Pismo do Wydziału Nadzoru Prawnego – łamanie ustawy kominowej w spółkach grupy PRUiM

16 komentarzy
Krzysztof Nowak
Dyrektor Wydziału Nadzoru Prawnego ŚUW

Dotyczy: przypadków łamania ustawy kominowej w spółkach grupy PRUiM

logoSzanowny Panie!

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami zaczynam przesyłać Panu dokumenty najważniejsze z punktu widzenia poruszanych przeze mnie przypadków łamania prawa w zakresie nadzoru właścicielskiego nad spółkami prawa handlowego z udziałem Gminy Gliwice. Dziś pierwsza część dotycząca prezesa PRUiM SA Henryka Małysza i złamania przez niego ustawy kominowej. Jest to o tyle zasadne, że stanowi punkt wyjścia do analizy tożsamego pod względem prawnym przypadku zastępcy prezydenta miasta Piotra Wieczorka (w GKS PIAST SA).

Sąd KRS wszczął postępowanie w sprawie rad nadzorczych spółek grupy PRUiM w związku z Pana pismem z 16 kwietnia 2013 roku, wystosowanym po przeprowadzeniu czynności po mojej skardze do Wojewody Śląskiego. W efekcie Sąd wydał:

Postanowienie z 22 maja 2013 roku – o przymuszenie do złożenia wniosku o zmianę wpisu – potwierdziło literalnie złamanie ustawy kominowej i rozwiązanie rady nadzorczej PRUiM-MOSTY sp. z o.o. z mocy prawa.

Postanowienie z 10 czerwca 2013 roku – umarzające postępowanie o przymuszenie – odpowiedni wniosek o zmianę wpisu został złożony.

Zwrócę teraz uwagę na kwestię szczególnie istotną. Otóż już 22 maja Sąd KRS potwierdził jednoznacznie iż prezes Henryk Małysz złamał ustawę kominową i doprowadził do rozwiązania z mocy prawa rady nadzorczej! Już wtedy zatem powinien zostać dyscyplinarnie ukarany, a jego i pozostałych członków wynagrodzenia pobrane za pełnienie funkcji w nieistniejącym organie nadzoru powinny podlegać zwrotowi jako bezprawne wzbogacenie (kodeks cywilny), a także strata wyrządzona spółce prawa handlowego (kodeks spółek handlowych).

Przełomowe Postanowienie z 26 lipca 2013 roku. Dotyczy ono postępowania w sprawie zmiany wpisu wszczętego na wniosek PRUiM-Mosty Sp. z o.o., do którego to wniosku spółka została zmuszona postępowaniem przymuszającym (Postanowienia z maja i czerwca). Sąd KRS odmawia w nim wpisania do rejestru rady nadzorczej w przedstawionym składzie osobowym, tłumacząc szczegółowo, jak działają sankcje zawarte w ustawie kominowej.

Co więcej, Sąd stwierdza, że dwóch członków rady nadzorczej nie zdało egzaminu na członków RN, łamiąc w ten sposób ustawę o gospodarce komunalnej.

Wątpliwości Sądu wzbudził również zakres przedstawionego we wniosku żądania. Wygląda na to, że w spółce nikt nie jest w stanie stwierdzić, kogo skutecznie powołano w skład rady nadzorczej (uchwała z 19.08. 2011 – Grzegorz Dukata).

To jednak także nie wszystko – Sąd KRS stwierdził wygaśnięcie mandatów zarządu spółki z dniem 15 maja 2012 roku!

To wszystko daje niestety wyobrażenie o jakości nadzoru właścicielskiego nad spółkami z udziałem gminy Gliwice i kompetencjach osób, które spółkami zarządzają.

Warto podkreślić, że w przedmiotowym przypadku Henryk Małysz występował jednoosobowo w roli zgromadzenia wspólników, co obciąża go jednoznacznie pełną odpowiedzialnością za opisaną sytuację.

Wydaje się, że w Postanowieniu z 26 lipca Sąd KRS wyczerpująco i jasno poucza Henryka Małysza w dotyczących przedmiotowych spraw kwestiach prawnych. Innym Postanowieniem z 26 lipca 2013 roku, wezwał także spółkę do przedłożenia stosownych dokumentów.

W efekcie otrzymujemy kolejne kluczowe Postanowienie z 29 sierpnia 2013 roku, w którym Sąd odmawia dokonania wpisu, wskazując na bardzo oczywiste zapisy ustaw, których mimo znajomości poprzednich Postanowień, Henryk Małysz i wspierający go prawnicy, najwyraźniej nie mają zamiaru respektować.

