Piast stosuje sankcje względem mediów?

Bartłomiej Kowalski jest redaktorem serwisu NiebieskoCzerwoni.eu. Z Piastem Gliwice związany jest od lat – zarówno jako wierny kibic jak i w charakterze dziennikarza sportowego. Ma jedną wadę, jak się okazuje w Gliwicach największą z możliwych – nie tylko nie chwali tego, co na pochwalenie nie zasługuje, ale wręcz krytykuje. Niektóre jego teksty umieszczone były także w Info-Posterze.

Niestety, mimo złożonych zgodnie z wytycznymi dokumentów akredytacyjnych na mecze w tym sezonie, Kowalski akredytacji nie uzyskał. O tym jak argumentował redaktor naczelny Kamil Mościcki zwracając się do Klubu o zmianę decyzji najlepiej dowiedzą się Państwo z pisma, jakie wystosował do rzecznika prasowego Piasta:

Sz.P. Mateusz Małek
Rzecznik Prasowy
GKS Piast Gliwice S.A.

W odpowiedzi na potwierdzenie przyznania akredytacji prasowych, nadesłane dnia 19.07.2013r., pragnę odnieść się do treści pisma i podważyć zasadność nieprzyznania akredytacji Bartłomiejowi Kowalskiemu, redaktorowi naszego portalu.

Aby uporządkować fakty, przypomnę przebieg całej sprawy. W terminie podanym na oficjalnej stronie klubowej wysłałem pełny wniosek o przyznanie akredytacji prasowych dla serwisu www.NiebieskoCzerwoni.eu, w którym zawarłem trzy nazwiska: Kamil Mościcki (prasa), Bartłomiej Kowalski (prasa) oraz Magdalena Kowalczyk (foto). W ramach odpowiedzi otrzymałem od Pana telefon, w którym poinformował mnie Pan, iż z powodu braku wolnych miejsc na stanowiskach przeznaczonych dla dziennikarzy, jeden z pracowników naszego portalu nie będzie mógł otrzymać akredytacji. Poprosiłem o pisemne uzasadnienie tej decyzji, którą otrzymałem po kilku dniach.

Serwis www.NiebieskoCzerwoni.eu to kontynuacja www.PiastGliwice.eu, który po wielu latach naszej pracy został podzielony, w związku z czym zmieniliśmy domenę, by nadal z pasją pisać o naszym klubie. Od 2006 roku regularnie jesteśmy akredytowani na wszystkie wydarzenia związane z Piastem Gliwice, czy to miejscowe, czy też wyjazdowe. Nigdy nie mieliśmy większych problemów z otrzymaniem kart wstępu na mecze piłkarskie nawet, gdy nasza redakcja liczyła 7 osób.

Wobec powyższego argument podany przez telefon, iż jesteśmy nową redakcją i musimy zapracować na opinię i renomę jest mocno krzywdząca, gdyż trudno znaleźć wiele osób, które pracują w klubie, bądź w jego obrębie, które miałyby dłuższy staż od nas. Zwłaszcza w ustach osoby, która dopiero weszła w środowisko, która z Gliwicami nie jest związana w żaden sposób, brzmi to zaskakująco i świadczy o braku znajomości realiów.

W piśmie z dnia 19.07.2013r., argumentuje Pan: „W związku z bardzo dużym zainteresowaniem ze strony mediów i ograniczoną ilością miejsc na trybunie prasowej powołując się na 2.punkt Regulaminu akredytacji prasowych informuję, że nie przyznaliśmy akredytacji prasowej Panu Bartłomiejowi Kowalskiemu”.

W załącznikach umieszczam zdjęcia trybuny prasowej w trakcie trwania każdego z czterech rozegranych w tym sezonie meczów. W żadnym z tych pojedynków miejsca na sektorze przeznaczonym dla prasy nie zostały wypełnione. Niemal w każdym z tych czterech spotkań miejsca prasowe nie zostały wypełnione nawet w POŁOWIE. W związku z tym albo tak liczne grono akredytowanych mediów zrezygnowało z pracy na stadionie przy ul. Okrzei, albo nastąpiła pomyłka w ocenie pojemności sektora prasowego.

Uprzejmie proszę o ponowne rozpatrzenie wniosku akredytacyjnego tak, by Bartłomiej Kowalski, który jest redaktorem naszego serwisu, mógł realizować swoje obowiązki na rzecz NiebieskoCzerwoni.eu. Brak przyznania akredytacji jest równoznaczny z niemożnością pozyskania materiałów prasowych. Wiele miejsc w sektorze dla dziennikarzy jest pustych, podczas gdy my, dziennikarze z ogromnym stażem, jak na warunki Piasta Gliwice, mamy problemy z realizacją naszych działań.

