Pismo do Przewodniczącego RM Zbigniewa Wygody

13 komentarzy

W dniu dzisiejszym przekazałem Przewodniczącemu Rady Miejskiej Zbigniewowi Wygodzie, na jego wyraźną prośbę, pismo następującej treści:

W nawiązaniu do wyrażonej przez Pana prośby o przekazanie informacji ustalonych przeze mnie w ostatnich tygodniach a mających wpływ na funkcjonowanie nadzoru właścicielskiego Gminy Gliwice nad spółkami z jej udziałem, niniejszym pismem przekazuję te informacje. Pozwolę sobie również na postawienie konkretnych pytań, które w moim mniemaniu zdecydowanie ułatwią pracę Państwa Radnych. Istotne jest to, że nie będę w tym miejscu powtarzał ustaleń, które otrzymał już Pan Przewodniczący w poprzednim piśmie (były również zamieszczone w piśmie do Wojewody Śląskiego Zygmunta Łukaszczyka). Chciałbym również nadmienić, że wyartykułowane w niniejszym piśmie pytania skieruję również bezpośrednim pismem do Prezydenta Zygmunta Frankiewicza, który ma 14 dni na ustosunkowanie się do nich.

1. Podczas kompleksowej i wnikliwej lektury odpowiednich dokumentów (między innymi Statutu PRUiM, zamieszczonego na stronie BIP, która pojawiła się po stanowczych publikacjach Info-Postera podkreślających, że jej nieposiadanie jest rażącym naruszeniem prawa) ujawniłem całkowicie sprzeczny z prawem zapis w tym dokumencie, ustalający czas trwania kadencji Rady Nadzorczej na 5 lat.

Art. 10a ust 3. ustawy z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej (Dz. U. z 2011 r. Nr 45. poz. 236), w jednoznaczny sposób rozstrzyga te kwestie: „Kadencja członka rady nadzorczej w spółkach z większościowym udziałem jednostek samorządu terytorialnego trwa 3 lata

Mamy zatem do czynienia z ewidentnym złamaniem prawa. Należy wyjaśnić kto przygotowywał Statut i dlaczego robiła to osoba albo nieznająca odpowiednich przepisów, albo je naruszająca. Oczywiście należy ustalić, czy zasiadający obecnie w Radzie Nadzorczej PRUiM jej członkowie nadal zasiadają w niej z mandatu pierwszej kadencji. Dochodzą do mnie pogłoski, jakoby po 3 latach odbyły się nowe wybory (czyżby ktoś jednak wiedział, że zapis w Statucie narusza prawo?). Jeśli jednak tak było, zwracam uwagę, że odbyłyby się one w takim wypadku z naruszeniem Statutu PRUiM SA! Tym bardziej więc kwestia ta wymaga wyjaśnienia. Być może mamy do czynienia jedynie z próbą naprawienia sytuacji w drodze konwalidacji. Warto również podkreślić, że jeśli nadal trwa pierwsza kadencja Rady Nadzorczej, jej członkowie już 1,5 roku zasiadają w niej bezprawnie i pobierają za to wynagrodzenie. Należy sprawdzić również, czy Rada Nadzorcza ukonstytuowana na podstawie naruszającego prawo Statutu nie jest wadliwa w sensie prawnym.

2. Mimo wielu utrudnień odnalazłem Uchwałę Rady Miejskiej Nr IV/91/2007. Trudności dziwią, bo przez wyszukiwarkę na stronie BIP UM ta uchwała jest (jak i sporo innych) nie do znalezienia, nawet gdy zna się jej numer. Szukałem zatem mozolnie, uchwała po uchwale i dokument znalazł się w moim posiadaniu. Wynika z niego, że przedmiotowa uchwała jest nieważna, gdyż dotyczy czynności, które nie należą do kompetencji Rady Miejskiej. W dodatku została powzięta z inicjatywy Przewodniczącego RM Jana Kaźmierczaka, który tym samym przekroczył swoje uprawnienia, wchodząc w kompetencje Prezydenta Miasta. Uchwała z całą pewnością powinna zostać uchylona.

