Niemy dialog posła Budki

Poseł Borys Budka, od niedawna gliwiczanin, a przede wszystkim lider gliwickiej PO, uważany jest za oczywistego, a już na pewno potencjalnego kandydata na prezydenta Gliwic. Wydaje się jednak, że trudno mu będzie o tę funkcję rywalizować, gdyż… może mu braknąć argumentów w wyborczym starciu.

Oto 13 lipca 2013 roku w wywiadzie dla 24gliwice.pl Borys Budka stwierdził: „Daleki jestem od krytyki władz miasta”. Przyznam, że słowa te bardzo mnie dziwią, zwłaszcza w kontekście długiej rozmowy, którą z posłem przeprowadziłem przed ich wypowiedzeniem. Zacząłem wręcz wątpić w dobrą pamięć swojego rozmówcy i stwierdzając, że co na piśmie i oficjalnie, zawsze łatwiej może zostać zapamiętane, 23 października, po długim oczekiwaniu na obiecane spotkanie, wystosowałem do posła Borysa Budki list otwarty: http://info-poster.eu/wyrugowac-patologie-list-otwarty-do-posla-borysa-budki/. Nie został on szerzej spopularyzowany, bowiem z nieznanych mi przyczyn, nie został opublikowany w „Życiu Gliwic”, którego redaktorem naczelnym jeszcze wtedy byłem. Nawiasem mówiąc była to jedna z przyczyn, dla których zdecydowałem się podtrzymać zapowiadaną wcześniej decyzję o rezygnacji z tej funkcji.

Do dziś poseł Borys Budka nie odpowiedział w żaden sposób. Nie otrzymałem nawet potwierdzenia e-maila, nie mówiąc o jakiejś grzecznościowej formułce na temat „zapoznania się”. Zapewniam, że korespondencja z Panem Posłem nie jest tym, co chciałbym robić w wolnych chwilach, a list napisałem w jednym celu – aby został on skutecznie poinformowany. To się stało i adresat nie może zapomnieć, że będąc prawnikiem, posłem i wiceprzewodniczącym Komisji Ustawodawczej, posiada wiedzę o sprawach, w których mówimy o potwierdzonych przypadkach złamania prawa. Powinien wiedzieć, co prawo i etyka nakazują w takiej sytuacji. Człowiek, który nie wyklucza swego udziału w walce o prezydencki fotel, przechodząc całkowicie obojętnie obok takich informacji, wystawia sobie fatalne świadectwo. Wiele bowiem wskazuje, że fakty te nie wywołują w nim żadnego dyskomfortu i może być nadal „daleki od krytyki władz miasta”. W efekcie musi pojawić się pytanie o jego osobisty stosunek do kwestii patologizacji obrotu gospodarczego z udziałem samorządu miasta, który za sprawą Info-Postera zaczyna już być szeroko analizowany w całym kraju.

Pozostaje na koniec jeszcze jednak kwestia, która bezpośrednio łączy się, niestety, z brakiem jakiejkolwiek rekcji na mój list. We wspomnianej wypowiedzi z 23 października poseł Budka stwierdził: „Uważam natomiast, że dobrze byłoby zwiększyć udział mieszkańców w kreowaniu wizji miasta (…) Warto polepszyć dialog z mieszkańcami, czego dobitnym przykładem jest sprawa wycinki tych nieszczęsnych lip z ul. Mickiewicza.” Zmuszony jestem postawić zatem jeszcze jedno pytanie: Jaka jest definicja dialogu z mieszkańcami, według prawnika, posła, wiceprzewodniczącego sejmowej komisji, szefa gliwickiej PO? Mam bowiem nadzieję, że dziennikarza próbującego ten dialog nawiązać, uważa Pan jednak również za mieszkańca i nie obdarzył go jeszcze tytułem „szkodnika”, wzorem władz, od których krytyki jest Pan wszakże daleki…

A jeśli już o dialogu i komunikacji z mieszkańcami… Strona borysbudka.pl zapewne się uaktywni przed wyborami – to normalne. Teraz jednak wygląda tak:

strona bb

Ostatni wpis pochodzi wprawdzie z lipca, ale już w maju napisano: „W związku z tym, że trwają intensywne prace nad nową wersją strony…” i odesłano po informacje do Facebooka.

