Prasówka: Brutalna prawda o gliwickiej komunikacji miejskiej

Prof. Kazimierz Kłosek, który w Politechnice Śląskiej zajmuje się transportem, nie ma wątpliwości, że od kilku lat warunki przemieszczania się po Gliwicach stale się pogarszają. Podkreśla również, że rosnąca liczba samochodów wcale nie jest efektem dobrobytu mieszkańców, ale braku dostępności do komunikacji publicznej. To wymusiło przerzucenie się na samochody i to także te zwykle najtańsze, bo sprowadzane z zagranicy. Tylko w 2010 roku przyjechało ich tutaj ponad 3,5 tys. sztuk.

– To nie tylko nieprzyjazne dla środowiska, ale też dla samych mieszkańców. Wzrost liczby aut to tak naprawdę pogorszenie jakości życia – uważa profesor. Jego zdaniem faktyczna liczba samochodów w mieście jest jednak jeszcze wyższa, bo przecież sporo osób przyjeżdża tu do pracy i na studia.


Cały tekst: http://gliwice.gazeta.pl/

Jak jest czujemy wszyscy na własnej skórze. Namawiam do zapoznania się z artykułem i zapraszam do wypowiedzi na łamach I-P. Liczę w tym wypadku przede wszystkim na Andrzeja Wawrzyczka, Piotra Uniowskiego i innych społeczników, którzy zajmują się tym problemem i mają często przemyslenia, które aż proszą się o wprowadzenie w życie…

red.

9 Comments on "Prasówka: Brutalna prawda o gliwickiej komunikacji miejskiej"

  1. Jest na to skuteczne rozwiazanie: natychmiastowe odsuniecie Frankiewicza od wladzy. Rozwiazaloby to wszystkie problemy Gliwic.

  2. Wg raportow europejskich, m.in. raportow WHO, Gliwice sa jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie jesli chodzi o powietrze. Zanieczyszczenia to biora sie glownie z silnikowe aut ciezarowych i autobusow. To zagraza zyciu i zdrowie ludzi, o czym Frasnkiewicz doskonale wie, a mimo to buduje aurostrade przez srodek miasta (DTS) i wprowadza do centrum autobusy, likwidujac rownoczesnie ekologiczne tramwaje. Ten czlowiek musi stanac przed niezwislym sadem, jak i cala ta pozal sie Boze rada miasta.

  3. Wawrzyczek zawsze czterema lapami balwochwalczo popieral Frankiewicza, na roznych forach opluwal gliwicka opozycje i popieral tiry w centrum, wiec red. I-P albo nie wie o czym pisze, ale grubo przesadza.

  4. I pomysleć 40 mln na wyposażenie Hali podiumowo-gliwickiej = 4 km linii tramwajowej, 300 mln na halę = 30 km linii, a tu komu pożytek.

    Wóz tramwajowy – 30 lat żywotności, Solaris jak długo pojeździ (na razie brak danych) ?

    Można by ten rachunek ciągnąć w nieskończoność. Cóż kiedy to tylko wołanie na pustyni.

  5. Gliwice to stajnia Augiasza. Należałoby zrobić dobre ,,trzepanko" i to jak najszybciej. To co tutaj się dzieje to  gorzej niż Dziki Zachód.

    • Już jest za póżno. Sprawy zaszły za daleko (np. hala, dtś) aby coś można było rozsądnego z Gliwicmi zrobić. Te dwie największe inwestycje zrobią z miasta bardzo nieprzyzane miejsce.

  6. W Gliwicach komunikacja miejska nie istnieje. Siatka komunikacyjna sięgająca minimum 30 lat wstecz oraz rozkłady niedostosowane do dzisiejszych warunków (w przypadku wielu linii niemal niezmienne nawet od 15 lat!).

  7. W milczeniu wyczkiwałem na GŁOS znanych blogerów, patriotów i innych działaczy obywatelskich, którzy konstruują chyba tylko dla siebie długie elaboraty nt komunikacji miejskiej i niepoliczalny raz muszę przyznać, że mnie nie zaskoczyli. Nie ma ich, chociaż podobno są, gdzieś w wirtualnym "matrixie" własnej popularności. 

    Żeby nie było wątpliwości, lokalna komunikacja międzyblogowa, którą obserwuję, jest gorsza niż ta realna, miejska, którą od z górą dwóch dekad firmuje Frankiewicz, Wieczorek i Szary.

    Lokalni dobosze na etacie, blogerzy z partynym namaszczeniem co prawda bywają krytyczni, ale w zasadzie są zadowoleni, dwór Frankiewicza jeszcze bardziej, tylko, kurwa, jakimś cudem, nie są zadowoleni gliwiczanie, których największym przestępstwem przeciw sobie jest olewanie wyborów. I nie ma znaczenia, czy są zmotoryzowani, czy są klientami PKM – wszyscy są mniej więcej tak samo wkurwieni, chociaż chamowatych samotnych jeźdźców obu płci, na forach jest zdecydowanie więcej. Dzięki temu dokładnie widzimy, który rodzaj użytkowników dróg jest najbardziej agresywny i pozbawiony elementarnej kultury. Zresztą, skąd mieliby ją mieć, jeśli dopiero co wyszli z pańszyźnianego błota, w którym znaleźli porzucone kontusze szlachty. Te same, w których dziś z coraz większych aut krzyczą: "Spierdalaj!".

Leave a comment

Your email address will not be published.


*