Praca Piotra Chmielarza na temat Info-Postera

3 komentarze

Uwaga, tekst może się  nieznacznie różnić od zamieszczonego poprzednio. Po usunięciu w niewyjaśniony sposób kilku tekstów z ostatnich dni z serwera, wprowadzam je raz jeszcze. Niestety, nie do odzyskania w tej chwili są komentarze. Mogła to być awaria serwera WordPressa i przywrócenie ostatniej zarchiwizowanej wersji strony.

logo_info-poster

Napisano pierwszą pracę na temat Info-Postera! Jej autorem jest Piotr Chmielarz, student Uniwersytetu Śląskiego. Bardzo nam przyjemnie. Nosi tytuł  „Info-Pposter, jako przejaw społeczeństwa obywatelskiego i realizacji praw człowieka na poziomie lokalnym”. Poniżej prezentujemy pracę. Kto chce, niech czyta:)

 

Wstęp

Celem niniejszej pracy jest przedstawienie strony info-poster i działań podejmowanych przez jej twórcę i redaktora naczelnego Dariusza Jezierskiego pod kątem społeczeństwa obywatelskiego oraz ukazania jego funkcjonowania w Gliwicach.

Sam autor tej pracy zetknął się po raz pierwszy z tą stroną w okresie kampanii przygotowującej referendum 2012 roku, którego celem było odwołanie prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza a tematyka poruszona na niej jest mu bliska.

Prawo humanitarne[1] będące jednym z elementów prawa człowieka powstało na przełomie XIX i XX wieku obejmuje konwencje genewskie i haskie, których celem jest min ochrona praw ludności, oraz prawo wojny. Jedną z instytucji odpowiedzialnych za realizację praw humanitarnych jest Międzynarodowy Czerwony Krzyż.

Same prawa człowieka są koncepcją opartą o przyrodzoną człowiekowi godność ludzką zostały one formalnie uznane w deklaracji praw człowieka ONZ z października 1948 są one przyrodzone niezbywalne powszechne nienaruszalne naturalne niepodzielne. Każde państwo ma obowiązek ich ochrony niezależnie od obowiązującego ustroju i prawa krajowego. Do praw człowieka zalicza się min. Prawo do pracy, prawo do nauki, prawo ochrony zdrowia, prawo rzetelnego sądu, prawo wolności słowa.

Spośród organizacji działających w Polsce, które wybrały sobie, jako swój obszar działań prawa człowieka najbardziej znane są Fundacja Helsińska, Amnesty International Polska.

Oprócz podejmowania takich działań jak pisanie listów w obronie prześladowanych na świecie prowadzone są także działania na poziomie lokalnym w postaci udzielania pomocy prawnej.

Pozornie może się wydawać, że szczególną uwagę należy poświęcać przestrzeganiu tych praw w krajach autorytarnych jednakże równie prawdziwe jest powiedzenie, że najciemniej jest pod latarnią.

Wydaje się, że w tzw. Krajach demokratycznych nic nie stoi na przeszkodzie realizacji tych praw jednakże właśnie tam gdzie pozornie wszystko jest w porządku należy zwracać na to szczególną uwagę. Kwestia praw człowieka jest, bowiem często traktowana wybiórczo np. Irak 2003[2].

Również na poziomie lokalnym z przestrzeganiem praw człowieka może być różnie szczególnie tam gdzie przez długi okres czasu sprawuje władzę koalicja ugrupowań, lub prezydent jak to ma miejsce w Gliwicach.

Szczególną rolę w nagłaśnianiu faktów łamania praw człowieka odgrywają media zarówno elektroniczne jak i papierowe, w wielu przypadkach jednak szczególnie na poziomie lokalnym media nie zwracają uwagi na łamanie praw człowieka.

Jakie są tego przyczyny?

W przypadku mediów ogólnokrajowych często fakty łamania praw człowieka umyka ich uwadze przeważnie nagłaśniane są szczególnie ostre przypadki. Ponadto ze względu na upartyjnienie sympatie poglądowe zależność od obcego kapitału[3] polskiego rynku medialnego media przeważnie bardziej zwracają uwagę na działania przedstawicieli ugrupowań partyjnych, których są przeciwnikami. Jak również starają się przedstawiać w korzystnym świetle unikać zadawania kłopotliwych pytań politykom z ugrupowań, których dany koncern redakcja popiera[4].

Z kolei na poziomie lokalnym szczególnie tam gdzie u władzy utrzymuje się przez długi czas ugrupowanie lub jednostka- ewentualnie jest wspierana przez ugrupowanie partyjne sprawujące władze w kraju- ma miejsce proces tworzenia się swoistego układu oligarchii. Media lokalne przeważnie w poszukiwaniu źródeł finansowania starają się nie narażać lokalnym potentatom. Ponadto o wiele łatwiej jest prowadzić działalność mediom,[5] które są przychylnie nastawione wobec lokalnej władzy- łatwy dostęp do środków finansowych, reklamy przedsiębiorstw, spółek miejskich.

Ważna jest również postawa samych dziennikarzy nawet, jeżeli nie są poddawani naciskom często ze względu na osobiste kontakty dochodzi do ich uzależnienia. Innym czynnikiem przypieczętowującym tego rodzaju uzależnienie jest podjęcie przez nich pracy w gazecie medium elektronicznym gdzie wymagana jest polityczna dyspozycyjność. Kolejnym sposobem pozornie niewinnym jest przyjmowanie drobnych prezentów. Nierzadko zdarza się, że dziennikarz w zamian za sowitą pensję sam zgłasza gotowość tego rodzaju współpracy i wykorzystując swoją pozycję niezależnego dziennikarza publikuje korzystne dla danej osoby artykuły[6].