Cóż, prace muszą być zapewne bardzo intensywne i z całą pewnością wykonują je fachowcy wielkiej klasy. Trzymając kciuki za webmasterów pana posła muszę tylko przypomnieć, że w Gliwicach mieszka ogromna rzesza osób, które swoich informacji i opinii nie kształtują przy pomocy Facebooka. Proszę o tych wyborcach pamiętać.

Obserwując w jaki sposób poseł Borys Budka wszedł w rok wyborczy i jaką energię „wydziela” po przejęciu sterów gliwickiej Platformy, z żalem muszę stwierdzić, że nieźle się jakiś czas temu prezentujący okręt konsekwentnie zmierza na mieliznę, a nowy sternik jeszcze nie wyliczył nowego kursu. Przez grzeczność nie krzyknę zatem „cała naprzód!”.

Dariusz Jezierski

9 Comments on "Niemy dialog posła Budki"

  1. Przywołany Poseł jest zainteresowany własnym losem. Dlaczego oczekiwał Pan redaktor innej postawy? Jego bierność w zaistniałych okolicznościach jasno wskazuje, że próbuje przeczekać czekając na rozwój wydarzeń. Typowa postawa dla słabych i karierowiczów najprostszego sortu. Pokorne cielę dwie krowy ssie. Dla mnie najważniejsze, że „cielę”. Mojego i moich bliskich głosu nie otrzyma nigdy. Ale pewnie jego elektorat wypada bliżej budki z piwem.

  2. platforma w gliwicach to jedna wielka kompromitacja największy klub radnych został pozamiatany przez zyge łącznie z odwołaniem v-ce przewodniczącego nie mówiąc o odzywkach w czasie sesji rady ze strony vickow kierowanych do radnych PO i za to lubię zygusia że pokazuje gdzie miejsce tych którzy nie nadają się do tego nawiasem mówiąc gdy borys przystąpi do wyborów to ja wówczas wstępuje do komitetu wyborczego Zygmunta

    • To ze radni PO są kiepscy to widać. Ci ciekawe, proszę obserwować miny Przewodniczącego w czasie ich wypowiedzi – sam będąc z PO krzywi się momentami niemilosiernie. Frankiewicz i vice, zwłaszcza PW umiejętnie reagują na często bzdurne wypowiedzi. Warto jednak pamiętać ze rozgrywka udała sie Frankiewiczowi dzieki skretowi radnych PiS. Reasumujac – PO nie ma nikogo do wystawienia. Liczący się do niedawna coraz mocniej Wygoda wycofal się z kandydowania, Karweta i Szymanowski, o ktorych sie mówiło, nie mają szans. A Budka moim zdaniem wcale nie ma ochoty na fotel prezydencki. Źle mu w Warszawie? Kto zatem wygra? Wieczorek z PiS? Widuch z SLD? Wolne zarty. Jezeli opisywana przez Pana Jezierskiego afera się nie rozkręci, to znowu Frankiewicz. Chyba ze kandydat niezależny. A tu widzę tylko Pana Jezierskiego.

  3. Wiadomo, że w oświadczeniach i wypowiedziach osób publicznych, a w szczególności reprezentantów społeczności, ważne jest nie tylko to, co się powiedziało, ale również to, co się przemilczało oraz sposób wypowiedzi i rozwiązywania problemów. Z tekstu „Niemy dialog posła Budki” wyszło nie tyle szydło z worka a właściwie z „budki” co tęsknota szefa gliwickiej PO, za smyczą. Byle jaką. byle zwalniała z samodzielności i konieczności robienia czegoś więcej niż praca nad własnym PR..

