PRUiM – ucieczka przez połączenie

W poprzednim artykule (http://info-poster.eu/pruim-pozbywa-sie-corki/) zaprezentowałem plan połączenia spółek córek PRUiM SA (PRUiM-BET i PRUiM-MOSTY) w drodze przejęcia tej pierwszej przez drugą. Przytoczyłem też fragment protokołu posiedzenia komisji Rady Miejskiej, w którym prezes PRUiM SA Henryk Małysz przekonywał radnych (!), że właśnie takie małe podmioty są najbardziej praktycznym i ekonomicznym sposobem prowadzenia podobnej działalności. Ponieważ słowa te kierował do radnych trudno zakładać, że nie odpowiadały one prawdzie. Tymczasem kilka miesięcy później… zaskakująca fuzja.

 logo

Na wstępie należy wyraźnie podkreślić, że oto mamy kolejny raz potwierdzony i niepodważalny dowód na to, że podawane przeze mnie przypadki rażącego naruszenia prawa jak najbardziej miały miejsce i od kilku miesięcy w PRUiM SA i spółkach zależnych podejmowane są tyleż rozpaczliwe, co całkowicie nieudolne próby naprawienia sytuacji. Oczywiście na tyle, na ile się da, bez rozgłosu. Niestety dla niekompetentnych zarządów i rad nadzorczych z całą pewnością ja sam mam interes zupełnie przeciwstawny i reprezentując dobrze pojęty interes mieszkańców miasta, konsekwentnie będę dążył nie tylko do ujawnienia wszystkich działań, czasem o charakterze kombinacji, ale również do ukarania wszystkich osób winnych całkowitej prawnej samowolce we wspomnianych spółkach.

Trzeba przypomnieć, że już 2 stycznia tego roku w artykule http://info-poster.eu/rada-nadzorcza-pruim-naruszyla-prawo-jarzebowski-golbik-i-goral-biora-kase-bezprawnie/ (namawiam do lektury!) poinformowałem o bezprecedensowym – po miesiącach badania zagadnienia i szukania analogii w innych polskich spółkach mogę tak stwierdzić z całą pewnością – przypadku naruszenia obowiązującego prawa i zapisania w Statucie PRUiM SA (!) zamiast narzuconej prawem w przypadku jednoosobowej spółki z udziałem gminy 3 letniej kadencji rady nadzorczej, kadencji 5 letniej. Wiele na to wskazuje, że to jedyny taki przypadek w skali kraju i nic dziwnego, że niesie ze sobą pewne prawne problemy, które koniecznie rozwiązać należy, a o których wspomnę dalej. Pewne jest jedno – to prawdziwa, bezdyskusyjna kompromitacja zarówno zarządu PRUiM SA, jak i jego rady nadzorczej, do której obowiązków należy kontrolowanie bieżącej działalności spółki w każdym obszarze, przede wszystkim pod względem legalności, rzetelności i gospodarności podejmowanych działań. Wypada również żałować, że totalną nieznajomością przepisów prawa wykazał się pierwszy wiceprezydent Piotr Wieczorek, który występując z ramienia właściciela i pełniąc rolę jednoosobowego Walnego Zgromadzenia jest bezpośrednio odpowiedzialny za przygotowanie i zgłoszenie do Sądu Rejestrowego statutu, zawierającego taki ewidentny błąd. Nie wspomnę tu o Wydziale Nadzoru Właścicielskiego i najwyraźniej nierozumiejącym co się wokół niego dzieje jego naczelniku – Kamilu Jany.

