Prasówka: NIK alarmuje – hale sportowe drenują budżety!

Posłużę się cytatami, odsyłając do materiałów w mediach. Bo cóż jeszcze można dodać do tych "twardych" danych?

Wskutek niedoszacowania przyszłych kosztów utrzymania lub przeszacowania przychodów we wszystkich zbadanych przypadkach osiągane wyniki finansowe były znacznie gorsze od zakładanych, co skutkowało koniecznością ponoszenia przez gminy wyższych kosztów niż planowano – poinformował rzecznik katowickiej delegatury NIK Przemysław Witek.

(…)

Największą rozbieżność pomiędzy zakładanym i faktycznie osiągniętym wynikiem finansowym odnotowano w hali widowiskowo-sportowej w Częstochowie (najpojemniejsza z kontrolowanych – 5843 stałe miejsca). Jej użytkowanie miało przynosić miastu zysk w wysokości 125,9 tys. zł rocznie, a w rzeczywistości samorząd musiał dopłacić w 2013 roku do jej utrzymania 2 247,4 tys. zł.

źródło: http://www.money.pl/gospodarka

I dalej…

NIK wzięła pod lupę hale widowiskowo-sportowe, ponieważ w ostatnich latach rosną  dosłownie jak grzyby po deszczu. Z 31 istniejących obiektów tego typu, 23 zbudowano po roku 2000. Są efektowne i łatwo uzyskać na nie środki z Unii Europejskiej, dlatego samorządy nie szczędzą grosza na ich budowę. Oczekiwania z nimi związane rozmijają się jednak z rzeczywistością. Kontrolerzy NIK zbadali sytuację w Gdyni, Częstochowie, Zielonej Górze i Bielsku-Białej. Bielszczan muszą martwić wnioski dotyczące hali pod Dębowcem.

Przede wszystkim niepokoją wyniki finansowe. Bielski obiekt przynosi prawie dwukrotnie większe straty niż zakładano. Jak ustalili kontrolerzy NIK, Ratusz na etapie planowania inwestycji przyjął, że będzie ona generować straty w wysokości 769 tys. zł rocznie. Okazało się, że roczna strata wynosi 1 452 tys. zł. Jest ona pokrywana z budżetu miasta.  

Według NIK, na gorsze niż przewidywano wyniki finansowe mają wpływ w szczególności zbyt optymistyczne założenia co do przychodów. Władze miasta planowały na przykład, że będą wynajmować boiska do gry dla zorganizowanych grup użytkowników. Zakładały, że uzyskane z tego tytułu wpływy sięgną 463 tys. zł rocznie. W rzeczywistości zarobiły na tym… 28 tys. zł. NIK nie pozostawia wątpliwości, że „…na etapie przygotowywania inwestycji przeszacowano popyt na tego typu usługę”. Nie lepiej jest z przychodami z organizacji imprez targowych. Miały dawać 975 tys. zł rocznie, dają 387 tys. zł.

źródło: http://www.bielsko.biala.pl/przeliczyli-sie-z-hala

Cóż, kiedyś sądziłem, że w Gliwicach sprawdzi się hala wielkości tej z Bielska-Białej, czy częstochowy. Okazuje się jednak, że nawet w tym przypadku sytuacja jest zdecydowanie niekorzystna. 

Czy naprawdę ktoś jeszcze ma wątpliwości, dlaczego nie było chętnych do zarządzania halą w Gliwicach i Rada Miasta musiała "sprezentować ją PWiK Sp. z o.o.? No to nadal grajmy głupa…

Przypomnę tylko, że nasza hala będzie miała pojemność o blisko 10 000 osób większą, niż te opisywane…

dj

8 Comments on "Prasówka: NIK alarmuje – hale sportowe drenują budżety!"

  1. marianandrzejczak | 20 maja 2015 at 10:01 am | Odpowiedz

    A co to obchodzi Ssaczokliki? Przecie to nie ich budżety. Tylko kompletny idiota (w przypadku swojego prywatnego kapitału) by tak czynił. To system i dlatego by te kliki raz na zawsze pogonić a przez to nauczyć EKONOMII a nie sSAczoekonomii .

    RZECZ OCZYWISTA by  to sobie państwo ROZLICZYĆ należy głosować na KUKIZA w wyborach do Sejmu.

    Zero tolerancji dla Ssaczego cwaniactwa …tego patogenu . Liczą sie KONKRETY .