W związku z powyższym należy wyjaśnić prawne aspekty zasiadania Zygmunta Frankiewicza w Radzie Nadzorczej KSSE. Nie może on w niej bowiem zasiadać, jako reprezentant Gminy Gliwice, gdyż… nie został do tego prawnie wyznaczony. Jeśli zatem zasiada w niej nie będąc wyznaczony, w sposób ewidentny łamie prawo, gdyż tylko z takim mandatem wolno mu zasiąść w spółce prawa handlowego.

Pełna ekspertyza tego przypadku opublikowana została tu: http://info-poster.eu/rada-miejska-nie-miala-prawa-wyznaczyc-zygmunta-frankiewicza-do-ksse-s-a-wywiad-z-dr-waldemarem-walczakiem/

3. Do Info-Postera dotarły bulwersujące informacje na temat sytuacji, jaka miała miejsce w Straży Miejskiej podczas kampanii referendalnej. Szeroko wszystkie aspekty tej sprawy opisane są w Info-Posterze. Nie wdając się w tym miejscu w roztrząsanie prawnych aspektów sprawy, należy wyjaśnić jakie mechanizmy funkcjonują w tej formacji. Co doprowadza do stwierdzenia przez I Zastępczynię Komendanta Straży Miejskiej, że w razie gdy ZDM poinformuje prezydenta, Straż Miejska będzie miała problemy? Nie jest tu istotne, czy taka postawa jest odgórnie inspirowana. Istotne jest, że pojawia się w przypadku samej kadry dowódczej. Taki mechanizm w formacji mundurowej służącej przede wszystkim dobru mieszkańców nie może mieć miejsca.

Oto lista pytań, na które w trybie pilnym musi odpowiedzieć Zygmunt Frankiewicz, aby możliwe było określenie wymiaru ewidentnych patologii w Gliwicach. Info-Poster zajął się na razie kilkoma przypadkami, a istnieją poważne przesłanki by twierdzić, że nieprawidłowości i łamanie prawa może mieć szerszy wymiar:

Kto wyznaczał członków rad nadzorczych poszczególnych spółek z udziałem kapitałowym gminy Gliwice, na jakiej podstawie prawnej, gdzie są dokumenty?

Kto personalnie wykonuje funkcje Walnego Zgromadzenia w poszczególnych spółkach z udziałem kapitałowym gminy Gliwice?

Jakie konkretne decyzje zostały ostatnio podjęte przez organy spółki Piast S.A., w jakim składzie personalnym, kto reprezentował miasto Gliwice na Walnym Zgromadzeniu?

Na jakiej podstawie prawnej i przez kogo są wyznaczani członkowie rad nadzorczych spółek utworzonych przez PRUiM S.A? (dlaczego spółki zależne nie mają BIP?)

Kto przygotowywał statuty spółek z większościowym udziałem gminy Gliwice?

Kto przygotowywał statuty spółek utworzonych przez PRUiM S.A.?

W oparciu o jaki dokument zarząd KSSE S.A. w Katowicach złożył w 2007 roku wniosek do KRS o dokonanie wpisu osób reprezentujących organy spółki? 

Oczywiście nie są to wszystkie pytania, a jedynie te, które należy postawić w kontekście spraw będących przedmiotem niniejszego pisma. Pytań, które muszą być zadane jest o wiele więcej i wynikają z materiału przekazanego przeze mnie Panu Przewodniczącemu w poprzednim piśmie. Większość z nich wyartykułowałem już w publikacjach Info-Postera. Służę jednak wszelką pomocą w ich sformułowaniu.

W trybie pilnym Rada Miejska powinna wymusić na zobowiązanych do tego podmiotach, aby na ich stronach pojawił się BIP z pełnymi informacjami na temat ich funkcjonowania. Nie do pomyślenia jest sytuacja, aby NIE DO ZDOBYCIA był Statut GKS PIAST SA, czy jakiejkolwiek innej spółki. Jako dziennikarz nie powinienem go „zdobywać”, lecz ściągnąć ze strony BIP GKS PIAST SA, która… nie istnieje.

Należy sprawić, aby system przeszukiwania zarządzeń Prezydenta Miasta czy uchwał Rady Miejskiej był przyjazny i łatwy w użyciu. Należy doprowadzić do tego, aby pojawiły się w nim zarządzenia Prezydenta przynajmniej z okresu kolejnych kadencji Zygmunta Frankiewicza (istnieją tylko z kilku ostatnich lat). To będzie pierwszy krok na drodze do tego, aby sposób zarządzania mieniem komunalnym stał się rzeczywiście transparentny. To kwestie, o które nie musimy prosić. My ich się domagamy.