Trudno się dziwić, że reakcja spółki była tyleż błyskawiczna, co… cicha. Już 7 stycznia 2013r., a zatem kilka dni po wspomnianej wyżej publikacji, zebrało się Nadzwyczajne (!!! – ciekawe dlaczego) Walne Zgromadzenie, którego porządek obrad obejmował dwie sprawy: zmiany w statucie i zmiany w radzie nadzorczej. W tej pierwszej sprawie Walne Zgromadzenie miało za zadanie dokonać w statucie spółki tylko jednej zmiany. Uchwała nr 1 w paragrafie 1 stanowi: W par. 24 ust. 1 zdanie pierwsze otrzymuje brzmienie: Rada Nadzorcza liczy 3 (trzech) członków powoływanych na okres wspólnej kadencji trwającej 3 (trzy) lata.

I o to chodzi, chciałoby się powiedzieć. Wykonywany przeze mnie społecznie audyt jak widać przynosi skutki. Potrzeba tylko konsekwencji i cierpliwości. Trzeba jednak zadać w tym miejscu bardzo ważne pytanie: za co biorą ogromne pieniądze Ci wszyscy urzędnicy w UM Gliwice oraz radcy prawni, opłacani z pieniędzy podatników, jaką wiedzą i kwalifikacjami się wykazują członkowie Komisji Rewizyjnej i pozostali radni, skoro nikt przez tyle lat nie zwrócił na to uwagi, a po moich publikacjach, sprawa została niezwłocznie dostrzeżona! Co więcej, nikt z urzędników UM jak również z Rady Miejskiej nie miał cywilnej odwagi powiedzieć: przepraszamy za błąd i nasze niedopatrzenie, jednocześnie dziękujemy za podpowiedź!

W przypadku drugiej sprawy, którą zajmowało się na posiedzeniu Walne Zgromadzenie, kolejny raz potwierdziło się według jakiego klucza wyznacza się członków rad nadzorczych spółek komunalnych w Gliwicach. Oto bowiem całkowicie skompromitowana rada nadzorcza, która o blisko dwa lata za długo pełniła swoją funkcję (kadencja rady w tego rodzaju spółkach zgodnie z prawem trwa 3 lata, a więc bez prawnego umocowania i bezprawnie pobierała w związku z tym wynagrodzenie), została uznana przez tego samego Piotra Wieczorka, występującego w imieniu jedynego akcjonariusza (Gminy Gliwice) za na tyle wiarygodną i kompetentną, żeby na tym samym Walnym Zgromadzeniu kolejnymi uchwałami najpierw odwołać każdego z jej członków a potem ponownie powołać na uprzednio zajmowane stanowisko. Bez wątpienia taka pokerowa zagrywka musi skłaniać do refleksji, zwłaszcza, że na oficjalnej stronie internetowej spółki PRUiM SA informacje na ten temat nie zostały podane. Brak jest zatwierdzonej i obowiązującej wersji statutu z wprowadzonymi zmianami. Może być to zatem uznanie jako przejaw utajniania przed mieszkańcami ważnych informacji. A przecież Prezydent Frankiewicz deklarował przejrzystość w BIP, a Gmina Gliwice realizuje projekt MAIC… dotyczący właśnie BIP!

Ocenę etyczną i interpretację rzeczywistych intencji władz miasta pozostawiam czytelnikom. Koniecznie jednak trzeba przypomnieć nazwiska członków rady nadzorczej, o których powinno zrobić się głośno, jeśli potwierdzi się, że ich przypadek jest jedynym. Nie wiem czy bardziej wypada nam się wstydzić niekompetencji Janiny Góral, Jerzego Golbika i Marka Jarzębowskiego, czy cynizmu Piotra Wieczorka, wyznaczającego ich do rady ponownie.

Nie wolno jednak przy tym wszystkim zapomnieć, że ktoś daje przyzwolenie dla takich działań i decyzji podejmowanych przez Piotra Wieczorka. Tą osobą jest sam prezydent Zygmunt Frankiewicz.