    KONKRETY..

    Pies z kulawą nogą tego barachła nie wydzierżawi bo i po co?

    Zbudujcie  jeszcze cztery baseny,cztery Centra sportu,Cztery mosty a nie potraficie albo niechcecie zrobić porządku ze skrzyżowaniem Czołgowa Strzelców Bytomskich.No i daj Pan zgodę na budowę trzystu HIPERMARKETÓW.

  2. … Mój Boże … przecież o tym wszystkim władze tego miasta na czele z Genialnym Prezydentem dokładnie wiedziały i to od samego początku. Hala Sportowo-Widowiskowa w Gliwicach to skrajny idiotyzm. Koszty budowy, które bez względu na bzdury, które opowiada Pan Prezydent ustami swojego Rzecznika, zamkną sie kwotą nie niższą niż 420 mln złotych. Kwota ta nie uwzględnia nakładów na modernizację infrastruktury komunikacyjnej związanej z Halą, to jest modernizacji a ściślej mówiąc przebudowy ul. Akademickiej, Panewnickiej i Kujawskiej z uwzględnieniem konieczności przebudowy systemu wodno-kanalizacyjnego dla tych ulic. To dodatkowe koszty w wysokości nie mniej niż 35-40 mln. złotych. W obecnych kosztorysach inwestycji niedoszacowano nakłady na roboty wykończeniowe oraz na infrastrukturę okołoobiektową na kwotę ok. 30-35 mln złotych. Nieznane są w miarę ścisłe nakłady związane z koniecznością przebudowy istniejącej sieci ciepłowniczej, uwzględniające potrzeby Hali. Uwzględniając powyższe, przybliżona kwota nakładów inestycyjnych dla ukończenia i oddania do użytku Hali Monstrum waha sie w okolicach 500 mln złotych (pół miliarda złotych). Kwotę tę, bedącą efektem juz nie "radosnej" ale przestępczej działalnosci obecnego Prezydenta oraz kolejnych Rad Miejskich,  będą spłacały nastepne pokolenia Gliwiczan. Ciężar spłat zaciagniętych kredytów w całości spadnie wyłącznie na miasto – bowiem przestępstwem byłoby uczestniczenie w tym procederze władz wojewódzkich czy marszałkowskich. Nie ma najmniejszych szans by szeroko rozumiane województwo w najmniejszym stopniu partycypowało w "gliwickim szaleństwie". A przecież to nie koniec "szaleństwa". Akt drugi tego "szaleństwa" to koszty utrzymania tego obiektu po jego wybudowaniu. Między bajki należy wsadzić infantylne marzenia o "imrezach masowych" czy miedzynarodowych już chociażby ze względu  położenie Gliwic na przysłowiowym zadupiu czy na brak stosownego zaplecza hotelowo-gastronomicznego. Strach sie bać, że myśl o budowie takiego zaplecza mogłaby zaświtać w głowach gliwickich geniuszy organizacji i zarządzania – doprawdy strach się bać. Można udowodnić (opracowania takie są już przecież zrobione), że jedna czy dwie "imprezy masowe" w ciągu roku bedą generowały tylko dodatkowe straty, tym większe im większe będą to imprezy – horendalny jest bowiem koszt obsługi takich imprez. Wiedzą o tym doskonale firmy zajmujace sie tym zagadnieniem w miare profesjonalnie i omijają Gliwice szerokim łukiem. Nic więc dziwnego, że do kolejnych przetargów na wynajem Hali nikt nie przystępuje i nie bedzie przystępował. Warto sobie uswiadomić koszty utrzymania tego "szaleństwa". Wyróżnic tu trzeba dwa okresy: pierwszy, początkowy – gdy gospodarka konserwacyjno-remontowa, w zasadzie, nie bedzie generowała kosztów, oczywiście przy założeniu odpowiedniej jakości robót budowlanych w ramach budowy obiektu (to okres ok. 5 góra 10 lat) i drugi po ok. 5 – 10 latach gdy zajdzie już konieczność realizacji robót remontowo-konserwacyjnych (oczywiscie nakłady na tego typu roboty będa rosły z roku na rok, w miarę jak obiekt będzie sie starzał). O ile nakłady pierwszego okresu mozna oszacować w miarę dokładnie, o tyle szacowanie drugich to wróżenie z fusów. Pomówmy zatem o kosztach realnych i to raczej zmierzajacych w kierunku ich zaniżenia: – jeśli obiekt nie będzie w ogóle uzytkowany to jest będzie "zamkniety na kłódkę" – to samo pilnowanie obiektu przez firmę ochroniarską pochłonie ok. 600 tys złotych rocznie, utrzymanie czystości wokół obiektu to kolejne ok. 300 tys złotych a ogrzewanie w warunkach zimowych tylko do temp. +5 st. C (czyli minimum chroniace instalacje) to wydatek rzędu 1-1,2 mln. złotych. Zatem nieużytkowany obiekt będzie miasto kosztował (na poczatku) ok 2-2,2 mln. złotych. Użytkowany natomiast w ograniczonym i przypadkowym zakresie z uwzględnieniem pewnego minimum załogi i administracji to koszt rzędu 10-12 mln złotych. Zyski natomiast z tego obiektu można sobie wybić z głowy. "Przekazanie" zatem przez Prezydenta Warchoła Hali gliwickiemu PWiK spowoduje, że koszty jej utrzymania zapłacą mieszkańcy w ramach opłat za usługi PWiK – czyli zostaną doliczone do kosztów wody, ścieków itp. – nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości, bo po to to zostało zrobione. Za trzy lata (niecałe) obecny Pan Prezydent odejdzie "w glorii wyjątkowo skutecznego menagera" na "zaslużoną emeryturę" lub zostanie "jako jednostka wybitna" posłem jakim lub senatorem a może europosłem nawet, lub co Mu tam do łba wpadnie. Po trzech latach zatem "nasz geniusz" weźmie w glorii dupę w troki i zniknie, syf jednakze po Nim zostanie i to na długo. Jestem również przekonany, że wcześniej zostanie Honorowym Mieszkańcem Gliwic, Zasłużonym i wszystkim innym czym tam może zostać- bo to, Taki Prezydent jest …

