Pismo przekazane Wydziałowi Nadzoru Prawnego

Zgodnie z zapowiedzią publikuję roboczy dokument, w którym ująłem część stwierdzonych przypadków złamania prawa, oraz wyjaśniłem swoje wątpliwości dotyczące Postanowień Prezydenta Miasta, które „jakimś cudem” odnalazły się nagle w Urzędzie Miejskim:

ja nowy1Pan Krzysztof Nowak

Dyrektor Wydziału Nadzoru Prawnego ŚUW

 

Dodatkowe informacje w związku z rozmową z 14 stycznia 2014 roku

 

Podczas spotkanie z przedstawicielami Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego (w tym z dyrektorem Wydziału Nadzoru Prawnego Krzysztofem Nowakiem), zapoznałem się z dokumentami: Postanowienie Prezydenta Miasta Nr 1 z dnia 16 stycznia 2012, oraz Postanowienie Prezydenta Miasta Nr 1 z dnia 12 stycznia 2007 roku, upoważniającymi zastępców prezydenta miasta Krystiana Tomalę oraz Adama Neumanna do zasiadania w radzie nadzorczej Śląskiego Centrum Logistyki S.A.

Przedstawię poniżej przesłanki, budzące poważne wątpliwości, co do autentyczności obu przedstawionych nadzorowi prawnemu dokumentów. Wiele wskazuje na to, iż zostały one przygotowane w ciągu ostatnich kilku tygodni w związku z konsekwentnym podnoszeniem przez Info-Poster.eu faktu, że bez dokumentów zgłoszenia przez prezydenta miasta jego zastępców do rad nadzorczych spółek z udziałem miasta, osoby te w sposób ewidentny złamałyby ustawę antykorupcyjną.

  1. 5 grudnia 2013 roku zostało wydane Zarządzenie Prezydenta Miasta PM-5405/2013, w którym po raz pierwszy i jedyny pojawia się wzór niniejszego „Postanowienia”. Dla informacji Czytelników Info-Postera prezentuję całe zarządzenie. Zygmunt Frankiewicz potwierdził w nim bowiem wszystkie zarzuty Info-Postera dotyczące złamania ustawy kominowej i antykorupcyjnej, wprowadzając wreszcie (po 20 latach!) zasady sprawowania przez gminę Gliwice nadzoru właścicielskiego: ZPM_2013_5405-1

  2. Na powyższym Zarządzeniu podpisał się radca prawny Marek Owczarski, którego podpis widnieje również na obu przedmiotowych Postanowieniach.

  3. Statut Miasta Gliwice (§ 35) precyzuje kwestię, w jakiej formie mają być wydawane decyzje prezydenta miasta, przy czym wyraźnie określa, że pewne sprawy ze względu na ich wagę wymagają formy zarządzenia (jest to oczywiste, gdyż te dokumenty są zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej ewidencjonowane i udostępnione w BIP)

  4. 2 sierpnia 2013 roku, powziąwszy wiedzę o tym, że brak jet zarządzeń prezydenta miasta w sprawie zgłoszenia przedstawicieli gminy do rad nadzorczych spółek, skierowałem do prezydenta miasta pięć pytań. Szczególnie istotne są tu pytania 2 i 3. W pierwszym z nich poprosiłem o kopie dokumentów wyznaczających takich reprezentantów, w kolejnym zapytałem o zasady ich wybierania (w tym o zarządzenia prezydenta miasta). Zamiast dokumentów zgłaszających (wskazujących) takich reprezentantów, przesłano mi komplet uchwał ZA lub ZW powołujących członków odpowiednich rad nadzorczych. Nie można naiwnie przyjąć, że zarówno prezydent miasta jak i Wydział Nadzoru Właścicielskiego nie pojmowali różnicy między „zgłoszeniem reprezentanta gminy” a „powołaniem członka rady nadzorczej”. Powstaje również pytanie, dlaczego wyjątkowo długa (i pokrętna!) była odpowiedź na najprostsze pytanie 3: „Czy istnieją jakiekolwiek kryteria (zasady) wybierania takich przedstawicieli (np. w formie zarządzenia prezydenta miasta)?” a zamiast tego nie przesłano dwóch wspomnianych wyżej dokumentów, które nagle tak cudownie się pojawiły, zaraz po wydaniu Zarządzenia z 5 grudnia?