W zaistniałej sytuacji należy rozważyć powołanie nadzwyczajnej komisji dla rozpoznania i naprawienia sytuacji w Gliwicach. Wiele aspektów zagadnienia wykracza bowiem poza zakres prac Komisji Rewizyjnej. Poza tym, biorąc pod uwagę złożoność tych kwestii, Komisja Rewizyjna bez dodatkowego wsparcia nie będzie w stanie poradzić sobie z ilością spraw i wątków.

Pozostaję do dyspozycji Pana Przewodniczącego i Państwa Radnych. Chętnie udzielę dodatkowych wyjaśnień, również stawiając się przed Szanowną Radą lub odpowiednią Komisją.

Dariusz Jezierski 

13 Comments on "Pismo do Przewodniczącego RM Zbigniewa Wygody"

  1. Dodać trzeba, że gdy teraz PRM jest Z. Wygoda, nie ma protokolow z sesji rady! To co teraz jest, to nie sa zadne protokoly. Protokol, tak jak kiedys, musi zawierac szczegolowe wypowiedzi radnych.

  2. GOGOL PRZEJAZDEM | 9 stycznia 2013 at 4:48 pm | Odpowiedz

    „…Oto lista pytań, na które w trybie pilnym musi odpowiedzieć Zygmunt Frankiewicz, aby możliwe było określenie wymiaru ewidentnych patologii w Gliwicach …”

    Miasto chore !!!
    Czy RADA da RADĘ ? ? ?
    http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_18_1.gif
    JAK NIE TO :
    http://www.stronka-agusi.pl/gify/images/144ambulance_stronka-agusi.gif

    ****************************************************************
    W S Z Y S C Y
    (przy najbliższych wyborach)

    ****************************************************************
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif

  3. Od tego jest internet, byś sobie pan odsłuchał. Sesje trwają po 6-8 godzin i z każdej książkę można by napisać – kto to ma pisać, a kto potem czytać?. Chcesz pan, to pan sam to rób, może to bardziej dochodowe niż publikacje o chaosie 🙂

  4. A kto by ten bełkot radnych i prezydenta czytał? Masochista?

    • I właśnie na to oni liczą ja zresztą nie wierzę, żeby ten Wygoda lub inni radni coś zrobili zbyt długo w tym siedzą.

  5. Głośnie w ostatnim czasie „transfery polityczne”, przechodzenie z partii do partii bez cienia zawstydzenia na twarzy, wypieranie się własnej przeszłości i własnych słów za cenę miejsca na liście wyborczej – to wszystko pokazuje, że nie ma między tymi dwoma obozami fundamentalnej, nieprzekraczalnej różnicy poglądów czy światopoglądów. Niesłabnąca popularność obydwu partii (chociaż spotkałem się już z anegdotami na temat tego, że PO ciągle rośnie, a PiS ciągle spada) dowodzi, że ciągły spór, konflikt, wojna są im po prostu na rękę. PO może ciągle straszyć tym „wstrętnym Kaczyńskim” a PiS tymi „ohydnymi liberałami” i chociaż obydwie partie niewiele robią poza tym straszeniem, skutecznie cementuje to układ na szczytach władzy.
    Ten spór jest w istocie fałszywy, pusty. To staje się jasne chyba dla coraz większej liczby Polaków.

    http://www.frankiewicz.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=251:obywatele-do-senatu&catid=45:aktualnoci&Itemid=28
    Taka jest jakosc politykow w ocenie Frankiewicza, ktory widzial w nich glowne zlo jakie trawi nasz kraj i co sie przeklada na sytuacje w samorzadach. Czy Frankiewicz oceniajac tak sromotnie poslow i senatorow, ludzi na szczytach wladzy, tak samo ocenia politykow pomniekszego kalibru – gliwickich radnych PO i PiS, z ktorymi na biezaco ma do czynienia?
    Chyba tak, na co wskazuja zabiegi o poparcie dla jego koncepcji budowy hali Podium na kredyt. Na to potrzebuje zgode wiekszosc radnych, ktorej zasadniczo nie ma i probuje znalezc zdrajcow po przeciwnej stronie. Byc moze mu sie uda, o ile ma racje, ze bycie politykiem nawet w wymiarze lokalnym, gliwickiego samorzadu, sprowadza sie do prostytucji. Tylko, ze moze sie okazac dla takiej prostytutki politycznej, ze za usluge nic od klienta nie dostanie, bo nieraz tak bywa w tej ryzykownej profesji.

