Pornografia a Miejska Rada Działalności Pożytku Publicznego

W związku z sytuacjami powstałymi przy ocenianiu wniosków o dotacje w dziedzinie kultury, jeszcze przed swoim wyjazdem do Gruzji uczestniczyłem w dwóch posiedzeniach Miejskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego. Jako obserwator, rzecz jasna. Jak się dowiedziałem, wiele się w Radzie zmieniło w czasie mojej nieobecności. Swoje pytania w sprawie tych zmian przekażę jutro na ręce Pana Andrzeja Gillnera (i oczywiście opublikuję). Tymczasem chciałem poznać termin następnego spotkania Rady i w tym celu skorzystałem z najprostszej możliwości – postanowiłem odwiedzić oficjalną stronę GRPP. Odwiedziłem…

Wprawdzie nie od razu, bo pod adresem mrdpp.gliwice.pl nic od jakiegoś czasu nie ma, ale skorzystałem z wyszukiwarki google i znalazłem taki link:

sklad

Skład Rady, który zobaczyłem po uruchomieniu łącza, także Państwo mają okazję widzieć (to jeden z przykładów, bo strony wyświetlają się rotacyjnie a ja wybrałem wersję soft). Naprawdę zaskakujący… Cóż, zapewne treści prezentowane pod adresem podstrony z serwisu Rady niosą z sobą wielki pożytek publiczny, ale jednak coś tu mocno nie gra. Zadzwoniłem do Przyjaciół, którzy stwierdzili, że takie treści „wiszą” już co najmniej od 10 dni. Cóż, wygląda na to, że na nieczynną stronę nie zaglądają nawet jej administratorzy, że o szanownych członkach Rady nie wspomnę. Zatem nie jest tak, że ktoś naprawia usterkę i strona szybko wróci? Powstaje pytanie: DLACZEGO? Wygląda wprawdzie na to, że jestem jednym z nielicznych, który strony potrzebuje, ale… JESTEM!

Skorzystałem z kopii, której podgląd daje Google. Rzeczywiście, kopia podstrony ze składem Rady "przedstawia stan strony z 22 Lip 2016 12:31:08 GMT". Wszedłem głębiej w informacje i przeczytałem:

Linki z pamięci podręcznej pozwalają sprawdzić, jak wyglądała określona strona internetowa w chwili jej ostatniego zaindeksowania przez Google.

Nie wiem ile te „pożytki” wiszą w sieci (minimum 10 dni na pewno), ale wiem, że sama strona Rady z całą pewnością nie jest pożyteczna ani dla jej członków, ani dla mieszkańców, skoro nikt do dziś nie zwrócił na to uwagi.

Wszystkich, dla których treści prezentowane przez podstronę serwisu Rady aż do dziś są jednak pożyteczne – bardzo przepraszam. Administratorów strony i członków Miejskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego proszę o spowodowanie, aby na stronach z założenie przeznaczonych dla szerokich rzesz użytkowników (ilu ich naprawdę jest – właśnie ustaliliśmy) nie kolportowano treści pornograficznych. Nie sądzę bowiem, żeby radni Rady Miasta i inne osoby zasiadające w Radzie chcieli takie działania firmować własnym nazwiskiem. Stworzyliście tę stronę i mimo, że ona umarła, w sieci nadal są ślady i takie jak ten "rodzynki", które firmujecie. Odpowiadacie za to, co po was pozostaje.

A pozostaje to… Po wpisaniu w wyszukiwarkę adresu www.mrdpp.gliwice.pl dostajemy:

szukaj

Zastanawiałem się, czy upublicznić zrzut strony. Postanowiłem, że to zrobię – pro publico bono. Czyż nie tak?

Dariusz Jezierski

3 Comments on "Pornografia a Miejska Rada Działalności Pożytku Publicznego"

  1. obawiam się, że znalezione treści są znacznie bardziej użyteczne i potrzebne niż ta rada oraz jej działalność. 

  2. To oczywiście czysty przypadek:) Ale jednocześnie świetna ilustracja, czym owa rada i podobne jej ciała są w Gliwicach. Fikcją i klasycznym mydleniem oczu, żeby głąby i oszołomy myślały, że coś mogą zmienić.    

Leave a comment

Your email address will not be published.


*