Prasówka: Kutz zdemolował wojewodę

Nie milkną echa fatalnego wywiadu udzielonego przez Jarosława Wieczorka braciom Karnowskim. Odniósł się do niego również Kazimierz Kutz.

Tekst nie zostawia na wojewodzie śląskim suchej nitki.  A ja ponownie zastanawiam się, co lub kto skłonił zawsze niezwykle ostrożnego, a wręcz zachowawczego Wieczorka, do medialnego samobójstwa? On chyba nie z tych, którzy twierdzą  "nieważne jak mówią, byle mówili".

Oto fragment wypowiedzi Kutza:


Wywiad wojewody z paru względów jest kuriozalny. Zadziwiające jest to, że pochodzi z Gliwic, a robi wrażenie, jakby wylądował z jakiegoś księżyca. Jak można nie wiedzieć, że prawie milion mieszkańców województwa uznaje, że podstawą ich tożsamości jest śląskość? Z jakich powodów tego nie wie? Nie przeczytał konstytucji i nie ma pojęcia o podstawowych prawach obywatelskich? Kto go uczył? Za Zdzisława Grudnia było podobnie, ale wtedy komuniści z Zagłębia rządzili województwem, i żyliśmy w ustroju totalitarnym.

red.

13 Comments on "Prasówka: Kutz zdemolował wojewodę"

  1. A co kogo obchodzi co gada RAS-iowy Kutz w tej swojej Wyborowej? Wieczorek mowil bardzo dobrze i to ich tak rozwscieczylo.

    • … Pan Kazimierz Kutz nie jest czlonkiem RAS-iu …

      • Dobrze wiesz Opa, jak p. Kutz jeszcze tak niedawno się z Pali-kocił, dlatego nawet Raś ma go gdzieś.  A więc z uwagi na jego wiek powinien, podobnie jak Ty z taką  nienawiścią wobec Pisiorów, już sobie odpuścić:)

  2. … calkowicie zgadzam sie z opinią Pana Kazimierza Kutza – cłkowicie – podkreślam to z całą odpowiedzialnością. Już wcześniej wyraziłem swoją opinię o Panu Wieczorku jako "nowym wojewodzie" i mam ogromną satysfakcję, że pokrywa sie ona z opinią jednego z największych obecnie ślaskich autorytetów. Pozornie, wydawałoby się zupełnie nielogiczną jest polityka "negatywnej selekcji kadr", jaką prowadzi PIS i jego w tym względzie "kuźnia" czy "smażalnia". Ale to tylko pozory, w istocie jest polityka perfidna lecz głęboko przemyślana. "Nędze ludzkie" wywindowane na stanowiska to kadra najwierniejsza z wiernych. PIS tego nie wymyślił, już NSDAP stosował i to skutecznie tę metodę, szczególnie w początkowym okresie. "Leiterami"w SA zostawały największe szumowiny, najgorsze męty, niewykształcona chołota, słowem ludzki margines. W SA taki męt, który bez roboty był zawsze, bo mu sie robić nie chciało, dostawał wysokie buty, czarne portki i brunatną koszule, pałę do tego i … i stawał sie kimś. Mógł sobie "żydka" kopnąć, prać po pysku sąsiadów, drzec mordę … mógł wszystko i … i za to kopanie, pranie po pyskach i darcie ryja awansował coraz wyżej. Trochę z tym tałatajstwem Hitler zrobił porządku, wysyłając kilkudziesieciu "do bozi", a parę tysięcy na wczasy do "Koncentrationslager". Część zostawił, by na "smyczy chodzili" i z ręki jedli. Ci  zaś wdzięczność do śmierci mu okazywali, bo dzęki niemu istnieli. Czy zasada "negatywnej selekcji" jest lub stanie się zasadą obowiazującą w PIS – no cóż, wszystko na to wskazuje, a przykładem nie tylko Pan Wojewoda Wieczorek … Warto jednak pamietać, ze dla NSDAP "negatywna selekcja" skończyła się Norymbergą. Czym sie skończy dla PIS ? … historia pokaże …

  3. Adam Mickiewicz pisał, że Chrześcijanie stanowią jeden naród. Ten punkt widzenia bardzo pomaga w przezwyciężaniu różnic i podziałów. Mnie pomaga.

    • … nie przesadzałbym z tymi "mickiewiczowskimi prawdami", a już tym bardziej chrześcijańskimi, bo niekoniecznie muszą być aż tak bardzo "wieszcze". Zostawmy Mickiewicza bo … bo, wielkim poetą był i to mu starczy. Nie oznacza to jednakże, że nie warto mieć określonych punktów widzenia, a z chrześcijaństwa wynikających. Warto, nawet bardzo warto – oby tylko nie wybiórczych i o skrojonej dla bieżących potrzeb optyce. A co do Mickiewicza to polecam : Boy-Żeleński Tedeusz. "Bązownicy" z 1929 r. i parę innych również. Nie umniejszają one wielkości wieszcza, a przybliżają Go i pozwalają lepiej zrozumieć – przynajmniej mnie …

  4. Powolujac sie na obowiazujace prawo, zwracam sie do administratora niniejszego forum o ujawnienie IP uzytkownika Gleiwitzer49, celem zglosznie jego wpisu do organow scigania. Udostępnienia danych z forów internetowych mogą żądać już nie tylko policja, prokuratura czy sąd. Takie prawo ma też każda osoba fizyczna i firma, które wykażą, że jest to niezbędne dla ochrony dóbr osobistych i dobrego imienia. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. W tym przypadku chodzi o dobre imie partii Prawo i Sprawiedliwosc (porownuje sie ja tu do NSDAP) oraz Pokaków w ogole.

  5. Panie adwokat -śmiałości w ujawnieniu się !

Leave a comment

Your email address will not be published.


*