Oświadczenie dla Najwyższej Izby Kontroli

Dziś miała miejsce kolejna rozmowa z Dyrektorem Katowickiej Delegatury NIK Piotrem Miklisem. Przybliżyłem kwestie od wielu miesięcy przeze mnie poruszane i sprawy prowadzone przed kolejnymi organami administracji publicznej, prokuratury i sądu. Przekazałem również materiały dokumentujące obszernie wszystkie zagadnienia.

NIKZłożyłem także następujące oświadczenie:

Szanowny Pan Piotr Miklis
Dyrektor Delegatury NIK w Katowicach


Oświadczenie w sprawie funkcjonowania niektórych spółek prawa handlowego z udziałem Gminy Gliwice oraz niektórych aspektów nadzoru właścicielskiego gminy.


Zgodnie art. 41 Ustawy o NIK składam oświadczenie na temat posiadanej przeze mnie, istotnej w związku z przedmiotem planowanej kontroli wiedzy.

Oświadczam, że wszelkie materiały przekazane nieniniejszym Najwyższej Izbie Kontroli zebrane zostały rzetelnie. Zawarte w nich konkretne zarzuty formułuję w najlepszej wierze i z jedyną intencją – usunięcia patologicznych zjawisk z gliwickich spółek z udziałem gminy.

Zwracam jednocześnie uwagę, że fakt iż negatywne zjawiska występują w mieście, w którym od 20 lat prezydentem jest Zygmunt Frankiewicz, stanowi istotną przesłankę w dyskusji nad celowością prawnego ograniczenia liczby kadencji samorządów. Z tego względu systemowa, wnikliwa ocena negatywnych zjawisk na styku samorządów i biznesu może się stać cennym głosem w takiej dyskusji.

Nieprzypadkowo dołączam do dokumentacji dużą część korespondencji z osobami i instytucjami, które mają ustawowy obowiązek reagowania w opisywanych przeze mnie przypadkach. Świadczy to niestety o niefunkcjonowaniu prawnych i proceduralnych zabezpieczeń, mających chronić przestrzeń publiczną przed negatywnymi zjawiskami o charakterze korupcyjnym.

Pozwolę sobie w najbliższych dniach przedłożyć komplet ekspertyz i opinii prawnych w kwestiach, które w trakcie dzisiejszej rozmowy strony uznały za stwarzające pewne wątpliwości, nie do końca jasne lub nieprecyzyjne.

Mam głębokie przeświadczenie, że ustawy stworzone do ochrony transparentności i zgodności z prawem obrotu gospodarczego z wykorzystaniem mienia publicznego należy stosować zgodnie z literalną wykładnią zwłaszcza w przypadkach, w których stanowią one sankcje szczególnie dotkliwe. To właśnie uznanie, że ustawa antykorupcyjna czy kominowa, mające wszak chronić nas między innymi przed korupcją, są w jakichkolwiek zapisach zbyt drastyczne, byłoby nadinterpretacją intencji ustawodawcy. Jedyną intencją zarówno stanowiącego prawo jak i instytucji odpowiedzialnych za jego przestrzeganie musi być bezkompromisowe wyświetlanie, karanie i tym samym wypieranie z przestrzeni publicznej korupcji i nepotyzmu. Dura lex, sed lex.

Deklaruję pełną współpracę z kontrolerami NIK zarówno przed kontrolą jak i w jej trakcie. Będę uzupełniał materiały nowymi faktami zaistniałymi od dnia dzisiejszego do momentu podjęcia kontroli.

Całą treść oświadczenia uzupełniam materiałami w 30 plikach pdf (łącznie 90 stron), przekazanych na ręce Pana Dyrektora 31 października 2013 roku w formie elektronicznej. Bardzo proszę o potwierdzenie tego faktu mailem zwrotnym.

Prószę również, jeśli to możliwe, o informację na kiedy kontrola w opisywanym zakresie jest przez NIK przewidywana.

Informuję, że wyrażam zgodę na podanie i przetwarzanie moich personaliów podczas postępowania w przedmiotowej sprawie.