Doprawdy trudno uwierzyć w to, co stało się potem: radca prawny Mariusz Kotlarski, który przejął prowadzenie spraw spółki, tak oto uzasadnia kolejny wniosek o zmianę wpisu. Rzecz w tym, że w nowo powołanej radzie nadzorczej zasiadł znowu… Henryk Małysz. Bardzo ważne w tym miejscu jest stwierdzenie, że w skład tej rady nadzorczej wszedł również Waldemar Macyszyn, co okaże się dalej bardzo istotne. W odpowiedzi na tę w sposób oczywisty sprzeczną z prawem próbę osadzenia Henryka Małysza w radzie nadzorczej „za wszelką cenę” Postanowieniem z 29 sierpnia 2013 roku, Sąd KRS wzywa do uczestnictwa Gminę Gliwice i pismem żąda zajęcia przez nią stanowiska w sprawie.

Spółka w efekcie wycofuje wniosek w całości – Postanowienie z 27 września 2013 roku umarza zatem postępowanie w sprawie wniosku.

16 września 2013 roku radca Kotlarski w piśmie przewodnim zwraca się o wpisanie do rejestru nowego składu rady nadzorczej – już bez Henryka Małysza, ale za to z Waldemarem Macyszynem.

Postanowieniem z 8 października 2013 roku Sąd KRS wpisał do rejestru zarówno nowy skład Rady Nadzorczej jak i Zarządu, popełniając tym samym kolejny kardynalny błąd, który sprawia, że spółka PRUiM – MOSTY sp. z o.o. w chwili obecnej faktycznie nie posiada obu wspomnianych organów, gdyż poprzez wejście do niej Waldemara Macyszyna, rada nadzorcza spółki została rozwiązana z mocy prawa.

Dlaczego?

Sprawa jest oczywista, chociażby w świetle tego co Sąd KRS zapisał w swoich Postanowieniach z 26 lipca i z 29 sierpnia. Oto bowiem wskutek całkowitego lekceważenia kolejnych postanowień Sądu i zupełnego niezrozumienia kluczowych dla zarządzania spółką z udziałem gminy przepisów, Henryk Małysz, POWOŁUJĄC SAM SIEBIE (!!!) do kolejnych rad nadzorczych, doprowadzał do ich rozwiązania z mocy prawa, zgodnie z art. 14 ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, który przytoczę dla jasności:

Art. 14.

1. Za nieprzestrzeganie przepisów ustawy organy nadzorcze jednostek organizacyjnych wymienionych w art. 1 pkt 2-7 ulegają rozwiązaniu z mocy prawa.

2. Właściwy organ nie może powołać osób, które pełniły funkcje w organach rozwiązanych w trybie ust. 1, na następną kadencję jako przedstawicieli Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego do organów, o których mowa w art. 2 pkt 7.

A cały „łańcuszek” wyglądał tak:

  • Henryk Małysz powołał się do kolejnych rad nadzorczych, ignorując fakt, że rozwiązał z mocy prawa radę nadzorczą, w której zasiadł po raz pierwszy, co stwierdzał Sąd w Postanowieniu z 26 lipca, a co szczególnie precyzyjnie wyłożył w Postanowieniu z 29 sierpnia!
  • Fakt niezastosowania się do zakazu Art. 14 ust. 2 sam jest ewidentnym naruszeniem przedmiotowej ustawy
  • Za nieprzestrzeganie ustawy obowiązuje sankcja z Art. 14 ust. 1 – zatem Henryk Małysz wchodząc do każdej kolejnej rady nadzorczej, automatycznie rozwiązywał ją z mocy prawa, bo była ewidentnie radą nadzorczą następnej kadencji po tej, którą swoim wejściem rozwiązał uprzednio
  • Niestety jednak w ostatniej radzie nadzorczej, do której Henryk Małysz się powołał, zasiadł wraz z Waldemarem Macyszynem. Ta rada nadzorcza została oczywiście rozwiązana z mocy prawa (Art. 14 ust. 2). Waldemar Macyszyn automatycznie zatem podlega zakazowi sformułowanemu w Art. 14 ust. 2!
  • Poprzez naruszające przedmiotową ustawę wejście w skład kolejnej rady nadzorczej, tym razem to właśnie Waldemar Macyszyn doprowadził zatem do rozwiązania tejże z mocy prawa, za nieprzestrzeganie ustawy.

