Oświadczenie Waldemara Paszkowskiego

Brak komentarzy, bądź pierwszy

W związku z zamieszczonym 16.04.2015r na stronie internetowej www.info-poster.eu sprostowaniem pana wiceburmistrza Leszczyńskiego, odnoszącym się do publikacji pana Dariusza Jezierskiego pt. „Zastępca burmistrza Pyskowic nie był bezinteresowny!” wyrażam niniejszym swoje oburzenie i sprzeciw, z uwagi na nieuprawnione wykorzystanie przez wiceburmistrza mojego nazwiska.

Podkreślam, że Pan Redaktor w żadnym miejscu swojej publikacji nie przywołuje mojego nazwiska, nie zadaje pytań w kierunku Radnych sprawujących mandat w ubiegłej kadencji, nie oczekuje wyjaśnień, dotyczących okoliczności towarzyszących procesom planowania gminy w obszarze strategicznym, jak i zagospodarowania przestrzennego.

Niezrozumiałe są powody sięgania przez Pana wiceburmistrza do historii samorządu gminy sprzed 15 lat, gdyż to o co pyta Pan redaktor dotyczy konkretnie zdarzeń i ich okoliczności z roku 2011 i lat następnych.

To, że Pan wiceburmistrz Leszczyński ma problem konfliktu interesu sprawowanego urzędu z interesem prywatnym – jest to jego indywidualna sprawa i skoro sam sobie ten problem sprokurował, musi go teraz sam rozwiązać, w obliczu własnego sumienia, etyki urzędowej i odpowiedzialności prawnej za popełnione czyny.

Uważam, że zostałem bezpodstawnie wmanipulowany w treść sprostowania Pana Leszczyńskiego. Nieznane mi są zamierzenia i cele jakimi kierował się jego autor. Odnoszę jednak wrażenie, że nazywając sprostowaniem – swoje stanowisko w sprawie, Pan wiceburmistrz tworzy przysłowiową zasłonę dymną nad problemem, którym w efekcie okazuje się być styl funkcjonowania władzy wykonawczej w Gminie Pyskowice.

Jako radny sprawowałem funkcję zaufania publicznego w gminie Pyskowice nieprzerwanie przez 12 lat, podejmując wiele ważnych uchwał i rozstrzygnięć. W ubiegłym roku ubiegałem się o funkcję Burmistrza Miasta Pyskowice, gdzie w II turze wyborów otrzymałem blisko 49% poparcia mieszkańców. Dlatego tym bardziej nie mogę przemilczeć sprawy i pozwolić sobie na to, aby osoba sprawująca funkcję wiceburmistrza miasta, w mojej ocenie – w nieprzyzwoity i tendencyjny sposób wykorzystywała moje dobre imię do obrony swojego prywatnego, co należy podkreślić interesu.

Odnoszę wrażenie, że Pan wiceburmistrz ma obsesję na punkcie dokumentu jakim była strategia miasta Pyskowice na lata 2000-2010. Rzeczywiście, miałem zaszczyt i możliwość w latach 1999-2000 brać udział przy opracowywaniu strategii, jako koordynator pod kierunkiem ówczesnego burmistrza Turkiewicza. Powierzone mi zadanie polegało na opracowaniu metodyki postępowania oceny zadań przygotowanych przez ówczesnych pracowników UM i Radnych. Pan wiceburmistrz Leszczyński już po raz kolejny przywołuje strategię miasta i moją osobę w jej kontekście. Ostatnio zrobił to demonstracyjnie na sesji Rady Miejskiej w końcu ubiegłej kadencji. Przypomnę, że aktualność strategii miasta wygasła w 2010 roku i od tego czasu nic takiego jak strategia dla miasta nie powstało, nad czym istotnie ubolewam. Nie mając strategii gmina skazana jest nie tyle na stagnację, lecz na staczanie się po równi pochyłej, co większość mieszkańców już to bezpośrednio odczuwa.

Nie mogę w tym miejscu powstrzymać się od refleksji, że skoro obecnie wiceburmistrz przywołuje moją osobę, tłumacząc się pokrętnie z korzystnej dla siebie transakcji sprzedaży, to istotnie moja działalność na rzecz miasta mocno utkwiła w jego głowie.

Odnosząc się już bezpośrednio do tekstu przywołanego w podanym sprostowaniu, a mającego związek z moją osobą, wyraźnie oświadczam, że strategia przyjęta była uchwałą RM w 2000 roku, kiedy to nie byłem radnym. Dokument ten został podpisany przez ówczesny Zarząd Miasta, w którego skład wchodził obecny burmistrz p. Wacław Kęska. Nie miałem żadnej mocy decyzyjnej, ani żadnego wpływu na przyjęcie jakichkolwiek zapisów znajdujących się w strategii.

Pragnę też z-cy burmistrza uświadomić fakt, że skoro kolejny raz przywołuje on znaczenie strategii w kontekście zawoalowanego sprostowania, utwierdzam się w przekonaniu, że nie rozumie rangi i celowości tego dokumentu. Będąc urzędującym z-cą burmistrza należy w pełni zdawać sobie sprawę z istoty zarządzania gminą. Swoją nieudolną próbą oczyszczenia własnej osoby wyrażoną w sprostowaniu wiceburmistrz Leszczyński daje świadectwo nieznajomości istoty dokumentów planistycznych oraz ich znaczenia w skutecznym zarządzaniu gminą. Jeżeli rzeczywiście on sam był autorem sprostowania, to naprawdę ubolewam nad dywagacjami jakie zastosował, a jeżeli korzystał z usług doradców, to moja dobra rada brzmi – jak najszybciej należy ich zmienić.

