Prawda górą! Tekst ze strony Gazety.pl usunięto

10 komentarzy

Zupełnie przypadkiem miałem okazję osobiście interweniować w sprawie zamieszczenia w serwisie internetowym Gazeta.pl takiego oto cuda:

SKANDAL

Ustaliłem autora tego oczywiście kłamliwego w wydźwięku materiału. Jak widać po tytule posunął się on jeszcze dalej, niż autorzy cytowanej przez niego notatki ze strony UM.

W tej chwili wygląda to tak, jak pokazałem na ilustracji na górze strony. Ktoś ochłonął, otrzeźwiał trochę. Szkoda, że tak późno, przyczyniając się wcześniej do jednej z bardziej skrajnych manipulacji medialnych, z jakimi zetknąłem się od lat. Jak zapowiadałem, jestem całkowicie spokojny i metodycznie będę dążył do ukarania winnych temu, co się od przedwczoraj dzieje. Opowiedziano mi dziś także o wywiadzie radiowym jakiego udzielił zastępca prezydenta miasta Adam Neumann. Nie jestem zaskoczony, ale to nie znaczy, że przejdę nad sprawą do porządku.

dj

 

9 Comments on "Prawda górą! Tekst ze strony Gazety.pl usunięto"

  1. Oddac wreszcie klamce do sadu! Za klamstwa i tylko za klamstwa! Klamiac, dziala na szkode dobra publicznego i prywatnego. Niech ten nieudolny człowiek przestanie wreszcie czuc sie bezpiecznym.

  2. W Katowicach, jak wiemy, stalo sie nieszczeście. Zawalila sie kamienica, prawdopodobnie wskutek wstrzasu gorniczego. Frankiewicz od lat sprowadza na Gliwice niewspolmiernie gorsze zagrozenie! Kazdorazowy przejazd tira powoduje takie wstrzasy, ze drzwi od szaf sie otwieraja. On zagraza temu miastu i ludziom.

  3. Wstrzymanie się z reakcją będzie odebrane jako słabość, także przez wyborców. To się nie może zdarzyć.
     

    • Ależ strona została usunięta dlatego, że nie wstrzymywałem się z reakcją. Pośpieszenie się z reakcją może prowadzić do banalnych błędów z poważnymi skutkami.

  4. Ale… zaraz… Czyżby, mam nadzieję, że wszystkich kontrkandydatów urzędującego prezydenta, interwencje w hehehe Redakcjach wcześniej wymienionych nie przyniosły rezultatu? Naprawdę?! Nic? Ani ani?

    Niedawno czytałem w GW tekst katowickich dziennikarzy, którzy na przykładzie świetnie radzących sobie bez przemysłu ciężkiego Gliwic, udowadniali, że cały Górny Śląsk może obyć się bez przynajmniej połowy obecnie działających kopalni węgla. Z ich tekstu wprost wynika, że idealnym przykładem deindustrializacji GŚ są właśnie Gliwice, a szczęściem miasta i gliwiczan jest montażownia Opel i zatrudniająca prawie sześciuset pracowników firma softwarowa Future Procesing. Oni mają taką wiedzę, że nasze miasto widzą studziewięćdziesięciotysięcznym!!! Nie robi na nich wrażenia Wikipedia, przesadzone dane GUS, ani najbardziej wiarygodne wyliczenia OECD. Mają własne i nie zawahali się ich użyć. Godnym naśladowania przykładem rewitalizacji są wg dziennikarzy GWK tzw. "Nowe Gliwice", bo tu i biura i prestiżowa uczelnia z galerią sztuki i muzeum nawet…  Oczywiście musiało paść magiczne: "dolina krzemowa". I padło. W tym momencie parę tysięcy ust parsknęło śmiechem, ale co tam, katowiccy dziennikarze, dlatego są katowiccy, że nie są z Gliwic. A dlatego nigdy nie piszą krytycznie o Gliwicach, bo ich nie znają. Ciekawe, że o Katowicach potrafią. Dziwiło mnie, że zapomnieli o innej firmie IT, która co prawda w Gliwicach działa od wielu lat, ale na okoliczność przenosin do DH Ikar, ich koledzy z gazety obwieścili światu, że oto do miasta wprowadziła się kolejna firma, która da zatrudnienie aż dwustupięćdziesięciu pracownikom! Nigdy was nie zastanawiało, że firmy deklarują zatrudnienie okrągłych liczb pracowników? Nigdy nie przeczytałem o np. 48, albo 1373. Pewnie odpowiedź jest w agencjach pracy tymczasowej, ale kto by się tam fatygował. W komentarzach od razu zauważyłem jęk rozpaczy, bo gdzież ci wysoko nagradzani, szpica intelektualna, którzy nie załapali się w Krakowie, Wrocławiu, czy Warszawie… krótko, gdzie będą parkować swoje auta? Niby mogliby na nieużytku za Ikarem, za płatnym parkingiem, z którego nie skorzystał nawet poseł Budka – wolał przez kwadrans kręcić się autem jak gówno w przerębli, w drodze na wywiad, taki twardziel – ale najpierw Frankiewicz musi go ogolić z zieleniny i utwardzić. Myślę, że pomimo, iż dotąd nic tam rzekomo zrobić nie mógł (co tam robi płatny parking?), to żwirowy plac dla informatyków jakoś da radę. A wtedy wszystkie bez wyjątku gliwickie media na czołówkach z prawdziwym zadowoleniem obwieszczą wielką tłustą czcioną: powstał nowy parking! Wszak pracownicy redakcji też "muszą" parkować.