Wspominałem o pewnym problemie prawnym, który wyartykułuję przy okazji w skardze do wojewody śląskiego na działania jego nadzoru prawnego, oraz przedstawię sądowi rejestrowemu. Ze względu na to, że nie zdarzył się chyba jeszcze przypadek wpisania w statut niezgodnej z prawem 5 letniej kadencji w spółce tego typu, nie było również przypadku jej przekroczenia o 2 lata i pobierania z tego tytułu wynagrodzenia. Gdyby nad takim faktem miało się przejść do porządku dziennego i obdarować członków RN kolejną kadencją w nagrodę, wówczas zapisy ustawy byłyby nic nie znaczącymi zdaniami i nic w zasadzie nie stałoby na przeszkodzie w stosowaniu podobnych praktyk przez inne podmioty.

Odnosząc się do bieżących wydarzeń w związku z planem połączenia spółek zależnych PRUiM SA, koniecznie trzeba przypomnieć kwestie, które w pierwszej kolejności bezwzględnie wymagają rozstrzygnięcia:

  • Mamy do czynienia z brakiem pociągnięcia do odpowiedzialności organu, który wyznaczał daną osobę tj. Henryka Małysza do rad nadzorczych: decyzje konkretnej osoby działającej w jego imieniu.
  • Pozostaje do wyjaśnienia kwestia odpowiedzialności służbowej osoby z UM wiceprezydenta Piotra Wieczorka, który z upoważnienia organu wykonawczego gminy wykonuje funkcje nadzoru właścicielskiego wobec spółki PRUiM S.A i ma to w zakresie obowiązków zgodnie z obowiązującym regulaminem.
  • Pozostaje do wyjaśnienia kwestia kontroli i nadzoru ze strony organu wykonawczego gminy nad działaniami podległych urzędników.
  • Pozostaje do wyjaśnienia, kto przyjmował i analizował oświadczenia majątkowe prezesa Henryka Małysza, z których jednoznacznie wynikało, że w tylu radach jednocześnie zasiada.
  • Pozostaje do ustalenia i wyjaśnienia kwestia przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, na podstawie analizy stosownych dokumentów, po wystąpieniu o ich udostępnienie.
  • Należy się zastanowić, jaka była reakcja osób w UM Gliwice i RM, które wcześniej zostały skutecznie poinformowane o tych wszystkich sprawach oraz jakie podjęły w tej sprawie działania.

Trzeba raz jeszcze przypomnieć i doprecyzować, że wszystkie te zagadnienia w całej rozciągłości znajdują się w obszarze będącym w gestii Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej, której zadaniem jest nadzór i kontrola działań Prezydenta.

Pora przedstawić rzeczywisty powód tak zaskakującej, arbitralnej (trzeba to koniecznie podkreślić) decyzji Henryka Małysza (reprezentuje wszak na Walnym Zgromadzeniu spółek zależnych jedynego akcjonariusza, czyli PRUiM SA). Otóż w obliczu potwierdzonego przez nadzór prawny wojewody przypadku złamania ustawy „kominowej” i JESZCZE niepotwierdzonego złamania ustawy „korupcyjnej” w spółkach zależnych (przygotowywana skarga) takie rozwiązanie stało się zdaniem zarządu spółki najlepsze. Rzecz w tym, że podmiot, który powstanie z fuzji będzie miał na nowo napisany statut i ukonstytuowane zarząd i organ nadzoru. Mówiąc „po ludzku” – zacznie z czystą kartą. Czy nie jest to ewidentna próba przykrycia w ten sposób nierozliczonych spraw? Czy w kontekście przedstawianych przez Info-Poster faktów oraz gorzej niż miernych wyników obu spółek zależnych, odejście od badania spółek przez biegłych nie jest symptomatyczny?

Cóż, po wnikliwej analizie faktów i odpowiednich aktów prawnych mogę już teraz stwierdzić, że zarząd PRUiM SA czeka w tym przypadku ogromna niespodzianka. Jednocześnie deklaruję dobrą wolę zwrócenia uwagi na poważne mankamenty prawne, które stoją na drodze do zamierzonej fuzji. Jej przeprowadzenie bez ich usunięcia będzie skutkowało prawie na pewno orzeczeniem nieważności tego aktu.

