Po ponad 4 latach Jacek Krzyżanowski wygrał w Sądzie Najwyższym

4 komentarze

Sprawiedliwość zatriumfowała. Sąd Najwyższy w wyniku rozprawy, która odbyła się 9 listopada 2016  roku, oddalił kasację Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego „jako oczywiście bezzasadną”. Tym samym utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Katowicach, utrzymujące w mocy orzeczenie Sądu Okręgowego w Gliwicach.

Przypomnijmy, że Jacek Krzyżanowski padł ofiarą bezprecedensowej w skali Gliwic kampanii oszczerstw, rozsiewanych przez media lokalne i osoby związane z władzami Gliwic. Miało to miejsce po opublikowaniu w „Gazecie Polskiej Codziennie” artykułu Andrzeja Borzyma. 

Niesłusznie pomówiony biznesmen natychmiast wszczął postępowanie autolustracyjne, w wyniku którego został uniewinniony od zarzutu kłamstwa lustracyjnego w kolejnych sądach, do Najwyższego włącznie.

dj

4 Comments on "Po ponad 4 latach Jacek Krzyżanowski wygrał w Sądzie Najwyższym"

  1. podejrzana cisza. nikt się nie cieszy, nikt nie protestuje. nawet meteoryt A. Borzym "historyk śledczy", który kiedyś na chwilę zabłysnął – czyżby spłonął? a tak wygrażał… gliwicki Klub Gazety Polskiej milczy, duda prezydenta milczy, milczą lokalne oddziały Episkopatu. dziwne, a przecież jest w Gliwicach przynajmniej klika osób, które powinny przeprosić.

  2. … wyrażenie "przepraszam" jest w Polsce słowem archaicznym i jako takie nieużywanym. Współczesnego synonimu jeszcze nie wymyślono – podobno niepotrzebne …

  3. ojtam, zaraz – nie ma. były minister sprawiedliwości (sic!) Budka, tak pięknie przepraszał za próbę zawłaszczenia TK przez PO-PSL. na długo po fakcie, ale jednak i nie mogłem się pozbyć nieprzyjemnego wrażenia, że spodziewa się oklasków i wdzięczności. bez przerwy przeprasza Kosiniak-Kamysz, a i Schetynie łatwiej dziś niż kiedykolwiek przez gardło przechodzi "przepraszam". jest też dawno już ukuty pisowski synonim: "spieprzaj dziadu!", ale o nim Suweren zdaje się zapomniał. to nic… prezes przypomni. 

    a z naszego podwórka – czy prezydent Frankiewicz lub jacyś jego niezmienniający się od dekad podwładni za którykolwiek błąd, głupotę, czy zamierzone chamstwo i podłość przepraszali? czyż "sztuka rządzenia" Frankiewicza nie jest jednym z podręczników prezesa Jarosława? czy Zygmunt na miejscu Jarosława postępowałby inaczej? takie same metody, taki sam dwór pochlebców i fanatyków. tylko skala inna. 

  4. Gratuluję  Panu, dobrego samopoczucia Panie Darku;)
    Przykład Bolka wyraziście pokazuje, jak pracują resortowe sądy w tym teoretycznym państwie, za kasę niszczy się przyjaciół ich rodziny itp. W takich oczywistych wybrykach Matka Boska w jego klapie jemu nie pomogła, bo w chrześcijaństwie liczy się tylko prawda, podstawowa nasza dewiza. Bolek musi sobie odpowiedzieć, czy jest chrześcijaninem czy KODziarzem? niestety i tu mu Kolumbia w niczym nie pomoże.

    Nie pomoże jemu nawet pieprzenie w TV nijakiego miłośnika blokad w sejmie i KODerów nijakiego Budki i jemu podobnych, włącznie z ich gorączkującym się tutaj jak zawsze przedstawicielem beretem:)

Leave a comment

Your email address will not be published.


*