Prasówka – Peadar, czyli prawda o DTŚ

3 komentarze

Gorzko-gliwicki felieton:

Brawo Gliwice! Macie w końcu swoją odjazdową Trasę. A przy tym wszyscy są, jak by to właściwie wyrazić czują, jak mrówki chodzą im po plecach ze szczęścia, bo są w stanie co właściwie są w stanie? Dostać się do Katowic pięć minut szybciej niż dotychczas? Trasa. Nie jakaś tam sobie byle jaka droga, ale Trasa Z Prawdziwego Zdarzenia, dokładnie przez środek miasta, rozcinająca je i rozłamująca na dwoje. A przy tym swego rodzaju gigantyczna rura pompująca spaliny do płuc mieszkańców Czarnego Trójkąta, jednego z najbardziej zanieczyszczonych miejsc w Europie.


Cały tekst:

red.

3 Comments on "Prasówka – Peadar, czyli prawda o DTŚ"

  1. Tak zle zaprojektowanej organizacji ruchu, jak na gliwickim odcinku DTS nie widzialem w calej Europie. No ale Frankiewiczowi jeszcze nic sie nie udalo, oprocz oszukiwania i oklamywania ludzi, oczywiscie.

  2. Tunel gliwickiej DTS juz nieczynny! Awaria! To sa prżeciez tereny podmokle zalewowe. Wystarczy troche deszczu, zeby sie w tym tunelu utopic. To jest bardzo niebezpieczne. Frankiewicz zniszczyl Gliwice DTS-ka, ktora jest bezuzyteczna!

  3. de Burca pisze tekst, bazujący na fałszywych założeniach, wyciągający dopasowane do teorii przykłady i stosujący niską, komunistyczną retorykę propagandy porażki demokracji.
    Błędne założenie polega na sugestii, jakoby dzięki temu, że nie było trasy DTS to przez Gliwice miałoby jeździć mniej samochodów. Otóż nie, będzie jeździć tyle samo, acz stojąc w korkach, zatykając arterię miejską niezdolną do przepuszczenia największej liczby samochodów w Polsce na 1000 mieszkańców (tak, w tej statystyce Gliwice wyprzedzają największe Polskie aglomeracje) doprowadzały i doprowadzałyby do zwiększenia zanieczyszczenia atmosfery. Emisja spalin w jeździe miejskiej typowego samochodu jest ponad dwukrotnie większa niż przy ekonomicznej jeździe 90 km/h. Żegnaj smogu, uciekaj raku.
    Następnie, kiepskie dopasowanie do swojej wątłej teorii depresyjnie ulokowanego Nowego Orleanu, który ze swojej natury nie może rozwiązać miejskiej komunikacji na zasadzie podziemnej. Dlaczegoż nie posłużyć się przykładem Bostonu, gdzie droga nr 93 biegła, i będzie biegnąć przez centrum miasta, tyle, że miasto ogromnym wysiłkiem przeniosło komunikację z estakady do podziemi. Ot, w Gliwicach przeskoczyliśmy o te dziesięciolecia unikając chorzowskiego rozwiązania. Sceptycy, jak sądzę w większości amerykańscy powiedzą, że jednak w Bostonie jest kilkanaście km tych tuneli. No, jaka aglomeracja, taki tunel. Jednak w większości stolic europejskich, jak Wiedeń czy Paryż szybka komunikacja samochodowa przecina naziemnymi lub podziemnymi węzłami centra miasta. Fakt, nie mistyfikacja.
    Manipulacja, to sugerowanie, że DTŚ skraca drogę do Katowic o 5 minut. Dla mnie, osoby mieszkającej w powiecie gliwickim ta trasa jest zbawienna i skróciła mi dojazd o ponad 50%. Jeszcze niedawno, w godzinach szczytu, przy wcale nie takim wielkim pechu można było stracić nawet 2h. Ostatnio, przejazd z centrum Gliwic do Katowic przy przepisowej jeździe zajął mi 16 minut.
    I kolejna już bzdura, to poszukiwanie winnego alienacji społeczeństwa w budowie DTŚ, a nie w amerykańskim projekcie DARPA znanym jako Internet. Dziękujemy amerykanom.
    Wątpliwej jakości analiza, słaby artykuł, brak logiki.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*