Prokuratura: nie będzie dochodzenia w sprawie ZF! Info-Poster: zobaczymy!

23 komentarze

Fakt, który był dla mnie do przewidzenia nastąpił tym razem wyjątkowo szybko. W odpowiedzi na zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Zygmunta Frankiewicza z 23 stycznia 2014 roku odpowiedziano Zawiadomieniem o odmowie wszczęcia dochodzenia z 6 lutego 2014 roku. Nie ma jeszcze stosownej reakcji na złożone również 23 stycznia zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Piotra Wieczorka.

prok-ZFInteresujące jest to, że tylko niecałe dwa tygodnie zajęło Prokuraturze Rejonowej Gliwice-Wschód jednoznaczne wypowiedzenie się w kwestiach, które Wydział Nadzoru Prawnego ŚUW bada już od września ubiegłego roku! – http://info-poster.eu/zawiadomienie-o-popelnieniu-przestepstw-przez-zygmunta-frankiewicza/

Jak bardzo niechlujnie załatwia Prokuratura Rejonowa sprawy dotyczące gliwickich funkcjonariuszy samorządowych przekonałem się już nieraz. Nadzorowana przez Prokuratura Tadeusza Żymełkę „rejonówka” nie zaskoczyła mnie i tym razem. Treść zawiadomienia sporządzonego na podstawie Postanowienia z 4 lutego 2014 roku po raz kolejny przekonuje, że piszący je nie wczytali się ani w treść mojego zawiadomienia ani w odpowiednie artykuły kodeksu karnego, których ewentualne złamanie miały zbadać.

Oczywiste jest dla mnie, że chociażby pod względem formalnym decyzja, którą mi zakomunikowano Zawiadomieniem z 6 lutego, jest nie do przyjęcia. Pojawiły się również nowe okoliczności w sprawie. W związku z obu przesłankami złożę jeszcze w tym tygodniu wniosek do Prokuratury Okręgowej o ponowne przeprowadzenie postępowania.

Ponieważ jednak nieumiejętność sporządzenia przez Prokuraturę Rejonową zwykłego pisma w sposób, który nie budziłby uśmiechu politowania kojarzy się już z farsą, pozostanę w nastroju zaproponowanym przez „rejonówkę” Gliwice-Wschód i ogłoszę – zupełnie poważnie – konkurs dla uważnych Czytelników.

Niech wskażą, dlaczego przesłane mi zawiadomienie skłania mnie do przyjęcia, że Prokurator nie przeczytał ze zrozumieniem ani mojego zawiadomienia ani odpowiednich artykułów kodeksu karnego.

Odpowiedzi proszę umieszczać w komentarzach do tego tekstu. Proszę potraktować to jako walor edukacyjny. Z całą pewnością musimy się w Gliwicach nauczyć traktowania wielu dokumentów generowanych przez „poważne instytucje” przynajmniej z rezerwą.

O innych aspektach związanych z decyzją Prokuratury Rejonowej napiszę w tekście kolejnym.

Dariusz Jezierski

23 Comments on "Prokuratura: nie będzie dochodzenia w sprawie ZF! Info-Poster: zobaczymy!"

  1. Poniżej przytaczam swoje uzasadnienie dlaczego nie będziemy zajmowali się sprawą Zygmunta F.

    Sekretariat prokuratury zawiadamia pana jako osobę, która złożyła zawiadomienie o przestępstwie że odmówiliśmy rozpoczęcia postępowania sądowego względem Zygmunta Frankiewicza prezydenta miasta Gliwice, gdyż jak to słusznie głosi plotka krążąca po ulicach Gliwic nie będziemy nękali naszego dobroczyńcy, który nam wyremontował gmach sądu. Ponadto nie jesteśmy pewni swoich posadek w przypadku zwycięstwa PIS, które sprzymierzyło się z Zygmuntem Frankiewiczem. Słowem przepraszamy szanownego pana ale bardziej liczy się dla nas wypłata niż sprawiedliwość.

  2. Jakie kodeksy ? Panie Dariuszu Jezierski?
    Ten Pan nie jest od czytania a od celów wyższych.
    Nie musi znać prawa .On je tylko interpretuje.
    Celem wyższym jest ochrona Kliki Gliwickiej bo gdy upadnie?