  5. Jest naturalne, że tak ważny, z punktu widzenia ustawy antykorupcyjnej kluczowy dokument, jak fakt wskazania przedstawiciela gminy do pełnienia funkcji w radzie nadzorczej spółki powinien się pojawić w protokole WZA powołującym radę nadzorczą ŚCL SA. Tego typu ślady nie istnieją w dokumentacji.

  6. Oba postanowienia zostały sporządzone z rażącym naruszeniem elementarnej logiki, a w konsekwencji – nawet przy założeniu ich autentyczności (nieantydatowania), wbrew intencjom autorów jedynie POŚWIADCZAJĄ ZŁAMANIE USTAWY ANTYKORUPCYJNEJ przez Adama Neumanna oraz Krystiana Tomalę. Jeśli chodzi o Adama Neumanna, zasiada on w radzie nadzorczej ŚCL SA od czerwca 2000 roku. Zastępcą prezydenta miasta został w grudniu 2006 roku. Tymczasem Postanowienie „upoważniające do występowania w charakterze reprezentanta Miasta Gliwice w radzie nadzorczej” nosi datę 12 stycznia 2007 roku. Adam Neumann obejmując stanowisko zastępcy prezydenta miasta uczynił to zatem łamiąc art 4 ust. 1 ustawy antykorupcyjnej. Dodatkowo, jak wynika z zestawienia przywołanych dat, przez miesiąc łamał tę ustawę nie będąc wyznaczonym przez gminę Gliwice – przesłane Postanowienie udowadnia ten fakt bez żadnej wątpliwości. Krystian Tomala do rady nadzorczej ŚCL SA został powołany Uchwałą nr 10d ZWZ z 27 czerwca 2011 roku. Zastępcą prezydenta został 1 grudnia 2011 roku. Postanowienie Prezydenta Miasta podpisane zostało 16 stycznia 2012 roku. Znowu wystarczy porównać daty, aby przekonać się, że Krystiana Tomala został powołany do pełnienia funkcji zastępcy prezydenta miasta ze złamaniem ustawy antykorupcyjnej a potem łamał ją przez 1,5 miesiąca, nie będąc wyznaczony w charakterze reprezentanta gminy. To jednak nie wszystko. Z przykrością muszę stwierdzić, że zarówno prezydent Zygmunt Frankiewicz jak i ochoczo sygnujący wszystkie dokumenty radca Marek Owczarski po raz kolejny udowodnili swój brak kompetencji i całkowitą nieznajomość prawa w przedmiotowym zakresie. Oto bowiem ewidentnym błędem jest osąd, że obowiązek wskazania Krystiana Tomali jako reprezentanta gminy należy kojarzyć z objęciem przez niego funkcji zastępcy prezydenta miasta! Był on bowiem przed tym dyrektorem miejskiej jednostki organizacyjnej jaką jest Miejski Zarząd Usług Komunalnych, a zatem również wtedy podlegał regulacjom uchwały antykorupcyjnej. A zatem nawet jeśli przyjąć, że oba Postanowienia są autentyczne, Krystian Tomala przez ponad pół roku zasiadał w radzie nadzorczej ŚCL SA, łamiąc przedmiotową ustawę.

  7. Warte jest podkreślenia, że dokument wyznaczający reprezentanta gminy jest rodzajem dyspozycji dla organu spółki, który powołuje radę nadzorczą. Naturalne jest zatem, że powinien do tego organu trafić, a ślad takiego biegu powinien być widoczny w ewidencji korespondencji wychodzącej w UM i wchodzącej w przedmiotowych spółkach.

  8. Jako dodatkową okoliczność dodam jeszcze, że radca Marek Owczarski w styczniu 2012 roku nie sygnował np. żadnego zarządzenia prezydenta miasta (było ich 44, sygnowanych przez 3 radców prawnych) i oto nagle pojawia się na Postanowieniu. Dodam jeszcze, że nie znalazłem dotąd zarządzeń prezydenta miasta sygnowanych przez radcę Owczarskiego.

  9. Nie bez znaczenia jest w tym przypadku fakt, że radca Marek Owczarski zasiadał w radzie nadzorczej GKS PIAST wtedy właśnie, kiedy wszedł w jej skład zastępca prezydenta miasta Piotr Wieczorek, co doprowadziło do rozwiązania tego organu z mocy prawa. Nie można zatem przyjąć bezstronności radcy Owczarskiego w zakresie nadzoru właścicielskiego miasta nad spółkami prawa handlowego z jego udziałem. Jako dodatkową dokumentację załączę tu ekspertyzę radcy Owczarskiego z ubiegłego roku z moim komentarzem. Lektura tych dokumentów nie pozostawia wątpliwości, co do rzeczywistych intencji autora ekspertyzy.