Oczywiście istnieją chlubne wyjątki jak np. Tygodnik Podhalański, który stara się patrzeć władzy na ręce a na obszarze Gliwic info-poster. Przeważnie jednak ich żywot jest krótkotrwały- ich przetrwanie jest uzależnione od życzliwości czytelników- gdyż nie są w stanie dłużej konkurować z prasą wspieraną przez lokalnych oligarchów lub z gazetą wchodzącą w skład koncernu dysponującego wieloma tytułami, którego stać, na straty wynikające z małej sprzedaży jednej z gazet[7].

 

Rozdział I

Kilka słów o autorze, historia strony info-poster eu, układ strony.

a)      Kilka słów o autorze

Dariusz Jezierski[8] lat 45 jest mieszkańcem Gliwic od urodzenia. Uczył się w Technikum Chemicznym na Okrzei. Próbował zdawać na „Nauki Polityczne” gdzie istniała specjalizacja dziennikarska, jednakże nie dostał się gdyż według jego słów „nie byłem członkiem ZSMP” a na to zwracano uwagę w czasie egzaminu z historii, który był równocześnie rozmową kwalifikacyjną.

Następnie pracował w Bumarze Łabędy w laboratorium chemicznym, odbył służbę wojskową w marynarce wojennej.

Po odbyciu służby wojskowej pomimo trudności otrzymał pracę w Bumarze.

Jest reżyserem przedstawień teatralnych odnoszącym sukcesy w Polsce i zagranicą. Jego przedstawienia teatralne zwróciły uwagę redaktor Gazety Gliwickiej Adriany Urgacz, która przeprowadziła z nim wywiad. Potem napisał tekst do redakcji, który został opublikowany a potem poszły następne.

Uczęszczał na pedagogikę w Gliwickiej Wyższej Szkole Pedagogicznej studiów nie ukończył.

Ojciec córki, która obecnie studiuje.

B) Historia strony info- poster.

Obecna strona info-poster jest wersją strony infoposter, która przestała działać 6 sierpnia 2012 roku o godzinie 12: 00 po konferencji komitetu referendalnego.

Za początek istnienia strony info-poster można przyjąć blog prowadzony przez redaktora Jezierskiego zatytułowany „Dosłownie o tym, co ważne dla mnie[9]”. Początkowy wpis na blogu pochodzi grudnia 2010 roku. Na swoim blogu redaktor Jezierski przedstawiał swoje opinie na tematy polityczne, kulturalne, regionalne, gliwickie, zamieszczał wywiady z młodymi twórcami ostatni wpis na blogu pochodzi z 22 sierpnia 2012 roku.

Równolegle zaczęła działać od 31 marca 2012 właściwa strona infoposter eu będąca platformą informacyjną. W skład pierwotnej redakcji oprócz redaktora Dariusza Jezierskiego, wchodziła osoba ukrywająca się pod pseudonimem Mary Dulait oraz Magda Jezierska[10]. Można założyć, że podobnie jak w obecnej wersji info-poster eu zamieszczano w niej informacje kulturalne oraz poświęcone sprawom społecznym w Gliwicach i w regionie uwzględniano również sprawy krajowe, jeżeli łączyły się z regionem.

Z stroną infoposter eu związany był także radny PO Kajetan Gornig[11], który jednak zrezygnował z dalszej współpracy 6 sierpnia 2012 roku. Przyczyną było rozminięcie się intencji gdyż radny chciał, żeby to był tygodnik apolityczny, który mógłby być czytany przez każdego mieszkańca Gliwic po powrocie z pracy. Z kolei według redaktora Jezierskiego miał to być tygodnik patrzący na ręce przedstawicielom władz miejskich niezależnie od przynależności partyjnej.

6 sierpnia 2012 roku o 12: 00 po konferencji w czasie, której redaktor Dariusz Jezierski ogłosił, że przyjmuje propozycję pełnienia funkcji rzecznika komitetu OKR, pierwotna strona infoposter.eu przestała działać. Przyczyną było niezgoda z strony właścicielki domeny Aleksandry Śnieżek z linią przyjętą przez redaktora Jezierskiego.

Od 6 sierpnia 2012 roku strona pod nową nazwą info-poster jest odbudowywana udało się odzyskać większość zamieszczonych artykułów oraz zamieszczane są na niej bieżące informacje.

W skład obecnej redakcji info-poster wchodzi oprócz redaktora Dariusza Jezierskiego, Jarosław Lewandowski, Magdalena Jezierska, Anna Król. W sprawach prawnych związanych z tematyką ujawnianych na łamach info-poster spraw pomocy prawnej bezinteresownie udziela doktor Walczak.

Zespół redakcyjny strony[12] stawia sobie za zadanie informowanie o tematach aktualnych związanych z sprawami społecznymi i kultury. Będzie starał się informować nie tylko o tym, co się dzieje na obszarze województwa śląskiego, ale także na świecie gdyż „kultura nie toleruje granic”.  W sprawach społecznych będzie zajmował określone stanowisko pozostawiając miejsce na dyskusję.

C) układ strony

Strona info-poster platforma internetowa dzieli się na wydarzenia (bazar, kultura, polityka i gospodarka, sport, wydarzenia, z własnego podwórka), miejscowości (Gliwice, Knurów, Pyskowice, Bielsko Biała), o nas (multimedia).

Ogólnie można podzielić zawartość strony na część społeczną i kulturalną, w części społecznej znajdują się głównie informacje dotyczące wydarzeń mających miejsce w regionie oraz w na obszarze kraju. Znalazła tam także miejsce informacja odnośnie wystawy dokumentującej masakry dokonywane w Syrii. Dodatkowo informacje z miast regionu są umieszczane według miast, w których dane wydarzenia miały miejsce.

