Odpowiedź Zygmunta Frankiewicza na list otwarty Bartosza Rybczaka

Bartosz Rybczak wystosował list otwarty do Zygmunta Frankiewicza: http://info-poster.eu/list-otwarty-bartosza-rybczaka-do-prezydenta-miasta/

Oto odpowiedź urzędującego prezydenta miasta:

1o

2o

A komentarz Bartosza do tej odpowiedzi znajduje się tutaj (bardzo polecam jego lekturę):

http://zadamyjawnosci.blogspot.com/2014/11/komentarz-3-odpowiedz-prezydenta-na.html

8 Comments on "Odpowiedź Zygmunta Frankiewicza na list otwarty Bartosza Rybczaka"

  1. Małgorzata Bajka | 6 listopada 2014 at 11:25 pm | Odpowiedz

    Wam jest po prostu za dobrze i nie zajmuje was nic innego niż działania Frankiewicza. Nie dostrzegacie ogólnych problemów, które daleko wykraczają poza działalność w/w. Jeżeli doświadczacie patologii urzędniczych, to jedynie z powodu waszych pism do urzędów. Gdybyście mieli do czynienia z autentycznym bezprawiem wymierzonym przeciwko wam i to nie z powodu waszej krytyki władz, ale bez powodu, to wtedy zrozumielibyście, że walka nie przebiega na linii: Frankiewicz-reszta, ale na linii: prawo-bezprawie, sprawiedliwość-korupcja, interes narodowy-obcy kapitał, tożsamość narodowa-propaganda unijna, człowiek-pieniądz. Waszymi kategoriami nie da się dyskutować, bo cokolwiek bym napisała, będzie to dla was "bełkot", "Lenin", "komunizm", z którymi nie mam nic wspólnego. Nie znam ani jednego tekstu Lenina i nie obchodzi mnie komunistyczna ideologia. Ale wasze horyzonty są tak ograniczone, że każdemu, kto domaga się sprawiedliwości i przestrzegania prawa w zakresie socjalnym będziecie urągać od komunistów. No to zmieńcie sobie prezydenta na jakiego chcecie i dalej wyrzucajcie ludzi z mieszkań, szpitali, pracy. Dla was wystarczy, że na tym stanowisku będzie osoba o innym nazwisku. Reszta nie ma znaczenia.

    • Powyższy wpis może tylko oznaczać to, co od kilku dni podejrzewałem – Pani Małgorzata nie zechciała choćby pobieżnie przejrzeć tego, czym na I-P zajmujemy się od lat. I zapewniam również, że mamy do czynienia  z bezprawiem skierowanym przeciwko nam. Powód nie ma tu zresztą znaczenia. Stwierdzenie ostatnie sprawia, że nawet nie chce się „klikać”. I poddam się temu uczuciu, korzystając z przywilejów, jakie daje mi fakt, że to moje własne miejsce 😉

      • Małgorzata Bajka | 8 listopada 2014 at 8:17 pm | Odpowiedz

        Dwóch najbardziej agresywnie atakowanych kandydatów w tej kampanii to Frankiewicz i ja, czego przykładem jest poniżsa wypowiedź. Rozumiem, że on – bo on jest u władzy i jest głównym rozgrywającym. Ale dlaczego ja? Bo bronię przyrody? Drzew, terenów zielonych? Państwa sprawiedliwego, które nie wyrzuca ludzi z państwowych mieszkań i nikomu nie odmówi wejścia do lekarza? Kto to robi? Ten, kto korzysta na tym, czego bronię.

        Bo najbardziej atakuje się najniebezpieczniejszych.

  2. Raczej, przewidując beneficjenta wyborów, ta pani publicznie smaruje się tu obficie wazeliną, celem wciśnięcia się do ciasnego dość organu onego zwycięzcy, a przecież nie jest jedyna, która ma taki pomysł na przyszłość.

    Dlatego folgowanie onej niewieście i sprzyjanie hańbieniu się tak, choćby nie wiem jak głupią osoba ta była, zdaje się niemoralne. Dlatego stosowniejszym by było raczej, żeby nie publikować tych obscenicznych aktów prostytucji, szczególnie, że strona nie jest jeszcze pornograficzna.

    Przypomnę redaktorowi portalu przysłowie dawnych indian, bo najwyraźniej je zapomniał – "W swym wigwamie każdy wodzem".

    I kilka innych na przyszłość: "Pióropusz nie czyni wodzem"; "

    Strach ma bladą twarz"; "

    Z tomahawkiem na Słońce".

    "Uważny tropiciel i na Ślepym Koniu dojedziesz do obozowiska".

     

     

  3. Cóż, innej odpowiedzi superprezia chyba nikt nie oczekiwał. To byłaby jakościowa zmiana, obrót o 180 stopni od obecnego wizerunku aroganta permanentnie mijającego się z prawdą, a przecież wtedy jego wielbiciele poczuliby się zdradzeni i oszukani. No i Gliwice przetałyby dynamicznie pięknieć, a może nawet istnieć.

  4. Czy można było się spodziewać czegoś innego? To pismo to streszczenie podejścia Frankiewicza do obywateli: arogancja i zbytnia pewność siebie, przekonanie o swojej wyższości i nieomylności oraz chwalenie się rzekomymi sukcesami (które jak widać nie mają potwierdzenia w rzeczywistości). Mieszkańcy są traktowani jak idioci, którzy nie powinni się mieszać do spraw urzędu, a w stosunku do osoby „niewygodnej” mamy nawet pewnego rodzaju ostrzeżenie (sugestia „nie wgłębiaj się w ten temat, bo potraktuję twoje pismo jak pomówienie i skończysz w sądzie”). Ostrzeżenie zresztą specjalnie wytłuszczone.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*