Proszę bardzo uważnie przyjrzeć się postępowaniu Henryka Małysza. Sąd dwukrotnie, bardzo kategorycznie upominał go, że łamał art. 14 ust. 2 ustawy i w związku z tym odmawiał wpisu. Henryk Małysz zignorował zakazy sądowe i powtarzał zabronioną czynność prawną. Proszę znaleźć tu przesłankę, z której Prokurator Rejonowy Tadeusz Żymełka, odrzucając wniosek o ponowne przeprowadzenie postępowania sprawdzającego, wyciągnął wniosek iż Henryk Małysz popełnił winę nieumyślną.

Mówimy w tej chwili o absurdzie. Oto prezes spółki z udziałem Gminy Gliwice złamał ustawę kominową, w wyniku czego nieprawnie pobrał dużą sumę pieniędzy z tytułu zasiadania w rozwiązanym przecież z mocy prawa organie. Uposażenia pobierali także inni członkowie rady nadzorczej. Tenże prezes, zobowiązany przez zdanie państwowego egzaminu do perfekcyjnej znajomości prawa w przedmiotowym zakresie, uporczywie lekceważy zakazy sądowe i defektuje kolejne rady nadzorcze, doprowadzając w efekcie do dokonania przez zupełnie już nie panujący nad niczym Sąd KRS wpisu niezgodnego z prawem.

Rzeczywisty jest w tym wypadku sprawca (Małysz), znane motywy (korzyści finansowe) oraz straty spółki (nienależne wynagrodzenia). Ewidentna jest także umyślność czynu – potwierdza to zdany egzamin oraz dwukrotne napomnienia i odmowy wpisu ze strony Sądu. Tylko jeden element jest tu kuriozalny i społecznie nieakceptowalny – stanowisko Prokuratury Rejonowej w Gliwicach.

W kolejnym piśmie odniosę się do przypadków złamania ustawy antykorupcyjnej w spółkach grupy PRUiM i rzecz jasna je udokumentuję. Dzisiejsze zakończę konstatacją, że Henryk Małysz nadal, bez żadnych, nawet dyscyplinarnych konsekwencji, pełni rolę prezesa PRUiM SA oraz zasiada jako reprezentant tej spółki w radzie nadzorczej Silesia Asfalty Sp. z o.o., pobierając z tego tytułu ogromne wynagrodzenie. Jedyną realną „karą”, jaką poniósł wyłącznie dzięki mojej konsekwencji i kolejnym pismom do Sądu KRS, było zmuszenie go do zrezygnowania z zasiadania w radzie nadzorczej PRUiM-MOSTY Sp. z o.o.

Dariusz Jezierski

ZAŁĄCZNIKI:

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 22 maja 2013

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 10 czerwca 2013

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 26 lipca 2013 – 1

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 26 lipca 2013 – 2

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 26 lipca 2013 – 3

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 26 lipca 2013 – 4

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 26 lipca 2013 – 5

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 26 lipca – wezwanie

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 29 sierpnia – 1

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 29 sierpnia – 2

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 29 sierpnia – 3

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 29 sierpnia – 4

WNIOSEK O ZMIANĘ WPISU 6 sierpnia 2013 – 1

WNIOSEK O ZMIANĘ WPISU – 6 sierpnia – 2

POSTANOWIENIE SĄDU KRS z 29 sierpnia – wezwanie Gminy

ŻĄDANIE ZAJĘCIA PRZEZ GMINĘ GLIWICE STANOWISKA

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 27 września 2013

POSTANOWIENIE SĄDU KRS 8 października

15 Comments on "Pismo do Wydziału Nadzoru Prawnego – łamanie ustawy kominowej w spółkach grupy PRUiM"

  1. Przerażające jest to, że w Gliwicach mieszka i pracuje wielu nieźle wykształconych i doświadczonych zawodowo prawników. Naturalnym zatem wydawałoby się, że to właśnie to środowisko powinno stać na straży szeroko pojętej sprawiedliwości. Dlaczego tak nie jest? Dlaczego tak ważny filar władzy zawodzi w tak fundamentalnych sprawach, ba, synergizuje i wspiera istniejący układ. Wspiera przestępców, nie tylko poprzez brak działania. Dopuszczają się, wbrew zawodowej przysiędze i etosowi, kłamstw mających chronić swoich miejskich patronów. Nasi prawnicy żyją często ponad stan w naszym biednym mieście. Są bezkarni. To powód do prawdziwego wstydu. Temida ślepa tylko dla przestępców w garniturach. A „sprawiedliwość” dla biednych i słabych. Ludzie prawa nie stoją na jego straży, ochraniają siebie i tych dzięki którym mogą bogacić się bieda innych. Wstyd i hańba Panowie i Panie prawnicy. Macie wszystkie argumenty w ręku żeby to naprawić, a co robicie? NIC! Lepsi od was są ludzie z ulicy na czele z Panem Darkiem. Nie dorastacie mu do pięt. Nie śpijcie spokojnie, bo są tacy co na was patrzą i będą pamiętać.