W części kulturalnej można znaleźć wywiady z młodymi twórcami recenzje przedstawień teatralnych, filmów, fotografie ciekawych obiektów, relacje z podróży min do Maroka, Belgradu zapowiedzi wydarzeń kulturalnych mających miejsce w Gliwicach. Ponadto pojawił się nowy poddział historyczny prowadzony przez Jarosława Lewandowskiego gdzie zamieszczane są informacje z historii Śląska i Gliwic. Element działu historycznego cykl biografie sławnych ludzi związanych z Śląskiem redaguje córka redaktora naczelnego.

Część multimedialna zawiera audycje kuriera referendalnego, programu „Drugim głosem, czyli tygodnik obywatelski”, programu „dzień dobry Gliwice”.

Kurier referendalny istniał w okresie pełnienia funkcji rzecznika komitetu referendalnego przez Dariusza Jezierskiego od 6 sierpnia do 16 września 2012 roku prezentowano w nim materiały dotyczące referendum, konferencje komitetu OKR, program oraz proponowane działania.

„Drugim głosem, czyli tygodnik obywatelski”- zawierał informacje dotyczące przypadków nadużyć dokonywanych przez przedstawicieli władz miejskich.  Według informacji uzyskanych od redaktora naczelnego Miejskiej Telewizji Gliwice Jarosława Sołtysika[13] program ten prawdopodobnie wróci na ramówkę w zmienionej formie.

„Dzień dobry Gliwice”- eksperymentalny program prowadzony przez redaktora Jezierskiego, Annę Maksym, ukazało się razem osiem odcinków. Był poświęcony problemom miasta Gliwice min próbie wycięcia lip w Alei Mickiewicza,[14] która dzięki skutecznym jak na razie działaniom mieszkańców zakończyła się niepowodzeniem.

 

Rozdział II Info- poster, jako element społeczeństwa obywatelskiego.

Jaką można przypisać rolę info-poster platformie informacyjnej, jako elementowi społeczeństwa obywatelskiego?

Ze względu na charakter, czyli medium typu elektrycznego strona pełni funkcję kontrolną wobec władz miejskich. Zespół redaktorski stara się ujawnić wszelkiego rodzaju nadużycia mające miejsce w mieście skutecznie zastępując w tym przedstawicieli oficjalnych mediów gliwickich i regionalnych takich jak Nowiny Gliwickie, Dziennik Zachodni- Gliwice 24[15]. Paradoksalnie stanowi to również gwarancję niezależności platformy informacyjnej info-poster, gdyż zespół redakcyjny zdaje sobie sprawę, że poprzez publikowanie krytycznych artykułów o miejscowych potentatach w praktyce zamyka sobie możliwość zrobienia kariery w innej dziedzinie np. samorząd, branża ubezpieczeniowa, bankowa-, co jest celem dla wielu dziennikarzy pracujących w mediach[16].

W ramach realizacji funkcji informacyjnej informuje o wszelkiego rodzaju imprezach kulturalnych mających miejsce w Gliwicach oraz publikuje oświadczenia radnych partii przedstawiających swoje stanowisko wobec wydarzeń mających miejsce[17].

Zespół redakcyjny stara się także pobudzać inicjatywę obywateli wzywając do udziału w życiu publicznym oraz chętnie publikując nadsyłane przez czytelników utwory. Parafrazując słowa Napoleona Bonapartego „Każdy żołnierz nosi w tornistrze buławę marszałkowską” każdy czytelnik nosi w tornistrze pióro członka zespołu redakcyjnego, w przypadku Jarosława Lewandowskiego spełniły się one, co do joty.

Redaktor Jezierski nie poprzestawał na informowaniu lokalnej społeczności o nadużyciach władzy. Sam wielokrotnie informował o nich organa ścigania policja, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Centralne Biuro Śledcze. Pomimo, że jego starania kończyły się często niepowodzeniem np. sprawa Krystiana Tomali[18] stał się cierniem dla miejscowych władz kierowanych przez prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza.

Był jednym z inicjatorów pociągnięcia do odpowiedzialności karnej Marka Jarzębowskiego rzecznika prezydenta miasta Gliwice, który próbował podszywać się pod tzw. Wojtka niezależnego obserwatora i prowadził stronę stopreferendum.pl gdzie zamieszczał oszczercze materiały na temat samego referendum jak i członków komitetu OKR i związanych z nimi osób.  Sam tw. Wojciech Marek Jarzębowski został skazany wyrokiem sądowym[19] ale nie wypełnił wszystkich jego postanowień i pozostaje w praktyce bezkarny. Ujawnił również całą siatkę pseudonimów jakimi posługiwał się Marek Jarzębowski na facebook i innych stronach oraz grupę niezorganizowanych zwolenników Frankiewicza, którzy w Internecie nawoływali do niszczenia plakatów referendalnych co jest sprzeczne z prawem.

Najnowszym nagłośnionym przez niego przypadkiem jest sprawa Żanety Kurasz pełniącej funkcję kierowniczki referatu dzielnicowych, która odmówiła spełnienia żądania wysłania nieumundurowanych funkcjonariuszy straży miejskiej żeby zrywali plakaty informujące o referendum. Pomimo, że namawiano ją do popełnienia przestępstwa prokuratura gliwicka odmówiła rozpoczęcia postępowania karnego w jej sprawie powołując się zapewne na znikomą szkodliwość społeczną.

Jaka była taktyka władz miejskich wobec podnoszonych przez redaktora Dariusza Jezierskiego zarzutów?

