Odpowiadałem Nowinom Gliwickim

2 komentarze

Jestem młodą osobą. Rok temu wyjechałem z rodzinnych Gliwic za pracą, za granicę. Co możecie Państwo zaoferować, żeby skłonić do powrotu osoby w mojej sytuacji?

Na odpływ młodych, dopiero startujących w samodzielność osób ma między innymi wpływ bardzo niska jakość powstających nowych miejsc pracy. Podkreślić bowiem należy, że ta migracja nie dotyczy jedynie wyjazdów poza granicę kraju, ale również do innych miejsc w Polsce. Zachęcenie tych którzy opuścili Gliwice do powrotu jedynie ofertą zatrudnienia siłą rzeczy musi być rozłożone na kilka lat, gdyż właściwe, satysfakcjonujące ich miejsca pracy należy dopiero stworzyć. Z całą pewnością jednak należy dla młodych, zdolnych osób otworzyć możliwości awansu w strukturach zawłaszczonych przez dwie dekady, przez znajdujący się przy władzy układ biznesowo towarzyski. Mam tu na myśli gliwickie spółki, kręgi decyzyjne w samorządzie itp. Wiele takich stanowisk od wielu lat jest zajętych przez ludzi dobranych według nieznanego nam bliżej klucza, mieszkających często poza Gliwicami i niewykazujących się właściwymi kompetencjami. Takie ścieżki kariery trzeba dla młodych gliwiczan otworzyć natychmiast. Są także inne, skuteczne metody zachęcenie do pozostania w Gliwicach lub powrotu do nich. Mam tu na myśli wdrożenie rzeczywiście funkcjonującego systemu ulg dla młodych ludzi poszukujących mieszkania, zakładających rodzinę, krótko mówiąc startujących w życie. Miasto nie może na tych projektach oszczędzać. To byłoby najgorsze z możliwych rozwiązań, przynoszące w przyszłości, przez długie lata, skutki dziś nie do oszacowania. Gliwice muszą otworzyć się na młodych.

Aktualnie najemcy mieszkań komunalnych mogą skorzystać z preferencji przy ich zakupie. Czy Pani, Pana zdaniem należy zachować obowiązujące zasady, zmienić na korzystniejsze, a może wręcz przeciwnie, zablokować dalszą prywatyzację zasobów mieszkaniowych?

W dobrze pojmowanym interesie gminy z całą pewnością leży to, żeby nie było dużej nadwyżki wolnych lokali komunalnych. Każda forma partycypowania w kosztach ich utrzymania przez mieszkańców, nawet najbardziej preferencyjna, jest w sposób oczywisty lepsza niż utrzymywanie pustostanu, często do remontu, lub wręcz w stanie, który wymusza rozbiórkę. Nie istnieje żadna przeszkoda, aby mieszkania prywatyzować. Ale tym bardziej ważne jest, aby istniała pula mieszkań „socjalnych”, tanich i bardzo (!) tanich, aby nie byli wykluczani ludzie mniej posażni, czy wręcz ubodzy. Nie wolno zapominać, że zadbanie o tych najgorzej sytuowanych jest szczególnym obowiązkiem gminy. Taką pulę należy tworzyć systematycznie, każdego roku, chociażby remontując lokale tego wymagające. Priorytetem ZBM (jednego stworzonego z połączenia obu istniejących) musi być przywrócenie do użytkowania właśnie takich lokali mieszkalnych i udostępnienie ich najbardziej potrzebującym. Natomiast zupełnie inne podejście powinno mieć miasto do nieruchomości (lokali) użytkowych, całych budynków, szczególnie w Śródmieściu. Tu prywatyzacja nie może być nadmierna i bez koncepcji, bowiem pozbawia gminę możliwości decydowania w kwestiach organizacji przestrzeni miejskiej. Są nieruchomości, których sprzedać po prostu nie wolno, są także takie, które należy spróbować odzyskać.

Jakie widzicie Państwo kierunki modernizacji Gliwic, żeby za pięć lat infrastruktura odpowiadała  najpilniejszym potrzebom społecznym? 

