Prasówka – nowa ustawa PiS o zgromadzeniach jest złem

2 komentarze

– Jarosław Kaczyński oczywiście nie ma monopolu na Krakowskie Przedmieście, ale szanujmy tych, którzy tam przychodzą w dziesiątym dniu każdego miesiąca – stwierdził poseł Borys BUDKA (PO) w telewizyjnym programie „Jeden na jeden” (TVN24), komentując planowaną na 10 grudnia w Warszawie kontrmanifestację politycznych przeciwników PiS. Były minister sprawiedliwości odniósł się również do kontrowersji z ostatnich dni wokół posła PiS. – Na miejscu posła Stanisława Piotrowicza złożyłbym mandat – oświadczył.

borys-budka

Budka podkreślił, że nie zgadza się z tym, co jest „wygadywane podczas kolejnych miesięcznic smoleńskich”. – Jednak nie popieram akcji wymierzonych w pamięć osób zmarłych czy w uczucia religijne. Zgadzam się natomiast z opiniami, że przygotowywana nowa ustawa o zgromadzeniach publicznych jest złem. Monopolizacja, koncesjonowanie, możliwość blokowania manifestacji – to powrót do złych czasów, z którymi PiS stara się walczyć, a z drugiej strony staje się symbolem zjawiska pod nazwą „PRL bis" – mówił były minister sprawiedliwości w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim.

Powiedział zarazem, że jego zdaniem „prezydent Andrzej Duda nie zawetuje żadnej ustawy, którą przegłosuje większość w Sejmie".Prezydent stał się jednym z symboli łamania konstytucji, a nie jej przestrzegania – przekonywał Budka.

Najpierw władze, potem kościoły, a na końcu – zwykli obywatele

Warto odnotować, że PiS-owski projekt nowelizacji ustawy o zgromadzeniach wprowadza m.in. możliwość otrzymania na trzy lata zgody na cykliczne organizowanie ulicznych manifestacji w tym samym miejscu. W projekcie przyznano pierwszeństwo wiecom i manifestacjom organizowanym przez organy władzy publicznej oraz zgromadzeniom przygotowywanym z inicjatywy Kościołów i innych związków wyznaniowych.

Stowarzyszenie „Obywatele RP” organizuje 10 grudnia w Warszawie demonstrację przeciwko ograniczaniu prawa do zgromadzeń, a Komitet Obrony Demokracji jest współorganizatorem zaplanowanych na 13 grudnia protestów społecznych pod hasłem „Stop dewastacji Polski” – poinformowali liderzy obu organizacji w minioną niedzielę, podczas wspólnej konferencji prasowej.

– Prawo i Sprawiedliwość przygotowało represyjną nowelizację prawa o zgromadzeniach, aresztowano Józefa Piniora, kontynuowany jest atak na organizacje pozarządowe i trwają różne akcje mające na celu ograniczenie wolności prasy i mediów. Nasza demonstracja w sobotę, 10 grudnia, pod Pałacem Prezydenckim będzie miała taki kontekst, że będzie »przytupem« do zapowiadanej przez Komitet Obrony Demokracji ogólnopolskiej akcji 13 grudnia, w której nasza grupa Obywatele RP oczywiście weźmie udział – oznajmił Paweł Kasprzak. Stwierdził ponadto, że Prawo i Sprawiedliwość „odbiera Polakom wolności obywatelskie”. – My tych ich zakazów przestrzegać nie będziemy – zakomunikował dobitnie.

pawel-kasprzak

Kontrmanifestacja pod Pałacem Prezydenckim

Termin i miejsce sobotniej demonstracji zostały wybrane nieprzypadkowo – wyjawił Kasprzak. Jej organizatorzy zamierzają przeprowadzić kontrmanifestację do obchodzonych 10. dnia każdego miesiąca tzw. „miesięcznic smoleńskich”, upamiętniających katastrofę samolotu z 10 kwietnia 2010 r. Prawo do kontrmanifestacji jest istotną częścią prawa do demonstracji. My chcemy im pokazać nasz sprzeciw wobec tego, co oni głoszą tam co miesiąc na Krakowskim Przedmieściu. Egzekwując to prawo, posługujemy się szantażem – my możemy stanąć również tam, gdzie Kaczyński zwykle ustawia swoją drabinkę i gdzie smoleński lud ustawia swój ołtarzyk – podkreślił Kasprzak, cytowany w serwisie informacyjnym ONETU.

Borys Budka w telewizyjnym programie „Jeden na jeden” komentował również kontrowersje, które w ostatnich dniach pojawiły się wokół posła PiS – Stanisława Piotrowicza. Poseł PO ocenił, że Piotrowicz powinien zrzec się mandatu parlamentarzysty, ponieważ „stracił prawo do moralizowania Polakom". –  Być może ta sytuacja uświadomi wyborcom PiS, jak ta partia jest zakłamana: z jednej strony chce karać, a z drugiej gloryfikować funkcjonariuszy PZPR.

Komunistyczny prokurator – twarzą współczesnej walki z TK

–  Gdyby PiS chciało naprawdę karać tych, którzy służyli PRL, to poseł Piotrowicz nie byłby przewodniczącym ważnej komisji sejmowej i twarzą walki z Trybunałem Konstytucyjnym. Piotrowicz stracił legitymację do tego, żeby być moralizatorem po tym, jak kłamał z mównicy sejmowej, wskazując, że nigdy nie występował przeciwko politykom dawnej opozycji antykomunistycznej –  mówił Budka w TVN24.

Reporter programu „Czarno na białym” dotarł do historycznych akt IPN, z których jasno wynika, że Stanisław Piotrowicz, prokurator PRL w okresie stanu wojennego, podpisał się pod aktem oskarżenia przeciwko dawnemu opozycjoniście – Antoniemu Pikulowi z Jasła. Ten działacz „Solidarności” został oskarżony na początku lat osiemdziesiątych XX wieku o nielegalne rozprowadzanie ulotek antykomunistycznych. Piotrowicz miał w tej niechlubnej sprawie decydujący udział – relacjonuje serwis informacyjny ONETU.

Przeczytał i wynotował: (zl)

 

2 Comments on "Prasówka – nowa ustawa PiS o zgromadzeniach jest złem"

  1. Jezierski jest zdrajca i koniem trojanskim Pamietajmy o tym.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*