Początkowo starano się pomniejszać znaczenie nagłaśnianych przez niego faktów, nie odpowiadano na przedstawione przez niego zarzuty. Potem zastosowano inne metody jak prawdopodobnie inspirowany przez ludzi związanych z Markiem Jarzębowskim, lub Andrzejem Nowakiem mający miejsce pod koniec września 2012 roku atak hakerski[20] na program Drugim głosem czyli tygodnik obywatelski. W końcu posłużono się „staropolską” metodą rozwiązywania takich spraw czyli „życzliwym” anonimem[21] na policję.

Próbowano także zniechęcić go do dalszej pracy dziennikarskiej ośmieszając go w komunikatach zamieszczanych min pod odcinkami programu Drugim okiem tygodnik obywatelski.

Ponadto wykorzystując pomoc życzliwych dziennikarzy np. Leszek Jedlicki naczelny Gazety Wyborczej w Katowicach, doprowadzono do perfekcji cenzurę mediów szczególnie w okresie referendum 2012 roku, gdy cenzurowano informację związane z referendum przepuszczając informacje korzystne dla prezydenta Zygmunta Frankiewicza Innym przykładem tego typu działań było usuwanie zamieszczonych pod artykułami komentarzy nieprzychylnych Frankiewiczowi oraz niezależnych postów w tym informujących o artykułach zamieszczanych na stronie info-poster.

Wykorzystując pozycję wynikającą z posiadania lokalnego medium typu miejski serwis informacyjny, gazeta miejska władze miejskie wzorem innych z kraju w praktyce przekształciły ją w swoja tubę propagandową[22]. Pomimo, że te media są publiczne czytane przez wielu jeżeli nie większość Gliwiczan i utrzymywane są z pieniędzy podatników nie znalazły się w nich informacje o punktach gdzie można oddać głos. Miało to miejsce pomimo, że rada miejska podjęła uchwałę zmniejszającą ilość stron oraz kładącą nacisk na zamieszczanie w nim także głosów opozycji. Biorąc pod uwagę że prezydent Frankiewicz jest chroniony przez Platformę Obywatelską a przewodniczącym rady miejskiej jest Zbigniew Wygoda członek tej partii nikogo nie powinno dziwić dlaczego ta uchwała nie została zrealizowana w praktyce pozostając na papierze.

Kiedy tego rodzaju metody nie dawały rezultatów a sprawa stawała się zbyt głośna jak np. bezprawny udział w zarządzie klubu sportowego Piast przez Piotr Wieczorka zastępcy prezydenta miasta Gliwice- próbowano odwrócić uwagę poprzez nagłaśnianie wydarzeń będących właściwie farsą, gdyż decyzje w danej sprawie podjęto już wcześniej jak np. konsultacje w sprawie budowy hali Podium w Gliwicach.

Inny przypadek tego rodzaju taktyki to nagłośnienie zarobków radnych 7 stycznia 2013 roku po tym jak dzień wcześniej na info-poster redaktor Jezierski rozpoczął publikację cyklu artykułu dotyczącego skandalu z wykorzystaniem straży miejskiej w Gliwicach do zrywania plakatów komitetu OKR[23].

Pomimo wydawałoby się beznadziejnej sytuacji redaktorowi Jezierskiemu udaje się odnieść sukcesy jak choćby w przypadku Piotra Wieczorka, który został zmuszony do ustąpienia z funkcji prezesa klubu Piast[24]. Innym sukcesem jest zmuszenie urzędników z PRUIM do stworzenia strony biuletynu informacji publicznej gdzie teoretycznie będą zamieszczane informacje o przetargach.

 

Zakończenie.

Jednym z ważnych elementów społeczeństwa obywatelskiego odpowiedzialnego za wdrażanie praw człowieka są media. Od ich czujności i dobrej woli zależy czy społeczeństwo jest informowane o przypadkach łamania ich przez władze, lub jednostki.

Mogłoby się wydawać, że w Polsce pozornie da się realizować prawa człowieka w tym min swobodę wypowiadania się. W praktyce często przypominają się czasy Królestwa Polskiego za namiestnictwa generała Józefa Zajączka, który w odpowiedzi na zażalenia posłów z ugrupowania Kaliszan w sprawie łamania konstytucji odpowiedział im, że konstytucja jest pod stołem a bat na stole.

Oczywiście obecnie metody są bardziej subtelne niż w tych czasach, ale wszystko służy zamknięciu ust niewygodnym dziennikarzom, lub utrudnieniu im prowadzenia działalności.

W Polsce obowiązuje prawo z 1988 roku pomimo jego wszystkich anachronizmów gwarantuje realizację wolności słowa oraz zawiera sankcje za „utrudnianie tłumienie krytyki prasowej”. Jednakże wszystko zależy od sytuacji danego medium. W chwili obecnej żadne medium nie działa w próżni. Jest uzależnione od sił które stanowią prawo. W warunkach lokalnych jest to szczególnie widoczne dziennikarze muszą się układać z miejscowymi potentatami od których woli zależy czy dana gazeta otrzyma zamówienie na reklamę, z której dochody są podstawą istnienia wielu mediów. Ponadto wielu lokalnych dziennikarzy obawia się że publikacja nieprzychylnych dla miejscowych potentatów informacji prędzej czy później będzie wiązała się z poniesieniem określonych konsekwencji[25].

Innym elementem jest propaganda, w której przedstawia się miejscową elitę szczególnie, gdy dane ugrupowanie sprawuje władzę przez długi okres czasu- w Gliwicach prezydent Zygmunt Frankiewicz rządzi nieprzerwanie, od 1993- jako niezastąpioną a przeciwników, jako ludzi zachłannych żądnych władzy nieodpowiedzialnych lub jak to miało miejsce w Gliwicach, jako tzw. Upiory referendalne.

