O co chodzi z tą jawnością?

3 komentarze

Polecając tę bardzo cenną inicjatywę, odczuwam radość podwójną. Bo drugim powodem do satysfakcji jest dla mnie fakt, że Bartosz potwierdza rzecz niezwykle ważną – procesów upominania się obywateli o to, co jest w demokracji ich prawem niezbywalnym, nie da się powstrzymać.

Poniżej sam pomysłodawca przybliża istotę własnych działań i zaprasza do współpracy. Pozostaje mi powtórzyć jego prośbę – przyłączajcie się do inicjatywy poprzez profil, o którym dowiecie się z tekstu…

“O co chodzi z tą jawnością?” pytają mnie kolejni znajomi, jakby przechodząc do porządku dziennego nad patologiami naszego systemu politycznego. To, że coś dzieje się w określonym kształcie i dzieje się od dawna, nie oznacza, że musimy to akceptować – odpowiadam. Dlatego postanowiłem wyjść z inicjatywą zwiększenia przejrzystości działań Urzędu Miejskiego w Gliwicach (bliższa ciału koszula niż sukmana). Pierwszym i podstawowym narzędziem, o wprowadzenie którego zawnioskowałem do urzędu, jest Centralny Rejestr Umów. Baza danych, zawierająca podstawowe informacje – ile, komu i za co zapłacono Naszymi pieniędzmi. Niestety, urząd odmówił. Paradoksalnie nie oznacza to końca tej inicjatywy, a właśnie początek. Na portalu społecznościowym założyłem grupę, w ramach której zbieram poparcie gliwiczan dla moich działań, a także za pomocą której będę informował o kolejnych krokach podjętych w ramach walki o wprowadzenie CRU. Im więcej nas jest, tym większą siłę mamy.

 

Info-poster zachęcił mnie do przesłania kilku słów na ten temat. Jak wiadomo – nie wyważa się drzwi otwartych na oścież, dlatego tłumacząc “po co ta jawność”, posłużę się cytatem z człowieka, który zainspirował mnie swoją działalnością:

 

Chciałbym, aby każdy miał dostęp do informacji o niemal każdym wydatku ze środków publicznych (…). Chciałbym, aby każdy obywatel mógł się dowiedzieć jak kształtuje się faktyczny rozwój aparatu państwa, aby radni mogli sprawować swoją funkcję kontroli finansów w sposób pełny, aby przedsiębiorca mógł ocenić czy konkurencja jest równo traktowana przy zawieraniu publicznych kontraktów, aby organizacja ekologiczna mogła dowiedzieć się o wszczętych inwestycjach budowlanych, aby dziennikarze mogli badać występowanie zjawisk korupcyjnych, aby każdy obywatel mógł kontrolować władzę publiczną. Po prostu chciałbym, aby każdy miał dostęp do aktualnej, wiarygodnej i rzetelnej informacji o wydatkach z środków publicznych.

 

Chciałbym, aby każdy miał dostęp do informacji publicznej, dostęp na równych zasadach, aby zostały wypracowane procedury aktywnego udostępniania danych finansowych, bez wniosków i oczekiwania na odpowiedź, bez uznaniowość w działaniach urzędnika, bez czekania, bez kolejek.

 

Chciałbym tego, ponieważ tylko w przypadku zapewnienia dostępu do pełni informacji możemy oceniać i komentować bieżące decyzje rządzących, które wpływają na życie każdego z nas, ponieważ udział mieszkańców w procesach demokratycznych będzie utrudniony, jeśli nie iluzoryczny.

 

Czy Ty również chcesz, aby publikowane były informacje o wydatkach z środków publicznych? Aby przez to stała się odpowiedzialność osób sprawujących funkcje publiczne wobec społeczeństwa (suwerenna), aby przez to każdy będzie mógł wiedzieć ile kosztuje utrzymanie państwa i jego aparatu oraz to, w jaki sposób są dzielone wydatki publiczne, aby przez to stało się możliwe w oparciu o fakty ocenianie i komentowanie bieżących decyzji rządzących. Decyzje te wpływają na twoje codzienne życie kształtując najbliższe otoczenie (place zabaw, szkoły, infrastruktura publiczna itd.) oraz wpływają na ciężar danin publicznych (wysokość podatków). Czy tego chcesz? Czy takiej przyszłej Polski chcesz?” A. Dobrawy (http://ochrona.jawne.info.pl/)

 

Od siebie dodam tylko kilka symbolicznych cytatów z Konstytucji RP:

 

Art 1. Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.

