Prasówka – Jedlecki o gliwickich tramwajach, Demirski o fikcyjnej demokracji w miastach

10 komentarzy

"To już pięć lat bez tramwajów w Gliwicach", zauważa Przemysław Jedlecki w Gazecie Wyborczej. Co ciekawe, dalej wylicza zalety korzystania z tego środka transportu. Wydaje się, że w obliczu wyraźnego wskazania UE, że pożądane jest zmierzanie w kierunku takich właśnie rozwiązań transportowych, będzie coraz więcej osób, które dostrzegać będą, jak wielki błąd popełnił Zygmunt Frankiewicz 5 lat temu.

Pisze Jedlecki: 

Jakub Halor, który od lat zajmuje się naukowo i prywatnie komunikacją miejską, już wtedy wyliczył, że na terenie KZK GOP średni koszt przewozu pasażera w 2007 roku komunikacją tramwajową wynosił 92 grosze, a autobusem 98 groszy. Zdaniem specjalistów o przewadze tramwaju decydują też inne cechy. Zabiera więcej pasażerów, nowoczesne pociągi są bardzo estetyczne. To po prostu dobre projekty, którymi niektóre miasta wręcz się chwalą. Z badań wynika też, że ludzie chętniej przesiadają się z samochodu do tramwaju. A nowe linie powodują wzrost wartości okolicznych nieruchomości. Dowiedziono tego w Częstochowie. Z kolei same torowiska mogą być nie tylko ciche, ale też zielone, jak chociażby na al. Korfantego w centrum Katowic. 

zajtram

Cóż, decyzja Frankiewicza była tyleż niemądra, co całkowicie arbitralna. Nie udało się referendum z 2009 roku, które "poległo" na wyjątkowo wyśrubowanej wtedy liczbie osób, które musiałyby w nim uczestniczyć, żeby było ważne. Cóż, wygląda na to, że zmienienie zasiedziałych samorządowców to bardzo trudna sprawa. Błąd ustrojowy – bo tak należy nazwać nieograniczenie kadencji samorządowców – będzie się na nas mścił długie lata. Oto co na temat fikcyjnej demokracji pisze dramaturg i dziennikarz Paweł Demirski:

Miejska demokracja zostaje sprowadzona do fikcji. Mieszkańcy nie bardzo wierzą w możliwość zmiany, są przyzwyczajeni do "niby swoich" prezydentów. Wyborca, widząc przedwyborcze twarde sondaże, zdaje sobie sprawę, że nikt miejskim feudałom nie może zagrozić. Nie działa to raczej stymulująco ani na frekwencję wyborczą, ani na wiarę w możliwość zmiany sytuacji w ratuszu.

W każdym mieście, w którym prezydenci są wieczni, słyszę od zaprzyjaźnionych dziennikarzy, mieszkańców i przyszłych wyborców historie o przekrętach i nieprawidłowościach. Słyszę o sieci zależności budowanej latami, o uzależnianiu własnej pozycji finansowej od powiązań z obecną władzą prezydencką. Nie jest możliwe, aby tak długo trwająca władza nie degenerowała się i nie prowadziła ku patologii, na poziomie prezydenckich kolegów, którzy zasiadają w zarządach miejskich spółek i rodzinnie oblegają miasta generujące pieniądze.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,140551,16574262,Tak_czy_owak__was_z_budyniem.html

Okazuje się, że ludzie teatru potrafią dostrzec patologizację samorządów. Nie jestem zatem odosobniony…

dj

10 Comments on "Prasówka – Jedlecki o gliwickich tramwajach, Demirski o fikcyjnej demokracji w miastach"

  1. Frankiewicz zlikwidowal tramwaje wbrew woli gliwiczan. Profesjonalny sondaz pokazal, ze gliwiczanie wola tramwaj od autobusu. Frankiewicz ma jednak gdzie gliwiczan. To samo jest z hala Podium. Budoje ja wbrew woli i bez zgody mieszkancow. Odmowil przeprowadzenia referendum w tej tak waznej finansowa sprawie. Buduje takze DTS przez srodmiescie Gliwic, niszczac doszczetnie miasto, tylko po to, zeby ciezki transport mogl szyblo i wygodnie do jechac do strefy, gdzie jest czlonkiem rady madzorczej. Ten czlowiek powinien zostac osadzony w wiezieniu. Ale do tego musi sie zmienic wladza w Polsce.

    • z infopostera….