Równie ważnym elementem jest zniechęcania mieszkańców danego miasta do udziału w różnego rodzaju przedsięwzięcia typu wybory i referendum. Dzięki niewielkiej frekwencji mniejszość zależna od miejscowego potentata może wygrywać je i w ten sposób uwiarygadniać rządy swoich przywódców przedstawiając się, jako głos ludu. Ponadto ważnym elementem jest zastraszanie/ofiarowywanie korzyści miejscowym radnym w zamian za przychylny stosunek dla sprawujących władzę.

Kolejnym elementem jest utrudnienie opozycji korzystania z pomocy prawnej, co zmusza jej działaczy do korzystania z pomocy prawnej adwokatów prawników regionu np. casus Dariusza Jezierskiego, który korzysta z bezinteresownej pomocy doktora Waldemara Walczaka z Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej z Łodzi.

Innym ważnym elementem jest również prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia zgłaszanej przez jednostkę sprawy przez sąd. W lokalnych warunkach często tego prawa się nie respektuje.  Istnieje wiele przypadków takiego postępowania nie tylko wspomniany tutaj casus Tomali i Kurasz-, z czego tylko najbardziej nagłośnione wychodzą na jaw. Prokuratorzy i sędziowie – czerpiący korzyści z związków z miejscową elitą- próbują się jak piskorze wykręcić się od prowadzenia tego rodzaju drażliwych spraw odsyłając akta sprawy do odpowiedniego organu do uzupełnienia, próbując przetrzymywać tak długo aż upłynie ewentualny okres karalności, lub gdy wszystkie sposoby nie dadzą rady umarzając ją za pomocą różnego rodzaju kruczków prawnych. Wniosek, jaki może wyciągnąć jednostka z takich działań to nie warto walczyć o swoje prawa. Pojawiają się i rozpowszechniają się plotki i opinie jak np. w Gliwicach, „że nie po to wyremontowaliśmy im sądy, żeby wydawali niekorzystne dla nas orzeczenia”.

Istotnym elementem jest także utrzymywanie dobrych stosunków z rządzącym ugrupowaniem w kraju. Często podobnie jak np. w Gliwicach przedstawiciele rządzącego ugrupowania wolą się pogodzić z sprawowaniem władzy przez prezydenta danego miasta-, który kiedyś odszedł z danej partii doprowadził do rozłamu- gdyż obawiają się, że jego miejsce może zająć np. przedstawiciel opozycyjnej partii. W Gliwicach przejawiło się to poprzez udzielanie w razie zagrożenia typu referendum wybory poparcia prezydentowi Frankiewiczowi, co niekiedy wiąże się z sabotażem kampanii wyborczej własnego kandydata poprzez wysyłanie parlamentarzystów związanych z miastem (2009-2010, 2012 Buzek) słabymi lub mocnymi więzami oraz przybierania pozy „twardej opozycji”, choć jest inaczej.

Po uwzględnieniu tych wszystkich warunków, jakie szanse działania ma Dariusz Jezierski wraz z swoją stroną info-poster?

Pozornie może się wydawać, że sprawa jest beznadziejna.

Dzięki swojej wytrwałości i pozyskaniu zespołu zdolnych współpracowników redaktor naczelny strony info-poster Dariusz Jezierski stworzył dobrze rozwijającą się stronę.

Ma siatkę informatorów dostarczających wiarygodne informacje, których stara się chronić. Zapewnia mu to również niezależność od lokalnych władz, które z zrozumiałych względów odmawiają mu udzielania informacji. Jest ostrożny sprawdza dokładnie pozyskane informacje nie stwarza związanym z prezydentem Gliwic Zygmuntem Frankiewiczem adwokatom możliwości wytoczenia mu procesu- ze względu na sytuację finansową wiązałoby się to z zakończeniem działalności platformy informacyjnej.

Zajmuje również jednoznaczne stanowisko nie próbuje pójść na kompromis pomimo wszystko stara się być bezstronny. Z jednej strony taka postawa może ograniczać liczbę czytelników, ale z drugiej strony może budzić szacunek i przyczyniła się do stopniowego powiększania grona czytelników.

Nie poprzestaje na laurach stara się rozwijać stronę prowadzi eksperymenty patrz program telewizyjny. Udostępnia jej łamy czytelnikom pozwalając na zamieszczanie napisanych przez nich artykułów dba o poprawność gramatyczną przesyłanych artykułów niejednokrotnie sam je poprawia przed umieszczeniem.

Co można zarzucić redaktorowi Jezierskiemu?

Niewiele, żeby nie być gołosłownym błędy w układzie strony: brak archiwum z podziałem na rok i miesiące, brak stałego skorowidzu imion i nazwisk bohaterów opisywanych wydarzeń, co ułatwiłoby poszukiwania pożądanych artykułów. Co prawda przy niektórych artykułach są zamieszczone nazwiska z funkcją umożliwiającą znalezienie powiązanych artykułów, ale nie zawsze.

Brak większego odzewu na poziomie krajowym, poza gronem czytelników w Gliwicach strona jest nieznana. W tym przypadku wina redaktora Jezierskiego jest niewielka, gdyż zarówno on jak i czytelnicy wielokrotnie podejmowali działania w celu poinformowania dziennikarzy z większych gazet o problemach, jakie istnieją w Gliwicach.

Przyczyną braku sukcesu w tej dziedzinie jest swoisty partyjny podział prasy w Polsce związany z walką pomiędzy Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością, który doprowadził do zaniechania przez dziennikarzy wykonywania swoich podstawowych obowiązków np. bezstronne informowanie.

