Prasówka – bez Darwina, ale za to z parówkami

7 komentarzy

W Pałacu Prezydenckim doszło do nieoczekiwanego zdarzenia – doniósł portal informacyjny naTemat.pl. To pierwszy taki przypadek w dotychczasowym 16-miesięcznym okresie sprawowania władzy prezydenckiej przez Andrzeja Dudę.

Przed kilkoma dniami PAD odznaczył znakomitych fizyków – prof. Rogera Penrose'a i prof. Andrzeja Trautmana. Do wygłoszenia okolicznościowych laudacji zaproszono innego wybitnego fizyka z Centrum Fizyki Teoretycznej Polskiej Akademii Nauk.

Oczekiwano zapewne, że prof. Iwo Białynicki-Birula ograniczy się do samych serdeczności pod adresem wyróżnionych naukowców. Profesor postanowił jednak zakończyć swoje wystąpienie kilkoma znamiennymi uwagami.

Nieskrępowana współpraca międzynarodowa i brak ideologicznie motywowanej ingerencji w naukę są podstawą działania nas, którzy zajmują się nauką – oznajmił prof. Białynicki-Birula, by szybko przejść do ostrzeżenia, iż dzielenie przez władzę nauki na „poprawną” i „niepoprawną” występowało w hitlerowskiej III Rzeszy. – Oczywiście w Polsce nie jest tak źle, ale z niepokojem obserwuję ingerencję w naukę, która jest motywowana politycznie i ideologicznie – stwierdził.

Obserwujemy próby zastąpienia teorii ewolucji kreacjonizmem, mamy też próby zastąpienia nauk medycznych ideologicznie motywowanymi regulacjami, mamy wreszcie próby zastąpienia praw aerodynamiki argumentami opartymi na parówkach i puszkach po coca-coli. To wszystko wskazuje na to, że wymagana jest zdecydowana reakcja na tego typu wtargnięcia ignorantów na teren, który jest domeną nauki wyznał wybitny fizyk, ku osłupieniu Andrzeja Dudy, który z pewnością nie spodziewał się takiego wystąpienia zaproszonego naukowca.

Prof. Iwo Białynicki-Birula skorzystał po prostu z okazji, by wyraźnie dać do zrozumienia prezydentowi, że ośmieszające dla nauki są działania tzw. „ekspertów” powołanych przez Prawo i Sprawiedliwość w celu stworzenia alternatywnej wersji przebiegu smoleńskiej katastrofy lotniczej. Właśnie dlatego skrytykował on „próby zastąpienia praw aerodynamiki argumentami opartymi na parówkach i puszkach po coli”.

Odniósł się również w oczywisty sposób do proponowanych zmian w nauczaniu biologii, zakładających przemilczanie teorii ewolucji Darwina. Takie osobliwe innowacje przewiduje bowiem, jak twierdzą dobrze poinformowani znawcy zagadnienia, obecna reforma oświatowa, uchwalona przez posłów PiS w nocy ze środy na czwartek.

Prof. Iwo Białynicki-Birula nie zostanie już chyba nigdy zaproszony do Pałacu Prezydenckiego w okresie prezydentury Andrzeja Dudy – czytamy w serwisie informacyjnym portalu naTemat.pl

Przeczytał i wynotował: (zl)

7 Comments on "Prasówka – bez Darwina, ale za to z parówkami"

  1. … no cóż – to niestety jeden tylko głos, ważny ale jeden tylko. "Polska nauka" a ścislej mówiąc to co z niej zostało nabiera wody w usta, milczy lub idzie w zaparte. To postawa oportunizmu, tak przecież wygodna, a w Polsce wręcz opłacalna. Puszka od coca-coli i owe parówki symbolem sie tej nauki stają i są już naszą światową wizytówką. Czy to dotrze do Prezydenta – wątpię, a po co zresztą miałoby docierać i w imię czego, skoro Pan Prezydent świadomie, czy też nie, jest orędownikiem aktualnych "trendów" w "polskiej nauce". Wystąpienie prof. Białynickiego-Biruli budzi szacunek, ale przecie jest wołaniem na pustyni. Tytuł Profesora do niedawna zasługiwał na szacunek, był synonimem uczciwości, naukowej prawdy i rzetelności. Był, bo już nie jest – dziś tytułem tym obdarza sie postacie nikczemne, nieuków i wszelkiej maści łobuzów i prymitywów. Życie codzienne dostarcza aż nazbyt wiele dowodów deprecjacji i wręcz skurwienia tego tytułu. Quo vadis "nauko polska" chciałoby sie spytać, quo vadis jej Profesorowie – do burdelu … do burdelu 