Należy to zagadnienie ujmować z kilku stron. Zmiany infrastruktury powinny zmierzać z jednej strony do zapewnienia konkurencyjności miasta jako podmiotu szeroko rozumianej „nowoczesności” otwartego na innowacyjne rozwiązania, inwestycje, nowe gałęzie gospodarki, z drugiej jednak muszą być nakierowane na wygodę mieszkańców i komfort ich życia. Okazuje się niestety coraz częściej, że wdrażane w Gliwicach koncepcje nie posiadają najważniejszego spoiwa, jakim jest synergia. Odnosi się wrażenie, że dorzuca się kolejne elementy nie mając pomysłu na ich wkomponowanie w efektywną całość. Cokolwiek by nie powtarzał obecny prezydent taką wciąż niewykorzystaną szansą są Nowe Gliwice. Obawiam się, że konstrukcją z klocków, którą przez lata trzeba będzie wszczepiać w Gliwice będzie także Hala G. Jest jeszcze jeden kierunek rozwoju infrastruktury, który wymaga szczególnej uwagi i czegoś w rodzaju ponadczasowego wyczucia. To inwestycje, zmierzające jednocześnie do poprawy komfortu życia w mieście, a z drugiej stwarzające szanse dla dzielnic odstających od tych najlepiej rozwiniętych. Taką inwestycją o ogromnym znaczeniu może być na przykład będący jednym z głównych punktów mojego Programu Wyborczego, nowy szpital wielospecjalistyczny.

Jakim środkiem transportu dojeżdża Pani/Pan do pracy i ile czasu to zajmuje? Jakie z tej perspektywy dostrzega możliwości udrożnienia ruchu w centrum? Czy wśród nich widzi też szansę dla ekologicznych środków lokomocji (rower, tramwaj)?

Sam najczęściej poruszam się pieszo. Nie mam i nie będę miał nigdy samochodu i jest to mój świadomy wybór. Ekologiczne środki transportu i rozwiązania komunikacyjne sytuujące Gliwice wśród miast najlepszych to kolejny mój priorytet programowy. Zachęcam do zapoznania się z ponad 90 stronicową koncepcją rozwiązań w tym zakresie (na www.info-poster.eu)

Gliwice mają problem z czystością powietrza, za który w głównej mierze odpowiada tzw. niska emisja. Jak Państwo ocenianie pomysł Krakowa, który zakazał palenia węglem?  

Gliwice nie powinny niczego zakazywać, ale powinny stwarzać możliwości, które sprawiają, że rezygnacja z takiego sposobu ogrzewania stanie się ekonomicznie zasadna dla mieszkańców. Tymczasem w Gliwicach dochodzi do takich absurdów, że np. uliczki w części Sośnicy wciąż nie mają poprowadzonych nitek ciepłowniczych, mimo że PEC znajduje się w bezpośredniej bliskości. Spółka uzyskane zyski odkłada na kapitał zapasowy a inwestycja, która dawno powinna być zrealizowana wciąż jeszcze nie rusza. Nazwę to po imieniu – to skandal. Niewykorzystujące takich możliwości władze miasta, nie mają prawa niczego w tym względzie wymagać od mieszkańców.

Jak ocenia Pan obecny system ścieżek rowerowych? Co należałoby w nim poprawić? Mamy bowiem taką oto sytuację, że setki osób z braku innej możliwości jeździ „wypocząć” przy autostradzie, w hałasie i spalinach.

Naszym systemem ścieżek rowerowych władze chwaliły się od dawna, a jednak przez wiele lat, w których nawiasem mówiąc miasto miało odpowiednie środki, nie doprowadzono do stanu, w którym ścieżki byłyby połączone w przemyślaną, zintegrowaną i starannie wykonaną sieć. Wciąż słyszymy lub czytamy, że „już” mamy koncepcję. To temat wracający przed wyborami, zapominany potem w pierwszych latach kadencji. Co należy zmienić? Przede wszystkim ten system, który ma powstać nie powinien być kolejnym „darem najsamorządowców”, ale wynikać z dyskusji z rzeczywistymi użytkownikami (preferencje) i starannej analizy przyszłych inwestycji itp. (użyteczność).

Czy wprowadzi Pan system wypożyczalni rowerów?

Odpowiedź jest bardzo prosta – tak.

W jakich lokalizacjach widzi Pan punkty park&ride?