    • radcy i adwokaci nie składają przysięgi o staniu na straży sprawiedliwości, mają tylko obowiązek dbania o dobro klienta, w praktyce etyka w tym zawodzie nie odbiega od etyki cór koryntu

  2. To przerażające. To dramat panstwa prawa! Gdzie prokuratura? Gdzie sądy? Żenujące, że człowiek bez prawniczego wykształcenia roznosi prawników na strzępy. Świadczy to wyjątkowo o jakości prawników w Polsce. O celowym ich działaniu (bezczynności) boję się nawet pomyśleć.

  3. Zgadzając się z przedmówcami, trzeba także dodać, że najbardziej porażające jest przede wszystkim to, że nikt nie został pociągnięty do odpowiedzialności i nie poniósł jakichkolwiek konsekwencji za te wszystkie nieprawidłowości! Organ nadzoru (wojewoda), prezydent miasta, rada miejska, posłowie oraz organy kontroli państwowej były o wszystkim skutecznie informowane…i co z tego… (nie wspominając o zmowie milczenia ze strony mediów)
    Kolejny wątek dotyczy analogicznego przypadku łamania ustawy kominowej przez wiceprezydenta w spółce Piast S.A. przez okres ponad 3 lat!!!, ciekawe czy w tym przypadku WNP wojewody i Sąd rejestrowy również tak wnikliwie, rzeczowo i merytorycznie zbadał sprawę?

  4. Adwokaci i radcy prawni obsługujący Urząd Miasta Gliwice a także Spółki z większościowym udziałem gminy Gliwice winni być wymienieni z imienia i nazwiska , żeby uczciwi Gliwiczanie mogli omijać ich kancelarie szerokim łukiem ! Wykazali się bowiem, albo rażącą nieznajomością przepisów prawa albo świadomie budowali wraz z frankiewiczowską mafią Sląskie Centrum Korupcyjne. Ciekawa jestem co na to odpowie Naczelna Rada Adwokacka i Krajowa Rada Radców Prawnych ?!

  5. Bardzo wymowne i niezwykle trafne refleksje prezentuje „Zawisza” oraz pozostali komentatorzy.

  6. Trzeba podkreślić,że nazwy gliwickich kancelarii, które „wygrały” przetargi na obsługę poszczególnych wydziałów U M Gliwice SĄ UTAJNIONE! Dlaczego?

    • Poszukiwacz Śmieci, | 19 stycznia 2014 at 3:34 pm | Odpowiedz

      Wydaje się iż najlepszą Kancelarią w Gliwicach jest bądź była
      Kancelaria Adwokacka Jacek Pałka i Grzegorz Jaworski Spółka Partnerska w Likwidacji Gliwice KRS 0000102527 Porady prawne

      Kancelaria to z doskonałą opinią co wynika z analizy jej wpisów w KRS .
      Jest lub była powiązana ze spółkami w których patologiczne działania opisuje red. Dariusz Jezierski (PRUiM Henryk Małysz , PRUiM Bet w osobie Prezesa Marka Sanecznika), ale i Vice Prezydentem Piotrem Gerardem Wieczorkiem czy PWiK Prezesa H. Błażusiaka . Wpisy w KRS świadczą o masie wykonywanych usług prawnych wszelakim firmom co jest dowodem zaufania i fachowości.
      Krajowy Rejestr Sądowy poświadcza jej związki z osobami analizowanymi na info-posterze i jednoczesnej bytności postaci gliwickich jak i Kancelarii w wielu podmiotach na terenie całego kraju. Oczywistym jest fakt świadczenia przez Kancelarię usług setkom firm bo taka rola i prawo podmiotu gospodarczego lecz jak to możliwe by umknął im fakt łamania prawa przez akurat te osoby(podmioty) z którymi w jakiś sposób jest bądź była związana na terenie Miasta Gliwice i na rzecz których jak domniemywam prawne usługi świadczyła?
      Dlaczego więc dopiero przez tytaniczną pracę ,upór i konsekwencję uczynił to „upierdliwy” samouk Jezierski a nie doskonała Kancelaria Prawna do tego powołana z racji funkcji i zawodu?