    Zresztą, nie ma sensu bardziej się rozpisywać, konkluzja jest taka: w całym województwie jedne są Gliwice i tylko one są awangardą postępu, miastem dynamicznego rozwoju i szczęścia mieszkańców ze świetnym życiem nocnym na Starówce. Ale to nie koniec. Właśnie wszystkie lokalne portale i GW podały, że jeszcze w listopadzie, czyli tuż przed sezonem na aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu, dostaniecie tor dla rolkarzy, boisko do koszykówki i placyk dla seniora z drzewkami i jak zwykle krętą ścieżką, bo proste są albo za tanie, albo nudne, albo projektant zawsze jest na bani. A buce w urzędzie zawsze to łykają. Gdzie takie cuda, zapytacie, to poszukajcie. Projekt przygotowała wypróbowana i znana z fatalnych pomysłów firma Venit. Trwa "sezon na leszcza", uważajcie. Osobliwie mam nadzieję, że wszystko wybrukują w sprawdzonym w Gliwicach – mieście głupoty – stylu "chińskiej ścieżki zdrowia".

    P.s. W sprawie 1/3 ocen negatywnych dla miejskich spółek, "bratni portal" odwagą "pióra" Michała Szewczyka się nie popisał. W błachej materii piłki nożnej klubu Piast niesie go Wena, że ho ho… Nie dziwiłoby mnie to, gdyby sprawą dziś nie zajmował się dotychczasowy euforyczny sprawozdawca piłkarski, ale domniemywam, że gazecie brak mocy twórczych, więc stadionowy ekspert został wypchnięty do politycznej materii, której nie rozumie, co widać po wywiadach z kandydatami na prezydenta. Czyje pytania zadaje ten koleżka, bo wygląda jakby młodszy brat z Fabrykowskim ustalali listę pytań, bez reakcji na najgłupsze odpowiedzi. Chyba też Redaktor Naczalny, Fabrykowski, takich udzielił nieocenionych wskazówek redakcyjnych i tak wyślizgał temat, że nawet tamtejszy wszystkokomentujący ogryzkowy miszcz elokwencji razem z somalijskim psem i gliwickim kibolem nie załapał, co naprawdę wynika z raportu NIK i dlaczego tak długo musiał czekać na publikację. 

    Żarcik, oczywiście i on wie, i GW wie, że konkluzja NIK jest bardzo gorzka, tylko co NIK może?  Może sobie podyskutować na temat kontroli. UM wielokrotnie pokazał już, gdzie ma prawo, moralność i służebność wobec mieszkańców. Zamiast referendum w/s hali Podium, zmanipulowali udawane konsultacje, a miażdżącą opinię gliwiczan w/s likwidacji i zastąpienia tramwaju autobusem, ku totalnemu zdziwnienu obecnych na spotkaniu dziennikarzy, bezczelnie zinterpretowali na swoją korzyść. Dziennikarze GW zapomnieli, dziś za kasę gloryfikują nie Gliwice przecież, ale do Gliwic, z koszmarnych Katowic, przeprowadzić się nie chcą.

    Godluck & Godnite.

     

  5. ten człowiek osoba posługująca się nikiem < luc >  to sympatyk naszego sołtysa. Jak stał się sympatykiem i dlaczego to robi myślę że jest dla każdego wiadome. Szkoda że Gazety Wyborczej nie stać na rzeczywisty materiał prasowy tylko kłamliwe informacje. Świetnie że usuneli kłamliwe treści . czy jednak ktoś za to poeniesie konsekwencje ?

  6. Ja bym się nie zdziwił gdyby to był niejaki Jedlecki. A myślałem, czemu dałem wyraz w wiadomości, która nie ukazała się ,a gliwice24, że to pewnie dali w łapę z prezydium lub, że może zadziałały krytyczne komentarze, których autorzy w tym także ja dali jasno do zrozumienia co myślą o tym "sukcesie" prezydium

Leave a comment

Your email address will not be published.


*