W okolicach os. Kosmonautów w Łabędach lub w okolicach Literatów;  przy planowanej pętli tramwajowej i centrum przesiadkowym; na wysokości os. Kopernika; na Tarnogórskiej (przy wjeździe do Gliwic od strony Szałszy); na wysokości zajezdni Gliwice – tak, by osoby korzystające z DK88 mogły skorzystać; C.H. Europa Centralna (można się porozumieć z kierownictwem Centrum);Rybnicka CH. Auchan – jak wyżej; Rybnicka – dla zjeżdżających z A4;Nowe Gliwice – dla wjeżdżających od strony Bojkowa Gierałtowic; na wysokości os. Sikornik – okolice ul. Biegusa – dopiero w momencie wybudowania obwodnicy; przy nowej pętli tramwajowej na Wójtowej Wsi (za POCH) przy nowo wybudowanej dalszej części obwodnicy, której jeszcze nie ma; na wysokości zjazdu na Kozłów na Kozielskiej; Wyczółkowskiego – możliwie najbliżej zjazdu z DK88; w okolicach Zamkowej/Rzeczyckiej (Stare Łabędy) przy nowo zaprojektowanej obwodnicy omijającej Łabędy w kierunku Pyskowic. Oczywiście nie wszystkie obiekty powstaną jednocześnie. W niektórych przypadkach trzeba również najpierw zbudować obwodnicę lub drogę. 

Czy Zwycięstwa powinna być deptakiem?

Nie jest to decyzja, którą powinno się podjąć  na kartce papieru, pisząc program. Przede wszystkim oczywiste jest, że zanim uczyni się ją deptakiem, należy wprowadzić rozwiązania gwarantujące odpowiednie wykorzystanie znajdujących się przy niej nieruchomości, które w efekcie mogą ożywić taki „deptak”. To podstawa i w swoim Programie Wyborczym kładę na to nacisk. Należy też rozważyć, czy uczynienie deptaka z całej ul. Zwycięstwa jest rzeczywiście celowe, czy też może zasadniejsze byłoby przekształcenie w niego tylko części ulicy (np. od  skrzyżowania z ul. Wyszyńskiego). 

Jaka jest Pana opinia na temat hali Gliwice?

Wielokrotnie ją wyrażałem. To błąd obecnych władz o wymiarze historycznym. Mam przeświadczenie, że możemy w tej chwili co najwyżej ograniczać jego negatywne skutki. Oznacza to również konieczność znalezienia najbardziej funkcjonalnych i ekonomicznych rozwiązań w kwestii zarządzania obiektem.

Czy widzi Pan konieczność budowy w sąsiedztwie węzła autostradowego dworca dla połączeń dalekobieżnych, co wyeliminowałoby potrzebę wjeżdżania autobusów tych linii do miasta?

Nie da się zbudować wszystkiego w niewielkim przecież ścisłym centrum i musimy się starać wprowadzać do niego jak najmniejszy ruch, zwłaszcza ten pojazdów o większych gabarytach. To zatem rozwiązanie warte poważnej analizy i być może wdrożenia. Zwłaszcza, że zakładamy w pełni funkcjonalny i nowoczesny system komunikacji miejskiej, który zapewni wygodny i szybki dojazd z takiego dworca. 

Jaka jest Państwa opinia na temat aktualnego stanu szpitali? Czy – dla ograniczenia kosztów i usprawnienie zarządzania – nie należy rozważyć konsolidacji trzech jednostek w jedną?

To jeden z podstawowych punktów mojego Programu Wyborczego. Zasadne i w pełni możliwe jest stworzenie w nowej lokalizacji szpitala, który da nowoczesną, funkcjonalną lokalizację dawnym.

Czy gminna powinna, przez swoje spółki, angażować się w działalność gospodarczą?

Tak, to dość oczywisty trend, ale na pewno skala, z jaką mamy do czynienia w Gliwicach nie może być normą. Gmina musi się angażować w działalność, która dotycząc najważniejszych potrzeb wspólnoty (zaopatrzenia w wodę, ciepło, komunikacji miejskiej itp.) zabezpieczy mieszkańców chociażby przed nadmiernym wzrostem cen, dyktowanych w innym przypadku przez podmioty trzecie. Ale już logistyka, budowa dróg itp. to gałęzie, w których powinien nas interesować rynek wolny od ingerencji gminy. Jak bowiem widać po gliwickich doświadczeniach, taka ingerencja może ten rynek co najwyżej destabilizować.

 

2 Comments on "Odpowiadałem Nowinom Gliwickim"

  1. Sitwę,kamarylę ,układ. Nic Nadto! Ważne że My żremy i żreć będziemy durnie. I tak nas wybierzecie. 30% 20% to żadna różnica. My żreć dalej będziemy a Wy? Wyjeżdżać.

  2. Układy żerują na niskiej frekwencji.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*