Pozwalam sobie przy okazji wyartykułować zasadnicze kwestie, których nie rozwiązuje fakt przedstawienia przez UM Gliwice dwóch Postanowień (w dodatku niczego niewnoszących, gdyż jak wykazałem wyżej, poświadczają one co najwyżej ponad wszelką wątpliwość fakt złamania ustawy antykorupcyjną przez panów Neumanna i Tomalę, tyle że w takim przypadku w konkretnym przedziale czasowym):

  1. Przedstawienie dwóch przedmiotowych postanowień nie tłumaczy w żadnym wypadku dlaczego nie przedstawiono podobnych dokumentów w przypadku wyznaczenia zastępcy prezydenta Piotra Wieczorka do rad nadzorczych GKS PIAST SA i PWiK Sp. z o.o. Podlega on przecież regulacjom ustawy antykorupcyjnej.

  2. Przedmiotową i podstawową sprawą mojej skargi z września 2013 roku była nieważna i nieskuteczna jako sprzeczna z prawem uchwała Rady Miejskiej w Gliwicach powołująca Zygmunta Frankiewicza do rady nadzorczej KSSE SA. Nie można przyjąć żadnej (para etycznej) wykładni, która mogłaby zmienić podział kompetencyjny między władzą wykonawczą a uchwałodawczą w gminie. Jest rzeczą bezsporną, że zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem akt nie mający umocowania w obowiązujących przepisach jest nieważny. Prezydent Zygmunt Frankiewicz złamał zatem ustawę antykorupcyjną, gdyż w świetle obowiązującego prawa nie został wyznaczony w charakterze reprezentanta gminy, a zatem nie został spełniony warunek wymagany bezwzględnie przez ustawę antykorupcyjną.

  3. Podobnie jest w przypadku Jerzego Łoika, również wyznaczonego do pełnienia funkcji w zarządzie KSSE SA przez Radę Miejską w Gliwicach.

  4. Z rozmowy z Panem Dyrektorem Nowakiem wynikało, że WNP nie jest w posiadaniu pełnej dokumentacji zakończenia postępowań prowadzonych w związku z pismem przesłanym przez WNP do Sądu KRS w Gliwicach, dotyczącym nieprawidłowości w obsadzaniu rad nadzorczych spółek grupy PRUiM. Załączam zatem odpowiednią korespondencję z Sądem KRS wraz z materiałami dokumentującymi całkowity brak kompetencji prezesa Henryka Małysza oraz odpowiednie postanowienia Sądu, POTWIERDZAJĄCE złamanie ustawy kominowej. Czynię to dlatego, aby zwrócić uwagę, że w analogicznej sytuacji takiego samego złamania ustawy kominowej dopuścił się zastępca prezydenta miasta Piotr Wieczorek, wchodząc w skład rady nadzorczej GKS PIAST SA. Sprawa ta wciąż jeszcze oczekuje na reakcję Wydziału Nadzoru Prawnego.

  5. Załączam dokument, który wyjaśnia, że w przypadku jednej ze spółek grupy PRUiM Sąd KRS dokonał niezgodnego z prawem wpisu, ze względu na niedostrzeżenie faktu, że wskutek upartego dążenia Henryka Małysza do znalezienia się w składzie rady nadzorczej przedmiotowej spółki, Waldemar Macyszyn utracił prawo do wejścia w skład rady nadzorczej (zasiadając w RN rozwiązanej z mocy prawa przez wejście w jej skład Henryka Małysza)

  6. Załączam dokumenty niezgodnego z prawem wyznaczenia przez Henryka Małysza jako prezesa PRUiM SA prezesa zarządu spółki córki. Zgodnie z ustawą takiego wyznaczenia może dokonać tylko rada nadzorcza przedmiotowej spółki.

  7. Zwracam uwagę, że do czasu mojej interwencji Rada Nadzorcza PRUiM SA miała potwierdzoną w Statucie (przyjętym przez Sąd KRS!) 5-letnią kadencję. Zostało to zmienione na nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy po ujawnieniu tego faktu w Info-Posterze. Cały skład rady nadzorczej funkcjonował bez tytułu prawnego przez blisko dwa lata.

