Prasówka: Zygmunt Frankiewicz o kadencyjności

9 komentarzy

Zygmunt Frankiewicz w swoim dość obszernym artykule wypowiedział się na temat proponowanych zmian, mających wprowadzić kadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

Stwierdził na przykład:

Faktem jest, że istnieją w Polsce gminy, w których niewiele się dzieje, gdzie tworzą się niezdrowe powiązania. Ustawowe ograniczenie liczby kadencji mogłoby w takich miejscach wymusić korzystne zmiany. W moim przekonaniu nie jest to jednak dostateczne usprawiedliwienie, ponieważ strat byłoby znacznie więcej niż korzyści. Szczególnie w dużych i średnich miastach. Inny możliwy pozytywny efekt wprowadzenia limitu kadencji to nagłe pojawienie się większej konkurencji w wyborach do parlamentu. Wielu dotychczasowych prezydentów, burmistrzów i wójtów, ludzi popularnych w swoich gminach i miastach oraz znających swoją wartość i kompetencje, z pewnością mogłoby trafić do Sejmu i Senatu. Byłaby to z pewnością szansa na istotną poprawę poziomu pracy parlamentu.

Cały tekst:

Cóż, miałem zamiar ograniczyć na jakiś czas swoją aktywność związaną z naszym samorządem, ale zaprezentowane w tekście tezy musiały wręcz zachęcić mnie do polemiki. Pozwolę sobie na nią już wkrótce. A może Czytelnicy mają własne przemyślenia? Zapraszam

Dariusz Jezierski

9 Comments on "Prasówka: Zygmunt Frankiewicz o kadencyjności"

  1. Z nim nie ma potr. zeby dyskutować. Jego trzeba odsunąć od rządzenia gliwicami. On się wypowiada we wlasnej sprawie!

     

  2. Wnikliwy obserwator | 8 lutego 2016 at 6:36 pm | Odpowiedz

    "Strat byłoby więcej, niż korzyści" – oznajmił Frankiewicz w odpowiedzi na jedno z postawionych mu pytań. Trzeba mieć w sobie szczególnie dużo buty i bezczelności, żeby w taki sposób wypowiadać się w mediach. Odejście od koryta po ponad 20 latach zasiadania na prezydenckim stołku byłoby – w jego ocenie – ogromną stratą. Dlaczego? To chyba jasne – pozbawiłoby go dostępu do atrakcyjnych konfitur władzy i drastycznie uszczupliłoby jego dochody. Z jego punktu widzenia – to rzeczywiście niepowetowana strata. Czy tak samo uważa ponad 90 tysięcy gliwiczan, którzy w listopadzie 2014 roku z premedydacją nie poszli do urn wyborczych w mieście? Śmiem wątpić. Facet wybrany głosami GARSTKI mieszkańców miasta (zaledwie 30 tysięcy osób) popisuje się kompletnym brakiem życiowej pokory.Gra rolę lokalnego Dżyngis Chana, który uważa się pewnie za POMAZAŃCA BOŻEGO NA ZIEMI. To niewiarygodne zarozumialstwo! Na domiar złego Frankiewicz jest filarem potężnej sieci pajęczej, która od lat oplata miasto. W tej sieci tkwią wszechwładni prezesi miejskich spółek komunalnych, dyrektorzy destrukcyjnych firm i instytucji, a także inni osobnicy groźni dla życia publicznego Gliwic. Ta sitwa rozrasta się z każdym rokiem, niczym stugłowa hydra. Kto wreszcie położy kres upiornym rządom Frankiewicza??

  3. No murwa wasza kać. To zwykły KCK

    Tego gościa nic nie przekona.

    Myślę że PiS zrobi z wiecznymi Pretedentami i Radnymi porządek.

     

  4. Najwyższy czas, doczekać się nie mogę i nie dlatego, że mam jakieś osobiste urazy do p. Z.F. , ale rzeczywiście tak długie rządzenie to już patologia.

  5. "Faktem jest, że istnieją w Polsce gminy, w których niewiele się dzieje, gdzie tworzą się niezdrowe powiązania." Nareszcie Frankiewicz po raz pierwszy powiedział prawdę o zarządzanych przez siebie Gliwicach.

  6. Lech Walesa o patologii 20 letniej prezydenturze takich jak Frankiewicz (rzadzi juz 23 lata):

    http://faktypofaktach.tvn24.pl/lech-walesa-w-faktach-po-faktach,546339.html

     

Leave a comment

Your email address will not be published.


*