Prorocze zdjęcie

2 komentarze

Wpadła mi w ręce niezwykła gazeta sprzed wielu lat. Pożółkły papier można jeszcze bez trudu odczytać. Archiwalny egzemplarz „Czerwonego Sztandaru” – polskojęzycznego organu prasowego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Litwy – ma sensacyjną wartość historyczną. Współczesna lektura wydanego w Wilnie dziennika, opatrzonego datą 4 marca 1981 roku, może naprawdę dostarczyć ciekawych spostrzeżeń.

Na pierwszej stronie gazety zamieszczono fotografie osób, które wybrano do najwyższego organu władzy w ówczesnym państwie sowieckim – Biura Politycznego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Sowieckiego. W składzie tego 14-osobowego gremium znaleźli się wpływowi dygnitarze komunistyczni.

archiwalna-gazeta-z-4-marca-1981-r-1

Fotograficzną galerię otwiera zdjęcie Leonida Breżniewa, ówczesnego przywódcy sowieckiej partii. Obok widnieją portrety trzech innych dostojników – Jurija Andropowa, Konstantina Czernienki i Michaiła Gorbaczowa.

„Czerwony Sztandar” sprzed 35 lat okazał się proroczy. Los sprawił, że uszeregowani obok siebie partyjni działacze rządzili potem Związkiem Sowieckim w takiej właśnie fotograficznej kolejności.

Geriatryczny gabinet

Ale przecież w marcu 1981 roku (gdy drukowano litewską gazetę) nikt nie mógł przewidzieć, że Breżniew umrze w wieku 76 lat w listopadzie roku następnego, a na jego miejscu pojawi się 68-letni Andropow, który po dwóch latach sprawowania władzy również odejdzie z tego świata.

Nikomu zapewne nie przyszło też w 1981 roku do głowy, że następcą Andropowa zostanie z kolei Czernienko, który po zaledwie 13-miesięcznych rządach także wyzionie ducha w podeszłym wieku 74 lat. Kto w ogóle mógł w tamtym okresie przypuszczać, że w marcu 1985 roku przejmie wreszcie władzę w państwie 54-letni Gorbaczow (młodzieniaszek w sowieckich realiach), którego zdjęcie w wileńskiej gazecie znajdowało się dopiero na czwartym miejscu? A jednak tak się właśnie stało…

archiwalna-gazeta-z-4-marca-1981-r-2

Historia spłatała prawdziwego figla. Kolejność zdjęć na łamach litewskiej prasy przesądziła o chronologii rządów w Związku Sowieckim, który – dodajmy jeszcze – po upływie 10 lat od wydrukowania gazety przestał w ogóle istnieć.

Jaki stąd wypływa wniosek? Pod żadnym pozorem nie wolno bagatelizować zdjęć prasowych oraz filmowych ujęć z telewizyjnych relacji przedstawiających przebieg publicznych ceremonii i zgromadzeń. Należy zwracać baczną uwagę, kto gdzie siedzi na oficjalnych zebraniach i spotkaniach, bo kolejność uszeregowania dygnitarzy i żądnych sławy celebrytów nigdy nie jest przypadkowa.

Intrygujący kadr filmowy

Warto więc przyjrzeć się wymownej stop-klatce z filmiku dostępnego na stronie internetowej Urzędu Miejskiego. Kamerzysta uwiecznił piątkę gliwickich prominentów, którzy wzięli udział w październikowej imprezie pod nazwą „TEACHER’S DAY” (w urzędowej nomenklaturze zwie się to obchodami Dnia Edukacji Narodowej).

W pierwszym rzędzie krzeseł ustawionych na widowni zasiedli od lewej: Krystian Tomala – wiceprezydent miasta, Marta Golbik – posłanka na Sejm RP, Krystyna Sowa – radna Rady Miasta, Zygmunt Frankiewicz – długoletni prezydent Gliwic oraz Mariusz Kucharz – szef jednego z wydziałów w magistracie.

Za dwa lata odbędą się wybory samorządowe, które wyłonią kolejnego włodarza Gliwic. Czyżby na prezydenckim stołku mogła wtedy wylądować jedna z osób widniejących w tym kadrze filmowym? 

Zbigniew Lubowski

2 Comments on "Prorocze zdjęcie"

  1. … o żesz, Drogi Panie Zbigniewie … prowokujesz mnie Pan, a moją wrodzoną, a może starczą już złośliwość, szczególnie. Popełniłem byłem w tej materii tekścik, w którym zasady tej gry wyjaśniałem, więc konsekwentnym będąc wskazałbym zwycięzcę, ale tego nie zrobię bo nie wiem czy "mój gracz" zechce zagrać. Co do reszty tej czelodki to … "brunetki, blondynki ja wszystkie was dziewczynki … i tak dalej i tak dalej ", choć rączunie mają poskładane "pijarosko" to jednak … sam Pan wiesz … blondyneczka siedzi niejako z wyczuciem, a brunetka … powiedzmy "bogato" … nie po siedzeniu jednakowoż oceniać się je będzie – na szczęscie. Dwa skrajne typy, to na BOR-owców raczej wyglądają z łbami stosownie i na krótko podjebanymi. Ten z lewej praktykujacy w wierze jest pewnie, co po rączętach widać, złożonych wg instrukcji, ten po prawej to z kolei na intelektualistę pozuje i udowodnić chce, że czytać umie, albo też dla niepoznaki jakiej – BOR to BOR … sam Pan zatem widzisz, że … choc z drugiej strony, zauważyłeś Pan, że to z okazji  „TEACHER’S DAY”, więc … a tak ogólnie – to te zdjęcia z litewskiej gazety bardziej mi sie podobają, jak gdyby …

  2. A ten cham jak zwykle siedzi z rozkraczonymu nogami. Wietrzy sie?

Leave a comment

Your email address will not be published.


*