  8. Zwracam uwagę na potwierdzony przez Sąd KRS fakt powołania w skład rady nadzorczej jednej ze spółek grupy PRUiM dwóch osób nie posiadających zdanego ustawowo wymaganego egzaminu.

  9. Wszystkie te dokumenty załączam po to, aby tym jaskrawiej wybrzmiało stwierdzenie, że w kontekście tychże oraz potwierdzonego przez Sąd KRS złamania ustawy kominowej oraz ewidentnego (potwierdzonego przez Prokuraturę) złamania antykorupcyjnej, jest rzeczą niedopuszczalną aby Henryk Małysz nie poniósł żadnej, nawet dyscyplinarnej kary i nadal zasiadał w fotelu prezesa PRUiM SA. Otwarta pozostaje kwestia olbrzymich kwot pobranych przez samego Henryka Małysza oraz członków rozwiązanych z mocy prawa organów bez tytułu prawnego.

 

Na zakończenie podkreślę jeszcze, że nawet w wypadku arbitralnego uznania, że przedstawione przez UM Gliwice Postanowienia Prezydenta Miasta są autentyczne i zgodne z prawem, pozostaje bezdyskusyjny fakt złamania przynajmniej przez Piotra Wieczorka i Adama Neumanna art. 7 ust. 1 ustawy antykorupcyjnej, czyniąc (oczywiście tylko w ich przypadku!) niekoniecznym rozstrzyganie złamania ustawy antykorupcyjnej ze względu na brak dokumentu wyznaczającego ich w charakterze przedstawicieli gminy Gliwice. Załączam dokumenty prawne potwierdzające bezspornie, że ustawa antykorupcyjna została złamana (Uchwała Sądu najwyższego z 7 czerwca 2001 roku).

Dariusz Jezierski

6 Comments on "Pismo przekazane Wydziałowi Nadzoru Prawnego"

  1. kompleksowe ujęcie | 15 stycznia 2014 at 7:40 pm | Odpowiedz

    Po roku obstrukcji i totalnego lekceważenia przez nadzór wojewody opisywanych spraw, pojawiło się kilka wartościowych tekstów oraz pismo w sprawie odpowiedzialności funkcjonariusza publicznego
    http://info-poster.eu/zawiadomienie-cba-w-sprawie-wojewody-slaskiego/
    http://info-poster.eu/obstrukcja-czy-swiadome-niedopelnienie-obowiazkow/
    http://info-poster.eu/kiedy-rzecznik-jarzebowski-odpowie-za-dezinformacje/
    Nie powinno się pomijać braku dokumentów o wyznaczeniu reprezentanta gminy w przypadku kolejnych osób objętych regulacjami ustawy antykorupcyjnej, np. wyznaczenie do rady nadzorczej ARL viceprezesa KSSE S.A. Pana Łoika, a sekretarza miasta do RN PEC?

  2. Warto dodać, że dokładnie ten sam Pan mecenas poświadczył swoim podpisem i pieczątką radcy prawnego zgodność z prawem przygotowanych w 2007r. przez naczelnika K. Jany i prezydenta Z. Frankiewicza i zastępcy P. Wieczorka projektów uchwał dotyczących wyznaczenia reprezentantów gminy do organów KSSE S.A. przez Radę Miejską (dokumenty są w BIP), następnie w wydanej opinii prawnej z lipca 2013r. podważał zastosowanie ustawy kominowej do osób objętych regulacjami ustawy antykorupcyjnej zasiadających w radach nadzorczych określonych kategorii spółek,
    http://info-poster.eu/opinia-prawna-marka-owczarskiego-bledna-czesc-2/
    aby następnie zmienić zdanie i legitymizować w przygotowanych w grudniu 2013r. zasadach nadzoru właścicielskiego zapis, że jednak należy bezwzględnie stosować zakazy wynikające z ustawy kominowej.
    Wyjaśnienie sprytnego zabiegu z dokumentem o nazwie „postanowienie”, będącego załącznikiem ma ścisły związek z faktem, że wszystkie zarządzenia prezydenta są EWIDENCJONOWANE, JAWNE i PUBLIKOWANE w BIP. Dzięki temu można będzie się tłumaczyć, że UM w odpowiedzi na pismo red. Jezierskiego przesłał wyłącznie te dokumenty, które podlegają udostępnieniu zgodnie z ustawą o dostępie do informacji publicznej, a to były dokumenty WEWNĘTRZNE! Takie załatwienie sprawy było do przewidzenia. To jest faktycznie WIELKI SUKCES władz miasta i prawników, nadal biorą kasę i się mogą śmiać z tego wszystkiego.