    W mojej ostatniej rozmowie z jednym z najbardziej cenionych polskich prawników padły słowa- słowa tegoż prawnika .
    Prawo działa wybiórczo ,nie ma prawa.

    On będzie rozliczony i niech nie śni o wcześniejszej emeryturze
    Oni nadal kpią .

  3. Nie pierwszy już raz prokuratura rejonowa Gliwice nie wypełnia swoich obowiązków. Zachowuje się jak kancelaria adwokacka działająca na zlecenie łamiacych prawo. Kolejny to znak miejskiego” sprzymierza. Bardzo niebezpieczne jet to zjawisko. Kolejna cegła dołożona w murze dzielącym, władzę od społeczeństwa przezeń powołaną. Struna i tak napięta została napięta jeszce bardziej, aż cały instrument trzeszczy i fałszuje. Po co nam prokuratura, która w tak jaskrawy sposób nie robi tego do czego została powołana. Na szczęście to nie koniec drogi. Panie i Panowie z Dubois16 mają tego pełną świadomość. Oni tylko umyli ręce. Chcą, żeby ktoś inny udupił ich znajomasów. Słabi jak cała reszta zorganizowanych przestępców i jakże tchórzliwi.

  4. Mam odpowiedź na reakcję prokuratury rejenowej. Ich to poprostu przetrasta pod każdym względem. Za ciasne głowy, poczucie bezkarności i brak strachu przed konsekwencjami swoich decyzji. Zaufanie społeczne do prokuratur spada do ujemnych rejestrów. Im widocznie ono niepotrzebne.

  5. Mirella Czajkowska-Turek | 10 lutego 2014 at 5:14 pm | Odpowiedz

    W zawiadomieniu red.Jezierskiego były paragrafy 1 i 2 art.231, prokuratura odniosła się tylko do par.1. Poza tym czy nie powinno być uzasadnienia? Zawiadomienie miało dołączone dowody, a odmowa jest na zasadzie „nie bo nie”
    ps
    czekaliśmy w piątek:))

  6. Przyglądam się postępom Prokuratora od roku i jestem załamany
    Moje zaufanie do instytucji którą ten Pan swoją osobą reprezentuje to depresja, poniżej poziomu morza.
    Morza zakłamania ,fałszu , obłudy i służalczości wobec gliwickiego draństwa. Układ goni układ . Nie widać ?
    Wierzycie, że Wasza odmowa zamyka społeczny brak przyzwolenia?
    Wiara czyni cuda a społeczeństwo kwity na Was i nie miejcie złudzeń co do immunitetu czy nietykalności.
    Zmieni się władza,zmieni się wszystko Prokuratorze.
    Dostąpicie etapu rozliczenia.
    Prawo rządzi się cudami ale takich jak u Pana wokół niewiele.
    To prawne „majstersztyki”

  7. Z zawiadomienia wynika przede wszystkim ,że to zdanie Sekretariatu Prokuratora czytaj prokuratora „widmo” . Poza tym Sekretariat przekazaną informacją o odmowie wszczęcia postępowania stwierdził,że frankiewicz nie popełnił przestępstwa z art.231$1 . Możliwości do zajęcia takiego stanowiska przez prokuratora „widmo” były/są dwie.: Art. 17. i Art. 322 kodeksu postępowania karnego.