Inną przyczyną jest działanie propagandy Frankiewicza, który stara się nie dopuścić do nagłośnienia nieprzychylnych mu wiadomości.

Pomimo wszystkich niedociągnięć strona info-poster Dariusza Jezierskiego jest ważnym elementem słabej organizacji społeczeństwa obywatelskiego w Gliwicach, które delikatnie mówiąc jest w stanie uwiądu, co przyznawali w czasie spotkania mającego miejsce w galerii Secesja sami działacze.

Poprzez sam fakt jej istnienia redaktor Jezierski stworzył instrument, z którym zarówno Zbigniew Wygoda z (PO) pełniący funkcję przewodniczącego rady miejskiej jak i sam prezydent Zygmunt Frankiewicz i związani z nim ludzie jak np. Marek Jarzębowski muszą się liczyć.

Paradoksalnie również przetrwanie platformy informacyjnej info-poster powinno leżeć także w interesie rady miejskiej i prezydenta Zygmunta Frankiewicza, gdyż z jednej strony gwarantuje zapewnienie władzy certyfikatu wiarygodności[26]. Stanowi również swoisty wentyl bezpieczeństwa na jej łamach radni mogą poznać opinię społeczeństwa choćby czytając komentarze z czego niektórzy radni jak np. przewodniczący rady miejskiej Zbigniew Wygoda powoli zdają sobie sprawę.

Wolność słowa jest podstawą społeczeństwa obywatelskiego i warunkiem przetrwania demokracji. W przypadku jej braku lub ograniczania następuje uwiąd społeczeństwa lub dochodzi do wybuchu społecznego. Ponadto umożliwia władzy dokonywanie różnego rodzaju manipulacji których skutki prędzej lub później okazują się niekorzystne dla społeczeństwa nie tylko lokalnych mieszkańców[27]. Info-poster jest ważnym elementem społeczeństwa obywatelskiego demokratycznego jego zespół redakcyjny kontrolując władze zmusza je do ostrożności i skłania jak to przedstawiono w tej pracy do zmiany decyzji. Miejmy nadzieję, że dziennikarze gliwiccy wezmą przykład z postawy redaktora Jezierskiego i zaczną pełnić rolę jaką wyznaczył im ich zawód. Choć biorąc pod uwagę ich dotychczasową postawę jest to wątpliwe

PRZYPISY:

[1] Prawa humanitarne link http://prawo-humanitarne.net84.net/

Stan na dzień 6 stycznia 2013

[2] Formalnie pretekstem do wypowiedzenia wojny miało być rzekome posiadanie przez Irak broni masowej zagłady, kiedy nie znaleziono tej broni administracja Georga W. Busha zaczęła się powoływać na prawa człowieka, jako pretekst rozpoczęcia wojny.

[3]Piotr Legutko Dobrosław Rodziewicz „Mity czwartej władzy”  str.19

Ibidem str. 22-25

[4] Ibidem str.26

[5] Jednorazówka na potrzeby referendum? Kurier Gliwicki (póki, co) bez drugiego numeru Gliwice 24 27 września 2012 stan z dnia 6 stycznia 2013 link http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=45768

Tydzień w Gliwicach stan z dnia 6 stycznia 2013 link http://dzisiajwgliwicach.pl/gazeta

Infogliwice.pl stan z dnia 6 stycznia 2013 link http://infogliwice.pl/

[6]Piotr Legutko Dobrosław Rodziewicz „Mity czwartej władzy” str.100-105

[7] Piotr Legutko Dobrosław Rodziewicz „Mity czwartej władzy” str.23-24

[8] Dariusz Jezierski „Nagonka ruszyła, więc o sobie” info-poster 5 września 2012 roku stan z dnia 6 stycznia 2013 roku link http://info-poster.eu/nagonka-ruszyla-wiec-o-sobie/

[9] Dosłownie o tym, co ważne dla mnie blog stan z dnia 6 stycznia 2013 link http://darjez.wordpress.com/

[10] Informacja uzyskana od redaktora Jezierskiego.

[11] Informacja uzyskana od redaktora Jezierskiego.

[12] Info-poster podstrona o nas link http://info-poster.eu/o-nas/

Stan z 6 stycznia 2013.

[13] Informacje uzyskane od redaktora Sołtysika.

[14] Lipom z ulicy Mickiewicza nie grozi już wycinka. Aleja w rejestrze zabytków Gliwice 24 28 listopada 2012 stan za 6 stycznia 2013 link http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=47354

[15] GLIWICKA PROKURATURA ODMÓWIŁA WSZCZĘCIA ŚLEDZTWA W TEJ SPRAWIE Mieli zrywać plakaty przed referendum. stan za 7 stycznia 2013 link http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=48163

Skandal! – Próbowano wykorzystać Straż Miejską przeciwko Referendum info-poster 5 stycznia 2012 link http://info-poster.eu/skandal-probowano-wykorzystac-straz-miejska-przeciwko-referendum/

[16]Piotr Legutko Dobrosław Rodziewicz „Mity czwartej władzy”  str. 56

[17] UWAGA!!! W Galerii Secesja o Podium info-poster stan z 7 stycznia 2013 6 grudnia 2012 link http://info-poster.eu/uwaga-w-galerii-secesja-o-podium/

Stanowisko radnych PO w sprawie Podium info-poster 3 grudnia 2012 stan z 7 stycznia 2013 link http://info-poster.eu/stanowisko-radnych-po-w-sprawie-podium/

