Odpowiedź Stowarzyszenie „Gliwickie Drzewa”

Na wysłany do redakcji Info-Postera apel Stowarzyszenia "Nasz Dom Biesiekierz" (http://info-poster.eu/nie-tylko-u-nas-tna-lipy/) w imieniu Stowarzyszenia "Gliwickie Drzewa" odpowiedział prezes Grzegorz Sokalla. Jesteśmy zbudowani tak szybką reakcją. Oto tekst oświadczenia:

Szanowni Państwo,

W imieniu Stowarzyszenia "Gliwickie Drzewa" odpowiadam na apel o poparcie protestu Waszej lokalnej społeczności przeciwko wycince ok. 800 drzew rosnących w skrajni drogi powiatowej 0369Z łączącej Kraśnik Koszaliński i Warnino. Jestem pod wrażeniem Waszej determinacji w tym proteście, ilości adresatów, do których zwróciliście się o pomoc oraz merytorycznego uzasadnienia przywołanego w tej korespondencji. To bardzo ważny i wyczerpujący znamiona tej sprawy argument, który będzie miał ważące znaczenie przy ocenie tego protestu przez wspomnianych adresatów. 
Dodatkowym atutem w walce o te piękne drzewa byłaby również petycja okolicznych mieszkańców z ich adresami i podpisami, którą można przygotować i wysłać do decydentów właśnie teraz, przed wyborami samorządowymi. Wszyscy z nich, którzy ten protest popierają powinni się zdeklarować publicznie, że będą aktywnie bronić wspomnianych drzew.
Sprawa z ochroną przyrody jest regulowana odpowiednimi ustawami i Wasi prawnicy skutecznie mogą z nich korzystać. Problem jednak tkwi w tym, że pierwszym i jedynym obrońcą drzew jest burmistrz, wójt, prezydent lub starosta terenu, na którym one rosną. Innymi słowy musi najpierw być wola polityczna i głęboka chęć u lokalnego gospodarza zachowania tych drzew.
Od wielu lat przetacza się po Polsce dyskusja o tym, czy drzewa rosnące w skrajni dróg czy ulic stanowią zagrożenie dla kierowców lub mieszkańców. Coraz częściej do głosu dochodzi opinia, że to nie drzewa są problemem, tylko kierowcy, którzy brawurą, głupotą lub zwykłym zaniechaniem są sprawcami wypadków, często bardzo ciężkich i brzemiennych w skutkach.
Dzięki pasjonatom z naszego Stowarzyszenia zebraliśmy bogatą dokumentację faktograficzną ze zdjęciami drzew rosnących w skrajni dróg i ulic z różnych miejsc w Polsce. Z korespondencji prowadzonej z lokalnymi władzami tych miejsc wynika, że drzewa rosnące w skrajniach dróg znajdują się tam pod szczególnym nadzorem włodarzy, są pieczołowicie pielęgnowane i na pewno nigdy nie będą poddane pochopnej wycince. Takie podejście napawa głębokim optymizmem i jest godne naśladowania.  Może Wasz gospodarz jest właśnie taki?
W Gliwicach, niestety, nie mieliśmy tego szczęścia, gdyż nasz Prezydent, Pan Zygmunt Frankiewicz, był i jest nadal inicjatorem wycięcia lip i tym samym zniszczenia niepowtarzalnego układu architektonicznego stanowiącego wyjątkowy charakter tego miejsca. Dlatego nasza determinacja i stopień zorganizowania osiągnął bardzo wysoki poziom. Stworzyliśmy petycję  podpisaną przez blisko dwa tysiące mieszkańców i wysłaliśmy ją do Przewodniczącego Rady Miejskiej w Gliwicach oraz do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dzięki innym pasjonatom naszego Stowarzyszenia doprowadziliśmy do wpisania całej dzielnicy Gliwic z rosnącą tam zielenią, w tym również nasze lipy, do rejestru zabytków nieruchomych województwa śląskiego, której dokonał Wojewódzki Konserwator Zabytków w Katowicach.
Ta batalia nie ma końca, gdyż Zarząd Dróg Miejskich z inicjatywy Prezydenta Gliwic odwołał się od decyzji Konserwatora do Ministra Kultury. Ze względów czysto formalnych została ona uchylona.
Obecnie, po usunięciu wad prawnych, cały układ architektoniczny zostanie ponownie wpisany do rejestru zabytków i będzie prawnie chroniony.
Zdajemy sobie sprawę, że drzewa w sposób naturalny "umierają" i nie ma na to rady. Sęk w tym jednak, aby zachować zdrowy rozsądek i nie robić pochopnie niczego, co niosłoby nieodwracalne skutki. Takim działaniem mogłoby być wycięcie wszystkich wnioskowanych drzew. W przypadku naszych lip wniosek ZDM w Gliwicach mówił o wycince 127 drzew. Dla realizacji tego zadania Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Katowicach ustanowiło gminę zastępczą, którą zostało miasto Zabrze. Zlecili oni wyspecjalizowanej firmie badanie dendrologiczne tych drzew i okazało się, że 26 z nich bezapelacyjnie musi zostać wyciętych z uwagi na bardzo zły ich stan fitosanitarny powodujący zagrożenie dla otoczenia. Nasze Stowarzyszenie powołało swojego, niezależnego dendrologa, który potwierdził te badania. Uzyskaliśmy też zapewnienie, że w miejsce wyciętych drzew zostaną posadzone nowe.
Tak naprawdę wszystko zależy od gospodarza terenu i temu należy poświęcić najwięcej uwagi. Jeśli zaś chodzi o remont wspomnianej drogi z Kraśnika Koszalińskiego do Warmina, to napewno można go pomyślnie wykonać bez wycinania drzew. Proponuję, aby ostatecznie przy dużej nieprzychylności gospodarza tej drogi powołać się na brzmienie przepisów rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie( Dz.U. Nr 43, poz.430 z późniejszymi zmianami), które weszły w życie w dniu 29 maja 1999r.  Mają one zastosowanie przede wszystkim do projektowania i budowy nowych dróg, jak też do odbudowy, rozbudowy i przebudowy dróg istniejących. Żaden z tych przypadków nie ma u Was miejsca, gdyż chodzi tu, jak się domyślam, wyłącznie o remont tej drogi.
Zatrważająca jest w Waszym przypadku ilość drzew i ich usytuowanie. 800 drzew to przecież bardzo długa aleja, której wycięcie w całości byłoby nieopisanym barbarzyństwem.Swoją drogą warto by się zainteresować, co ma się stać z drewnem wyciętych drzew. Jego wartość jet nie do pogardzenia i tu może być pogrzebany przysłowiowy pies.
To na początek tyle. Deklaruję naszą pomoc, jeśli tylko będzie potrzebna i możliwa.