Cokolwiek jednak próbuje się teraz na szybko zaradzić, często jeszcze pogarszając sytuację, nie zmieni to faktu, że sankcje dla spółek związane z łamaniem przepisów ustawy z dnia 3.03.2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, zostały określone w art. 14:
„Art. 14. 1. Za nieprzestrzeganie przepisów ustawy organy nadzorcze jednostek organizacyjnych wymienionych w art. 1 pkt 2-7 ulegają rozwiązaniu z mocy prawa.
2. Właściwy organ nie może powołać osób, które pełniły funkcje w organach rozwiązanych w trybie ust. 1, na następną kadencję jako przedstawicieli Skarbu Państwa lub jednostki samorządu terytorialnego do organów, o których mowa w art. 2 pkt 7″.
Dla wyjaśnienia powagi analizowanych przypadków, warto zwrócić uwagę, że następna kwestia dotyczy nienależnie pobieranych wynagrodzeń przez osoby zasiadające w 2 radach nadzorczych spółek objętych ustawą kominową oraz odpowiedzialności z tytułu przekroczenia uprawnień, jak w porównywalnym przypadku
http://walbrzych.naszemiasto.pl/artykul/1916884,do-sadu-trafil-akt-oskarzenia-przeciwko-piotrowi,id,t.html

Dariusz Jezierski

4 Comments on "PRUiM – ucieczka przez połączenie"

  1. Należy przy tym zauważyć, że osoby, która już wcześniej zasiadała w jednej radzie nadzorczej spółki objętej ustawą kominową, nie można skutecznie wyznaczyć do drugiej spółki, do której mają zastosowanie przepisy cytowanej ustawy.

  2. Projekt systemowy w ramach działania 5.2. PO KL, podstawowe standardy!
    „Zgodnie z zasadą fachowości, w instytucjach lokalnych zadania realizowane są przez osoby kompetentne, potrafiące w efektywny sposób wykorzystać istniejące zasoby dla realizacji celów
    publicznych oraz coraz lepszej obsługi mieszkańców.
    Samorząd prowadzi politykę naboru i oceny pracy pracowników w oparciu o kryterium fachowości i zaangażowania w pracę. Zgodnie z zasadą partycypacji społecznej władze samorządowe systematycznie prowadzą działania na rzecz podniesienia świadomości społeczności lokalnej w zakresie etyki w życiu publicznym oraz pomagają w tworzeniu organizacji wspierających społeczność lokalną w pełnieniu roli nadzorczej i kontrolnej w tych obszarach”.

  3. Pytanie – jeśli PRUiM SA przez ok. dwa lata miał defekt w postaci nieważności istotnego organu spółki jakim jest rada nadzorcza, to czy miał prawo do zaciągania rozmaitych zobowiązań w tym okresie i w ogóle do prowadzenia działalności?

  4. GOGOL PRZEJAZDEM | 16 lipca 2013 at 5:10 pm | Odpowiedz

    „…PRUiM – ucieczka przez połączenie…”
    Ja tylko chcę powiedzieć, że po takim „walnym zgromadzeniu”- dawno ,dawno temu-
    też musiała nastąpić „zaskakująca fuzja”.
    I narodził się GOGOL PRZEJAZDEM.
    Jak widać historia się powtarza.
    Nie wiem ,czy to dobrze ,czy źle dla Prezydenta i Rady ?
    A może na to już nie ma Rady ???
    Tak ,czy owak wypić można .
    A młodej parze życzymy – wszystkiego najlepszego, na nowej….drodze !
    MIESZKAŃCY
    ***********************************
    GOGOL PRZEJAZDEM
    http://www.emotka.pl/emotikony/klasyczne/0529.gif
    NIC JUŻ NIE BĘDZIE TAKIE JAK BYŁO…

Leave a comment

Your email address will not be published.


*