[18] Dariusz Jezierski Błyszczące samochody i mętna gra info-poster 25 lipca 2012 stan za 7 stycznia 2013 link http://info-poster.eu/blyszczace-samochody-i-metna-gra/

Dariusz Jezierski Machina CBA ruszyła info-poster 10 września 2012 stan za 7 stycznia 2013 link http://info-poster.eu/machina-cba-ruszyla/

Dariusz Jezierski Nie będzie śledztwa w sprawie Tomali – kuriozalne okoliczności decyzji. info-poster 13 listopada 2012 link http://info-poster.eu/nie-bedzie-sledztwa-w-sprawie-tomali-kuriozalne-okolicznosci-decyzji/

[19] Marek Jarzębowski, rzecznik prezydenta Gliwic, musi przeprosić referendystów zmień Gliwice na lepsze 20 września 2012 stan z 7 stycznia 2013 link http://zmiengliwice.pl/?p=529

[20] Atak na program miejska telewizja Gliwice 1 października 2012  stan z 7 stycznia 2013 link http://itv.gliwice.pl/artykul.php?id=5622

[21] Dariusz Jezierski, Komu przeszkadza Info-Poster? info-poster 26 października 2012 stan na 7 stycznia 2013 link http://info-poster.eu/komu-przeszkadza-info-poster/

[22]Piotr Legutko Dobrosław Rodziewicz „Mity czwartej władzy”  str. 88-92

[23] Dariusz Jezierski, Co zeznała Żaneta Kurasz? info-poster 6 stycznia 2013 stan za 7 stycznia 2013 link http://info-poster.eu/co-zeznala-zaneta-kurasz/

Łukasz Fedorczyk Ile zarabiają gliwiccy radni? To naprawdę spora suma infogliwice 7 stycznia 2013 stan za 7 stycznia 2013 link http://infogliwice.pl/?p=12621

[24] Dariusz Jezierski Wieczorek i spółka kręcą do końca – mętnie wokół Piasta info-poster 22 grudnia 2012 stan z 7 stycznia 2013 link http://info-poster.eu/wieczorek-i-spolka-kreca-do-konca-metnie-wokol-piasta/

Jarosław Kołodziejczyk nowym prezesem Piasta piast Gliwice 21 grudnia 2012 stan z 7 stycznia 2013 link http://www.piast.gliwice.pl/site/?p=17817

[25] Piotr Legutko Dobrosław Rodziewicz „Mity czwartej władzy”  str. 74-75

[26] Ibidem str 93

[27] Roman Bartoszcze „O wolności wypowiedzi”: „Media, władze, prawo” red. Maria Magoska str. 33-35

3 Comments on "Praca Piotra Chmielarza na temat Info-Postera"

  1. „…Uwaga, tekst może się nieznacznie różnić od zamieszczonego poprzednio. Po usunięciu w niewyjaśniony sposób kilku tekstów z ostatnich dni z serwera, wprowadzam je raz jeszcze. Niestety, nie do odzyskania w tej chwili są komentarze. Mogła to być awaria serwera WordPressa i przywrócenie ostatniej zarchiwizowanej wersji strony. …”

    oryginalny -odzyskany, uratowany jak kto woli…

    Nie wiem gdzie go wrzucić – jedne nagle się teraz pojawiają … ZOBACZYMY …
    „…Wygoda nie odczytał radnym na sesji pisma wojewody. …”
    Bo tak mu było ….wygodniej !
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/6989e02425.png

    NIC JUŻ NIE BĘDZE TAKI JAK BYŁO…
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,94,116668722,116750769,Re_Wygoda_a_cyklotron.html
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    ————————————————————————
    „…„Info-Pposter, jako przejaw społeczeństwa obywatelskiego i realizacji praw człowieka na poziomie lokalnym”. …”

    Pełna zgoda !!!

    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…”

  2. Rosnące zainteresowanie treścią Info-Postera a ściślej rzecz ujmując jego twórcą red. Jezierskim jest symptomem przemian, które powoli następują. Coraz wyraźniej widać, że uczciwa i rzetelna praca nie idzie na marne. Zinstytucjonalizowane kłamstwo wsparte solidnym groszem zaczyna z kretesem przegrywać z nagą prawdą i inteligencją. Działający w pojedynkę Jezierski skutecznie narusza misterną konstrukcję cynicznych samorządowych układów i układzików. Wzrastające zainteresowanie portalem wyrażane bezdusznymi statystykami oraz aktywnym zainteresowaniem znawców rzeczy stają się faktem. Bohaterom artykułów publikowanych na łamach I-P pozostaje robić jedynie dobrą minę do złej gry. Wypada pogratulować panu redaktorowi oraz życzyć trwania przy okazywanej cierpliwości i finezji działania. Dla zaglądających na łamy I-P spektakl zaczyna być coraz bardziej ciekawy. A któremuś z bohaterów omsknie się tupecik, a to innemu odklejają się wąsy, a to w ferworze walki spruje się fastryga. Narrator wprowadza nas w świetnym stylu w tę komedię omyłek i brutalnych fauli. Świetna zabawa. Nad bohaterami artykułów unosić się zaczyna coraz bardziej dotkliwy smród trupa. Ale przywykłym do fetoru trudno to pojąć. Brawo Redaktorze!