    • GOGOL PRZEJAZDEM | 10 stycznia 2013 at 9:26 am | Odpowiedz

      Złodziejstwo było i będzie. Chodzi o to, by było jak najmniejsze , a winni ponieśli surowe konsekwencje.
      Nasze państwo jest chore. To my MUSIMY „grać” lekarzy.
      Złodziejstwo nie zna koloru skóry , narodowości, religii.
      Włada każdym językiem . Jest poliglotą.
      Polski zna dość dobrze…
      Pozostają obywatele. Mieszkańcy miast i wsi. Tylko ,że ich „kupuje się” byle czym. Materialnym i kulturalnym byle czym.
      *************************
      MIEĆ ZNACZY BYĆ !!!
      ************************
      Wchodzimy w nową erę . Erę WOLNEJ informacji (INTERNET)
      To im się nie podoba , to- na razie – nie wiedzą jak ograniczyć To ich zaskoczyło.
      To mąci im spokój.
      Tego musimy pilnować !!!
      NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…
      GLIWICE TRZEBA NAGŁOŚNIĆ W KRAJU !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Wtedy „mamy ich w kieszeni”, a raczej na śmietniku historii.
      Jak są dobrzy to takiej reklamy się nie boją !
      „Może idę do przodu powoli jak żółw , ale nigdy nie cofam się do tyłu” A. L.
      . http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif

    • Bardzo, bardzo jestem ciekawa, kto okaże się tą PROSTYTUTKĄ z grupy radnych opozycyjnych do KDGZF. A że taka się znajdzie to mi intuicja podpowiada, mam nawet swoje typy…

  6. Ujawnienie przestępstw prezydenta rzuca się smoliście czarnym cieniem na radnych z jego koalicji, którzy mają zawsze tyle do powiedzenia na sesjach na temat źle przygotowanych projektów uchwał przez innych niż oni. Teraz jakoś nie mają nic do powiedzenia, nie komentują sprawy, a przecież w swoich szeregach mają wybitnego politologa i nauczyciela akademickiego, który dał się poznać jako wnikliwy specjalista od stylistyki i ortografii samorządowej. Nie tylko on zresztą, bo sledzenie tak „straszliwych” usterek i wad jest ulubionym hobby radnych tej koalicji. Mimo ich samodoskonalenia się w tej dziedzinie, to ustalenia ślectwa przeprowadzonego przez Dariusza Jezierskiego przerosły jednak ich poziom rozumienia dokumentów. Można bez większego błedu uznać, że to wymaga w ich przypadku wielkiego, a nawet przepastnego skoku świadomości.
    Więc nadal będą zasiadać w swoich fotelikach z obleśnymi uśmieszkami nieświadomych niczego ciot z gumy.

  7. Pan Przewodniczący Wygoda wykona teraz następujące kroki:

    – przekaże sprawę do Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska;
    – „Komisja”* (stosunkiem 5 do 2) będzie rekomendowała odrzucenie zarzutów jako bezzasadnych i będzie starała się jakoś wytłumaczyć bezprawne postępowanie Prezydenta;
    – Przewodniczący Wygoda rozłoży ręce i przekaże Panu Redaktorowi stanowisko „Komisji”, bo właściwie wszystko jest OK;
    – głosowanie pojawi się na posiedzeniu RM za jakieś 1,5 roku** – wtedy już nikt prócz Pana Redaktora nie będzie pamiętał o zarzutach…

    Moim zdaniem to zwykły dym, a nie chęć naprawy czegokolwiek przez Pana Przewodniczącego – vide skargi Profesora Berezowskiego, które leżą u Przewodniczącego od roku!