    • Nic dodać nic ująć.Najgorsze jest to,że tego "pomnika głupoty" nie można przeznaczyć na nic pożytecznego.

    • ..Moj Boze,, opa, ale monolog:) Dobrze wiesz, ze kiedy prezio zorganizowal tzw. tygodniowe kosultacje spoleczne w hipermarkietach w sprawie gliwickiego gniota, to az 93% nie wzielo udzialu w tym kabarecie, a i tak byl on bardzo zadowolony z frekwencji 6,91%. A jak prezio jest zadowolony, to i a jakze bezradni tez sa zadowoleni, czyli jest to tzw. odpowiedzialnosc zbiorowa grupowej garstki nieudacznikow;)

      No coz jeszcze? Moge taka mysla uzupelnic tylko, jego niedawna przemyslana wypowiedzia:

      Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic:

      Tam, gdzie władza jest stabilna, tam jest szybszy postęp i rozwój. Tam, gdzie dochodzi do częstych zmian władzy wykonawczej, miasta się pogrążają.

      Poniewaz niedawno zdeklarowales sie w IR zaglosowac na Bronka, to pytam sie: czego czepiasz sie "stabilnego gliwickiego prezia", ktorego namascil, chwalil i odznaczal wlasnie twoj prezydent?

      W przeciwienstwie do ciebie ja w pogladach waznych rozwiazan spolecznych obu panow nie widze zadnej roznicy. Skad u ciebie taki dolek? Nie rozumiem;)

      • … wyjaśniłem dlaczego głosuję na Prezydenta Komorowskiego. Nie czepiam sie "stabilnego gliwickiego prezia" lecz krytykuję Prezydenta Frankiewicza – bo rozumiem, że o Niego Panu chodzi – nie wiem również czy Go "namaścił" skoro od 20 lat jest "namaszczony", nie wiem czy odznaczył, a czy chwalił, pewnie tak skoro "wszyscy" Go chwalą, wybierają itp., wiec dlaczego miałby nie chwalić, skoro sami Gliwiczanie tyle lat "stoją za Nim murem" – proste prawda?.  Nie bardzo orientuję sie "w poglądach ważnych rozwiązań społecznych obu panów" więc tych akurat nie porównuję. Nie jestem, proszę Pana, w dołku a nawet z podziwem patrzę jak ten "gliwicki Titanic" pruje na dno i to na własne i przez nikogo niewymuszone życzenie. Jeśli natomiast zacznę odczuwać "dołek" to w ewntualnych moich postach w przyszłości nie będzie literek ą, ę, ć, ł, ó itd – bo ich, po prostu, nie będę miał na klawiaturze …

        • Opa tak mi przykro, ze nie udalo ci sie utrzymac twojego Bronka na pierdo- cokole:)

          Co do twoich tutaj prezydenckich "krytycznych popisow", to zebys mnie dobrze zrozumial o kogo mi chodzi, to najpierw zdecyduj sie, czy chodzi ci o warchola, czy tylko prezydenta kameleona?

