Nocna decyzja posłów PIS

Jeden komentarz

Tytuł mojego listopadowego wywiadu z łódzką posłanką Katarzyną Lubnauer (NOWOCZESNA) okazał się proroczy. Posłowie PiS rzeczywiście przeforsowali oświatową reformę pod osłoną nocy.

Finalne głosowanie w tej sprawie w Sejmie RP odbyło się w środę, 14 grudnia, na minutę przed północą. Poprzedziły je liczne głosowania cząstkowe, które zajęły blisko 4 godziny – od 20.27 do 23.59. Stosunkiem głosów 230:199 (przy 5 wstrzymujących się) zapadła decyzja o radykalnej reformie szkolnictwa, przewidującej całkowitą likwidację gimnazjów i powrót do organizacyjnych rozwiązań oświatowych z czasów PRL.

Kto za, a kto przeciw?

Za takim rozstrzygnięciem opowiedziało się 225 posłów PiS, 3 posłów z sejmowego koła „Wolni i solidarni” oraz 2 posłów niezrzeszonych. Przeciwni byli zaś wszyscy – biorący udział w głosowaniu – parlamentarzyści PO, NOWOCZESNEJ, PSL oraz większość posłów z ugrupowania Kukiz’15. Wstrzymało się natomiast od głosu 5 polityków zrzeszonych w klubie Kukiza.  Dodać jeszcze warto, że 26 posłów (w tym 8 reprezentantów PiS) nie głosowało w ogóle w tej sprawie.

Dlaczego tak ważne dla Polaków postanowienia zostały przegłosowane w porze nocnej?  No cóż, to już taka stała praktyka polityczna partii rządzącej, która najbardziej kontrowersyjne projekty ustaw „przepycha kolanem” pod osłoną nocy. Widocznie parlamentarzyści PiS uznali, że takich – budzących silny opór społeczny – decyzji nie należy podejmować w porze dziennej.

Wbrew stanowczym protestom licznych środowisk społecznych przeforsowano więc kuriozalną reformę edukacyjną, która ma obowiązywać od 1 września 2017 roku. W miejsce obecnie istniejących typów placówek oświatowych mają się znów pojawić: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum ogólnokształcące, 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe.

Bez Wałęsy i Darwina

Szykują się rewolucyjne zmiany szkolnych programów nauczania. Eksperci alarmują, że niektóre postacie historyczne mają zupełnie zniknąć z podręczników historii (przykład – Lech Wałęsa), a nauka biologii nie będzie np. w ogóle obejmować teorii ewolucji Darwina. PiS zamierza – jak głosi obiegowa opinia – przystosować system szkolnictwa w całym kraju do swoich indoktrynacyjnych  potrzeb politycznych.

Przedstawione w trakcie burzliwej dyskusji sejmowej opinie wielu polityków opozycji zostały kompletnie zignorowane przez pomysłodawców forsowanej z uporem reformy. Szczególnie warto odnotować znamienną wypowiedź posłanki Katarzyny Lubnauer.

Przekonywała ona, że prezentowany przez Annę Zalewską, szefową MEN, osobliwy projekt reformy nie jest poparty żadnymi fachowymi analizami czy ekspertyzami, które uzasadniałyby celowość wprowadzenia proponowanych zmian w sferze edukacji.

Pozostaje nam teraz tylko jedno. Apelujemy do pana prezydenta Andrzeja Dudy. Jeszcze można ocalić resztki jego autorytetu. Wystarczy nie składać podpisu pod tą fatalną ustawą – oświadczyła przedstawicielka NOWOCZESNEJ.

Polityczna nostalgia za PRL-em

Myślę, że warto w tym miejscu przypomnieć fragment interesującego wywiadu udzielonego Info-Posterowi przez Katarzynę Lubnauer („Oświatowa reforma pod osłoną nocy? – 15 listopada).

– Nie ma żadnych badań wskazujących, że model „8+4” jest lepszy od obecnego systemu „6+3+3”. Jest wręcz odwrotnie – dysponujemy np. wynikami testów PISA (Programme for International Student Assessment), z których wynika, że po zmianie z 1999 roku wzrósł poziom wiedzy 15-latków. Ponadto gimnazja rozdzielają też starsze dzieci od młodszych, co niewątpliwie sprzyja bezpieczeństwu. Nie bez znaczenia jest też czas podejmowania przez młodych ludzi decyzji o dalszej nauce. W przypadku absolwentów gimnazjów jest to wiek 15-16 lat, a w przypadku uczniów kończących naukę w podstawówkach – wiek 14-15 lat. Dłuższa o rok edukacja ogólna w systemie „6+3” pomaga wyrównywać szanse. Gimnazjum stwarza też okazję do wybrania ciekawszej szkoły średniej (sportowej, artystycznej, czy językowej) lub w ogóle zmiany środowiska. Na wsi gimnazjum bywa prawdziwym oknem na świat. Trudno się więc oprzeć wrażeniu, że PiS-owska niechęć do gimnazjów wynika wyłącznie z nostalgii za PRL-em, a nie z racjonalnych przesłanek – wyznała przed miesiącem łódzka posłanka.

Czy prezydent Andrzej Duda weźmie pod uwagę takie opinie? Mam w tej sprawie jak najgorsze przeczucia!

Zbigniew Lubowski

1 Comment on "Nocna decyzja posłów PIS"

  1. chyba już najwyższy czas na ruch ze strony prezydenta Frankiewicza i radnych. mam na myśli wystosowanie uniżonej prośby do biskupa o użyczenie budynku po szkole specjalnej przy ul. Ziemowita. oczywiście wszystkie niezbędne, ale też zbędne remonty miasto weźmie na swoje barki, a w kwestii czynszu nie będzie się targować, bo potrzeba nagli, a na gruntach uzyskanych w zamian za szkołę z przyległościami, wesoło hula wiatr.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*