Powiat Gliwicki a dotacje unijne – opracowanie Mirosława Jackowa (2)

W całym województwie śląskim na Regionalny Program Operacyjny wydatkowane zostało prawie 6,5 miliarda złotych, z czego samorządy gmin i jednostki administracji publicznej powiatu gliwickiego pozyskały zaledwie 53 mln co stanowi 0,81% całego budżetu. Populacja naszego powiatu wynosi 2,5% województwa co oznacza, że średnio powiat pozyskał trzykrotnie mniej od całej reszty województwa. Statystyka Pyskowic w tej kwestii jest jeszcze tragiczniejsza, gdzie ze 131 zł na głowę mieszkańca samorząd wystarał się o kwotę ponad dziesięciokrotnie mniejszą od średniej dla województwa!

 

Programy Unijne tzw. Osie priorytetowe

Jak wspomniane było we wcześniejszym artykule, w trakcie opracowywania strategii Regionalnego Programu Operacyjnego, stymulowanie rozwoju podzielone zostało na odrębne obszary określone Priorytetami. Obszary objęły:

Badania i Rozwój, dotyczące zarówno jednostek naukowych jak i rozwoju przedsiębiorczości, w ramach których głównie przedsiębiorcy posiadający ambicje na nowoczesne produkty i innowacje w produkcji wraz z jednostkami naukowymi mogli pozyskiwać dofinansowanie o intensywności nawet 100%. Celem tego programu było podniesienie konkurencyjności z wykorzystaniem wiedzy.

Informatyzację społeczeństwa,​ gdzie uzasadnieniem tego programu miało być podjęta 23 marca 2005 r. na Szczycie Rady Europejskiej w Barcelonie konieczność stworzenia globalnego społeczeństwa informacyjnego, opartego na powszechnym stosowaniu technologii informacyjno-komunikacyjnych w usługach publicznych. Czyli projekty których celem było nie tylko tworzenie systemów np. e-urzędów, ale przede wszystkim podnoszących świadomość z możliwości korzystania z takich, mogły wziąć udział w konkursie.

Turystykę, gdzie za pomocą funduszy unijnych możliwe było podnoszenie konkurencyjności turystycznej regionu. Pyskowice wszak posiadają być może najlepsze w regionie warunki na stworzenie bazy rekreacyjnej, gdzie posiadamy urokliwy zakątek doliny Dramy, okolicę jeziora Dzierżno czy przechodzącej w granicach zabytkową konstrukcję hydrotechniczną w postaci kanału gliwickiego. Dodatkowo do tego można dopisać Stowarzyszenie Miłośników Kolejnictwa którzy własnym sumptem realizują modernizację a którzy w tej chwili stanowią kolejną z utraconych szans tamtego okresu, i tego priorytetu.

Kulturę, Wzrost znaczenia kultury jako czynnika rozwoju społeczno-gospodarczego gdzie zaznaczono, że rozwój kultury „może stanowić element przeciwdziałania

negatywnym trendom demograficznym, które związane są z wyjazdem młodych i wykształconych ludzi z regionu”. Z problemem wyludnienia borykają się również i Pyskowice.

Środowisko, którego celem była Ochrona oraz poprawa jakości środowiska, jak czytamy w dokumencie "Obecnie problemem szczególnej wagi dla województwa śląskiego jest spełnienie standardów ekologicznych Unii Europejskiej. Dojście do tych wymagań będzie wiązało się przede wszystkim z poprawą infrastruktury wodno-ściekowej, zmniejszeniem obciążenia środowiska odpadami oraz poprawą efektywności wykorzystania energii i surowców naturalnych" Sic!

Przy wyłonionych ostatnio rewelacjach związanych z wysypiskiem, jeden z głównych problemów naszego regionu nie został rozwiązany a wręcz odwrotnie, został stworzony przez włodarzy Pyskowic.

Zrównoważony rozwój miast, gdzie "województwo śląskie uznawane jest dość powszechnie za najtrudniejszy obszar problemowy poszerzonej UE" co powoduje że rewitalizacji podlegać mają takie obszary jak struktura mieszkaniowa, czy infrastruktura edukacyjna, gospodarcza czy kulturalna.