    • Dziękuję za wnikliwe i bardzo cenne uwagi! Rzucają na sprawę dodatkowe światło.
      Te tzw. „Postanowienia” mogą np. „nie wytrzymać” ekspertyz, badających chociażby, czy papier pochodzi z 2007 roku, czy tusz z pieczątki ma 7 lat itd. Dodam do tego jeszcze, że deklaracje woli w zakresie nadzoru właścicielskiego nie obronią się w formie „wewnętrznych”. Przypomnę również Czytelnikom, że jak wykazałem, raczej nie rozwiązują one sytuacji. Radca Owczarski zapomniał np., że p. Tomala jako dyrektor MZUK również podlegał ustawie antykorupcyjnej. A zasiadł w radzie nadzorczej ŚCL na pół roku przed objęciem funkcji zastępcy prezydenta. Dopiero moment objęcia tej funkcji radca Owczarski uznał za ten, od którego trzeba „przykryć” pana zastępcę.

    • Koniecznie trzeba tu przypomnieć, że w kontekście ekspertyzy p. Owczarskiego zauważyłem w swoich komentarzach, że p. Owczarski zasiadał wraz z Piotrem Wieczorkiem w radzie nadzorczej GKS PIAST SA, rozwiązanej z mocy prawa przez wejście do niej tego ostatniego (złamanie ustawy kominowej). Nie może być zatem traktowany jako osoba bezstronna. W tym kontekście koniecznie trzeba zacytować zamieszczony wtedy komentarz jednego z Czytelników:

      Zauważony przez I-P fakt zasiadania w tym samym okresie przez osobę sporządzającą przedmiotową opinię prawną w radzie nadzorczej spółki Piast S.A. wraz z zastępcą prezydenta, którego ta opinia bezpośrednio dotyczy (pkt 1.), jest bardzo poważnym argumentem, który może podważać bezstronność i obiektywizm, zważywszy na ustalone okoliczności. Można się zatem zastanawiać, czy zgodnie z zasadami kodeksu etyki radcy prawnego, osoba która została poproszona o sporządzenie tej opinii nie powinna
      wspomnieć o ewidentnym konflikcie interesów? Drugie pytanie dotyczy rzeczywistych przesłanek, które skłoniły decydenta do wystąpienia o opinię akurat do tej osoby – niezależnego eksperta, który w żaden sposób nie jest powiązany ze sprawą!
      Art. 8 kodeksu etyki radcy prawnego:
      Unikanie konfliktu interesów jest jednym z podstawowych obowiązków radcy prawnego wobec klientów.
      Art. 21:
      Konflikt interesów ma miejsce, gdy radca prawny:
      a) zobowiązany jest do działania w interesie dwóch lub większej liczby klientów w zakresie tych samych lub związanych ze sobą spraw, a obowiązki te stoją ze sobą w sprzeczności lub istnieje znaczne ryzyko, iż mogłyby one stać ze sobą w sprzeczności,
      b) ma obowiązek działania w interesie klienta w danej sprawie, a obowiązek ten stoi w sprzeczności lub istnieje znaczne ryzyko, iż mógłby stać w sprzeczności z interesem radcy prawnego w danej sprawie lub z nią związanej.
      W zaistniałych okolicznościach pozostaje bezsporne, że sporządzanie za wynagrodzeniem opinii prawnej na temat legalności wyznaczenia osoby do rady nadzorczej, w której samemu się zasiadało, może być uznane w kategorii występowania ścisłego związku radcy prawnego z daną sprawą.

  3. trzeba faktycznie włożyć dużo wysiłku intelektualnego, aby nie zauważać tych oczywistych faktów

  4. Panie Darku, wykonał Pan olbrzymią robotę za aparat, który został do tego powołany i pobiera za to ciężką kasę, dał Pan prawie na tacy cały dojrzały i przejrzysty plon swojej wiedzy, talentu i „nosa”, (które kosztuje Pana pewnie sporo zdrowia) Wojewodzie. Już tylko za to dziękujemy i szczerze gratuluję.
    Myślę, że Pan, ja i wielu nam podobnych z niecierpliwością będzie oczekiwać czy „bezpardonowe kolesiostwo”, które opanowało nasze miasto jeszcze raz zdominuje prawo i sprawiedliwość należną mieszkańcom. Pozdrawiam.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*