne, żeby tych wieprzy było jak najmniej i żeby byli w mniejszości.

    • Nawet Centrum Nauki nic tutaj nie pomoze, jezeli wymieniona przez Ciebie miejszosc nadal bedzie miala tzw. licznik wyborczy tylko pod swoja kontrola;)

      Byc moze chodzi rowniez o to, zeby i to Centrum Nauki opanowac podobna kontrola i stad te wyprzedzajace ruchy tzw. "racjonalnych" nieudacznikow?

  7. Juz wiadomo, kto to jest Gleiwitzer49. Prawda, panie byly wiceprezydencie?

Leave a comment

Your email address will not be published.


*