  8. Drogi Darku, nie my jedni (niestety) w Gliwicach jesteśmy „spławiani” przez Prokuraturę. Pozwólcie Drodzy Czytelnicy, że zacytuję Wam tekst który „ściągnąłem” ze strony http://gorliceiokolice.eu/2013/01/artykul-231-%C2%A71-kodeksu-karnego/ . Warto przeczytać (ale dogłębnie), przemyśleć i porównać z naszą, gliwicką, prokuratorską rzeczywistością. Jednak mimo wszystko trzeba walczyć… A zatem miłej lektury:
    „…Jeśli, nie daj Bóg, zostaniecie skrzywdzeni w polskim urzędzie przez funkcjonariusza publicznego poprzez wydaną przez niego decyzję administracyjną lub jakiś akt prawa miejscowego, porzućcie nadzieje, że w waszej obronie stanie niezawisły i sprawiedliwy prokurator z miejscowej prokuratury. Na straży nietykalności polskiego funkcjonariusza publicznego stoi bowiem art. 231§1 Kodeksu karnego. Ktoś niezorientowany w realiach ustanowionego w Polsce prawa, po zapoznaniu się z treścią owego artykuły (Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3) żachnie się na moje słowa i zdumiony zaprotestuje. Jakże to, przecież ten zapis jest jasny, klarowny i obligatoryjny. I nie ma w nim miejsca na jakiekolwiek interpretacje. Zdefiniowano pojęcie „funkcjonariusza publicznego”, dokładnie opisano, co to jest „interes publiczny” albo „prywatny”. Bez większych problemów można stwierdzić, zwłaszcza na podstawie dokumentów urzędowych, kiedy przekroczono tzw. uprawnienia lub niedopełniono obowiązków służbowych. Niestety, to są tylko efektowne pozory. Bo w polskim Kodeksie karnym słowo bardzo często nie odnosi się do swojego desygnatu, a to oznacza, że powszechne niekiedy poczucie uniwersalnej sprawiedliwości społecznej ze „sprawiedliwością” stanowioną przez prokuratorów i sędziów nie ma najczęściej nic wspólnego. I żeby nie być gołosłownym przytoczę fragment Postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa, które zostało zatwierdzone 31 grudnia 2012 r. przez prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gorlicach A. O.:

    Biorąc pod uwagę całość zgromadzonych materiałów w postępowaniu należy stwierdzić, że przestępstwo stypizowane w art. 231 §1 Kk jest przestępstwem, którego można dopuścić się wyłącznie z winy umyślnej. Brak tego elementu po stronie podmiotowej zachowania sprawcy dyskwalifikuje odpowiedzialność karną. Zaznaczyć należy, że dla bytu przestępstwa z art. 231§1 Kk konieczne jest wykazanie, że sprawca będący funkcjonariuszem publicznym działając umyślnie, przekroczył swoje uprawnienia, a zatem dokonał czynności, która w ogóle nie należała do zakresu jego działania lub czynności, która mieściła się co prawda w zakresie jego działania ale do jej spełnienia nie było w określonej sytuacji podstaw faktycznych ani prawnych, albo też nie dopełnił obowiązków, czyli nie wykonał w ogóle bądź wykonał nienależycie czynności nakazane przepisami wynikające z istoty pełnionej funkcji, działając w ten sposób na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. W omawianej sprawie nie sposób dopatrywać się w zachowaniu Burmistrza Bobowej oraz pracowników Urzędu Miejskiego w Bobowej umyślnego przekroczenia uprawnień oraz umyślnych zaniechań.

    Nie było moim zamiarem w tym felietonie opisywanie konkretnej decyzji administracyjnej, do której odnosi się Postanowienie prokurator A. O. Dość powiedzieć, że w/w decyzja została uchylona przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Nowym Sączu, a wydającemu decyzję burmistrzowi Wacławowi Ligęzie, SKO w Nowym Sączu zarzuciło wielokrotne, rażące naruszenia prawa. Ale gdyby decyzja funkcjonariusza publicznego Wacława Ligęzy ostała się w obrocie prawnym, obywatele, których ten akt dotyczył ponieśliby gigantyczne straty materialne, z zamianą miejsca lokalizacji budowy włącznie.

    Wróćmy jednak do meritum, czyli do art. 231§1 Kodeksu karnego. Podstawą jego wykładni prawnej jest tzw. wina umyślna, a jej brak dyskwalifikuje odpowiedzialność karną. Kierując się elementarna logiką można bez wysiłku wyobrazić sobie przestępstwo, którego sprawcy nie można ścigać, bo nijak nie udowodnimy mu winy umyślnej. Ten nieszczęsny art. 231§1 Kodeksu karnego został zatem tak skrojony, żeby żadnemu funkcjonariuszowi publicznemu włos z głowy nie spadł. Udowodnienie winy umyślnej, że działał on złośliwie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego bywa praktycznie niemożliwe. Nawet zamontowanie podsłuchów i kamer w każdym urzędowym gabinecie nie przyniosłoby oczekiwanych efektów. Każdy przecież może się pomylić, a co dopiero burmistrz, starosta czy wojewoda. Ile decyzji administracyjnych wydano w III RP z rażącym naruszeniem prawa, w których obronie de facto stanęli prokuratorzy i sędziowie nikt nie policzył i nikt liczyć nie będzie. W sprawie art. 231§1 Kodeksu karnego działa bezduszna machina „wymiaru sprawiedliwości”, tzn. w pamięci komputerów kolegów i koleżanek A. O., jak Polska prokuratorska długa i szeroka, zapisano: Biorąc pod uwagę całość zgromadzonych materiałów w postępowaniu należy stwierdzić, że przestępstwo stypizowane w art. 231 §1 Kk jest przestępstwem, którego można dopuścić się wyłącznie z winy umyślnej… W omawianej sprawie nie sposób dopatrywać się w zachowaniu (…) pracowników Urzędu (…) umyślnego przekroczenia uprawnień oraz umyślnych zaniechań I tak dalej i temu podobne! To są gotowce, prokuratorzy nie muszą się przemęczać. Pojawia się kwalifikacja prawna, czyliart. 231 §1 Kk, no to my o przestępstwie stypizowanym z winy umyślnej. Następny proszę!