          Dla mnie ta "bidula" jest tylko preziem, a to z uwagi na to, ze po uplywie dwoch kadencji wszedl tzw. faze nieudacznictwa i "pracy" az do smierci, ktora nasz nowy Prezydent chce i jemu ukrocic;) O zjawiskach patologii i trzepania naszej publicznej kasy, z ktora borykamy sie w miescie, nie zamierzam robic kokurencji Darkowi, bo robi to super, a ze efekty nie sa takie na jakie oczekujemy, to tylko pokazuje, jak dobrze sitwa czuje sie w naszym miescie;)

          A co do twoich uwag w temacie polskich Umlaut-ow na mojej klawiaturze to powiem tak, ja juz dawno prosilem Darka, zeby na jego portalu wprowadzil tzw. "automatyczna korekture pisowni w j.polskim", ale On woli w j angielskim, albo mnie nie lubi, jak ty?;)

          Np. w IR i nie tylko takich problemow nie mam. Rozumiem , ze na tym etapie masz juz dwa dolki, wiec nie bede cie wciskal np w trzeci:) Pozdrawiam.

          • :):):) … ech Panie reasuma … na miły Bóg – ta ja nigdy nie napisałem, że Pana nie lubię (nawet tak nie pomyślałem, choc i tak Pan tego nie sprawdzisz :):) ) … powiem Panu na ucho :):) – ja lubie ludzi, z którymi można pogadać a nawet pohlastać się, po prostu lubie . z Panem mi sie fajnie …hm … powiedzmy, wymienia poglądy – choć na różnych częstotliwościach nadajemy i falach też. "Bronka" mi skopali a raczej wykopali – mówi sie trudno- ostatecznie ślubu z nim nie brałem więc i kłopotów mniej. Co "bydzie dalej" zobaczymy – tylu już Prezydentów przeżyłem, to może uda się i nastepnego przeżyć. O innych "naszych wspólnych znajomych" mam analogiczne do Pana poglądy i opinie i potrafiłbym je wyrazić z "nieco większą wirtuozerią i słowną doskonałością" niż to czynię, ale zachowuję "jaką taką formę" z dwóch powodów: 1) żebym za często nie musiał "białych rękawiczek" zmieniać 2) żebym Redaktorowi Jezierskiemu (bo go lubie) na Jego forum nadmiernego burdelu nie wprowadził, zwłaszcza, że i tak mnie tu chyba ostatnio za dużo. Nie schodzę zatem niżej poziomu gumki od majtek, nawet gdyby były stringami (przynajmniej tak mi sie wydaje :):) ).  Za tydzień też bedę bez tych naszych "umlautów" … więc se pogadamy "na golasa" :):). Czekam na kopa … Z pozdrowieniami …Gleiwitzer49

            • Tym razem kopa nie bedzie, bo 60% gliwickich lemingow jest w zalobie i bardzo cierpi:) Ty przynajmniej tego nie ukrywasz, i jak widze jestes dzielny. A co do Bronka-gafy to dobrze, ze z nim slubu nie wziales, bo pewnie bys sie teraz na alimentach wykosztowal;)

              Zastanawiasz sie co "bydzie dalej"? Mysle, ze gorzej juz byc nie moze, choc od nowa ruszyla maszynka nienawisci i straszenia w tvn i wybiorczej, a przegrani na zawsze nie wyciagneli z tej porazki nic, oprocz kabaretowej obrony koryta. Ja i moi przyjaciele obserwujemy ze spokojem na,  to rozkrecajace sie obecnie dranstwo, i jestem pewny, ze dla tych podpalaczy skonczy sie to totalnym nokautem!

              Mam pytanie: skad Putin wiedzial juz w niedziele jeszcze przed ogloszenie wstepnych wynikow, ze Duda wygral i Mu pogratulowal, a PKW dopiero w poniedzialek o polnocy?

              Aha, nie zwracaj sie do mnie per Pan , bo ja nie z tych;)
               

Leave a comment

Your email address will not be published.


*