 

Zgodnie z przepisami prawa strategia nie jest aktem prawa miejscowego, wyznacza ona w perspektywie czasowej rozwój gminy w skali mikro i makro, w bezpośrednim powiązaniu z dokumentami takimi jak Studium, Plany zagospodarowania przestrzennego, Program ochrony środowiska, czy też Plan gospodarki odpadami. Służy ona integralności zapisów (projektów) i powinna być osadzona w Wieloletnim Planie Finansowym gminy w relacji z programami dofinansowania zadań.

Po raz drugi w sprostowaniu używa pan wiceburmistrz moje nazwisko w kontekście podjęcia uchwały RM z 30 listopada 2011r. o przystąpieniu do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy w rejonie Zaolszan. W treści uchwały nie występuje zapis, który w jakikolwiek sposób odnosi się do kwestii funkcjonowania, czy też rozbudowy wysypiska. Zatem przywoływane uzasadnienie do uchwały nie jest jej treścią i zgodnie z obowiązującym prawem nigdy nie było. W tym miejscu, po raz kolejny wiceburmistrz Leszczyński obnaża swój brak doświadczenia samorządowego.

Czytając pobieżnie tekst sprostowania (wiele osób obecnie tak postrzega informacje) można wywnioskować, że radni Kotasiński i Paszkowski doprowadzili do tego, że działka o nr 132 została przez p. wiceburmistrza Leszczyńskiego sprzedana na rzecz spółki EKOFOL II. Posługując się takim absurdem autor sprostowania daje świadectwo braku argumentów i własnego zagubienia.

Analizując niekorzystne, wręcz szkodliwe dla gminy decyzje podejmowane przez burmistrza miasta i jego z-cę od 2003r. (m.in. podpisanie aneksów nr 4 i nr 5 do umowy z firmą EKOFOL II) dochodzi się do wniosku, że rozpoczęli oni destrukcję środowiska naturalnego Pyskowic poprzez zgodę na przyjmowanie odpadów z różnych części Polski, funkcjonowanie i rozbudowę wysypiska. Możemy już zauważyć jaką „świetlaną” przyszłość nam mieszkańcom i przyszłym pokoleniom urzędujący Panowie zostawią.

Po lekturze sprostowania Pana Leszczyńskiego pojawiają się bardzo istotne pytania, na które władze Pyskowic z całą pewnością powinny odpowiedzieć:

  • Dlaczego nie powstała strategia rozwoju miasta po 2010 roku, w tym w odniesieniu do wstrzymania rozbudowy wysypiska?.

  • Dlaczego nie nastąpiła aktualizacja Programu Ochrony Środowiska i Planu Gospodarki Odpadami dla gminy Pyskowice po 2010r.?

  • Jaka była wiedza burmistrza miasta i jego z-cy o planach rozbudowy wysypiska w ujęciu zwrócenia się firmy EKOFOL II z wnioskiem o wyznaczenie terenów składowiska odpadów z uwzględnieniem działki o nr 132 początkiem listopada 2011r.?

  • Dlaczego projekt uchwały o przystąpieniu do opracowania planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie Zaolszan przedłożony został przez burmistrza 30 listopada 2011r., a nie dużo wcześniej?

  • Jaki jest związek przyczynowo – skutkowy nieprzedłożenia przez burmistrza projektu uchwały planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie Zaolszan przed projektem uchwały przyjęcia zmian studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego? Należy podkreślić tutaj, że w marcu 2014 roku nie wiedziałem o historii nabycia działki o numerze 132 przez Pana z-cę, która znajduje się na powiększonej części wysypiska, zgodnie z przyjętymi zapisami studium.

Uwzględniając powyższe oczekuję na piśmie merytorycznej odpowiedzi na postawione pytania.

Od Pana Wiesława Leszczyńskiego oczekuję przeprosin, które zostaną zamieszczone w miejscu, w którym doszło do pomówienia mnie (to jest na stronie internetowej info-poster.eu) oraz w najbliższym numerze „Przeglądu Pyskowickiego”, na drugiej stronie gazety. W tekście przeprosin oczekuję następującego sformułowania:

nie jest prawdą stwierdzenie, że znaczący wpływ na zapisy Strategii Rozwoju Miasta Pyskowice miał p. Waldemar Paszkowski, który był wówczas jednym z jej autorów, użyte przeze mnie w sprostowaniu opublikowanym na stronie info-poster.eu 16 kwietnia 2015 roku.”

Podtrzymuję, że w mojej ocenie bezpodstawnie użyte sformułowanie jest niezgodne z prawdą i narusza moją godność w podanym kontekście, co wykazałem dostatecznie w niniejszym oświadczeniu.

Waldemar Paszkowski

Be the first to comment on "Oświadczenie Waldemara Paszkowskiego"

Leave a comment

Your email address will not be published.


*