  3. GOGOL PRZEJAZDEM | 20 stycznia 2013 at 9:11 am | Odpowiedz

    oryginalny -odzyskany, uratowany jak kto woli…

    Nie wiem gdzie go wrzucić – może jest , może nie Wrzucam tu ….
    Pliki zapisuję( 3-5 s POMAGA !)
    ********************************************
    Od lat jestem na giełdzie.
    I co ciekawe nie dla pieniędzy , to mnie uratowało…
    Czy można z 1000 zł przez np. 10 lat zrobić 1000000 zł ?
    Taaaak można ! Jeżeli wiesz ….co procent składany.
    Giełda, to wiedza którą możesz opanować …emocje nad którymi musisz zapanować.
    Budzisz się np. pewnego ranka i zamiast np.plus 50 000 masz minus 50 000.
    Musisz to zaakceptować , a żeby to zaakceptować musisz dokładnie wiedzieć dlaczego tak się dzieje.
    Ta wiedza jest ogólnie dostępna tylko ludziom nie chce się jej szukać.
    Gorzej jest z emocjami musisz nauczyć się panować nad nimi , a to jest trudne , bardzo trudne, ale możliwe. Wtedy jesteś GOŚĆ – chwyciłeś „diabła” za rogi.
    Giełdą rządzą strach i chciwość takie ludzkie pierwotne odruchy.
    Wszyscy to wiedzą, ale jak przyjdzie co do czego to zapominają.
    Ci którzy mają kasę grubą kasę ,to wiedzą. Takie REKINY. I miotają kursem jak się da.
    O technice i pewnych lukach innym razem. Powiedzmy płotki (na GPW) nazywa się ich leszczami wpadają w panikę –STRACH-i oddają akcje za bezcen tak że „GRUBASY” są jeszcze grubsi ,a chudzi jeszcze bardziej chudsi – samo życie. Co to ma wspólnego z naszym miastem ?
    ZARAZ.
    Strach przed utratą zysku i chęć osiągnięcia zysku czyni nas wyjątkowym w świecie zwierząt….
    Nawet małpa jest inna….a zaczęło się od jabłka. To była „pierwsza luka prawna” !
    Zastanawiałem się kiedyś jak na giełdzie mały może pokonać dużego. MOŻE !
    I jest sztuki walki . np. kobieta stosując odpowiedni chwyt wykorzystuje siłę dużego silnego przeciwnika powala go. A właściwie on sam się powala, kobieta stosując tylko chwyt .
    I tak oto mały może pokonać dużego.
    Prawo jest pełne luk prawnych. Takich byle jakich i takich zrobionych specjalnie…
    Niektórzy o tym wiedzą. Ty dowiadujesz się po fakcie…ostatni !
    DLACZEGO ?
    Niedawno w CNBC Biznes programie „Górna półka” (polecam) nie pamiętam nazwiska , ale pewien Pan profesor ze Szkoły Koźmińskiego wysunął taką oto hipotezę:
    Nasze społeczeństwo wiele przeżyło . Zabory , komunizm ,prywata. Brak ważnej warstwy – warstwy ludzi bogatych tej najwyższej tak naprawdę to oni rządzą krajem.
    Polska elita finansowa dopiero się buduje. Lewiatan, Piotr i Paweł to trochę za mało.
    A co jeszcze w Polsce jest naszego ? Gdzie Ci obcokrajowcy będą transferować zyski ?
    Dziś czytałem nawet Boniek nie chce. Wszyscy uciekają do źródła- do raju – tym razem podatkowego.
    Gdzie oni będą dbać o kulturę , teatry , zabytki i. t. p. :)))))
    Więc „wrota” szeroko otwarte – „każdy” bierze ile może, a nawet więcej . MY zapłacimy w śmieciach , radarach i. t. p. Buduje się byle co ,byle szybko , leci kasa , rosną kredyty, rośnie garb finansowy, deficyt krajów , miast ,gmin. Bo przecież pieniądze za te inwestycje – często na pokaz- krążą. Trzeba je ściągać bo rośnie deficyt. Kredyt bez BIK’U –proszę bardzo. Nierentowna hala, stadion – proszę bardzo i. t .p. Babcia w śmieciach to zapłaci. A Ty za radar.
    CO TO MA WSPÓLNEGO Z MIASTEM I JAKA JEST RECEPTA ?
    Moim zdaniem tylko jedna. CIERPLIWOŚĆ i robić swoje ,choć to może strasznie boleć.
    Ludzie są chciwi i ….oni to wiedzą . Chcą mieć najlepszą halę , drugą autostradę przez miasto być bogatymi i piękni wystarczy trochę pomanipulować, szczególnie jak się ma media.
    On i przy tym nieźle zarobią, tak naprawdę grosze. Ci wyżej zarobią fortunę !
    MIASTO,KRAJ TO TAKA – DOJNA KROWA.
    Wiedzą, że mieszkańcy są chciwi. Ale oni też. I MY TO WIEMY
    I tu zastosujemy chwyt wschodnich sztuk walki.
    Ta chciwość ich powali. Jak mieszkańcy pójdą do sklepu zauważą ,że w portmonetce , że nic nie ma .
    Niektórzy to zobaczą później jak przyjdzie wyciąg z konta.
    Szybkość impulsu do mózgu jest różna, bo różna jest droga.
    Jedni bowiem mózg mają w mózgu, inni w portmonetce , a jeszcze inni na koncie w banku.
    JAK JUŻ WSZYSCY TEN IMPULS DOSTANĄ ,TO PROBLEM SIĘ ROZWIĄŻE SAM…
    My róbmy swoje: piszmy ,opisujmy tworzymy wolne media.To ich zaskoczyło.
    A tak historycznie – przez mięso na talerzu upadł już niejeden system.
    NIC JUŻ NIE BĘDIE TAKIE JAK BYŁO
    CIERPLIWOŚĆ TO ZŁOTO !
    http://www.slowoludu.com.pl/gazeta/codzienna/2004/VII/9/10.pdf
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    http://fotozrzut.pl/zdjecia/07b183ad90.png

Leave a comment

Your email address will not be published.


*