Prasówka: Kim był Jarosław Kaczyński? Rozmowa z profesorem Andrzejem Friszke

14 komentarzy

Polecam Państwu bardzo ciekawy wywiad z profesorem Andrzejem Friszke, jednym z najlepszych zawców historii KOR, Solidarności i polskich przemian. Porządkuje on bardzo duży bałagan ,stworzony przez Jarosława Kaczyńskiego w jego autobiografii. Warte podkreślenia są fragmenty, z których jasno wynika, że to Lech Kaczyński był zdecydowanie tym "ważniejszym" z braci i na pewno bardziej widocznym.

Oto jeden z fragmentów tej interesującej rozmowy:

Kaczyński później krytykował raczej ducha Okrągłego Stołu niż same negocjacje. Prezentował się raczej jako ostrożny realista, a nie entuzjasta porozumienia z komunistami.

To prawda, ale nie pisze na przykład o takim jednym drobiazgu. Otóż w sierpniu 1988 r. w Gdańsku Kaczyński wraz z prof. Stelmachowskim, Mazowieckim i Michnikiem był współautorem deklaracji o potrzebie dialogu, która podpisana przez Wałęsę została przekazana do KC PZPR 26 sierpnia i w reakcji gen. Kiszczak wygłosił słynne zaproszenie do rozmów okrągłego stołu. Kaczyński niewątpliwie akceptował od początku wizję rozmów z partią, akceptował Okrągły Stół, akceptował linię Wałęsy i ekspertów. A potem w ramach struktur negocjacyjnych Lech Kaczyński stał się pierwszym pomocnikiem Mazowieckiego przy stole negocjacyjnym ds. pluralizmu związkowego, był sekretarzem tego gremium. Jarosław Kaczyński z kolei w ramach wielkiego stołu reform politycznych był w podstoliku ds. praworządności, którego szefem był Adam Strzembosz.

Polecam całą rozmowę, która stanowi ważny przyczynek do zrozumienia przeszłości i teraźniejszości politycznej prezesa PiS. Warte podkreślenia jest, że tezy profesora Friszke w każdym przypadku podparte są faktami i odesłaniami do źródeł. W autobiografii Jarosława Kaczyńskiego mnóstwo jest natomiast ogólników i uproszczeń. A jak się okazuje, także przekłamań. Oto link do rozmowy:

http://m.krytykapolityczna.pl/artykuly/kraj/20160810/kaczynski-w-opozycji-ani-aktywista-ani-publicysta-czyli-kto 

dj

14 Comments on "Prasówka: Kim był Jarosław Kaczyński? Rozmowa z profesorem Andrzejem Friszke"

  1. A my stwierdzamy, ze pan Jezierski ostatecznie przeszedl na strone pana Frankiewicza. Pewnie zawsze tam byl sadzac ze skutecznosci jego dzialania. Twarz ma sie tylko jedna na cale zycie i wlasnie ja pan stracil. Stracil pan wiarygodnosc.

    • Proszę Pana… Gdyby rządzący mieli monopol na wiarygodność, to np. Tysiącletnia Rzesza trwałaby nadal. To po pierwsze. Po drugie, Pana świat najwyraźniej kręci się wokół Frankiewicza. Odnosi Pan do niego cudze przekonania polityczne, religijne, historyczne? To ma Pan poważny problem. 

      Skuteczność mojego działania – możemy podyskutować. A pańskiego? Kryptonimy każą sądzić, że jest Pan w permanentnej konspiracji.

      Co do tracenia twarzy – tak, mam jedną. I tak ją kocham, że własne nazwisko zawsze z nią zestawiam. Jeśli stracę, to wszystko od razu. Pan ma jak widzę wiele twarzy. Przy takim rozmienianiu się na drobne, to już chyba twarzyczki?

