Portrety Wielkich Ślązaków (4): August Wilhelm Hegenscheidt – ojciec chrzestny gliwickiego przemysłu

Wymagający, surowy, ale niespotykanie uczciwy, sumienny i sprawiedliwy. Kim tak naprawdę był twórca pierwszej na Śląsku walcowni drutu? Co sprawiło, że jeden z najważniejszych przedstawicieli regionalnego przemysłu zajął się także działalnością dobroczynną, zapewniając wielu gliwiczanom lepszą przyszłość?

August Wilhelm Hegenscheidt przyszedł na świat 9 października 1823 w miejscowości Altena w Westfalii (powiat Märkischer Kreis). Najmłodszy z pięciorga rodzeństwa, od dzieciństwa ciężko pracował. Przed 15 urodzinami był już zupełnie samodzielny. Na Śląsk przybył w 1852 roku. Po śmierci ojca Hegenscheidt i jego dwaj bracia odziedziczyli 6000 talarów, które dwudziestodziewięcioletni mężczyzna poświęcił na otwarcie własnego warsztatu. W Golesch Mühle w Szobiszowicach założył fabrykę gwoździ, łańcuchów i drutu. Wkrótce zainwestował także w maszynę parową o mocy 15 PS, co pozwoliło mu na uniezależnienie się od popularnych wówczas technologii.

W 1857 Hegenscheidt założył walcownię drutu. Przemysłowiec wprowadził na rynek wiele nowych produktów (między innymi gwoździe produkowane na zimno oraz stalowe liny). Jego wyroby cieszyły się coraz większą popularnością, a on sam wciąż rozbudowywał swój zakład. Mimo początkowych problemów finansowych i panującej wówczas epidemii cholery, szybko udało mu się zdominować regionalny rynek. Gdy na skutek wypadku przy uruchamianiu polerki stracił prawą dłoń, udowodnił, że niełatwo go złamać – od razu rozpoczął naukę pisania lewą ręką. Niedługo po założeniu walcowni ożenił się z Johanną Fryderyką Hesse. Jej posag pozwolił mu na zakup kolejnej maszyny parowej.

W 1865 August uczynił ważny krok – nabył od Johna Baildona hutę, dzięki czemu miał możliwość znacznego zwiększenia produkcji. Rok później otworzył kolejny zakład. Pożar, który zniszczył sporą część warsztatu, stał się okazją do jego modernizacji.

Po pewnym czasie Hegenscheidt kupił 7000 morgów (1750 ha) zaniedbanej ziemi, należącej wcześniej do Towarzystwa Akcyjnego Przemysłu Węglowego i Kolei, a w 1887 wraz ze swoim konkurentem, Caro, założył Obereisen – najpotężniejszy koncern na Śląsku.

Zamek w Ornontowicach

Mimo że sam ukończył wyłącznie szkołę podstawową, Hegenscheidt przykładał dużą wagę do edukacji swoich dzieci (miał ich sześcioro). Podczas rodzinnych spotkań wybrane wcześniej dziecko musiało przemówić przy stole. August uważał to za dobre ćwiczenie. Najmłodsi występowali także w czasie Bożego Narodzenia, recytując wiersze lub wykonując ulubione piosenki ojca.

Choć nie był typem łagodnego rodzica, w pamięci potomnych zachował się jako człowiek sprawiedliwy. Dbał także o swoich robotników, którzy (co w tych czasach nie było szczególnie częste) posiadali Zakładową Kasę Chorych oraz Kasy Wsparcia Inwalidów, Wdów i Sierot.

Hegenscheidt, który był człowiekiem religijnym, zasłynął również jako filantrop. Ufundował między innymi szkołę przy ul. Jana Śliwki (dawniej Hegenscheidt Strasse), Szkołę Przemysłową (obecne V LO) oraz stadiony, łaźnie i korty.

 

Po długiej chorobie August zmarł 1 marca 1891. Pochowano go na cmentarzu przy ulicy Kozielskiej. „Alegoria Industrii”, niegdyś wieńcząca jego nagrobek, została przeniesiona na teren GZUT.

Po śmierci ojca jego interes przejął najstarszy syn, Otto.

Materiał został przygotowany w oparciu o artykuły zamieszczone na stronach www.gliwiczanie.pl oraz www.dwamiasta.pl. Wykorzystane zdjęcia pochodzą ze strony www.gliwiczanie.pl.

Magdalena Jezierska

1 Comment on "Portrety Wielkich Ślązaków (4): August Wilhelm Hegenscheidt – ojciec chrzestny gliwickiego przemysłu"

  1. „…W 1857 Hegenscheidt założył walcownię drutu. Przemysłowiec wprowadził na rynek wiele nowych produktów (między innymi gwoździe produkowane na zimno oraz stalowe liny). Jego wyroby cieszyły się coraz większą popularnością, a on sam wciąż rozbudowywał swój zakład. ..”
    Jakby dziś wprowadzał firmę na giełdę-a na giełdzie jestem kilkanaście lat- kupiłbym jego akcje „w ciemno” –zysk pewny.
    Dziś prawie każda rodzina ledwo zbija koniec z końcem, a najlepiej to się robi gwoździami…
    Jakby nie było to jest połączenie czasowo trwałe.
    Podobno ma być lepiej, to obcęgi i ….
    A, że co druga rodzina w kraju ledwo ciągnie ,to i lina tu się przyda, taka mocna stalowa.
    Auto, telewizory, laptopy, meble, wczasy w Egipcie, kredyty (w tym hipoteczne)podatki, opłaty i inne .To wszystko ma swoją wagę. Stalowa w sam raz.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*