Art 4. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Art 61. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.

Art 82. Obowiązkiem obywatela polskiego jest wierność Rzeczypospolitej Polskiej oraz troska o dobro wspólne

 

Działania na rzecz jawności oraz zwiększenia przejrzystości działań podmiotów publicznych to w mojej ocenie właśnie troska o dobro wspólne. Dlatego wszystkich zachęcam do przyłączenia się do inicjatywy: https://www.facebook.com/zadamyjawnosci

Bartosz Rybczak

2 Comments on "O co chodzi z tą jawnością?"

  1. Moja  Matka mawiała : „ o rzeczach oczywistych należy sobie od czasu do czasu przypominać”. Dziś sprawy w Polsce dojrzały do tego, żeby o tych oczywistościach krzyczeć. Nie możemy już dłużej nie zauważać, że sytuacja w której tkwi nasze społeczeństwo jest bliska poważnej tragedii. Biedna większość z nas kreci się co dzień w kieracie beznadziei, bez perspektyw na lepsze jutro. Nie możemy dłużej oszukiwać się że coś się zmieni. Przyczyną tej sytuacji jest administracja państwowa, w całości. Choć wiecznie reformowana, rozrosła się do monstrualnych rozmiarów i jest balastem, którego już nie możemy unieść. Redystrybucja pieniędzy rabowanych przez Państwo każdemu obywatelowi  wygląda tak, że z każdej złotówki  wraca do nas ok. 10 groszy. A te pozostałe10 groszy i tak rozkradają prawie do końca lokalni jego przedstawiciele. Wskutek tego dostajemy prawie NIC.  Przypinając sobie za to dumnie odznaczenia i rozdając nagrody.  Nikt nie ponosi przy tym odpowiedzialności adekwatnej do skali powstających afer i nadużyć. Dlaczego statystyczna osoba, pracująca na pełny etat, nie może utrzymać samej siebie? Nie mówiąc już o utrzymaniu bliskich. Dlaczego urzędnicy państwowi wyższego szczebla zarabiają dziesiątki i setki tysięcy złotych a reszta ledwo wiąże koniec z końcem? Dlaczego dbają najpierw, a właściwie tylko, o siebie? Tworzą tylko pozory troski o biednych i słabych. Taka niesprawiedliwość prowadzi nas wprost do tragedii. I nie mam na myśli pojedynczych ludzkich tragedii, o których słyszymy co dzień. Widzę dużo większe zagrożenie – niepokojami społecznymi na wielką skalę. Politycy, którzy potrafią nazywać nasze społeczeństwo „niedojrzałym i nieświadomym”, oceniając wyborczą frekwencję, mogą zostać pewnego dnia sami naprzeciw gniewu i determinacji Ludu. Na razie „świadomych” jest niewielu. Ale ta świadomość obudzi się u reszty wraz z ubóstwem nie do zniesienia i głodem naszych dzieci.

  2. Zaglądam na ten lajkonikowy profil i do łez się zaśmiewam, bo właściciel "zarzucił" panu Marku M. posiadanie wiarygodności. Dawno nic mnie tak nie rozśmieszyło.  A skoro tak dobrze rozpoczął się tydzień, to przejrzałem profile-córki wiarygodnego pana Marka: Kultura w Gliwicach, Imprezy w Gliwicach i Sport w Gliwicach. Z lektury wynika, że w najbogatszej po Katowicach metropoli na obrzeżach woj. Śląskiego jest chuj, dupa i kamieni kupa. W akcie rozpaczy zajrzałem na lajkonika Forum Rozwoju Miasta Gliwice, żeby sprawdzić jak aktywiści młodzieżowi rozwijają miasto, ale i tu klapa zupełna.  "Metropolis, Adieu!"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*