Pozdrawiam;
Grzegorz Sokalla
Stowarzyszenie "Gliwickie Drzewa"
ul. Orzeszkowej 14
44-121 Gliwice

 

2 Comments on "Odpowiedź Stowarzyszenie „Gliwickie Drzewa”"

  1. 07 - zgłoś się | 18 września 2014 at 1:06 pm | Odpowiedz

    Rzeczywiście reakcja Pana Sokalli była natychmiastowa – gratuluję.  A treść pisma świadczy o zrozumieniu  bolesnej dla tamtej społeczności sprawy  nie liczenia się władzy z mieszkańcami, podobnie jak ma to miejsce w Gliwicach. Najbliższe wybory samorządowe zweryfikują  wiele spraw,  przywracając  wiarę  w  powstanie  Społeczeństwa Obywatelskiego.

  2. Jak widać ubiegłoroczne wybory samorządowe nie zweryfikowały sposobu myślenia i troskliwego postrzegania kształtu swojej małej ojczyzny przez obywateli Gliwic. Z poprzednich lat powinni oni wyciągnąć wystarczające wnioski, że rządząca do tej pory ekipa urzędników napewno nie będzie się troszczyć o otoczenie, w którym żyją mieszkańcy miasta. Powinni wiedzieć, że zupełnie nieważny będzie dla nich kształt tego otoczenia i czy będzie ono przyjazne dla mieszkańców czy nie.  Niestety, mieszkańcy Gliwic sami są sobie winni, gdyż przez zbyt niską frekwencję wyborczą dopuścili po raz kolejny do władzy tych samych butnych urzędników. Dano ponownie mandat tym, którzy już przez kilka ostatnich kadencji wykazali się arogancją i lekceważeniem gliwiczan.   

Leave a comment

Your email address will not be published.


*