Reasumując, składam serdeczną prośbę, o ustosunkowanie się przez Pana do następujących punktów:

1) Rozpatrzenie wniosku akredytacyjnego serwisu www.NiebieskoCzerwoni.eu, w którym Bartłomiej Kowalski nie otrzymał akredytacji prasowej.

2) Upublicznienie listy wszystkich akredytowanych mediów na mecze domowe Piasta Gliwice, rozgrywane na stadionie przy Okrzei.

3) Publiczne przeprosiny naszego dziennikarza Bartłomieja Kowalskiego, za pomocą oficjalnej strony, za powstałe zamieszanie, w wyniku którego Kowalski nie mógł realizować swych powinności związanych z pracą medialną podczas czterech meczów (Piast – Qarabag, Piast – Zagłębie, Piast – Zawisza, Piast – Zagłębie).

Jeszcze raz serdecznie proszę o rozpatrzenie mojej sprawy w jak najkrótszym czasie. Nam, jako medium traktującym o Piaście Gliwice zależy, by współpraca ze wszystkimi pracownikami klubu była jak najlepsza.

Ze sportowym pozdrowieniem
Kamil Mościcki

Prezentujemy również wspomniane w tekście zdjęcia:

Piast-QarabagPiast-ZaglebiePPPiast-ZawiszaJak widać, nawet na meczu z Karabachem (zdjęcie pierwsze) trybuna prasowa nie była zajęta. Tymczasem na powyższe pismo odpowiedziano tak:

piast odpowiada

Cóż, jeśli chodzi o radosne rozdawnictwo wejściówek do sektorów „vipowskich” – nikt nie ma żadnych obiekcji, a na pytania radnych w tej kwestii zarząd po prostu nie odpowiedział (inna sprawa, że radni nie nalegali zbytnio). Ta sytuacja przypomina mi własną, z czasów kiedy pisałem jeszcze w „Gazecie Gliwickiej” i „pozwalałem sobie” na krytykę polityki repertuarowej GTM czy lansowanego przez urzędników stylu disco polo. trzeba obiektywnie przyznać, że nigdy nie odmówiono mi wejściówki na premierowy spektakl itp. Najwyraźniej jednak, Piast Gliwice, zasłaniając się takimi czy innymi zapisami, przyjmuje bardziej nowatorski sposób prowadzenia polityki medialnej. Czy skuteczny? Wątpię, ale póki co Klub ma szczęście, że gliwickie media nie są w takiej sytuacji solidarne. Mówimy o sankcjach przeciwko młodemu człowiekowi – kibicowi, który w sposób czynny i społecznie użyteczny towarzyszy klubowi od wielu lat. Po takiej odpowiedzi na prośbę Kamila Mościckiego na najbliższym meczu trybuna prasowa powinna być pusta. Ale to nie nad Kłodnicą, prawda?

Dariusz Jezierski

PS. A dla Redakcji serwisu NiebieskoCzerwoni.eu mam rozwiązanie: starajcie się konsekwentnie o akredytacje w trybie pkt 3 wspomnianego przez rzecznika regulaminu akredytacji. Odmowa, przy frekwencji na trybunie prasowej jaką widać na zdjęciach, będzie jednoznacznie wskazywała na to, że takie postępowanie ma charakter niedopuszczalnych sankcji.

3 Comments on "Piast stosuje sankcje względem mediów?"

  1. GOGOL PRZEJAZDEM | 24 sierpnia 2013 at 3:49 pm | Odpowiedz

    „…Mówimy o sankcjach przeciwko młodemu człowiekowi – kibicowi, który w sposób czynny i społecznie użyteczny towarzyszy klubowi od wielu lat …”

    http://fotozrzut.pl/zdjecia/aaf9ed9348.png

    G.P.

  2. Dajcie spokój, jakby Kowalski nie „pluł’ na prezesa tam i ówdzie to dostałby akredytacje, a po za tym, wreszcie trzeba kupić bilecik na mecz, mały portal kibicowski a aż 3 wolne wejściówki, bez przesady.

    • GOGOL PRZEJAZDEM | 25 sierpnia 2013 at 4:07 pm | Odpowiedz

      „….Dajcie spokój, jakby Kowalski nie „pluł”’ na prezesa tam i ówdzie to dostałby akredytacje…
      RACJA!
      Przyznaję się do błędu.
      „Pluć” na prezesa nie wolno – szczególnie tu nas – w Gliwicach.
      I to jeszcze „tam i ówdzie”.
      Jest jeszcze młody – zapłaci to się nauczy .
      PRZEPRASZAM !
      G.P.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*