Oświadczenie w sprawie Szpitala Miejskiego Nr 4

3 komentarze

Otrzymaliśmy poniższe oświadczenie Anity Rogalskiej w sprawie wypowiedzi rzecznika prezydenta miasta w związku z sytuacją placówki:

 

 W nawiązaniu do publikacji prasowej zamieszczonej w portalu 24gliwice.pl w dniu 18.10.2016 pt. "Lekarze złożyli wypowiedzenia, koniec chirurgii w Szpitalu Wojskowym" oświadczam, iż przytoczone w nim zdanie autorstwa Pana Marka Jarzębowskiego, rzecznika prezydenta Gliwic, brzmiące: "lekarze powiedzieli, że nie będą pracować za takie pieniądze" jest nieprawdą i czystą manipulacją.

Jako przewodnicząca OT ZZL  w Szpitalu Miejskim nr 4 przy ul. Zygmunta Starego 20, a jednoczesnie jako chirurg, nadal pracujący w tym Oddziałe, który nie złożył wypowiedzenia wyjaśniam, iż przyczyną kolejno spływających wypowiedzeń są zaniedbania organizacyjne i brak bezpieczeństwa stanowiska pracy tj. zbyt mała ilość personelu lekarskiego dla systemu pracy całodobowej, brak lekarza Izby Przyjeć, brak  komunikacji z Zarządem. Problemy te były poruszane przez nas w ciągu ostatnich 4 lat i pozostały nierozwiązane  do dziś, co zaskutkowało zawieszeniem Oddziału od dnia 1 listopada, z powodu braków kadry lekarskiej.

     Anita Rogalska  lek. specjalista chirurgii ogólnej

Przewodnicząca OT ZZL Szpital Miejski nr 4 w Gliwicach 

3 Comments on "Oświadczenie w sprawie Szpitala Miejskiego Nr 4"

  1. Jarzębowski, jak Macierewicz – pierpapierzy coraz durniej. ktoś mi opowiadał, że niedawno oburzał się, bo piesi przechodzą przez jezdnię… że się już nie boi zamachu na życie… pewnie korzysta z wolności wypowiedzi, której innym odmawia. z coraz większą dumą lokalnego patriotyzmu obserwuję kolejne instytucje miasta, które chylą się ku upadkowi, ten powolny, acz systematyczny glut syfu, niekompetencji i niewydolności, który zarasta miasto. a warto pamiętać, że pod względem wartości budżetu, to jest drugie po Katowicach miasto w województwie. i tak sobie porównuję wielkości, koszty, inwestycje, itd… i tylko czasem się zastanawiam, gdzie ta kasa w Gliwicach wsiąka?

    zespół oddziału chirurgii popieram całym sercem. dzięki wszystkim, którzy tam pracowali i jeszcze pracują, żyję! drżę z obawy, kto tani i spolegliwy ich zastąpi.  zaczynam się bać, dokąd będę musiał wyjechać, żeby nie zostać skazanym na olewactwo, błędy lekarskie i zwykły brak empatii, a w konsekwencji śmierć we flagowym miejskim szpitalu nr 1, z którego nawet muchy uciekają. zimą. tym bardziej mnie to gryzie, że w niedawnym eksperymencie, który przeprowadziłem na paru żywych organizmach, okazało się, że ja, rzekomo lubiany dowcipniś i krytykant, nie mogę liczyć na kunktatorską pomoc lekarską u znanego lekarza, który udziela takiej nawet swoim zdeklarowanym wrogom, tyle że na wyższych szczebelkach w społecznej drabince. cóż, o tym mam zamiar jeszcze więcej napisać.

    a teraz patetycznie, jak na dobrą zmianę przystało: 

    chwała zespołowi chirurgii d. Szpitala Wojskowego!

  2. … tez należę do tych, którym to i owo wycięto na Chirurgii w tym Szpitalu, wówczas jeszcze Wojskowym. Miało to trwać kilkadziesiat minut, a trwalo ponad cztery godziny, bom sprawę zaniedbał haniebnie i ledwo kostuchnie się wymigałem. Dziś żyję i nie za bardzo narzekam na zdrowie i tak sobie myślę, że to właśnie tym "wojskowym chirurgom" zawdzięczam. Czy gdzie indziej zrobiono by mi to tak samo czy lepiej nawet – nie wiem – ale w tym Wojskowym mi to zrobili tak, że łażę. Więc jestem im wdzięczny, wdzięczny za to, że łażę właśnie. Więc przykro mi, że w tym "przebogatym mieście", marnującym miliony na idiotyczne inwestycje, trzeba zamykać potrzebny szpitalny oddział bo … bo nie ma środków na jego utrzymanie, w stanie gawarantującym bezpieczeństwo pacjentów … Przykro mi ? – nie – wkurwia mnie to do białości … 

  3. Mówią że ryba psuje się od głowy jest możliwe że w tym przypadku to powiedzonko się sprawdza. Taki wniosek można wyciągnąć na podstawie sytuacji onkologii w Warszawie gdzie były braki ~170 mil zł które zmniejszono zabierając Onkologii Gliwice ~70mil zł a Krakowskiej ~40 mil zł. Z takiej sytuacji można wyciągnąć tylko jeden wniosek że onkologią gliwicką i krakowską kierowali dyrektorzy natomiast w Warszawie ktoś kto tylko brał pęsję dyrektorską.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*