Transport, gdzie głównym celem jest integracja środków transportu oraz stworzenie efektywnego systemu. Jednym ze wskazywanych kluczowych działań jest integracja lokalnej sieci transportowej z Autostradami A1 jak i A4 – mającymi priorytetowe znaczenie w ogólnej paneuropejskiej komunikacji. Świetna lokalizacja Pyskowic w zbiegu obu autostrad powoduje, że tylko podwyższenie standardu zaledwie kilkunastu kilometrów dróg może stanowić podstawę rozwoju sektora przemysłowego dla którego kluczowym jest sprawność komunikacji.

Infrastruktura edukacyjna, wysoce istotną w rozwoju każdego społeczeństwa jest edukacja, która pozwala na stworzenie warunków podwyższania kwalifikacji zawodowych i wprowadzanie na rynek pracy poszukiwanych specjalistów. Takie działanie ma wływ na efektywne obniżanie stopy bezrobocia w regionie. A Pyskowice przodują w woj. śląskim w tej dziedzinie i w 2012 roku przekraczał 10 % aktywnych zawodowo.

Zdrowie i rekreację w tym rozwój infrastruktury sportowej, której celem jest "Poprawa stanu zdrowia mieszkańców regionu". Jak można przeczytać w dokumencie RPO: "Dobry stan zdrowia, a co za tym idzie, dłuższe lata życia w zdrowiu, mogą być obok podwyższenia poziomu wykształcenia kluczem do wzrostu ekonomicznego regionu i podnoszenia jakości życia jednostki". Jednak wysoki współczynnik śmiertelności naszej gminy wynoszący w 2013 r. aż 10,35 zgonu na 1000 mieszkańców jest jednym z najwyższych w powiecie i dla porównania w Pilchowicach wynosi zaledwie 8,65 a w takim nieodległym powiecie raciborskim 8,2 zgonu na 1000 mieszkańców. W zakresie opieki medycznej, jak widać, Pyskowice mają również dużo do zrobienia.

Na końcu znalazła się pomoc techniczna w rozumieniu finansowego wsparcia zwiększania skuteczności wykorzystania środków unijnych poprzez wielowątkowe działania podejmowane przez Urząd Marszałkowski.

 

Podsumowanie powyższych prezentuje poniższa zwięzła tabela:

tab1

Jakie były dostępne środki na cele samorządowe i ile ich zostało przyznanych

Powiat gliwicki o populacji przekraczającej 115 tys. ludzi jest siódmym (z piętnastu) powiatem w województwie śląskim nie będącym powiatem wyłącznie miejskim, a 20-tym ze wszystkich 36 powiatów.

Na powiat składa się 8 gmin mieszanych z czego największe pod względem ludności są gminy miejskie Knurów i Pyskowice a pozostałe to gminy wiejskie lub mieszane. Podstawowe dane prezentuje poniższa tabela.

tab2

W ramach budżetu unijnego przyznanego na województwo śląskie w latach 2007-2013, na podstawie informacji zawartych na mapie dofinansowania projektów Regionalnego Programu Operacyjnego, zostało podpisanych 1612 umów z jednostkami administracji samorządowej (bez projektów dofinansowanych w ramach działań realizowanych przez Śląskie Centrum Przedsiębiorczości) na całkowitą kwotę ponad 6 493,549 mln czyli niemal 6,5 miliarda złotych.

Samorządy powiatu gliwickiego i pozostałe jednostki administracji publicznej pozyskały z tej puli w 25 projektach nieco ponad 53 mln zł co stanowi zaledwie 0,81 % całej kwoty. Aby mieć jakiś punkt odniesienia, populacja powiatu stanowi ponad 2,5% całej populacji Śląska. Odnosząc te wartości widzimy, że intensywność dofinansowania jest niemal 3 krotne niższa od oczekiwanej.

Sytuację ratuje praca Urzędu Powiatowego w Gliwicach, dzięki staraniom którego udało się pozyskać na inwestycje w poszczególnych gminach dodatkową kwotę prawie 41,2 mln zł. Sumując te wartości uzyskujemy 1,45% całego budżetu, co nadal stanowi mniej niemal o połowę od oczekiwanej średniej wg populacji powiatu.