      Kto poniesie koszta gdy panowie H Małysz ,GP.Wieczorek i inni będą zmuszeni w co( nie wątpię) do zwrotu pobranych (nienależnie)kwot a są to kwoty ogromne i przeliczalne…?

      cytuję za i-p

      Kiedy bajka zmienia się w aferę

      http://info-poster.eu/pruim-miejska-spolka-cudzy-interes-czesc-1/
      Podstawmy w tej historyjce odpowiednie nazwy i nazwiska.

      Gospodarstwo to PRUiM, Chlew, to PRUiM-BET, Obora – PRUiM Mosty, a Kurnik pod złote jaja – Silesia Asfalty. Zarządca to Henryk Małysz, rady ekonomów – Rady Nadzorcze kolejnych spółek, właściciel to… Zygmunt Frankiewicz? Otóż tak naprawdę nie, choć jak właściciel się zachowuje, rządzi, dzieli i decyduje. Właścicielem są Gliwice (częściowo już niestety nie, o czym później), czyli my wszyscy.

      • Mecenas Jaworski dzięki przychylności swojego przyjaciela Piotra Wieczorka do tej pory zasiada w Radzie Nadzorczej Piasta Gliwice
        Kaska leci za NIC nierobienie! Co mu tam ethos prawnika! Już dawno o nim zapomniał! A koledzy prawnicy mu przecież o tym nie przypomną!

        • I nic nie przeszkadzało mecenasowi Jaworskiemu zasiadać w Radzie Nadzorczej Piasta rozwiązanej z mocy prawa ! Na pewno nie jego wątpliwa prawnicza wiedza! Na takich prawników stawia Piotr
          Wieczorek ! Jaki Pan taki kram!

          • dobrze zorientowany | 20 stycznia 2014 at 7:25 pm | Odpowiedz

            Mottem mecenasa Jaworskiego jest fraza – „wszystko się da załatwić” – w domyśle – jak się ma układy. Są świadkowie na to, że mecenas potrafi naciskać i szykanować, działając w imieniu i dla „dobra” swojego klienta! Warto przypomnieć, iż „szkoli” on aplikantów, którzy zasilają potem rzeszę niedouczonych, niemoralnych prawników, bezwzględnie wykorzystujących prawo dla swoich partykularnych interesów!
            No bo jakie wartości może przekazać adwokat, który od lat czerpie korzyści majątkowe z działalności EKIPY WIECZORKA? Ciekawe, kto z gliwickich adwokatów opuścił stajnię mecenasa Jaworskiego? Nic mu już nie pomogą jego wierni fani – KIBOLE Z PIASTA!

  7. Właśnie obejrzałem sesję Rady Miejskiej, w której odrzucono petycję mieszkańców z protestem w sprawie wycięcia lip na ul. Mickiewicza. Arogancja i buta, jaką prezentuje Frankiewicz podczas tej sesji, nie mają sobie równych. Zacytuję fragment wypowiedzi jaką skierował do przedstawicieli rady osiedlowej Wójtowa Wieś (podkreślenia moje): „Dla porządku przypomnę, że właśnie to ja reprezentuję mieszkańców Gliwic, dlatego że zostałem wybrany większością głosów w bezpośrednich wyborach, które się odbyły 2,5 roku temu. Także żeby uporządkować fakty, to właśnie ja mam ten tytuł do reprezentowania.”
    Pytanie konkursowe: po co w Gliwicach rady osiedlowe, skoro jedyną osobą reprezentującą mieszkańców jest Zygmunt Frankiewicz? Ten człowiek uważa, że cała władza w mieście należy do niego i swoim zachowaniem dobitnie to udowadnia. Ten człowiek tak się zrósł ze swoim stanowiskiem, że uważa Gliwice za swoją własność, z którą może robić co tylko mu się podoba.

    • Na Zygę i resztę ferajny czekją apartamenty pod adresem Wieczorka 10, za zelazną bramą. Szkoda tylko że i tam będziemy musieli ich utrzymywać, choć już nie będą nas kosztować tak horrendalnie drogo, Ale szkoda na nich i tej drobnej kwoty.

  8. Nie wiedziałem, że jeszcze można się rozczarować polskimi prawnikami !!??

Leave a comment

Your email address will not be published.


*