      Mimo wszystko pozdrawiam i szanuję pańskie osobiste poglądy. Proszę zatem pozwolić innym na własne, a nie te z politycznego przydziału. Nie pozwala Pan? Jakoś przeżyję…

  2. DJ, zamiast na gazetę polską, wsieci, wpolityce itp. powołuje się na Krytykę Polityczną… koniec świata.

    • Powołuję się przede wszystkim na profesora Friszke 😉

      • dobrze rozumiem tą "niedogodność", w końcu tv republika nigdy takiego wywiadu nie zrobi. wielu innych niedawno miało to samo z cytowaniem objawień G. Schetyny w od rzeczy. ale… do czego to doszło, że oczywiste oczywistości muszą dziś tłumaczyć i wyjaśniać starzy profesorowie, którzy, jeden po drugim, po takich słowach okazują się tajnymi współpracownikami sb i zdrajcami suwerena… kto to będzie robić, kiedy ich zabraknie? Szarek? Winnicki? Pietrzak?

      • No coz Panie Darku, odgrzewa Pan stare kotlety. Moim zdaniem jest to jałowe, jak uwielbiany przez Pana tendencyjny profesor;)

        Dla równowagi przesyłam Panu fragment o Bolku z poczytnej gazety:

         

        Wybuch w Gdańsku akcją UOP? Cenckiewicz ujawnia szokujące dokumenty z Wałęsą w tle

        O zaskakujących odkryciach z akt sprawy Zbigniewa Grzegorowskiego "zaufanego SB-eka Lecha Wałęsy, później UOP-owca" pisze historyk Sławomir Cenckiewicz.

        "Czy pamiętają Państwo gdańską tragedię z 17 kwietnia 1995 r. (…) W święta Wielkiej Nocy w wysokim bloku przy ulicy Wojska Polskiego 39 w Gdańsku-Wrzeszczu wybuchł gaz, w efekcie czego budynek się częściowo zawalił, a później – ze względu na dalsze osunięcia – został wyburzony za pomocą ładunków wybuchowych. W tej tragedii zginęło 21 osób, a prokuratura uznała, że sprawcą tej katastrofy był mieszkaniec z parteru, który również zginął w wybuchu gazu" – pisze  historyk na swoim koncie na Facebooku.

        Ciekawe, jak Pan jako opozjonista może już totalny to skomentuje?

        Pozdrawiam

        • z równowagą, to nie ma wiele wspólnego, a z psychiczną zgoła nic. twój bohater na fejsie walnął bzdurę, a na tweecie wycofał. być może ktoś mniej opętany mu wytłumaczył, że służby, aby wejść do czyjegoś mieszkania, nie wyburzają całego wieżowca. no, ale ciekawe, co na to DJ, bo może w innym poczytnym tytule wypłynęły kwity na to, że powódź z 1997 r. też była wywołana przez Wałęsę, żeby zatrzeć dowody jego kolaboracji np. z Breżniewem.

          • Widzę sss9, że znowu ci się coś pozajączkowało, bo prokuratura wznowiła jednak postępowanie w tej sprawie. Rozumiem,  że chodzi tobie o twoją ulubioną wybiórczą, bo tam nie tylko takie kwity wypływają:)

            A co DJ? On jest już w takiej opozycji, że aż się boję.                                       Myślę, że na pewno uszanuje twoją bezinteresowną pomoc;)

             

            • Cóż, muszę wyprowadzić z błędu co niecierpliwszych – nie pełnię nieustającego całotygodniowego dyżuru na I-P 🙂 Czasem po prostu zdążę co najwyżej zatwierdzić komentarze, żeby ktoś nie sądził że się je cenzuruje.