    No nie, powie jakiś znawca polskiego kodeksu karnego, ale przecież obok art. 231 §1 Kk mamy art. 231§3 Kk (Jeżeli sprawca czynu określonego w §1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2). I wiecie, co wtedy postanawia prokurator? Pozwólcie, że zacytuję ponownie A. O. z Prokuratury Rejonowej w Gorlicach z tego samego Postanowienia: W przedmiotowym przypadku istotnej szkody nie stwierdzono.

    Czyli, jak nie kijem go, to pałką. Dla prokurator A. O. nawet kilkusettysięczne straty materialne, w innej znanej mi sprawie, nie stanowiło argumentu tzw. „istotnej szkody”. Bo cóż to znaczy „istotna szkoda” – interpretacja może być tylko arbitralna i zazwyczaj będzie wypowiedziana na szkodę obywatela. Jesteś zatem bez szans, Czytelniku, zwłaszcza, gdy występujesz przeciwko funkcjonariuszowi publicznemu.

    Przypadek artykułu 231 kodeksu karnego, to jest tylko maleńki przyczynek do historii bezprawia, które rządzi polskim „wymiarem sprawiedliwości”. Prokurator A. O. na pewno doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale ona i jej koleżanki i koledzy po prokuratorskim fachu nie widzą w tym nic zdrożnego, a już na pewno art. 231 nie zakłóca im spokojnego snu. I to jest kolejny problem polskich „niezawisłych”, kto wie czy nie dużo poważniejszy niż sam art. 231 kodeksu karnego. Tylko, kto udowodni prokurator A. O. winę umyślną albo istotną szkodę?…”

  9. w zawiadomieniu była informacja dotycząca „przestępstwa kwalifikowanego z art. 231 § 2 w związku z § 1 Kodeksu karnego, doprowadzając przez niedopełnienie swoich obowiązków i działanie na szkodę interesu publicznego do osiągnięcia przez siebie korzyści majątkowych i osobistych”, a w analizowanym piśmie jest powołanie się na inny art. k.k.

  10. zobaczymy? – już zobaczyliśmy! prokuratura nie musi nic więcej wyjaśniać nie musi także nic uzasadniać

    • Tylko Rejonowa, póki co. Jeszcze w tym tygodniu wniosek do Okręgowej. Potem Apelacyjna – ta już w Katowicach. I dodam, że w tym momencie sprawa z całą pewnością kwalifikuje się do przedstawienia Prokuratorowi Generalnemu. Jak napisałem – dodatkowe informacje jutro.

      • Niestety bardzo naiwne jest myślenie, że ktoś inny „wyżej” będzie wnikliwie analizował i rozpatrywał załączony do zawiadomienia materiał dowodowy oraz merytoryczne argumenty. W piśmie zawarty jest krótki zwrot „odmówiono wszczęcia dochodzenia” bez jakiegokolwiek merytorycznego, rzeczowego uzasadnienia, np. ze względu na brak znamion czynu zabronionego, lub z uwagi na fakt, że nie doszło do złamania prawa. Należy POdziwiać zręczność wypowiedzi ze strony prokuratury.

        • Prokuraturze daje taką możliwość polskie prawo. Nie jestem stroną – przysługuje mi tylko zawiadomienie, bez uzasadnienia. Inna sprawa, że złożę wniosek o udostępnienie treści Postanowienia Prokuratury.