  2. chyba pan rozumie, ile czasu, energii, a obecnie też autorytetu trzeba poświęcić, żeby się z dziś powszechnym kłamstwem i szaleństwem zmierzyć? w czasach dominującej jeszcze w wielu domach filozofii "ciepłej wody w kranie" niewielu zauważyło, że przegapiają ostatni może moment, żeby z zalewającą Polskę głupotą zdecydowanie walczyć. wygodnie żyć – to jedyny cel, który widać też wśród gliwickich radnych, po których wielu wyborców oczekiwało większego zaangażowania, niż podnoszenie łapy. dlatego dopiero przy okazji nowej elewacji UM w mediach przebił się zdecydowanie krytyczny głos zaledwie jednej (sic!) z profesorów tutejszego Wydziału Architektury Politechniki Śl, którego kadra dotąd zgodnie milczała i nie mieszała się w pomysły "miasta innowacji". w imię własnej wygody. 

    w mieście dopiero w ciągu ostatniego miesiąca objawiły się dwa apele do władz miasta w sprawie smogu. oba w tonie uniżonej prośby poddanych. oba słuszny nacisk kierujące na domowe piece, jakby tylko one robiły ZŁO. o samochodach ani słowa. bo wiedzą te pizdy i fiuty, że kupili za drobne usunięte z normalnych krajów rzęchy, które plują sadzą. i jeżdżą nimi cały rok, tylko po mieście – ok. 3-5km, czyli nawet sprawny diesel nie uzasadnia używania go dla oszczędności, bo takiej nie ma. ale dzięki polskim sebom i ditkom wychowanym na traktorach, które jechały nawet na ropie z rowu, fanom diesla ze szrotu bez sprawnego filtra mamy zajebisty syf w miastach i na wsiach. ten dominujący gatunek Polaka ma w dupie prawdę i koszty cywilizacyjne. jeszcze głębiej w dupie ma to, czy szkodzi sąsiadom. a już kosą, albo widłami oberwie ten, kto mu powie, że swoją działalnością szkodzi sobie i własnej rodzinie. 

    jakie to jest, kurwa, piękne! nieprawdaż?! taka piękna katastrofa… a jednak, ktoś trzeźwy mógłby stwierdzić, że jednak samobójstwo takich "liderów" zdecydowanie znormalizowałoby nasz Świat.

     

    a poza tym, nie słyszałem, żeby gliwicki magistrat w ciągu ostatniego roku wydał oświadczenie, którą stronę obrał – ciemnoty, czy oświecenia?*

     

    *) pytam dla jaj, bo przecież Szatan też robi reklamy i też na koszt poszkodowanych.

  3. Tegoroczny noblista tlumaczyl swoje odkrycia na obwarzankach. Argument z parówkami  i puszkami coli  nie ma nic współnego z aerodynamiką, tylko z wytrzymałością materiału. Birula bredzi. A na parowkach prawa fizyki pokazywal w TV prof. Turski, pracownik Biruli. Fizyka jest jedna panie Jezierski. Nie pchaj sie pan do tego o czym nie masz zielonego pojecia, bo sie osmieszasz. Ze swego tchorzostwa na pewno pan tego tekstu nie pusci.

    • Panie profesorze, ostatnia prymitywna „prowokacja” z „niepuszczeniem” jest tak cieńka, że nie przystoi profesorowi nie tylko fizyki, ale nawet matematyki. A fakt, że mając tytuł naukowy nie potrafi się ustalić autrstwa tekstu, pokazuje tylko rozmiary. Czego? Czytelnicy wiedzą już dawno 🙂

      • sklodowskamieszala jakas tam  gline  

        kopernik  opisywal jakies brednie  o  okregach  i  orbitach

        a  niuton  jakies  jablka  sledzil  i  szukal   kodu  bibli

        giordano  bruno  bredzil  o  jakis  innych  planetach

         

        bylbym  ostrozny  z  tymi prowkami  i  puszkami  panie  jeziersk

         

  4. Bardzo ozywil sie niejaki sss9, cichy zwolennil Frankiewicza, mimi ze udaje ze jest inaczej. Jesstes pan zdrajca panie Jezierski, o czym juz wszyscy wiedza, Probowales sie pan dogadac z Jarzebowskim w czasie referendum. Pamietasz?

    • Pan naprawdę ma poważne problemy, Panie Profesorze. I szczerze współczuję. Radzę też nie przegiąć, bo dysponuję pełną kolekcją IP, które po którejś z kolejnych obelg zdecyduję się w końcu przedstawić odpowiednim organom. 

Leave a comment

Your email address will not be published.


*