  4. co prawo i etyka nakazują radcy prawnemu zaprezentował już dobitnie p. mec. M. Owczarski, więc w podobnych kategoriach można oceniać także zachowania mec. B.Budki, zasadnicza różnica polega na tym, że funkcjonariusz publiczny poseł B.Budka ma obowiązek reagowania w sytuacji, gdy został skutecznie powiadomiony przez obywatela o łamaniu prawa. Milczenie w tej sprawie jest bardzo wymowne i ma prawo być postrzegane przez lokalną społeczność jako akceptacja i przyzwolenie dla działań, będących ewidentnymi i potwierdzonymi przez Sąd rejestrowy oraz prokuraturę przypadkami łamania prawa, aczkolwiek nie uznanymi w kategorii przestępstwa ze względu na brak winy umyślnej! Oznacza to, że zajmując wysokie stanowiska samorządowe można łamać prawo w celu osiągania korzyści majątkowych, a dopóki nie jest to uznawane za przestępstwo, takie zachowania mają społeczne przyzwolenie.

  5. typowe wzorce zachowań – frazesy i głoszone wartości na POkaz, aby naiwne społeczeństwo uwierzyło w medialny wizerunek osoby wiarygodnej i praworządnej

  6. PO wystawiając posła Budkę na kontrkandydata dla Frankiewicza tylko go wesprze. To samo dotyczy kandydatów PiS-u i SLD. Tylko niezależny kandydat może realnie powalczyć o prezydenturę i już jest jasne, że powinien być nim Dariusz Jezierski. Niech to będzie nasz kandydat. Kandydat naturalny i oczywisty dla nieskorumpowanych, uczciwych, aktywnych społecznie i zaangażowanych na rzecz miasta gliwiczan.

  7. OSTRZEGAM: TEKST ( nie albo tylko) DLA IDIOTÓW..

    Jest prostacki..

    Proszę mi przybliżyć postać bo wiem tylko że Poseł i obiecał walczyć z patologiami. Jak widać patologii brak bo nie walczy.
    Skoro już jednak zacząłem to mam do Posła RP zapytanie.

    Czy mógłby mi Poseł wyjaśnić skąd wzięto średnią krajową ponad 3800zł bo gdy udowadniam kolegom NIE posłom i Nie prezesiątkom to pokazują mi kuku na muniu i kłamią bezczelnie że nie mają.
    Wierzę że Pan czegoś dokona i mnie do oddania głosu przekona by nie pozostać posłem jedynej kadencyji w sejmach.

    System RP patologicznie kradnie cudze dzieci .
    Często tłumacząc perfidnie że dzieci są głodne(jakby Sejm o BOŻE to interesowało) . Sejm interesuje raczej rewolta na Ukrainie i szkodzenie demokratycznie wybranemu Prezydentowi tamtejszego państwa.
    Co inszego gdyby tamten Prezydent zastosował technikę ingerencji w demokratyczne organa RP. Podniósł by się Posłów lament że tak nie można..

    Pytam się z jakiej biedy skoro pracująca matka i Ojciec statystycznie mają co miesiąc na kupce Panie Pośle PO prawie 8000zł?
    Powinno starczyć………. no chyba że jednak nie mają.
    Kto zatem ma…?

    Prezesiątka w spółkach miasta w Gliwicach w skarbu państwa
    Osiągi Pana Na PRUiMach sięgają 466000zł rocznie więc on jeden konsumuje 120 takich średnich. Jeden człek …Dla tych co dzieci im kradną musi więc brakować. A za co tyle? Za wkłady w rozwój..
    A dlaczego tamte nie mają co im te dzieci odbierają?
    Wystarczy pomyśleć i policzyć

    Uprzejmie więc proszę o zgłoszeni przez Posła lub kolegów w Sejmie wniosku o potwierdzanie nieprawdy przez GUS.

    http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/rzeczpospolita-zabrali-matce-drugie-dziecko/ssbty

  8. z informacji umieszczonych na stronie internetowej można wnioskować jak bliskie relacje łączą Borysa Budkę z Zygmuntem Łukaszczykiem – to powinno dawać do myślenia i jednocześnie wiele wyjaśnia

Leave a comment

Your email address will not be published.


*