Rozkład ilości zgłoszonych i finansowanych przez RPO projektów prezentuje poniższa tabela. Z jej analizy można wywnioskować, że najbardziej sprawne pod względem ilości złożonych i przyznanych projektów są gminy odpowiednio: Toszek – 7 zrealizowanych projektów, Knurów – 6 oraz Sośnicowice – 4. Pyskowice ze zdobytym jednym projektem (i to w dogrywce) lądują na przedostatniej pozycji przed Rudzińcem, który po prostu nie wystarał się o żaden.

 

Ilość projektów zrealizowanych przez poszczególne gminy

tab3

Dla porównania zestawiono również liczbę projektów zrealizowanych na terenie Gliwic, których wartość – bez projektów realizowanych przez Urząd Powiatowy – wyniosła 167,8 mln zł z poziomem dofinansowania w wysokości 117,38 mln zł czyli prawie 70%.

tab4

Z tego wynika, że rozwój Transportu, Turystyki, Edukacji czy ogólnie, Zrównoważony rozwój miast są zbędne, i niemal żadna gmina nie wystarała się o dofinansowania z ich tytułu. Co więcej, definicje priorytetów są mylone. Pyskowice zrealizowały projekt pt. „Uzbrojenie strefy aktywizacji gospodarczej w Gminie Pyskowice poprzez budowę drogi dojazdowej wraz z infrastrukturą towarzyszącą” z I Priorytetu B+R zabierając pieniądze młodym wynalazcom. Nie zrozumiałe jest, dlaczego z oczywistych powodów i prostych skojarzeń nie został ten projekt zrealizowany w ramach VI Priorytetu Zrównoważony Rozwój czy VII – Transport.

Większość gmin pozyskało środki na rozwój informatyczny (II Priorytet – Społeczeństwo Informatyczne). W odróżnieniu od tych gminnych beneficjentów Pyskowice jednak nie rozwijają takiego systemu. Można tylko przypuszczać, że UM Pyskowice wychodzi z założenia, że nie ma takiego systemu informatycznego, którego nie dałoby się zastąpić policzalną mniejszą od nieskończoności ilością urzędników.

 Mirosław Jackow

4 Comments on "Powiat Gliwicki a dotacje unijne – opracowanie Mirosława Jackowa (2)"

  1. Gliwice pod rzadami Frankiewicza, jako chyba jedyna miasto w Polsce, nie skorzystalo z dotacji UE. Chyba, ze tylko na papierze, co byloby przestepstwem. Faktem rzeczywiscie jest, ze Gliwice wziely z UE kilka mln zl na rozbudowe sciezek rowerowych, ale sciezek nie wybudowano. Jesli ktos nie wierzy, niech pojedzie do Ostropy i zobaczy jak wygladaja te "sciezki". Stoja przy nich tablice, ze wybodowane zostaly z pieniedzy UE! A wygladaja te sciezki tak:

    http://1ef2f.skroc.pl

    http://710dc.skroc.pl

     

  2. Pyskowice schodzą na psy już od wielu lat, a najbardziej przyczynił się do tego urzędujący 3 albo już 4 kadencje burmistrz Wacław Kęska, jak widać nierób do potęgi do tego podejmuje decyzje nie korzystne dla mieszkańców (śmietnisko). Przykre to, bo mieszkam i obserwuje to na co dzień.

    Powinno się ustawowo ograniczyć ilość kadencji na burmistrzów i prezydentów do 2 maks. 3 kadencji lub nie więcej niż 10 lat.

    A tak patrząc z perspektywy historii, Pyskowice i Kraków prawa miejskie otrzymały mniej więcej w tym samym czasie, tylko gdzie dziś jest Kraków a gdzie są Pyskowice – kosmos, wnioskuje że to miejsce jest skażone (nie tylko śmietniskiem) ale nieudolnymi gospodarzami… a może rzeka za wąska? 😉

  3. Tak, rządy tych obydwóch Panów, winny były się zakończyć. Byłoby to tylko z korzyścią dla mieszkańców tych miast. Dlaczego, mieszkańcy nie rozumieją, że tylko zmiany rodzą postęp.

  4. Brawo,bardzo dobry materiał,panie Kęska wniosek jest prosty,a mianowicie wstyd mi mieszkać w mieście przez pana źle zarządzanym.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*