       

      Prezydent Krakowa Majchrowski ma kłopoty bo wydał sporo publicznych pieniędzy na Olimpiadę której niechcieli mieszkańcy.. A jak to z Podium w Gliwicach?

       

      W Gliwicach robiło się inaczej i nie rozumiem dlaczego Prezydent Krakowa nie spytał o zdanie Najlepszego i najdłużej panującego Prezydenta w Polsce. Nasz ,Prezydent Gliwic bo o nim wzmianka reprezentuje Najlepiej zarządzane miasto w Polsce.
      Ale do rzeczy. W Gliwicach powstaje nikomu nie potrzebny oprócz grupy… kosztowny MONOLIT o nazwie PODIUM . By sprawiedliwości i DEMOKRACYJI stała się zadość bo jakoweś tam bunty na NIE były Prezydent powołał ciało (takie konsultacje społeczne) w którym mieszkańcy mieli się wypowiedzieć TAK lub NIE (chcą czy nie chcą ) . Ryzyko istniało więc Prezydent stricte matematyczny oświadczył że jeżeli wypowie się 10% ze 100% na TAK to uzna wybór za satysfakcjonujący. Oznacza to że w mądrej głowie Najlepszego Prezydenta 10% oznaczało procent 100. No nie może być Panie Majchrowski. Gdyby Pan tylko zapytał jak to się robi w Gliwicach byłby Pan do przodu o te bańki a tak ma Pan problem i z prezydentury nici. By zakończyć poszło tylko 5,92% z tych oznaczonych 10% co naszego Prezydenta w pełni usatysfakcjonowało i dało prawo do budowania .

      http://www.24gliwice.pl/wiadomosci/?p=47828

  2. Typowa obłuda Jedleckiego jak było trzeba coś zrobić to oczywiście redaktorek Jedlecki piał peany pod adresem oligarchy. Co wiecej jakos moderatorzy łybiórczej nie dostrzegali tych, którzy wzywali, żeby posłać do gazu przeciwników oligarchy.

  3. Proponuję zrobić ankietę, co konkretnie dobrego kiedykolwiek Frankiewicz zrobił dla Gliwic i gliwiczan. Zaczne od siebie: kompletnie nic. Nie pisac, ze pozwolil na budowe Opla itp, bo to jest dobre dla Opla i pozostałych firm. Miasto z tego nie ma nic. Nie pisac, że dzięki temu mieszkańcy mają pracę, bo jest dokladnie odwrotnie: mieszkancy sa tam tylko wyrobniczą, upokarzającą, tanią siłą roboczą. Ci, ktorzy do tego doprowadzili powinni stanąć przed sadem za zdradę narodu polskiego.

  4. Nie moge pojac uporu w sprawie tramwajow. to juz jak nudna mantra. zapytajcie tych pod oknami ktorych ta kupa zlomu jezdzila. wszyscy odetchneli z ulga. Zapytajcie matek z wozkami gdzie latwiej wsiasc. Zapytajcie starszych ludzi, ktorzy nie musza sie juz nikogo prosic o pomoc przy wsiadaniu waskim wejsciem i schodami, ktore zeby pokonac musieli sie mocno natrudzi , zapytajcie wreszcie osoby niepelnosprawne chocby na wozkach czy mogly podrozowac tramwajem. Nie patrzcie tylko przez pryzmat swoich wizji i teraz to juz chyba fanaberii. zapomnialam jeszcze o komforcie podrozowania rozklekotanym, brudnym i trzaskajacym tramwajem, ktory wiecznie albo z powodu glupoty kierowcow albo braku pradu nie kursowal godzinami. Swiat idzie do przodu.

    • W tą racyją  trudno się nie zgadzać. Problem w tym że Twoja racyja w momencie likwidacji nie brala udziału. Mnie też likwidacja nie przeszkadza. Dzwony kościelne  walą że głowa boli. Chłopie tu gra była inna.

      SSanie… Z tramwajów w Gliwicach nie szło Ssać..

      Z PKM Ssać się daje.. Kumasz? Ogólnie Ciebie rozumiem.