    * przecież w „Komisji” zasiada 3 radnych z Koalicji dla Gliwic Zygmunta Frankiewicza i 2 z PO (kumpli z byłej partii Prezydenta, ale przecież osobiste przyjaźnie ZF nie wygasły po odejściu z PO) oraz po jednym z SLD i PIS (ci ostatni mają tylko 2 głosy z 7)

    ** to aż 18 miesięcy podczas których przyklepie się niejeden deal pomiędzy ZF a PO!

    • Skrótowo rzecz ujmując z prawnego punktu widzenia sprawy mają się następująco:

      Otóż:
      ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym:
      Art. 18. 2. Do wyłącznej właściwości rady gminy należy:

      h) tworzenia, likwidacji i reorganizacji przedsiębiorstw, zakładów i innych gminnych jednostek organizacyjnych oraz wyposażania ich w majątek,

      Statut Miasta Gliwice – Tekst scalony na podstawie Dz. Urz. Woj. Śląskiego nr 132 z 2009 r., poz. 2671

      § 13
      1. Rada Miejska jest stanowiącym i kontrolnym organem miasta z zastrzeżeniem § 14.

      § 15
      Do wyłącznej właściwości Rady Miejskiej należy:

      2) ustalanie wynagrodzenia Prezydenta Miasta, stanowienie o kierunkach jego działania oraz przyjmowanie sprawozdań z jego działalności

      9)
      f) tworzenia i przystępowania do spółek i spółdzielni oraz rozwiązywania i występowania z nich
      g) określania zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji przez Prezydenta Miasta
      h) tworzenia, likwidacji i reorganizacji przedsiębiorstw, zakładów i innych miejskich jednostek organizacyjnych oraz wyposażania ich w majątek

      Z powyższego bezpośrednio wynika, że obowiązkiem radnych jest nie tyle wczytywać się w fakty opisywane przez red. Jezierskiego ile zajmowaniem się tymi sprawami na co dzień. Jezierski nie ma obowiązku zajmować się spółkami gminnymi. Radni ten obowiązek mają jednoznacznie określony. Jeśli gliwiccy radni nie mają przyjemności zajmowania się przedstawionymi sprawami to jest to dowód na świadome łamanie przez nich wymienionych wyżej naprędce przepisów prawa. Wbrew utartym przyzwyczajeniom głównym zadaniem radnych wcale nie jest brylowanie w mediach i oczarowywanie wyborców swoją niecodzienną urodą i elokwencją. Obowiązkiem radnych jest zwyczajna, nudna choć niezwykle potrzebna i pożyteczna społecznie praca organiczna. Jej elementem składowym jest między innymi kontrolowanie poczynań prezydenta. Na to radni dostają do ręki instrumenty kontrolne i pieniądze. Miesiąc w miesiąc. Gaże całej 25 osobowej rady podczas jednej kadencji kosztują mieszkańców 2,4 mln złotych. Zwykła uczciwość wymaga by pozbywanie się tego wora pieniędzy przynosiło mieszkańcom choć trochę pożytku. Fakty wskazują, że niemrawa działalność rady powoduje, że mieszkańcy Gliwic tracą bez kontroli kolejne wory pieniędzy.

      • Zgadzam sie z Panem w całości i twierdzenie naszych Radnych, że oni niestety nie moga kontrolować decyzji Pana Prezydenta jest conajmniej śmieszne, w takim razie jaka jest ich rola? my mieszkańcy ich wybraliśmy? myslę też, że należy zmienić forme wybierania radnego, nie kierować się wielkością bilbordu przed wyborami, lub numerem na liście wyborczej, ale tym co tak naprawdę osoba startująca na radnego już zrobiła dla swojego miasta , a nie co dopiero ma zamiar zrobic papier jest cierpliwy , ludzie mniej.

      • Mirella Czajkowska-Turek | 11 stycznia 2013 at 11:19 am | Odpowiedz

        Jeśli p.Jezierski wykonał tyle pracy sam, to może nie potrzeba tylu radnych w mieście?? W dobie kryzysu zawsze to jakaś oszczędność 😉
        A poważnie- przypominam sobie spotkanie z dwójką radnych z PO w Secesji- nie tak dawno przecież; proszę przypomnieć sobie ile słów padło, ile deklaracji… Pani radna długo mówiła o społeczeństwie-zombie, które nie bierze udziału w życiu miasta- ja mam nieodparte wrażenie, że jeśli to nasi gliwiccy radni nie stali się zombie, to z pewnością pogrążeni są w letargu 🙁
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Letarg

Leave a comment

Your email address will not be published.


*