 Dariusz Jezierski

Oto główne dokumenty (bez załączników):

A- Złamanie ustawy antykorupcyjnej przez Henryka Małysza

B- Złamanie ustawy kominowej przez Henryka Małysza

C- Złamanie ustawy kominowej przez Piotra Wieczorka

D- Złamanie ustawy antykorupcyjnej przez Zygmunta Frankiewicza i jego zastępców

E- inne przypadki łamania prawa

5 Comments on "Oświadczenie dla Najwyższej Izby Kontroli"

  1. Trzymam kciuki, ale na pewno nie za przestępców.

    • Ja też.
      Jak daleko to państwo tkwi w patologiach?
      Jak genialnie wymyślono prosty system.
      System który jednym daje i drugich tresuje.
      Tak ,społeczeństwo jest tresowane przez system.
      Tresowane w jednym celu-milczeć i nie wychylać się.
      Ostatnie wydarzenia z wyborami w PO a w tle KGHM mówią przecie same za siebie.
      To państwo jest rozparcelowane na strefy wpływów wszelkiej maści prominentów . Oni to rozdzielają tort i przydzielają kawałki.
      To nie jest ich własnością tylko własnością wszystkich ,także tresowanych.
      A jednak to nadal trwa. To trwa w spółkach miejskich które sprytnie przerobiono tak by treserzy mogli dalej trwać .
      To zbliża się ku końcu niezależnie od opinii NIK.
      Nic mnie nie zdumiewa tak jak bezczynność służb odpowiedzialnych za stan państwa i jego bezpieczeństwo wewnętrzne.

      Czym są działania treserów jak nie działaniem na szkodę nie tylko całości jako Państwa ale na szkodę ogółu skamlącego społeczeństwa?

  2. http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081112/REGION/447544560

    Czytaj: jak „wielki radca partyjny” interpretował prawo, uznał, że może zasiadać w dwóch radach nadzorczych spółek objętych ustawą kominową, jednakże sąd odmówił wpisania go do rejestru…, o zwrocie nienależnie pobieranych wynagrodzeń…ale w tej sprawie media widziały potrzebę rzetelnego i wnikliwego opisywania nieprawidłowości, a w omawianym przypadku jest zupełnie inaczej.
    Kuriozalne i porażające jest to, że wszystkie osoby, organy oraz instytucje państwa, które były skutecznie powiadamiane o tych nieprawidłowościach wykazują taką niefrasobliwość. W pierwszej kolejności odpowiedzialność spoczywa na całej radzie miejskiej, organie nadzoru jakim jest wojewoda, a także sądzie rejestrowym, który do dziś nie zajął stanowiska w sprawie rozwiązania z mocy prawa rady nadzorczej spółki Piast S.A., adekwatnie do wydanego postanowienia dotyczącego tożsamego przypadku dotyczącego innej spółki, z tą jednakże zasadniczą różnicą, że w spółce Piast S.A. rada nadzorcza działała niezgodnie z ustawą kominową przez ponad trzy lata i nikt wcześniej nawet na to nie zwrócił uwagi – (nikomu to nie przeszkadzało), a osobą, która swoimi arbitralnymi decyzjami w zakresie wyznaczania członków rady doprowadziła do złamania ustawy kominowej jest wysoki rangą funkcjonariusz publiczny, pełniący funkcję prezydenta miasta.
    Niezwykle skuteczne zablokowanie rozliczenia ewidentnych nieprawidłowości i potwierdzonych przypadków łamania prawa (pociągnięcie do odpowiedzialności konkretnych osób) trwa już blisko rok czasu, co skłania do uzasadnionych refleksji…, a wnioski nasuwają się same…

  3. http://www.raciborz.com.pl/art31915.html

    „Działania na szkodę były, ale bez złej woli” …., czyli subtelne tłumaczenia innej komisji rewizyjnej w obronie interesu …funkcjonariusza publicznego.
    Niekwestionowany pozostaje jednakże fakt, w jakim terminie oraz w jaki sposób zgłoszone nieprawidłowości były rozpatrywane przez radnych, co powinno dobitnie uświadomić opinii publicznej z jaką gigantyczną patologią mamy do czynienia w przypadku rażącej bezczynności organu nadzoru w gliwickim samorządzie.

  4. Można się zastanawiać, czy pokładanie nadziei w przeprowadzonej rozmowie będzie miało jakikolwiek wpływ na uczciwość, sprawiedliwość i równość wobec prawa, czy też jest to kolejna inicjatywa z góry skazana na niepowodzenie, mająca utwierdzić jedyne słuszne rozumowanie, że „nic takiego się nie stało”…??

Leave a comment

Your email address will not be published.


*