      • A może ta odmowa, to z powodu zawalenia w/w prokuratury zawiadomieniami w ciągu pierwszych 20 dni tego roku, na co wskazuje nr. sygn. akt?;)
        Na poważnie: proszę się zastanowić czy nie lepiej z powodu tej odmowy nie skierować od razu Pańskiego pakietu w sprawie bezpośrednio do prokuratury generalnej? Zawiadomienie Pana zostanie tam zarejestrowane, i będzie z urzędu monitorowane i na pewno wróci raz jeszcze wschodniej-prokuratury. Zaoszczędzi Pan w ten sposób sporo czasu, i znacznie szybciej dowiemy się czy ten interesujący art.kk z przynależnymi paragrafami, jest skuteczny również wobec „nieudacznych prominentów”, czy raczej parasolem, na co wskazuje ta odmowa, którą obecnie doświadczamy?

  11. Spisek przeciwko społeczeństwu trwa. Starają się go ukywac coraz bardziej nieporadnie. Igranie z siłą ludzi wepchniętych na skraj ubóstwa, rozpaczy i beznadziei może doprowadzić do tragedii. Tempus fugit. Nie takich „kozaków” jak cieniasy z UM historia rozliczyła okrutnie. Wrzód brzmieje. Potrzebny już chirurg z lancetem. Pan Redaktor zdolny, dokona pierwszego cięcia.

  12. cytat….W poniedziałek dwoje starszych uczestników demonstracji w Sarajewie trzymało transparent z napisem informującym, że miesięczna płaca polityka jest równa czterem latom przeciętnej emerytury. Były też transparenty z napisami: „Okradacie nas od 20 lat, ale teraz już z tym koniec” oraz „Sądy i policja chronią władze”.

    Co za bzdety..
    Prezes Małysz z PRUiM (Trzy w Jednym) zarabia 458000zł rocznie dzieląc to przez średnią krajową (wirtualną)3708 zł otrzymujemy 123 miesiące płacy średniej jednego pracownika. Jego pracownik harować musi na taką płacę ponad 10 lat.
    Jest tego 38200zl miesięcznie . Niesamowite prawda?
    Jak to możliwe ? Prawda?
    Kto na to zezwala ?Prawda?

    PRAWO KADUKA a co najciekawsze to nie bośniacki polityk tylko lokalny Prezes spółki Miasta Sukcesu Gliwice pod okiem …..

    To są ogromne pieniądze zatem Sądy i Policja w Bośni i Hercegowinie chroni władze..

  13. władza jest najważniejsza | 11 lutego 2014 at 10:27 am | Odpowiedz

    Można przyjąć, że sprawdza się jeden ze scenariuszy nakreślony wcześniej przez czytelnika – prezydent się jeszcze bardziej umocni, jak również udowodni wszystkim, że kryształowe laury umiejętności i kompetencji są mu należne, a red. Jezierski kolejny raz próbował go jedynie bezpodstawnie oskarżać, podważając jego nieskazitelną uczciwość, autorytet, wiarygodność. W rezultacie czego Z.F. będzie triumfował i miał zapewnioną na bank następną kadencję w glorii i chwale niepokonanego zwycięzcy, cieszącego się POwszechnym szacunkiem i POważaniem
    https://gliwice.eu/aktualnosci/zycie-i-styl/prezydent-gliwic-nagrodzony-w-zabrzu
    Tak wielmożni się nagradzają we własnym gronie, brylują na salonach i śmieją się z naiwnego społeczeństwa, ha, ha, ha.

    • Pozwolę się nie zgodzić z powyższa prognozą. „Bezpodstawnie oskarżyć” – Pan/pani wybaczy. Podstawy stawianych oskarżeń są i to twarde i niezbite. Arytmetyka jasna i prosta. A prawa wstecz nie zmienia sie, o czym też wszyscy raczej wiedzą. Pan Jezierski już dawno jest zwycięzcą, a pan Frankiewicz dawno przegranym.