              Temat Wałęsy Lecha znam. Czytałęm wpisy na profilu SC. Póki co, ten wątek potrzebuje dowodów. Na rzaie jest hipotezą. Co ciekawe – lubi się demonizować dawną „bezpiekę”  gdy to pasuje do teorii. Ale jeśli zapotrzebowanie jest odwrtotne. z jej funkcjonariuszy bez wahania robi się kompletnych idiotów. Już samo domniemanie, że aby wejść do czyjegoś mieszkania trzeba było sfingować wybuch gazu wydaje mi się rodem z podrzędnych thrillerów szpiegowskich. Reasumując – nie wiem jaka jest prawda. Kiedy zobaczę dowody – zaakceptuję każdą.

              • proponuję ostrożnie postępować z samodzielnym myśleniem, bo jeszcze okaże się, że oprócz przyszłości ma jakieś podstawy w historii, a nawet edukacji. 

                "Pewien funkcjonariusz b. SB, ale świetnie ustosunkowany w środowisku UOP/ABW, tłumaczył mi […]" – uwielbiam tę wiarę pisowców w każdą esbecką fantasmagorię i niewiarę w każdy esbecki fakt. psychiatria ma na to nazwę i (czasem) skuteczne leki.

                mnie ciekawi, czy leci z wami, pisowcami, jakikolwiek pilot?

                • Czegoś tu nie rozumiem… Ja „pisowiec”???? Dobre! 🙂 Chyba muszę zrobić jakiś I-P the best 🙂 PiS, PO, nie wiem kto jeszcze, ma ze mną spory problem jak wnoszę z ostatnich komentarzy. Ale nie… obie partie mają problem postrzegania rzeczywistości inaczej jak przez pryzmat swojego partyjniactwa. Według nich należy patrzeć na świat przez jedne, partyjne okulary. Krytykujesz władzę PO – jesteś z PiS, krytykujesz rząd Szydło – z PO. A teraz jest jeszcze wariacja – możesz krytykować p. Szydło i prezydenta Dudę i…. być zwolennikiem Frankiewicza 🙂 Jak ja to mam wszystko serdecznie gdzieś. To segregowanie, przypisywanie mnie czemuś lub komuś…. :Piszę jedynie to, co myślę. Jeśli się mylę – mam do tego prawo. Moje poglądy w żaden sposób nie podlegają ograniczeniom czyjegoś widzimisię. Są po prostu moje. Bez przeciwstawnych opcji politycznych nie byłoby w ogóle polityki. W rozwiniętych demokracjach parie prowadzą skrajnie przeciwstawną politykę i nikomu nie przyjdzie republikanom do głowy stierdzić, że demokraci są wrogami państwa lub odwrotnie. Tymczasem w Polsce obserwujemy skrajne zacietrzewienie właściwe dla demokracji nowych, nieokrzepłych. Czasem tylko boli, gdy nagle niektórzy których do tej pory ceniłeś w nadziei, że nie wiesz że to oni obsobaczą Cię pod takim czy innym kryptonimem. Po prostu żal złudzeń. Ale też odwrotnie – cenię sobie osoby o poglądach przeciwnych do moich, ale potrafiących normalnie o tym dyskutować i spierać się na argumenty. Na obelgi się nie spieram i aż dziw, że ci co mnie znają jeszcze tego nie wiedzą. Obelżywyh komentarzy nie puszcxzam.  

                  A w kwestii pilota – oto jest pytanie!

                  • oh, sorry, po prostu… krzywo mi się kliknęło w "odpowiedz" na "drzewku". to wydaje się nawet teraz oczywiste. a co do krytyki, to nie znam litości i robię to jako sss9, chyba wiesz.

  3. znalazłem ciekawostkę: "Jedna z uczestniczek obchodów 76. miesięcznicy smoleńskiej powiedziała reporterowi OKO.press, że Jarosław Kaczyński jest potomkiem króla Polski Bolesława Chrobrego. […]".

    myślę, że po pamiętnym transparencie o "błogosławionym łonie i cyckach", które wydało na świat i wykarmiły PAD, powyższa wypowiedź wejdzie do kanonu nauczania początkowego w nowych podstawówkach. jak szaleć, to na maksa.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*