  5. Drodzy Gliwiczanie. Tramwaje, lipy,ścieżki rowerowe to imponderabilia w obliczu  podstawowych przestępstw Frankiewicza i jego sitwy: Złodziejstwa i Oszustwa. Od tych dwóch występków płynie wszelkie zło. Nie  tępiąc takich zachowań pozwalamy im wpływać na imponderabilia. Wyobraźmy sobie, że nasi Włodarze przez 20 lat nie kradną naszych publicznych pieniędzy. Nie mnożą posadek dla siebie i swoich totumfackich. Nie wyrzucają kasy w błoto, przez chybione ale kosztowne inwestycje. Nie realizują swoich idei fixe np:dotując /nie swoją kasą/ klub piłkarski Piast tylko dlatego ,że w dzieciństwie grali w szóstkach i było tak fajnie.  No po prostu wyobraźmy sobie ,że nasi Włodarze myślą o potrzebach miasta i jego mieszkańców oraz, że są uczciwi. Mnie jawi się  taki o to obrazek:
    Przez Gliwice, miasto miodem i mlekiem płynące,  nieśpiesznie  jadą złote tramwaje, a gdzieniegdzie srebrny, równie darmowy autobus w słońcu błyśnie. Wśród nieściętych, szumiących lip bezszelestnie posuwa się duma naszego miasta i nasz łącznik komunikacyjny z całą aglomeracją Śląską- Złoty Tramwaj  NieReferendalny.  Posuwa się miękko. Przecina mosty na uregulowanej Kłodnicy, którą to kajakarze płyną dla sportu do Portu. Wpada czasem na  równiutkie ścieżki rowerowo-deskorolkowe, za to uprzejmie omija parki i skwerki.Posuwając się ulicą Zwycięstwa – wizytówką naszego miasta –  nie wpada na słup smogu płynącego nieprzerwanie z płyt DTŚ-ki ,dzielącej nie wiadomo czemy moje miasto na pół,  ale płynie dalej ,żeby zaznaczyć swój złoty gliwicki akcent wśród śląskich miast .Poziom ozonu jest niski jak nigdy dotąd w Gliwicach więc z dumą, głęboko wdycham  powietrze i czuję się  szczęśliwa,że żyję w tak czystym i przyjaznym środowisku. Wyliczam więc sobie w myślach  dalej: Nie boję się chorować bo szpitale wspaniale wyposażone i pełne dobrze opłacanych, empatycznych lekarzy. Szkoły, przedszkola, żłobki to samo. W szkołach SKS-y a właściciele szkółek sportowych nie muszą żebrać o dotację u Prezydenta-Przestępcy. Policja, Prokuratura, Sąd stoją na straży prawa.Wszystko działa jak w szwajcarskim zegarku. Dlaczego? Bo w tej wizji nie było  Frankiewicza, Wieczorka, Małysza, Kręciny, Jaworskiego.  Klubu Piast i Hali Podium.
    Drodzy Gliwiczanie mamy naprawdę ostatnią szansę,żeby to towarzystwo wzajemnej adoracji odsunąć od żłoba.Powtórzę za kimś innym…" z demokracji zostały nam już tylko wybory"..! Musimy przebić twardy elektorat Frankiewicza i w jak największej liczbie iśc do wyborów samorządowych. Pamiętajmy,że Władza ma służyć nam,Ona żyje za nasze pieniądze i ma pracować dla naszego dobra. Niektórzy o tym zapomnieli  i trzeba im o tym przypominać.Argumenty są po naszej stronie.I to naprawdę działa.Jest to  może trochę upokarzające dla kulturalnego człowieka ale na chamów działa tylko chamstwo.Odkrycie psychologii behawioralnej. Kulturalne zachowanie postrzegają jako słabość. Te wybory to wybory ostatniej szansy. Zadajmy sobie dwa fundamentalne pytania: Jeśli jest tak świetnie to dlaczego jest tak żle? I dlaczego IM jest coraz lepiej a Nam coraz gorzej?.

  6. dawny mieszkaniec | 7 września 2014 at 10:57 pm | Odpowiedz

    Frankiewicz głosił, że Gliwice to miasto sukcesu. Ostatnio przyjechali tu moi znajomi by zobaczyć jak miasto się zmienilo po kilkunastu latach nieobecności. Jak szybko pojechali na Stare Miasto tak szybko z niego uciekli do sąsiednirgo miasta. Jak się okazało odstraszył ich fetor moczu jaki wisi nad Starówką. Koło dawnej Synagogi, Plac Inwalidów…, Bytomska, Zamek Piastowski wszędzie unosi się fetor moczu balujących ludzi w Rynku. Co się dziwić potem mieszkańcom, że centrum wymiera.

  7. Tak wygląda pradziwy prezydent i prawdziwe miasto:

    http://www.rybnik.eu/index.php?id=223&p=news,11,show,7807

Leave a comment

Your email address will not be published.


*