      • władza jest najważniejsza | 11 lutego 2014 at 6:05 pm | Odpowiedz

        W polskim systemie prawnym to niezależna prokuratura dokonuje oceny podstaw zawiadomienia o przestępstwie podejmując decyzję o wszczęciu śledztwa, a następnie po zebraniu materiału dowodowego jeśli uznaje to za zasadne, wówczas stawia oskarżonemu zarzuty i kieruję sprawę do niezawisłego sądu. W obiektywnej ocenie osoba, w stosunku do zachowania której skierowano zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, w sytuacji gdy prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa, może się czuć jako bezpodstawnie oskarżana. Nie liczy się to, jakie są podstawy i merytoryczne argumenty dla stawianych tez, lecz liczy się zdanie prokuratury, a przede wszystkim sądu. W ten sposób funkcjonuje wymiar sprawiedliwości – takie są bezsporne fakty – niezależnie od tego, jaką ocenę działalności organów państwa ma opinia publiczna (społeczeństwo).
        Odnośnie ocennego sformułowania Zawiszy na temat podziału na kategorię „zwycięzcy” i „przegranego”, zawsze będzie ono nacechowane dużą dozą subiektywizmu (zależnie od przyjętych kryteriów, a w szczególności od tego, kto wyraża swoje sądy wartościujące). Nie można jednakże zaprzeczać oczywistym i potwierdzonym faktom. Jest w Gliwicach znana osoba, która próbowała przedstawiać społeczeństwu nową arytmetykę i sposób myślenia, według którego prezydent przegrał referendum, co jest próbą podważania elementarnej logiki i obiektywnego postrzegania rzeczywistości.
        Osobiście uważam, że red. Dariusz Jezierski bardzo wyraźnie wyjaśnił powody swojego działania, iż postępuje zgodnie ze swoim sumieniem i w imię przestrzegania określonych wartości, a więc nie jest to dla niego osobisty pojedynek personalny (chociaż niewątpliwe tak jest przez wielu postrzegany) lecz jest to walka z „systemem zła”. W tej nierównej „walce o sprawiedliwość” (cyt. za D.J) po jednej stronie jest samotny „dziennikarz obywatelski” (bez zaplecza i wsparcia znaczącej grupy środowiskowej, opiniotwórczej), a naprzeciw ma całą biurokratyczną machinę organów państwa.
        Na koniec chce powiedzieć, że weryfikatorem trafności (lub też nie) nakreślonych wcześniej scenariuszy rozwoju wydarzeń będzie rzeczywistość, która w najbliższym czasie przyniesie stosowne rozstrzygnięcie. Na chwilę obecną wydarzenia dobitnie potwierdzają pierwszy scenariusz.

        • można przypuszczać, że ZF na 100% wystartuje w tegorocznych wyborach samorządowych zarówno jako kandydat na prezydenta miasta i jednocześnie do sejmiku wojewódzkiego, podobnie jak wiele jego współpracowników z UM znajdzie się na czołowych miejscach list wyborczych. Do rady będzie nadal KdGZF, a do sejmiku będzie wspólna lista POlska Razem GOwina, proszę za 8 miesięcy zweryfikować nakreślony scenariusz

        • Sporo pisania w celu wyjasnienia znanego. PROGNOZA i raczej osobiste odczucia, tyle w poważnym temacie zaoferowałeś drogi adwersarzu. „Na koniec chce powiedzieć, że weryfikatorem trafności (lub też nie) nakreślonych wcześniej scenariuszy rozwoju wydarzeń będzie rzeczywistość, która w najbliższym czasie przyniesie stosowne rozstrzygnięcie. Na chwilę obecną wydarzenia dobitnie potwierdzają pierwszy scenariusz. „. Ble, ble, ble… Bardzo osobista refleksja, wróż Maciej też działa podobnie. „chwila obecna” minęła z czasem wpisu. 🙂

      • Mirella Czajkowska-Turek | 13 lutego 2014 at 8:38 am | Odpowiedz

        Pozwolę sobie dodać- gdyby redaktor Jezierski nie miał racji, dawno miałby już conajmniej 3 sprawy w sądzie.

  14. Prokuratura Rejonowa tym razem nie widziała potrzeby ujawniania jaki funkcjonariusz publiczny podjął decyzję „o odmowie wszczęcia dochodzenia”, aby nie było w tej sprawie niepotrzebnych komentarzy, jak również nie uznano za wskazane, aby podawać przyczyny i podstawy prawne dla wydanego postanowienia.

Leave a comment

Your email address will not be published.


*